mańka_ Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 Hm, no nie do końca się z tym zgadzam (z doświadczenia w kwestii szycia ludzkich ran ;-) ), ale dobrze, że jest ok i rana się goi. A jak psychicznie? Mocno to na niego wpłynęło i dużo Wam popsuło z tego, co zdażyliście naprawić, odkąd jest u Ciebie? Quote
ajeczka Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Wydaje mi się, że jest ok. Tylko teraz z rezerwą podchodzi nawet do znajomych owczarków. Mamy taką sunię z którą się bawił, a teraz nie chce. Z labradorami nie ma tego problemu. Jeden go pogryzł dawno temu i od tego czasu się nie lubią, inne są mu obojętne, a "siostrę" labkę kocha. Tak samo ma ze sznaucerami, jednego nie lubi z innych (dla mnie identycznym) są kumplami. Quote
ajeczka Posted November 28, 2012 Author Posted November 28, 2012 Dzisiaj opiekujemy się alano, który ma biegunkę. Biedactwo, najchętniej śpi. Rino jest na antybiotykach i też śpi. Na spacerach Diego nie chce biegać, Rino zachowuje się normalnie. Quote
ajeczka Posted November 30, 2012 Author Posted November 30, 2012 Rana po ugryzieniu goi się dobrze. Antybiotyk pies bierze bez problemu, czyszczenie rany to nie problem. Teraz zaczął kuleć na przednią łapę. Ma dziurę w poduszce prawej przedniej łapy. Nie obejdzie się bez opatrunku. Quote
ajeczka Posted November 30, 2012 Author Posted November 30, 2012 mańka_ napisał(a):A skąd ta dziura? pojęcia nie mam. Nawet nie wiem kiedy ją zarobił. On jest niewrażliwy na urazy, zaczął kuleć dopiero dzisiaj popołudniu, ale nadal biegał jak opętany. Quote
ajeczka Posted December 3, 2012 Author Posted December 3, 2012 Mój biedny rudzielec zestresowany kołnierzem. Nie miałam sumienia kazać mu to nosić. Quote
ajeczka Posted December 6, 2012 Author Posted December 6, 2012 Rana była już ładnie zasuszona. Niestety, mój rudzielec postanowił ją lizać i zerwał strupek. Na poduszce ma dziurę, ale suchą. Quote
ajeczka Posted December 13, 2012 Author Posted December 13, 2012 Taki jestem piękny :-) Pomagam w robieniu prania Ten koszyczek mi się nie podobał ;-) A to mój przysmak - wcześniej zakopany w ogródku ;-) Quote
mańka_ Posted December 14, 2012 Posted December 14, 2012 Biedny koszyczek........... :evil_lol: Quote
delma Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Zapisuję się u Rudzielca ;) jest cudowny :) miał niesamowite szczęście, że na Was trafił (wiedział, kogo wybrać;p)! Quote
ajeczka Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 (edited) Wiedział, wiedział. Zastosował metodę osła ze Shreka (wybierz mnie! wybierz mnie!). A tak mi dobrze... ... i tak U siebie też dobrze Od kiedy mamy OE Rino biega po lesie, przestał polować i jest szczęśliwy. Jest tak grzeczny, że spokojnie mijają nas ludzie, konie i inne psy. To niesamowita zmiana od czasu kiedy był po schronisku. Rano śpi do 9, budzi się, przeciąga i siada obok mojej strony łóżka. Poranny spacer to około 30-40 min tropienia w lesie, czasem biegania z kolegami. Wraca, dostaje śniadanie i albo idzie spać, albo bawi się z moimi podopiecznymi. O 14 drugi spacer, raczej grupowy tzn. ja + 2-3 psy. To półtorej godziny totalnego szaleństwa, szkolenia i swobodnego buszowania po krzakach. Po tym spacerze wszystkie futra odsypiaja. Pies dostaje kolację na jakieś 1,5 godziny przed wieczornym spacerem. Wtedy spotykamy się na psiej łące z innymi psiarzami. Godzina biegania za piłeczką i gonienia się z kumplami. Moje adhd przy takim trybie życia w domu jest aniołkiem. Nie ma siły na nic. Okupuje swoje legowisko, a wieczorem przychodzi się przytulać. Do domu moge zapraszać inne psy i mój to akceptuje. Jeszcze rok temu nie mogłabym o tym pomyśleć. Edited December 16, 2012 by ajeczka Quote
ajeczka Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 Mój podopieczny - alano, jest bardzo delikatnym psem. Najpierw prawie oderwał sobie poduszkę w przedniej łapie - szyta, wczoraj rozciął skórę między palcami tylnej łapy. Też nadawało się do założenia szwów, ale skończyło się na opatrunku. Teraz musi chodzić w dwóch bucikach. Tak się zastanawiam czy dla tego olbrzyma nie trzeba zainwestować w cztery butki na zimę ;-) Nie wiem czemu tak się dzieje, bo Rino i Diego biegają w tych samych miejscach, a rudemu raczej nic się nie dzieje poza zadrapaniami. Może dlatego, że Diego jest cięższy? Quote
delma Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Jeszcze mu popękają poduszeczki od soli... Jak już masz dwa buty, to czemu nie cztery ;p Skoro taki delikatesik z niego ;) A może mniej uważnie biega, z większym impetem... Nie mam pojęcia... Ale zazdroszczę Ci, że Rino śpi do 9-tej! Mojej suni zdarza się to od święta.. A tak to 8, przed 8... A dla mnei rano ta godzina robi straszną różnicę w weekend ;) Quote
ajeczka Posted December 20, 2012 Author Posted December 20, 2012 Na szczęście tam gdzie biegają psy soli nie uświadczysz. Mamy luksus lasu za płotem. Alano jest tylko moim podopiecznym, jestem jego nianią, ale pomysł 4 butków już podrzuciłam. Na osiedlu gdzie mieszkam jest duża współpraca między właścicielami psów. Opiekujemy się nimi nawzajem, zawsze jest ktoś kto podrzuci do weta. Ja zajmuję się psami sąsiadów w ciągu dnia, ale jak chcemy gdzieś wyjść lub wyjechać na weekend to rudy idzie do nich (ma wybór, hihi). W tym roku, jak wyjechaliśmy na wakacje Rino dwa tygodnie mieszkał z alano, czyli piętro wyżej. Czasem razem wyjeżdżamy, nasze psy dobrze się czują w swoim towarzystwie. Obok kończą budować nowy blok i zastanawiamy się jakie nowe psy się pojawią ;-) Będą musiały się wkupić do naszego stada. Na naszej łące, bez konfliktów, spotykają się: 3 ttb, york i yorka, sznaucer miniaturka, 3 goldenki, 3 czekoladowe labradorki, 2 białe labradorki, 2 labradory, sznaucer średni, alano, 4 małe kundelki... Może kogoś pominęłam, ale nieświadomie ;-) Quote
gops Posted December 20, 2012 Posted December 20, 2012 piękny pies! przeczytałam cały wątek , miał wielkie szczeście że na was trafił :) Quote
ajeczka Posted December 31, 2012 Author Posted December 31, 2012 Uploaded with ImageShack.us Mam fajny prezent pod choinką. Nie lubi fajerwerków :-) Quote
ajeczka Posted January 2, 2013 Author Posted January 2, 2013 Było u nas trochę śniegu, ale rudemu ciężko robić zdjęcia, bo ciągle się rusza ;-) Rino i Mika na spacerze Spotkanie z koleżanką Efi Biegamy ;-) Wreszcie usiadł. Dwie suczki zazdrosne o rudego ;-) Quote
sonia1974 Posted January 5, 2013 Posted January 5, 2013 uciekliście mi gdzieś z subskrypcji ,wiec witam sie ponownie , ale Rudzielec wypiękniałwszystkiego dobrego w nowym roku Quote
Mapi Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Cześć Wam, wreszcie się dowiedziałam czego nie zrobiłam na tym forum, żeby móc pisać. Teraz wiem, zrobiłam i mogę. Witam serdecznie Ajka i pozrowienia dla Rudzielca. Quote
ajeczka Posted January 15, 2013 Author Posted January 15, 2013 Rudy i spółka mają się dobrze. Jakoś bardziej im pasuje zima. Mają niespożyte zasoby energii, biegają, biegają i biegają ;-) Quote
ajeczka Posted January 18, 2013 Author Posted January 18, 2013 Rino i Diego to "braciszki". Razem jedzą, bawią się i.... srają ;-) Jeden kuca obok drugiego i załatwiają potrzebę. Uwielbiam molosa, rudy za niego w ogień skoczy. Do tego jeszcze Mika i stado genialne. Quote
Mapi Posted January 22, 2013 Posted January 22, 2013 [quote name='ajeczka']Rino i Diego to "braciszki". Razem jedzą, bawią się i.... srają ;-) Jeden kuca obok drugiego i załatwiają potrzebę. Uwielbiam molosa, rudy za niego w ogień skoczy. Do tego jeszcze Mika i stado genialne.[/QUOTE] Skoczyć skoczy, uwielbiać uwielbia, biegać razem biegają, załatwiać potrzeby razem załatwiają, ale popodgryzać osobiście Diegulca to musi :diabloti:. Młody znowu ma szramy na faflach i szyi, ale za to nawet nie wyłazi z klatki jak wracam do domu. Ożywia się tak w okolicy godziny 18, czasem nawet 19. No cóż, coś za coś. Zdecydowanie wolę tak, niż żeby chłopaki miały się nie spotykać. Quote
Fauka Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Przyjemna ta wasza galeria, zapisuję sobie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.