zmierzchnica Posted April 16, 2013 Posted April 16, 2013 Dzik też człowiek, dajże dzikowi spokój ;) A tak serio, to u mnie w pobliżu całe stado dzików sobie łazi, ale moje psy się ich boją na szczęście... Przynajmniej na razie. Kiepska sprawa, ani psów nie puścisz, a jak już się podekscytowały nim, to pewnie kolejne dwa tygodnie na tej łące wszystkie podniecone psy będą nadal szukać dzika zamiast się bawić czy aportować ;) Quote
ajeczka Posted April 17, 2013 Author Posted April 17, 2013 Na szczęście nie szukają dzików. Rino z reguły je olewa, ale jak człowieki polowały to on chciał im pomóc. Sam z siebie tropi sarny, ale nie pozwalam mu polować. Wczoraj całe psie stado bawiło się na łące, dziki nie przyszły. W sumie 3 psy i dwie suki. Utwierdzam się w przekonaniu, że socjalizacja daje efekty. Labrador, alano i Rino bawią się bez konfliktów. Niestety jest u nas piękny DONek, rok temu bawił się z rudym kilka razy, ale właściciele nie przychodzili z nim na łąkę i teraz mamy kolejnego szarpiącego smycz owczarka, który chce zjeść wszystko i wszystkich ;-( Szkoda, bo to potwierdza moją opinię o tych pięknych psach. Quote
zmierzchnica Posted April 19, 2013 Posted April 19, 2013 ajeczka napisał(a):Na szczęście nie szukają dzików. Rino z reguły je olewa, ale jak człowieki polowały to on chciał im pomóc. Sam z siebie tropi sarny, ale nie pozwalam mu polować. Wczoraj całe psie stado bawiło się na łące, dziki nie przyszły. W sumie 3 psy i dwie suki. Utwierdzam się w przekonaniu, że socjalizacja daje efekty. Labrador, alano i Rino bawią się bez konfliktów. Niestety jest u nas piękny DONek, rok temu bawił się z rudym kilka razy, ale właściciele nie przychodzili z nim na łąkę i teraz mamy kolejnego szarpiącego smycz owczarka, który chce zjeść wszystko i wszystkich ;-( Szkoda, bo to potwierdza moją opinię o tych pięknych psach. Ano, one jakoś nie są normalne. Znam kilka i żaden nie jest zrównoważony. Może to dlatego, że trafiają w niewłaściwe ręce - większość ludzi marzy o owczarku, bo mieli w dzieciństwie, widzieli w filmie, ma sąsiad, są ładne i typowo "psie". A że owczarek to nie jest zbyt prosty pies w obsłudze, to potem dzieje się właśnie coś takiego... U mnie szczytem jest niepełnosprawna dziewczyna z DONką na smyczy. Strach się bać, dobrze, że ten pies nosi kaganiec. Ale suka piękna, szkoda jej, bo dziewczyna wyżywa się na niej i wrzeszczy :roll: Quote
ajeczka Posted April 20, 2013 Author Posted April 20, 2013 Jest gorąco, trzeba się napić wody z opony... Biegamy... Teraz Diego ucieka.. Opona z wodą to jest to, ale potem ma się sraczkę ;-) Quote
ajeczka Posted April 23, 2013 Author Posted April 23, 2013 No i zostałam pogryziona przez burka, który atakował moje psy. Moje kundle na smyczy, on nie chce nas wpuścić do klatki, zaatakował je. Ratując mu życie zostałam ugryziona. Dopiero kopniakiem udało mi się go odgonić. Cudowna właścicielka Diego zdezynfekowała mi ranę. Poinformowałam policję, zajęli się sprawą natychmiast. Ja skorzystałam z państwowej służby zdrowia i mam w trzech miejscach zeszytą rękę, na szczęście uratowany kciuk. Policja zlokalizowała psa i został odłowiony do schroniska. Będzie obserwowany pod kontem wścieklizny. Quote
zmierzchnica Posted April 24, 2013 Posted April 24, 2013 ajeczka napisał(a):No i zostałam pogryziona przez burka, który atakował moje psy. Moje kundle na smyczy, on nie chce nas wpuścić do klatki, zaatakował je. Ratując mu życie zostałam ugryziona. Dopiero kopniakiem udało mi się go odgonić. Cudowna właścicielka Diego zdezynfekowała mi ranę. Poinformowałam policję, zajęli się sprawą natychmiast. Ja skorzystałam z państwowej służby zdrowia i mam w trzech miejscach zeszytą rękę, na szczęście uratowany kciuk. Policja zlokalizowała psa i został odłowiony do schroniska. Będzie obserwowany pod kontem wścieklizny. Kurczę, strasznie nieciekawa sprawa... jeszcze nie spotkałam się z tym, żeby pies atakujący inne psy rzucił się na człowieka. Musi być zdrowo rąbnięty :roll: Choć raz miałam sytuację, że pies rzucił się na mnie, ignorując mojego psa i uwalił mnie w nogę, na szczęście dzięki grubym spodniom miałam tylko sińce... Ale pożałował tego, Frotek nim rzucił 3 metry dalej. Potem właściciel się tłumaczył gęsto, ale zabawne to nie było. Przykro mi, że coś takiego was spotkało :roll: Quote
ajeczka Posted April 24, 2013 Author Posted April 24, 2013 Ręka nie do użytku. Opuchnięta, na szczęście nic się nie babrze. Policja ma u mnie 6, służba zdrowia - lepiej nie mówić. Musiałam sama przypominać, że powinnam dostać zastrzyk przeciwtężcowy??!! Quote
zmierzchnica Posted April 26, 2013 Posted April 26, 2013 ajeczka napisał(a):Ręka nie do użytku. Opuchnięta, na szczęście nic się nie babrze. Policja ma u mnie 6, służba zdrowia - lepiej nie mówić. Musiałam sama przypominać, że powinnam dostać zastrzyk przeciwtężcowy??!! Makabra, dobrze, że miałaś jeszcze do tego głowę.. Żeby nadzorować samemu lekarzy :roll: Quote
ajeczka Posted April 29, 2013 Author Posted April 29, 2013 Rana goi się dobrze, ale ręka boli. Nic nie mogę nią robić. Szwy zdejmą dopiero w poniedziałek. Byłam dzisiaj na policji złożyć zeznanie. Nie będę już wkładać rąk między walczące psy. Niech moje to załatwią same. Quote
kopra Posted April 30, 2013 Posted April 30, 2013 współczuję przeżycia :/ moja mama kiedyś też włożyła ręce pomiędzy naszego olbrzyma i boksera, skończyło się na złamanej ręce :/ Quote
Buńka Posted May 2, 2013 Posted May 2, 2013 Współczuję bardzo i wiem co to za ból bo również zostałam kiedyś pogryziona. Miałam może 8-9 lat jak z niewiadomych przyczyn rzucił się na mnie owczarek niemiecki wujka. Najgorsze że wtedy byłam z nim na działce sama a rodzice dosłownie na 10 min poszli w wujostwem do domu. Trauma i znienawidzenie rasy pozostało do dziś . . . Rino przecudny i ma fajnego kolegę:) Quote
ajeczka Posted May 3, 2013 Author Posted May 3, 2013 Rino ma wielu kolegów i koleżanek. Zadaje kłam stereotypowi jednego z rodziców ;-) Jak już się z jakimś psem polubi, będzie go bronił. Jakiś czas temu bawili się na łące ze szczeniakiem buldoga angielskiego. Było fajnie. Potem państwo buldoga przestali chodzić na psią łąkę i psy nie widziały się z 1,5 roku. Wczoraj się spotkały. Nie było śladu po dawnej przyjaźni :-( Tak samo skończyła się przyjaźń z onkiem. Jak był szczeniakiem chciałam żeby się razem bawiły, ale państwo nie mieli czasu na spacery. Teraz onek chodzi tylko na smyczy i rzuca się na wszystko :-( A przecież ze szczeniakiem to dużo prostsze niż socjalizowanie rocznego ttb??!! Mi się w 90% udało. Nie toleruje dominujących samców, ale ja mu się nie dziwię. Ma "pod opieką" całe stado. Quote
Selenne Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 My tu pierwszy raz, ale będziemy zaglądać częściej :) Co do pogryzienia, też miałam kilka takich sytuacji, ale przeważnie kończyło się bez ofiar. A służba zdrowia? Eh, znam to... Quote
wedara Posted May 4, 2013 Posted May 4, 2013 ajeczka napisał(a):Rino ma wielu kolegów i koleżanek. Zadaje kłam stereotypowi jednego z rodziców ;-) Jak już się z jakimś psem polubi, będzie go bronił. Jakiś czas temu bawili się na łące ze szczeniakiem buldoga angielskiego. Było fajnie. Potem państwo buldoga przestali chodzić na psią łąkę i psy nie widziały się z 1,5 roku. Wczoraj się spotkały. Nie było śladu po dawnej przyjaźni :-( Tak samo skończyła się przyjaźń z onkiem. Jak był szczeniakiem chciałam żeby się razem bawiły, ale państwo nie mieli czasu na spacery. Teraz onek chodzi tylko na smyczy i rzuca się na wszystko :-( A przecież ze szczeniakiem to dużo prostsze niż socjalizowanie rocznego ttb??!! Mi się w 90% udało. Nie toleruje dominujących samców, ale ja mu się nie dziwię. Ma "pod opieką" całe stado. Dominujący samiec do tego jest osobnikiem Alfa tak jak u wilków na dłuższą metę to może być niebezpieczne . Oczywiście,że łatwiej socjalizować szczyla niż psa starszego ale wszystko można wypracować tylko trzeba dużo pracy i odpowiedniej wiedzy :) Quote
ajeczka Posted May 9, 2013 Author Posted May 9, 2013 Mój dominujący samiec ma nowego kumpla ;-) Samca foksteriera - cudownego zrównoważonego psa. Oprócz tego, poznał się z kotem i się z nim obwąchał. Niestety, okazało się, że inne koty nie chcą się z nim zaprzyjaźnić i to bardzo Rino dziwi, Quote
Jarka Posted May 14, 2013 Posted May 14, 2013 Kurcze, ale miałaś przeżycie. Gdzieś widziałam czy czytałam, że gryzące się psy należy odciągać trzymając w górze ich tylne łapy. Ale wolałabym nie musieć tego testować. Fajny ten Twój rudzielec. Moja też ruda. ;) Quote
Buńka Posted June 3, 2013 Posted June 3, 2013 Wiem, wiem natręt ze mnie:) Znowu przybywam domagać się o foteczki rudzielca:) Quote
Aleks89 Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 Ajeczka się opie ten tego:diabloti:Jej sąsiadka Mapi też zresztą:angryy: Quote
Mapi Posted June 4, 2013 Posted June 4, 2013 Oleczku, Ajeczka się nie opier tego tam, tylko wyjechała z mężem w romatyczną podróż, a Jej prawie amstaff został z wredną sąsiadką i ma przerąbane. Ja niestety też, a mój małż ma już totalnie dosyć dwóch lubiących się i człowieków pieseczków. Ja utwierdziłam się w przekonaniu, że nadaktywny ttb, to nie dla mnie. Quote
ajeczka Posted July 23, 2013 Author Posted July 23, 2013 Tak wyglądają na początku wspólnego spaceru. Mały doskonale radzi sobie z jednym rudzielcem... ... i jeszcze lepiej z drugim ;-) Dzieciak jest idealny jeśli chodzi o kontakty z psami, a one bardzo go szanują. Quote
omry Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 W TV byliście, nie? Poznałam :evil_lol: I witamy się, bo pierwszy raz tutaj :razz: Quote
ajeczka Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 Tak, to mój Rino był ze mną w TV - został celebrytą :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.