kopra Posted October 17, 2012 Posted October 17, 2012 a mnie uciekliście ze subskrypcji i nie widziałam nowych fotek :( ale teraz już sobie je obejrzałam i psiaki cudne, rudy ma fajną "rodzinkę" :D obroże pięknie się prezentują :) Rino ma fajną zabawę, moja spanielka też trochę chodzi po drzewach :) Quote
ajeczka Posted October 22, 2012 Author Posted October 22, 2012 Cieszymy się, że ktoś zagląda. Byliśmy właśnie na weekendzie enduro tz. mąż jeździł na motocyklu po krzaczorach, a my i nasze psy spędzaliśmy dzień na dworze. Na samym początku Rino został zaatakowany przez sukę w typie kaukaza, ale udało nam się ją odgonić. Została mała rana. Potem trzeba było na nią uważać, bo drugie starcie było poważniejsze i rudy wyszedł z niego z raną na karku, ale cały i dumy z siebie. Nasze psy, czyli labrador i prawie amstaff zachowywały się idealnie. Motocykle crossowe nie robiły na nich wrażenia, ludzie też, z psami różnie - te pokojowo nastawione ok, inne obojętnie. Psy chodziły z nami na jadalnię, do baru, na imprezę... Dzieci się z nimi bawiły. Były wykończone po całodniowym "spacerze" ;-). Zdjęcia będą później. Quote
Igam Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Oj, niedobrze z tą raną. Trzeba było szyć? Quote
ajeczka Posted October 29, 2012 Author Posted October 29, 2012 Jak wróciliśmy do domu zobaczyłam, że ran jest więcej. Nie są duże, ale dość głębokie, goją się. Tak się bawiliśmy na weekendzie enduro A tak się bawił pan. Quote
ajeczka Posted October 29, 2012 Author Posted October 29, 2012 Jak wróciliśmy do domu nadal była jesień. Chodzę z psami na wydmę żeby je wymęczyć. Quote
mańka_ Posted October 29, 2012 Posted October 29, 2012 Fajowy rudzielec :-) Niesamowicie skacze, a to łażenie po drzewach - bomba po prostu! Będziemy do Was zaglądać :-) Quote
Maalwi Posted October 30, 2012 Posted October 30, 2012 jakie piękności można znaleźć w schronie :loveu: będę wpadac! Quote
ajeczka Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 (edited) Ostatnio uświadomiłam sobie, że mój rudzielec ma w tym roku zdecydowanie więcej ruchu niż w zeszłym. Rok temu chodziliśmy na długie spacery (po 10 km), ale sami. Rino biegał na lince. W tym, wychodzimy razem z innymi psami, co widać na zdjęciach i najpierw jest 20 min biegania za piłeczką, spacer, bieganie po wydmie, potem znowu spacer (tzn. ja idę, one ganiają). Tylko rano idziemy na smyczy jakieś 5 km po lesie, jest tropienie i trzeba być grzecznym, bo za dużo dzikiej zwierzyny lata. Wieczorem wychodzimy na psią łąkę i jest totalne szaleństwo, 40 min biegania za piłeczką z innymi psami. Dopiero na zdjęciach widzę jaki on się zrobił umięśniony. Coraz wyżej skacze i ma niespożyte zapasy energii. To kilka zdjęć z naszego porannego tropienia. A tak wygląda Rino jak jest chłodniej ;-) Edited October 31, 2012 by ajeczka Quote
Sybel Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Ajeczka, to pod kocem jest absolutnie genialne :) W ogóle piękny psiak, strasznie mi się podoba :) Quote
ajeczka Posted October 31, 2012 Author Posted October 31, 2012 Sybel, przez tego kundla pokochałam bullowate. To są bardzo kochane psy, tylko potrzeba do nich konsekwencji. Quote
ajeczka Posted November 2, 2012 Author Posted November 2, 2012 Rino na dworze kładł się na śniegu i dyszał, ale spacery są w dużym tempie ;-) W domu najlepiej pod kocykiem na miękkiej poduszce. Nie wiem czy on odczuwa, że ma jakieś rany, bo nawet mocno obtartych tylnych łap nie lizał, głębokie ugryzienia szybko się zagoiły, a on tego nie zauważył. Quote
zmierzchnica Posted November 6, 2012 Posted November 6, 2012 Nie ma to jak milutkie problemy z obcymi psami na wakacjach, ech... Ale super, że psiaki takie grzeczne i kochane :) Świetne zdjęcia! Quote
ajeczka Posted November 14, 2012 Author Posted November 14, 2012 [Tak się bawię z dziewczyną IMG][IMG]http://imageshack.us/a/img685/869/dsc03650e.jpg[/IMG][/IMG] A tak z przyrodnią siostrą (czekoladka) i kumplem [IMG]http://imageshack.us/a/img824/9137/dsc03671k.jpg[/IMG] Tu znowu z dziewczyną szarpiemy stare spodnie mojej pani [IMG]http://imageshack.us/a/img685/7932/dsc00500yj.jpg[/IMG] Liczymy, że coś nam z kuchni kapnie [IMG]http://imageshack.us/a/img844/544/dsc05017ni.jpg[/IMG] Quote
kopra Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 jaką fajną ma dziewczynę :D i fajnie się "kłócą" o spodnie pańci hehe jak zawsze super fotki :) Quote
mańka_ Posted November 14, 2012 Posted November 14, 2012 O już widzę :-D Bardzo fajna panna bardzo fajnego pana :loveu: Quote
ajeczka Posted November 16, 2012 Author Posted November 16, 2012 Mam kumpla alano espanol - Diego. Razem bawimy się na wydmie. Moja ulubiona różowa piłeczka Muszę często odpoczywać, ale jak biegam daję z siebie wszystko ;-) Potem dokazujemy w domu Fajnie być zmęczonym psem ;-) Quote
mańka_ Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 Ale macie fajne te wydmy- na takim piachu to dopiero psa można zmęczyć :-) Pytanie z innej beczki: powiedz, jak sprawdza Ci się ten kamien ozdobny w domu? :-) Chcemy sobie coś podobnego położyć.... Quote
ajeczka Posted November 17, 2012 Author Posted November 17, 2012 Bardzo dobrze. Wystarczy odkurzyć od czasu do czasu. Nawet w kuchni. Quote
mańka_ Posted November 17, 2012 Posted November 17, 2012 No to wspaniale :-D właśnie dziś takowy zakupiliśmy :-D Quote
ajeczka Posted November 26, 2012 Author Posted November 26, 2012 Uploaded with ImageShack.us Rino został pogryziony przez podhalankę. Nie dał się, ale nie o to chodzi. Nie po to pracuję żeby ttb nie rzucał się na inne psy żeby ktoś mi psuł robotę. Pan był zadowolony, że mój pies gryzie jego sukę i nie chciał jej odciągnąć. Quote
mańka_ Posted November 26, 2012 Posted November 26, 2012 O masakra..... coś poważnego się stało? Nie ogarniam takich ludzi po prostu..... Quote
ajeczka Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Ma sporą ranę na udzie. Byliśmy od razu u weta, nadawała się do szycia, ale nie zgodziłam się na pełne znieczulenie, bo rudy miał pełny żołądek. Czyszczę mu ranę dwa razy dziennie i dostaje antybiotyk. Raczej go to nie boli, bo biega normalnie. Ma mniejszy apetyt, ale to pewnie po tych lekach. Quote
mańka_ Posted November 27, 2012 Posted November 27, 2012 A czemu nie pojechałaś szyć następnego dnia rano? Przecież to się będzie babrać.... niezaleznie od czyszczenia :-( Quote
ajeczka Posted November 27, 2012 Author Posted November 27, 2012 Szyć można do kilku godzin po zajściu. Następnego dnia lekarz oglądał ranę i ładnie się goi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.