Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Isadora7']Ludziska nie chcę za dużo obiecać ale rysuje się opcja miejsca w domu tymczasowym (sprawdzonym) w Warszawie. Ale potrzebne byłyby deklaracje na pomoc w utrzymaniu. W domu są 3 inne psiaki i koty. I na zwrot za benzynę, DT pojechałby ewentualnie po psa. Czy są chętni?



trafilam do Was z fb. Mam nadzieje,ze ten dt w Wawie wypali, jakie koszty transportu? doloze grosza .

  • Replies 713
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

taks napisał(a):
benzynę pokryję w całości
na stałe deklaracje sie niestety nie piszę - za duzo juz ich mam a sytuacja finansowa zmienna jak pogoda tej wiosny


Dzieki serdeczne.

Potrzebuje telefon do Agaty i umawiac będziemy jutrzejszy przyjazd po psa PIIIILNE. Kujemy zelazo póki gorące. Domek awaryjny ćwiczony na jamnikach, ale będzie na spokojnie czas czegoś szukać.

Agata!!!!!! podaje Ci mój numer na priva.

Posted (edited)

Isadora, Agata nie ma dostępu do internetu. Rzomawialam z nią jest roztrzęsiona. Toyota nie odbiera od niej telefonów.

Priorytetem jest zabranie psa najpóźniej do jutra. Pamiętajcie, że Agata nie jest sama. Mieszka z rodziną, która ma decydujący wpływ na to co się w domu dzieje.
Toyota, z całym szacunkiem, Agata nie ma gdzie kupić klatki, nie ma samochodu, jest z małymi dziećmi w domu i szczerze mówiąc przy absolutnym braku zgody rodziny na pobyt psa u nich, nic tu nie pomoże. Jeśłi ten DT nie wypali, to raczej Ty będziesz musiała go wziąć do klatki. U Agaty in zostać nie może.

Zaraz podam Isadorze telefon do Agaty. Proszę zadzwoń do niej zaraz...

Edited by Ewa Marta
Posted

Okazuje się, że ten DT jest już nieaktualny. Rozmawiałam z Agatą. Pies jest zamknięty w chlewiku, bo Agata ma absolutny zakaz wprowadzenia psa do domu:-( Nie wiem, czy uda jej się go wyprowadzić na spacer, postara się wyrwać z domu. Psiak ma jedzenie i wodę.

A ja pozwolę sobie tylko na jedną uwagę... Dla psa o nieznanych reakcjach na dzieci, czy inne zwierzęta powinno się raczej szukać domu doświadczonego, który umie sobie radzić z agresją psa. Agata do tej pory miała 2 tymczasy, nadal się uczyła jak postępować z psami, ale nikt jej zdaje się o doświadczenie nie pytał. Tu zdaje się najważniejsze było, żeby wyciągnąć psa, wszystko jedno gdzie:-( No więc wyszło, jak wyszło... Musicie go zabrać, bo Agata nie ma wpływu na to, co zrobi rodzina. Przykre, że w rezultacie ucierpi najbardziej pies:-(

Posted

Na fb nie ma żadnego nr telefonu do hotelu.

Pies nie jest ode mnie, tylko ze schronu. Każdy bierze psa na DT na własną odpowiedzialność. Również ja mam problem z agresywnym do dziecka tymczasem w typie ON-ka i nie mam komu złożyć reklamacji. Pies jest z ulicy, podobnie jak Gacek.


Rozmawiałam dzisiaj ponownie ze schroniskiem i mogę oddać psa najpóźniej do niedzieli i zostanie on uśpiony.


Nie wezmę Gacka do domu, bo mam już 8 psów przygarniętych z ulicy w dwupokojowym mieszkaniu i kota w łazience, którego psy nie tolerują. Również mam dziecko i dopiero wróciłam z pracy do domu, więc nie miałam jak odebrać telefonu STACJONARNEGO.

Posted

toyota napisał(a):
Na fb nie ma żadnego nr telefonu do hotelu.

Pies nie jest ode mnie, tylko ze schronu. Każdy bierze psa na DT na własną odpowiedzialność. Również ja mam problem z agresywnym do dziecka tymczasem w typie ON-ka i nie mam komu złożyć reklamacji. Pies jest z ulicy, podobnie jak Gacek.




Toyota, napisałam w skrócie, że pies jest od Ciebie, ale wiem doskonale skąd faktycznie Gacek przyjechał...
Tymczasuję psiaki i nigdy nie wiem, na jaki egzemplarz trafię - jeszcze nie było takiego, który by przerósł moje możliwości, ale pewnie wszystko przede mną.
Zastanawiałam się, czy nie przejąć Gacka od Agaty, ale też mam dziecko i świadomie nie zaryzykuję niestety...

Posted

a czy nie można w pierwszym miesiącu załatwić mu pbytu w hoteliku w pobliżu Mławy lub Wrszawy
ja ze swej strony gotowa jestem zadeklarować kwotę 50 zł
myslę , że przez miesiac znajdzie się jakiś d/s
jak on musi teraz cierpieć w ciemnym chlewiku sam
pani agata powinna się dobrze zastanowić nad braniem małych piesków do domu w którym ma małe dzieci do 2 lat
i jej życie uzależnine jest od decyzji osób trzecich

Posted (edited)

Roszpunka napisał(a):
Ewo Marto, Agata dostała psa od Toyoty, nie od Taygi...

Co do Twojej drugiej wypowiedzi, to niestety się zgadzam.


Dziękuję za korektę Roszpunko. Przepraszam Taygę i Toyotę... Poprawiłam już w postach nicki, żeby nie mieszać. Jestem dzisiaj padnięta, od wczoraj rozliczam wielki bazarek i już mi sie nicki mylą:-(

Toyota, ja wiem, że chciałaś jak najlepiej i że być może uważasz, że DT bierze psa na własną odpowiedzialność. Ale każdy pies oddany na DT ma jakiegoś prawnego opiekuna. Być może nie porozumiałyście się z Agatą właściwie. Ona oferowała wcześniej DT, ale pod warunkiem opieki nad psem jeszcze kogoś. Tak pojechała do niej pierwsza sunia, o którą ją poprosiłam i w zasadzie wszystkie decyzje i zakupy były ustalane z osobami odpowiedzialnymi za sunię. Podobnie było w drugim przypadku, kiedy do Agaty pojechał cudem znaleziony po wyrzuceniu z DS Sylwuś... Sądzę, że Agata była pewna, że na takich samych zasadach bierze trzeciego psa, że będzie miała opiekę i wsparcie. To młoda dziewczyna, która mieszkając z rodziną i małymi dziećmu MUSI stosować się do ich decyzji.
Nie jestem tu stroną, nie mnie oceniać kogokolwiek. Jest mi strasznie przykro, że wszystko wskazuje na to, że pies wróci do schroniska, gdzie zostanie uśpiony:-( Może jednak uda sie go zabrać od Agaty i umieścić awaryjnie w jakims kojcu?

Edited by Ewa Marta
Posted

A ja jestem zbulwersowany podejściem schronu. Nie przypominam sobie bowiem, aby przed zabraniem Gacka, była mowa o jego uśpieniu. A co takiego stało się z psiakiem przez te kilka dni, że teoretycznie miałby zostać uśpiony. Przecież jego psychika nie wywróciła się o 180 st. z dnia na dzień. Skoro więc wcześniej nie było o tym mowy, to dlaczego raptem teraz?
Domyślam się jednak, że Toyota przedstawiła go jako agresora, tłumacząc w ten sposób jego potencjalny zwrot do schronu.
Myślę też o innym, awaryjnym wyjściu, tzn. oddaniu go do innego schronu o dobrej opinii, na czas znalezienia innego DT. Szczerze mówiąc, nie przypuszczałem, że kiedykolwiek napiszę coś podobnego, ale my na pewno nie możemy go przyjąć do siebie.

Posted (edited)

Dokładnie tak. Pies został adoptowany ze schronu i u nas nie ma możliwości, żeby schron przyjął psa od prywatnego właściciela. Po prostu UM nie zapłaci za pobyt takiego psa.

W uzasadnionych wypadkach można adoptowanego psa zwrócić w ciągu 7 dni. Kilkanaście psów wyjechało dzieki mnie ze schronu do DT i nigdy nie "przerabiałam" takiej sytuacji, więc powiedziałam szczerze, że Gacek stwarza problemy, jest nieprzewidywalny w kontakcie z dziećmi i być może będę musiała go przywieźć z powrotem. Nie sądziłam, że takie będzie ich stanowisko. Nie jest to jakaś złośliwość z ich strony. Uważają, że jeśli pies gryzie nie może zostać wydany do adopcji.

Czy do innego schronu przyjmą psa, który ma właściciela ? Pies ma czip, więc nie ma możliwości, aby to ukryć.



Ja się bardzo źle czuję w tej sytuacji. W końcu ucierpiało niewinne dziecko...Naprawdę nie przyszło mi do głowy, aby robić ankietę przedadopcyjną DT i sprawdzać jego kompetencje. Owszem miałam świadomość tego, że Agata jest uczciwą i dobrą osobą, bo pobieżnie czytałam wątek Sylwka, poza tym sama zawiozłam tam psa i mogłam się zorientować, że krzywda mu się tam nie stanie. Z wieloma osobami miałam okazję współpracować i już kilkadziesiąt psów dzięki temu udało się uratować.

Edited by toyota
Posted

toyota napisał(a):
(...)powiedziałam szczerze, że Gacek stwarza problemy, jest nieprzewidywalny w kontakcie z dziećmi i być może będę musiała go przywieźć z powrotem. Nie sądziłam, że takie będzie ich stanowisko. Nie jest to jakaś złośliwość z ich strony. Uważają, że jeśli pies gryzie nie może zostać wydany do adopcji.

Czy do innego schronu przyjmą psa, który ma właściciela ? Pies ma czip, więc nie ma możliwości, aby to ukryć.(...)


Cóż, mleko się rozlało, ale moim zdaniem nieporozumieniem jest wrzucanie psa do wspólnego worka z naprawdę chorobliwie agresywnymi. Przecież on może być spokojnie wyadoptowany do domu bez dzieci, ew. z dziećmi starszymi. No i niech jeszcze ktoś powie, że w tym schronie pracują "normalni" ludzie. Jak można ot tak sobie, ferować wyroki. Kim są, aby decydować o życiu czy śmierci, w taki sposób, jakby chodziło o dobór krawata do koszuli czy garnituru. Brak mi słów...
A jak wygląda sytuacja z chipem? Czy właścicielem jest schronisko? Jeśli tak, to może jeszcze z nimi pertraktować. Może warto byłoby namówić ich na przyjęcie i obserwację psiaka, a w międzyczasie intensywnie szukać nowego DT. Może piszę głupoty, ale nic innego nie przychodzi mi do głowy...

Posted

No i jak to zwykle na dogo zaczyna się piekiełko czyli szukanie winnego bo przeciez na to zawsze jest czas nawet jak go nie ma. Szkoda że cała para nie idzie jednak teraz na ratowanie psa zamiast ferowanie wyroków.
Chałupa się pali a gapie zamiast gasić szukają podpalacza- barwo.
Przypominam gdyby ktoś przeoczył, że pies siedzi z wyrokiem smierci ( swoją drogą ciekawa koncepcja skoro do krwi skaleczył dziecko - z tego co wiem to w takiej sytuacji obowiazuje obserwacja psa no ale może w Mławie zasady sanitarne są inne...)

Nadal podtrzymuje deklarację sfinansowania paliwa na transport gdyby gdzies w Polsce znalazł się DT bez malenkich dzieci albo radzący sobie z oswajaniem psa który do takowych bezwarunkową miłoscią nie pała

Posted

taks napisał(a):
(...)swoją drogą ciekawa koncepcja skoro do krwi skaleczył dziecko - z tego co wiem to w takiej sytuacji obowiazuje obserwacja psa no ale może w Mławie zasady sanitarne są inne...)(...)


Kto w takiej sytuacji jest zobligowany do przyjęcia psa na kwarantannę? Lokalne schronisko, powiatowy wet, czy jeszcze inna instytucja? Problem jednak jest taki, że schron w Mławie słynie ponoć z dużej ilości eutanazji, więc w tym przypadku Gacek trafiłby "z deszczu pod rynnę"...
Moim zdaniem tylko nowy DT daje 100% pewność, że nie stanie mu się krzywda.
Przyłączam się do apelu taks.

Posted

gallegro napisał(a):
Kto w takiej sytuacji jest zobligowany do przyjęcia psa na kwarantannę? Lokalne schronisko, powiatowy wet, czy jeszcze inna instytucja?




Nie ma czegoś takiego, kwarantanna odbywa się w domu.

Posted

Po wczorajszej rozmowie między Agatą a ewentualnym dt awaryjnym tymczas nie wypalił, jako ze Gacek rzuca sie na inne psy a nie wiadomo co byłoby z kotami w tym domu sa i psy i koty. Niemniej jednak ludzie czekają na odpalonym sprzegle gotowi zawieźć Gacka w bezpieczne miejsce.

Wpisuję się dopiero teraz miałam kilkunastogodzinną awarie UPC na moim terenie (po calości internet, telewizja, telefon). Teraz pozwole sobie skopiować to co wpisałam na fejsie...

Ja mam pytanie czy ktokolwiek poszperał w necie szukając hotelu Liliany o którym pisała jedna z osób deklarując wpłatę??? Nie mogę odnaleźć tego wpisu w morzu innych typu...
- tak nie można...
- czy coś sie zmieniło...
- obowiązuje ustawa...
- a u mnie.....
etc etc

Sorry za bulwersik, ale ja jestem jedynie adminem tego wydarzenia, na dodatek jestem po kilkunastugodzinnej awarii netu więc nic nie mogłam zrobić czy wyszukać. CZY KTOŚ SIĘ POFATYGOWAŁ ABY ZNALEŹĆ TEN HOTEL? Osoba która zgłosiła akces znała cenę więc i znała namiar na hotel raczej bo z nieba ceny nie wzięła tak myślę. Czy po prostu to było "A Goździkowo godoli"

Gacek już ma łatę agresora przypiętą i obawiam się że kiepsko skończy. Tyle godzin w plecy nikt nie pogooglał szukając hotelu Liliany czy innego i nie wpisał tu adresu? Ja za godzinę wychodzę do swojego bezpośredniego podoopiecznego i nie wiem czy cokolwiek wymyślę do tego czasu.

Hallo czy tu nie ma nikogo kto jeszcze jest na dogo, być może tam jest informacja o hotelu tym czy innym aby podać adres, wykonać jakiś telefon??????

Hallo jakby tak kilka osób wzięło się za takie poszukiwania z konkretami byłaby szansa. Transport Gacek MA ZAPEWNIONY. A dyskusje nad tym co schron wyprawia, co ustwa mówi, sapanie oburzeniem odłóżmy na chwile gdy Gacek będzie bezpieczny. Jakiekolwiek konkrety giną teraz w morzu porad wuja Toma.

Hallo!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

Ja nie widziłam żadnego wpisu o hotelu Liliany, nie wiem czy autor to skasował ? Nie mogę tego hotelu znaleźć w necie. Czy ktoś zna ten hotel i może dać namiary ?

Posted

[quote name='toyota']Ja nie widziłam żadnego wpisu o hotelu Liliany, nie wiem czy autor to skasował ? Nie mogę tego hotelu znaleźć w necie. Czy ktoś zna ten hotel i może dać namiary ?

masz w poscie nad twoim i pod również

a teraz kolejne wpisy z fejsa


Posted

Napisałam do hotelu, bo niestety nr telefonu nigdzie nie widzę.

Również mam problemy z netem, jak pada deszcz to u mnie normalka :shake:.


Na chwilę obecną nie mamy nic oprócz transportu.

Posted

[quote name='toyota']Napisałam do hotelu, bo niestety nr telefonu nigdzie nie widzę.

Również mam problemy z netem, jak pada deszcz to u mnie normalka :shake:.


Na chwilę obecną nie mamy nic oprócz transportu.

z postu wyzej




[quote name='taks']Toyota a u Kasi77 nie znalazło by się miejsce? Nie ma Jej teraz on line ale może masz telefon?
o właśnie

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...