terra Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 Obie suńki śliczne. Zulka jaka poważna. Uszka Loli rzeczywiście podobne do Toli uszu i umaszczenie chyba też. Quote
Maciek777 Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 To teraz życzę kolejnych 8 lat szczęśliwego, wspólnego życia ! Zula, masz prawdziwego farta, ze trafiłaś do Toli ! Podpisuje się pod tym postem :) A co Zulę tak zainteresowało? :) Jest bardzo fotogeniczna :) http://images69.fotosik.pl/646/81f6a75d2d49a0d1med.jpg Lola faktycznie podobna do Toli. Zwłaszcza uszy. Nie wiem czy to podobieństwo wpłynęło na Ciebie pozytywnie czy negatywnie. Quote
Tola Posted February 25, 2015 Author Posted February 25, 2015 Podpisuje się pod tym postem :) A co Zulę tak zainteresowało? :) Jest bardzo fotogeniczna :) http://images69.fotosik.pl/646/81f6a75d2d49a0d1med.jpg Lola faktycznie podobna do Toli. Zwłaszcza uszy. Nie wiem czy to podobieństwo wpłynęło na Ciebie pozytywnie czy negatywnie. Obie suńki śliczne. Zulka jaka poważna. Uszka Loli rzeczywiście podobne do Toli uszu i umaszczenie chyba też. Dziękujemy :) Zula nasłuchuje, czy jej największy wróg, koleżanka z sąsiedztwa, wychodzi na spacer - nie może przecież tego przegapić. Trzy razy dziennie mamy popis Zuli waleczności i odwagi (przez drzwi), nie wiem tylko co na to sąsiedzi, myślę, ze nie są zachwyceni - zwłaszcza, że Dina nie pozostaje dłużna i tez nadaje ile ma sił. Walczymy z tym od paru lat - bezskutecznie. Dziewczyny bawiły się razem dopóki Dina nie dojrzała - potem było tylko gorzej. Parę lat temu spotkały się na otwartej przestrzeni no i było spięcie; w obronie Zuli stanęła Tola, ale najbardziej poszkodowana była Zulka, bo najmniejsza. No i widać pamięta to doskonale. Spotkanie z sunią ze Zwierzyńca na pewno bardziej niż zwykle przywołało chwile z Tolą, płakało mi się w powrotnej drodze. Wiem jednak, ze Lola to Lola i ze to tylko moja tęsknota za Tolką każe mi wciąż jej poszukiwać. Quote
Maciek777 Posted February 25, 2015 Posted February 25, 2015 Dziękujemy :) Zula nasłuchuje, czy jej największy wróg, koleżanka z sąsiedztwa, wychodzi na spacer - nie może przecież tego przegapić. Trzy razy dziennie mamy popis Zuli waleczności i odwagi (przez drzwi), nie wiem tylko co na to sąsiedzi, myślę, ze nie są zachwyceni - zwłaszcza, że Dina nie pozostaje dłużna i tez nadaje ile ma sił. Walczymy z tym od paru lat - bezskutecznie. Dziewczyny bawiły się razem dopóki Dina nie dojrzała - potem było tylko gorzej. Parę lat temu spotkały się na otwartej przestrzeni no i było spięcie; w obronie Zuli stanęła Tola, ale najbardziej poszkodowana była Zulka, bo najmniejsza. No i widać pamięta to doskonale. To już kawał czasu się nie lubią...i pewnie nie polubią :( Przynajmniej wiadomo kiedy przechodzą i jakby trzeba pożyczyć szklankę cukru to idealnie :lol: Spotkanie z sunią ze Zwierzyńca na pewno bardziej niż zwykle przywołało chwile z Tolą, płakało mi się w powrotnej drodze. Wiem jednak, ze Lola to Lola i ze to tylko moja tęsknota za Tolką każe mi wciąż jej poszukiwać. Doskonale Cię rozumiem :( Czyli szukasz wśród bezdomniaków identycznej suni jak Tola? Quote
Tola Posted February 25, 2015 Author Posted February 25, 2015 To już kawał czasu się nie lubią...i pewnie nie polubią :( Przynajmniej wiadomo kiedy przechodzą i jakby trzeba pożyczyć szklankę cukru to idealnie :lol: Doskonale Cię rozumiem :( Czyli szukasz wśród bezdomniaków identycznej suni jak Tola? Nie szukam Maciek, bo wiem, ze nawet jak będzie b.podobna - żadna nie zastąpi mi Toli; to wciąż moja tęsknota poszukuje tego podobieństwa, bo wtedy przez chwilę jest mi lżej. Wiem też, że kolejną suczkę, która do mnie trafi (a trafi na pewno) pokocham nową miłością, ale jeszcze nie teraz... Na pewno duży wpływ na taką decyzję ma też stan Zuli - jest bardzo zazdrosna, bardzo przeżywa każdego nowego zwierzaka w domu, trzęsie się, dostaje nawet gorączki, ma biegunkę. Zula ma swoje lata i nie mogę jej teraz tego zrobić - kolejny tres może pogorszyć jej stan. Kiedyś jakiś człowiek musiał ją bardzo skrzywdzić i to wciąż widać w jej zachowaniu. A ta rezygnacja z posiadania teraz kolejnego psa nie jest łatwą decyzją, jak się ma tyle bezdomniaków wokół siebie i każdemu chciałoby się pomóc. Quote
terra Posted February 26, 2015 Posted February 26, 2015 Doskonale Cię Tolu rozumiem. Ja też w spojrzeniu, sposobie poruszania się czy czymkolwiek innym dostrzegam pożegnane zwierzaczki. Pieski są pamiętliwe i w tej sytuacji Zulacia raczej się nie zmieni. Pamiętam jak kiedyś dawno mojej Adharce ['] w czasie zabawy nadepnął na nóżkę dog arlekin, aż miała pękniętą kość. Od tego czasu jak zobaczyła, nawet gdzieś w oddali doga o takim umaszczeniu, rzucała się na smyczy jak pchła, inaczej umaszczony piesek mógł przechodzić obok i nic. Uraz pozostał. Quote
Maciek777 Posted February 26, 2015 Posted February 26, 2015 Nie szukam Maciek, bo wiem, ze nawet jak będzie b.podobna - żadna nie zastąpi mi Toli; to wciąż moja tęsknota poszukuje tego podobieństwa, bo wtedy przez chwilę jest mi lżej. Wiem też, że kolejną suczkę, która do mnie trafi (a trafi na pewno) pokocham nową miłością, ale jeszcze nie teraz... Na pewno duży wpływ na taką decyzję ma też stan Zuli - jest bardzo zazdrosna, bardzo przeżywa każdego nowego zwierzaka w domu, trzęsie się, dostaje nawet gorączki, ma biegunkę. Zula ma swoje lata i nie mogę jej teraz tego zrobić - kolejny tres może pogorszyć jej stan. Kiedyś jakiś człowiek musiał ją bardzo skrzywdzić i to wciąż widać w jej zachowaniu. A ta rezygnacja z posiadania teraz kolejnego psa nie jest łatwą decyzją, jak się ma tyle bezdomniaków wokół siebie i każdemu chciałoby się pomóc. Cóż mogę powiedzieć... :( W swoim czasie będziesz wiedziała co robić. Na razie faktycznie szkoda Zulki by miała się stresować. Quote
Tola Posted March 21, 2015 Author Posted March 21, 2015 Niedługo minie 1 rocznica śmierci Toli, a Zula dopiero zaczyna normalnie egzystować - na spacerach ogon nie jest już podwinięty, coraz rzadziej odmawia wyjścia na spacery, dzisiaj próbowała jak dawniej bawić się z psem. W domu również jest lepiej, zaczęła jeść, chociaż nadal zdarzają się jej dziwne zachowania. Tak spała dzisiaj po długim spacerku 1 Quote
Havanka Posted March 21, 2015 Posted March 21, 2015 To dowód na to, ze psy też przechodzą okres podobny do naszej, ludzkiej żałoby po stracie kogoś bliskiego. Czas goi rany. Mam nadzieję, ze Zulka ma to już za sobą i teraz będzie lepiej. A pozycja w łóżeczku bardzo frywolna ... Quote
terra Posted March 22, 2015 Posted March 22, 2015 Po co sobie ugniatać brzuszek, może nawet pełny ;) Zula odżywa i mam nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Quote
Maciek777 Posted March 29, 2015 Posted March 29, 2015 To dowód na to, ze psy też przechodzą okres podobny do naszej, ludzkiej żałoby po stracie kogoś bliskiego. Czas goi rany. Mam nadzieję, ze Zulka ma to już za sobą i teraz będzie lepiej. A pozycja w łóżeczku bardzo frywolna ... Zgadzam się całkowicie... Quote
Tola Posted April 3, 2015 Author Posted April 3, 2015 Wczoraj minął rok od odejścia Toli, a moja tęsknota wciąż ogromna. Quote
Maciek777 Posted April 3, 2015 Posted April 3, 2015 Doskonale Cię rozumiem... Nic nie da się zrobić, niczym tego zagłuszyć. Tym bardziej przed świętami odczuwa się tę pustkę... Mimo wszystko spokojnych i radosnych Świąt życzę. Wszystkim. Quote
Tola Posted April 6, 2015 Author Posted April 6, 2015 Pozdrawiamy światecznie. Dzisiaj trochę więcej zdjęć Zulki - zrobionych przez mojego syna Mateusza 1 Quote
Tola Posted April 6, 2015 Author Posted April 6, 2015 Święta spędza z nami Henryk - kocurek Mateusza uratowany z kanału ciepłowniczego w Krakowie Quote
Tola Posted April 6, 2015 Author Posted April 6, 2015 A to nasz nowy tymczas - psiak znaleziony w sobotę; to mój wpis z soboty na wątek zamojski: Dzisiaj ok.14 p w okolicach Lidla na Sadowej został znaleziony piesek, wcześniej był widziany na cmentarzu przy Peowiaków. Piesek jest u mnie, może komuś się zgubił? Piesek jest młody (1 - 2 lata), ma bardzo starte pazurki, jest wychudzony, brudny (uszy w makabrycznym stanie) i bardzo zmęczony. Na pewno nie mieszkał w domu. Nie potrafi chodzić po schodach, na razie sika tam gdzie stanie. Ale jest słodki, -miodzik nie piesek - przyjazny do suczek, psów, kotów, spokojny. Ktoś go kojarzy? Bardzo proszę o udostępnianie na fb - jest na profilu u handzi. A może to ofiara przedświątecznych porządków?? Dzisiaj Homer (po 2 dniach spania) bawi się, chodzi po schodach, jakoś opanował smycz - przeżył kąpiel, jutro wizyta u weta. Homer jest malutki ( ok, 6 - 7 kg), przełagodny, otwiera oczy i od razu macha ogonkiem. Już nie boi się mieszkania, zwiedza je, śmiało wchodzi do kuchni, łazienki. Na spacerach szalał z młodziutka suczką. Szukamy domu, bo b. właściciel lepiej jakby się nie znalazł. Quote
Jolanta08 Posted April 7, 2015 Posted April 7, 2015 Zulka wygląda jak dostojna dama ,Henryk jak widać preferuje nietuzinkowe miejsca do relaksu...świetne zdjęcia Tola ten piesek wygląda jak szczeniak,jest śliczny i pewnie nie będzie długo czekał na domek Quote
terra Posted April 8, 2015 Posted April 8, 2015 To na święta 'zarudziło' się u Ciebie :) Henryk śliczny, wygląda jak Mruczuś mojej córki. Ten psiaczek śliczny, też myślę, że w mig znajdzie domek. Quote
Havanka Posted April 9, 2015 Posted April 9, 2015 Nawet kiedy śpi, śmieje się. Kochana psinka ! Quote
Maciek777 Posted April 19, 2015 Posted April 19, 2015 Patrzę na fotki Zulki i Henryka i sam nie wiem kto ma większy talent - pozując czy fotografujący :) Niesamowite zwierzaki :) Homerek ma już nowy dom czy dopiero jest zarezerwowany? :D Bo nie wierzę, że on będzie długo czekał :) Z resztą, Tola z Twoich wcześniejszych opisów wnioskowałem, że on jest jakiś wielki :lol: Quote
Tola Posted April 19, 2015 Author Posted April 19, 2015 Patrzę na fotki Zulki i Henryka i sam nie wiem kto ma większy talent - pozując czy fotografujący :) Niesamowite zwierzaki :) Homerek ma już nowy dom czy dopiero jest zarezerwowany? :D Bo nie wierzę, że on będzie długo czekał :) Z resztą, Tola z Twoich wcześniejszych opisów wnioskowałem, że on jest jakiś wielki :lol: Wielki duchem i ...klejnocikami :D Okazało się, ze zawyżyłam wagę - maluch waży 5,30, (jest bardzo wychudzony), w przyszłości powinien ważyć tak do ok 6 kg . W czwartek miał kastracje no i od wetki usłyszeliśmy, że jajeczka miał jak u owczarka :D Na początku nie było odzewu z ogłoszeń, ale wczoraj ruszyła lawina :) Dzisiaj jesteśmy po 2 wizytach no wszystko wskazuje, ze iHomerek/Hawelek będzie wkrótce warszawiakiem :) Jestem taki piękny Taki malutki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.