Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

To teraz życzę kolejnych 8 lat szczęśliwego, wspólnego życia ! Zula, masz prawdziwego farta, ze trafiłaś do Toli !

Podpisuje się pod tym postem :)

 

A co Zulę tak zainteresowało? :) Jest bardzo fotogeniczna :)

http://images69.fotosik.pl/646/81f6a75d2d49a0d1med.jpg

 

Lola faktycznie podobna do Toli. Zwłaszcza uszy. Nie wiem czy to podobieństwo wpłynęło na Ciebie pozytywnie czy negatywnie. 

Posted

 

Podpisuje się pod tym postem :)

 

A co Zulę tak zainteresowało? :) Jest bardzo fotogeniczna :)

http://images69.fotosik.pl/646/81f6a75d2d49a0d1med.jpg

 

Lola faktycznie podobna do Toli. Zwłaszcza uszy. Nie wiem czy to podobieństwo wpłynęło na Ciebie pozytywnie czy negatywnie. 

 

Obie suńki śliczne.

Zulka jaka poważna. 

Uszka Loli rzeczywiście podobne do Toli uszu i umaszczenie chyba też.

 

 

Dziękujemy :)

Zula nasłuchuje, czy jej największy wróg, koleżanka z sąsiedztwa, wychodzi na spacer - nie może przecież tego przegapić.

Trzy razy dziennie mamy popis Zuli waleczności i odwagi (przez drzwi), nie wiem tylko co na to sąsiedzi, myślę, ze nie są zachwyceni - zwłaszcza, że Dina nie pozostaje dłużna i tez nadaje ile ma sił.

Walczymy z tym od paru lat - bezskutecznie.

Dziewczyny bawiły się razem dopóki Dina nie dojrzała -   potem było tylko gorzej.

Parę lat temu  spotkały się na otwartej przestrzeni no i było spięcie;  w obronie Zuli stanęła Tola, ale najbardziej poszkodowana była Zulka, bo najmniejsza.

No i widać pamięta to doskonale.

 

Spotkanie z sunią ze Zwierzyńca na pewno bardziej niż zwykle przywołało chwile z Tolą, płakało mi się w powrotnej drodze.

Wiem jednak, ze Lola to Lola  i ze to tylko moja tęsknota  za Tolką każe mi wciąż jej poszukiwać.

Posted

Dziękujemy :)

Zula nasłuchuje, czy jej największy wróg, koleżanka z sąsiedztwa, wychodzi na spacer - nie może przecież tego przegapić.

Trzy razy dziennie mamy popis Zuli waleczności i odwagi (przez drzwi), nie wiem tylko co na to sąsiedzi, myślę, ze nie są zachwyceni - zwłaszcza, że Dina nie pozostaje dłużna i tez nadaje ile ma sił.

Walczymy z tym od paru lat - bezskutecznie.

Dziewczyny bawiły się razem dopóki Dina nie dojrzała -   potem było tylko gorzej.

Parę lat temu  spotkały się na otwartej przestrzeni no i było spięcie;  w obronie Zuli stanęła Tola, ale najbardziej poszkodowana była Zulka, bo najmniejsza.

No i widać pamięta to doskonale.

To już kawał czasu się nie lubią...i pewnie nie polubią :(

Przynajmniej wiadomo kiedy przechodzą i jakby trzeba pożyczyć szklankę cukru to idealnie :lol:

 

Spotkanie z sunią ze Zwierzyńca na pewno bardziej niż zwykle przywołało chwile z Tolą, płakało mi się w powrotnej drodze.

Wiem jednak, ze Lola to Lola  i ze to tylko moja tęsknota  za Tolką każe mi wciąż jej poszukiwać.

Doskonale Cię rozumiem :(

Czyli szukasz wśród bezdomniaków identycznej suni jak Tola?

Posted

To już kawał czasu się nie lubią...i pewnie nie polubią :(

Przynajmniej wiadomo kiedy przechodzą i jakby trzeba pożyczyć szklankę cukru to idealnie :lol:

 
 

Doskonale Cię rozumiem :(

Czyli szukasz wśród bezdomniaków identycznej suni jak Tola?

Nie szukam Maciek, bo wiem, ze nawet jak będzie b.podobna - żadna  nie zastąpi mi Toli; to  wciąż moja tęsknota poszukuje tego podobieństwa, bo wtedy przez chwilę jest mi lżej.
Wiem też, że kolejną suczkę, która do mnie trafi (a trafi na pewno) pokocham nową miłością, ale jeszcze nie teraz...

Na pewno duży wpływ na taką  decyzję ma też stan Zuli - jest bardzo zazdrosna, bardzo przeżywa każdego nowego zwierzaka w domu, trzęsie się, dostaje nawet gorączki, ma biegunkę.

Zula ma swoje lata i nie mogę jej teraz tego zrobić - kolejny tres może pogorszyć jej stan.

 Kiedyś jakiś człowiek musiał ją bardzo skrzywdzić i to wciąż widać w jej zachowaniu.

A ta rezygnacja z posiadania teraz kolejnego psa  nie jest łatwą decyzją,  jak się ma tyle bezdomniaków wokół siebie i każdemu chciałoby się pomóc.

Posted

Doskonale Cię Tolu rozumiem. Ja też w spojrzeniu, sposobie poruszania się czy czymkolwiek innym dostrzegam pożegnane zwierzaczki. 

Pieski są pamiętliwe i w tej sytuacji Zulacia raczej się nie zmieni.

Pamiętam jak kiedyś dawno mojej Adharce ['] w czasie zabawy nadepnął na nóżkę dog arlekin, aż miała pękniętą kość. Od tego czasu jak zobaczyła, nawet gdzieś w oddali doga o takim umaszczeniu, rzucała się na smyczy jak pchła, inaczej umaszczony piesek mógł przechodzić obok i nic. Uraz pozostał.

Posted

Nie szukam Maciek, bo wiem, ze nawet jak będzie b.podobna - żadna  nie zastąpi mi Toli; to  wciąż moja tęsknota poszukuje tego podobieństwa, bo wtedy przez chwilę jest mi lżej.
Wiem też, że kolejną suczkę, która do mnie trafi (a trafi na pewno) pokocham nową miłością, ale jeszcze nie teraz...

Na pewno duży wpływ na taką  decyzję ma też stan Zuli - jest bardzo zazdrosna, bardzo przeżywa każdego nowego zwierzaka w domu, trzęsie się, dostaje nawet gorączki, ma biegunkę.

Zula ma swoje lata i nie mogę jej teraz tego zrobić - kolejny tres może pogorszyć jej stan.

 Kiedyś jakiś człowiek musiał ją bardzo skrzywdzić i to wciąż widać w jej zachowaniu.

A ta rezygnacja z posiadania teraz kolejnego psa  nie jest łatwą decyzją,  jak się ma tyle bezdomniaków wokół siebie i każdemu chciałoby się pomóc.

Cóż mogę powiedzieć... :( W swoim czasie będziesz wiedziała co robić. Na razie faktycznie szkoda Zulki by miała się stresować.

  • 4 weeks later...
Posted

Niedługo minie 1 rocznica śmierci Toli, a Zula dopiero zaczyna normalnie egzystować - na spacerach ogon nie jest już  podwinięty, coraz rzadziej odmawia wyjścia na spacery, dzisiaj próbowała jak dawniej bawić się z psem.

W domu również jest lepiej, zaczęła jeść, chociaż  nadal zdarzają się jej dziwne zachowania.

Tak spała  dzisiaj po długim spacerku

 

57b9f35db85b4b70med.jpg

  • Upvote 1
Posted

To dowód na to, ze psy też przechodzą okres podobny do naszej, ludzkiej żałoby po stracie kogoś bliskiego. Czas goi rany. Mam nadzieję, ze Zulka ma to już za sobą i teraz będzie lepiej.

A pozycja w łóżeczku bardzo frywolna ...

Posted

To dowód na to, ze psy też przechodzą okres podobny do naszej, ludzkiej żałoby po stracie kogoś bliskiego. Czas goi rany. Mam nadzieję, ze Zulka ma to już za sobą i teraz będzie lepiej.

A pozycja w łóżeczku bardzo frywolna ...

Zgadzam się całkowicie...

Posted

Doskonale Cię rozumiem... Nic nie da się zrobić, niczym tego zagłuszyć. Tym bardziej przed świętami odczuwa się tę pustkę...

 

Mimo wszystko spokojnych i radosnych Świąt życzę. Wszystkim.

 

rabbit.jpeg

Posted

A to nasz nowy tymczas - psiak znaleziony w sobotę; to mój wpis z soboty na wątek zamojski:

 

Dzisiaj ok.14 p w okolicach Lidla na Sadowej został znaleziony piesek, wcześniej był widziany na cmentarzu przy Peowiaków.

Piesek jest  u mnie, może komuś się zgubił?

Piesek jest młody (1 - 2 lata), ma bardzo starte pazurki, jest wychudzony, brudny (uszy w makabrycznym stanie) i bardzo zmęczony.

Na pewno nie mieszkał w domu.

Nie potrafi chodzić po schodach, na razie sika tam gdzie stanie.

Ale jest słodki, -miodzik nie piesek - przyjazny do suczek, psów, kotów, spokojny.

Ktoś go kojarzy?

Bardzo proszę o udostępnianie na fb - jest na profilu u handzi.

A może to ofiara przedświątecznych porządków??

 

2beecdd42ce4c197med.jpg

 

3fa7240a5ce7e7d0med.jpg

 

c777816c8a4636bcmed.jpg

 

bef9075a79c5bb27med.jpg

 

Dzisiaj Homer (po 2 dniach spania) bawi się, chodzi po schodach, jakoś opanował smycz - przeżył kąpiel, jutro wizyta u weta.

Homer jest malutki ( ok, 6 - 7 kg), przełagodny, otwiera oczy i od razu macha ogonkiem.

Już nie boi się mieszkania, zwiedza je, śmiało wchodzi do kuchni, łazienki. Na spacerach szalał z młodziutka suczką.

Szukamy domu, bo b. właściciel lepiej jakby się nie znalazł.

Posted

Zulka wygląda jak dostojna dama ,Henryk jak widać preferuje nietuzinkowe miejsca do relaksu...świetne zdjęcia
Tola ten piesek wygląda jak szczeniak,jest śliczny i pewnie nie będzie długo czekał na domek

Posted

To na święta 'zarudziło' się u Ciebie :)
Henryk śliczny, wygląda jak Mruczuś mojej córki.
Ten psiaczek śliczny, też myślę, że w mig znajdzie domek.

  • 2 weeks later...
Posted

Patrzę na fotki Zulki i Henryka i sam nie wiem kto ma większy talent - pozując czy fotografujący :) Niesamowite zwierzaki :)

 

Homerek ma już nowy dom czy dopiero jest zarezerwowany? :D Bo nie wierzę, że on będzie długo czekał :) Z resztą, Tola z Twoich wcześniejszych opisów wnioskowałem, że on jest jakiś wielki :lol:

Posted

Patrzę na fotki Zulki i Henryka i sam nie wiem kto ma większy talent - pozując czy fotografujący :) Niesamowite zwierzaki :)

 

Homerek ma już nowy dom czy dopiero jest zarezerwowany? :D Bo nie wierzę, że on będzie długo czekał :) Z resztą, Tola z Twoich wcześniejszych opisów wnioskowałem, że on jest jakiś wielki :lol:

Wielki duchem i ...klejnocikami :D

Okazało się, ze zawyżyłam wagę - maluch waży 5,30, (jest bardzo wychudzony), w przyszłości powinien ważyć tak do ok 6 kg .

W czwartek miał kastracje no i od wetki usłyszeliśmy, że jajeczka miał jak u owczarka :D

 

Na początku nie było odzewu z ogłoszeń, ale wczoraj ruszyła lawina :)

Dzisiaj jesteśmy po 2 wizytach  no wszystko wskazuje, ze iHomerek/Hawelek będzie wkrótce warszawiakiem :)

 

Jestem taki piękny

c9586f9a32d342f6med.jpg

 

Taki malutki

3d5fda7ec94e2e13med.jpg

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...