wanda szostek Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Obejrzałam ostatnie zdjęcia. Pięknie u Was Quote
BIANKA1 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 U nas dzisiaj też jest pięknie :loveu: Quote
Tola Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 U nas tez napadało i nawiało w nocy. A Tolka była dzisiaj z TZ u weta; ma niestrawność; wet oczyscił jej przy okazji gruczoły okołoodbytowe, bo z tym tez ma problemy, dostała 2 zastrzyki no i dzisiaj głodówka. Psina zestresowała sie strasznie, sierść wychodzi jej jeszcze do tej pory. TZ postanowił, ze od dzisiaj Tolka w poniedziałki nie bedzie nic jadła:roll: Chyba była ważona... Chciał dołączyć jeszcze Zulę, ale na razie jakos sie jej upiekło... Quote
sacred PIRANHA Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 martaa2 napisał(a): TZ postanowił, ze od dzisiaj Tolka w poniedziałki nie bedzie nic jadła:roll: Chyba była ważona... Chciał dołączyć jeszcze Zulę, ale na razie jakos sie jej upiekło... hihih twarda ręka TZta:cool3: Quote
BIANKA1 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Biedna Tosia :placz: Nic ? ......całkiem nic ? :-( Quote
Tola Posted November 27, 2007 Author Posted November 27, 2007 Nic cały dzień:placz: :placz::placz: Quote
sacred PIRANHA Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 martaa2 napisał(a):Nic cały dzień:placz: :placz::placz: hehe a moze niech zacznie z nia biegac codziennie rano zamiast ją glodzic?:cool3: a tak powaznie to nic jej nie bedzie, ale ile Wy sie nasluchacie jękow i napatrzycie na te slepie z wyrzutem:shake: a tak w ogole, to jak zamierzacie nakramic Zule a nie dac Tolci? toz to jawna dyskryminacja:eviltong: Quote
BIANKA1 Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 Niki-lidka napisał(a):hehe a moze niech zacznie z nia biegac codziennie rano zamiast ją glodzic?:cool3: a tak powaznie to nic jej nie bedzie, ale ile Wy sie nasluchacie jękow i napatrzycie na te slepie z wyrzutem:shake: a tak w ogole, to jak zamierzacie nakramic Zule a nie dac Tolci? toz to jawna dyskryminacja:eviltong: I okrucieństwo :shake: Quote
wanda szostek Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 martaa2 napisał(a): TZ postanowił, ze od dzisiaj Tolka w poniedziałki nie bedzie nic jadła:roll: Chyba była ważona... Chciał dołączyć jeszcze Zulę, ale na razie jakos sie jej upiekło... Może nie aż tak drastycznie. Karmić codziennie mniejsze porcje a np 3-4 razy Głód to straszne Quote
BIANKA1 Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Nie można głodzić pieska . Moje też grube :shake:Też mam je odchudzać . Ale to się tak tylko łatwo mówi :-( Jaka u Was pogoda ? U nas mrożno , ale śnieg się stopił wczoraj . Jedynie na łąkach został . Quote
Tola Posted November 28, 2007 Author Posted November 28, 2007 U nas dzisiaj biało, mróz i bardzo wieje; na termometrze -2 ale ten wiatr sprawia, ze jest bardzo zimno. Ja wiem, ze trudno odchudzic szczególnie sukę:roll: A moje jadłyby ciągle, tuz po zjedzeniu znowu stoją w kuchni i czekają. Jak trafią na posiłek córki, to wiadomo, ze cos im "spadnie" ze stołu... Jak ktos jest w kuchni to obie stoją i zawodzą, jakby nie jadły tydzień. TZ denerwuje się, zwłaszcza jak wraca od weta. Bo tam słyszy ze serce, ze nadwaga itd. Dzisiaj w nocy znowu było chodzone z Tolką:roll:; juz nie tak często, ale noc nieprzespana. TZ jezdził znowu do weta, bo Tolka miała dostac kolejny zastrzyk. Dostalismy karmę dla psów ze schrzeniami jelit i Tolka na razie ma jesc tylko ten pokarm. Nie wiadomo czy cos jej zaszkodziło, czy to tak juz z wiekiem. Z Zulą wszystko w podządku:lol: Quote
BIANKA1 Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 A może to jakiś jesienny wirus . Coś jak grypa żołądkowa u ludzi . Roki też ma sraczkę .Już 3 dzień . Dałam mu dzisiaj jakieś tabletki . Może mu przejdzie . Wszyscy , łącznie z maluchami , zebrają z wielkim zaangażowaniem . Bardzo to irytujące :angryy: Quote
agusiazet Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Martusiu, jeszcze raz polecam karmy odchudzające - mój Sony zrzucił 7 kilo - i pilnowanie, żeby psice nic nie wyżebrały, a jeśli wiesz, że ulegniesz jeszcze zmniejsz porcje jedzenia, żeby to żebranie było uzupełnieniem diety, a nie jej powiększeniem. Naprawdę wart odchudzić swojego ulubieńca!!! Quote
Tola Posted November 29, 2007 Author Posted November 29, 2007 agusiazet napisał(a):Martusiu, jeszcze raz polecam karmy odchudzające - mój Sony zrzucił 7 kilo - i pilnowanie, żeby psice nic nie wy żebrały, a jeśli wiesz, że ulegniesz jeszcze zmniejsz porcje jedzenia, żeby to żebranie było uzupełnieniem diety, a nie jej powiększeniem. Naprawdę wart odchudzić swojego ulubieńca!!! Dzieki Aga - słyszałam o tych karmach odchudzających wiele dobrego, ale Tolka przyzwyczaiła się do gotowanego jedzenia, a suchą karmę dostaje w minimalnej ilosci czasami na wieczór po to tylko zeby nie żebrała:roll: Teraz ma te chrupki na jelita i nie jest zachwycona - zje, ale wedruje do kuchni i czeka na michę:roll: Oczywiscie nie dostaje nic wiecej, ale nie wiem jak to bedzie na dłuzej... Moze przyzwyczai sie do suchej karmy. Chciałabym. To samo dotyczy Zuli. Quote
BIANKA1 Posted November 30, 2007 Posted November 30, 2007 Moja córka zobaczyła dzisiaj Frytkę i zapytała co to za czołg :shake: Quote
Tola Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Nie było mnie trochę, wyjezdzalismy na Andrzejki do znajomych i i to z sukami, bo córka nie chciała zostac z nimi w domu. To trochę od Zamoscia, prawie 100 km, obie dziewczyny zniosły podróż i pobyt bardzo dobrze, my bylismy mniej zadowoleni:roll: Z Tolka juz prawie dobrze, chociaz nadal jak tylko wyjdzie to szuka trawy i pozera wszystko co zielone:roll: Po przyjezdzie w zycie domowe Zuli wprowadzilismy drastyczne zmiany; poza porą karmienia ma ograniczony wstep do kuchni. Jest z tego pomysłu srednio zadowolona. Strażniczka kuchni I Tolcia Quote
BIANKA1 Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Tola jak zwykle z miną " zbitego psa ":evil_lol: A Zuleńka też taka cierpiąca :shake: No coś strasznego . Ograniczenia pańciostwo wprowadzili :placz: Ja Wam chyba Frytencje podrzuce , bo już ledwie chodzi :cool1: Quote
Tola Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Szkoda Fryci...Obie suki tutaj cierpią:cool3: Poranną porcja jedzenia mają dzieloną na połowę; drugą część dostają na kolację. Pańcio zabrał sie za karmienie i już :roll: Powiedział, ze w tym domu skonczyły sie rządy suk:cool3: Zakupił karmę odchudzającą. Ogłosił zakaz dokarmiania :roll: 2 suki , ja i córka zastanawiamy się ile czasu bedzie taki konsekwentny:cool3: Syn, który przyjezdza dopiero na święta juz sie cieszy, ze Tolka schudnie. Suki jeszcze nie rozumieją:roll: Dzisiaj rano Tolka po zjedzenie swojej porcji przyszła znowu do kuchni; z jej miny widac było, ze nie jest pewna czy cos jadła... Quote
Tola Posted December 2, 2007 Author Posted December 2, 2007 Wieczorna zmiana. Tym razem wejscia do kuchni pilnuje Tolka:evil_lol: Quote
agusiazet Posted December 2, 2007 Posted December 2, 2007 Popieram poczynania Twojego męża w całej rozciągłości!!! Suczydła z głodu nie padną, a na stracie zbędnych kilogramów zyska ich zdrowie! Jeśli chcecie powklejam Wan zdjęcia mojego Sonusia grubaska i odchudzonego. Schudł ok. 7 kg. Ale na karmie odchudzającej będzie już na zawsze. Jak szkoda, że dla ludzi nie ma takiej karmy!!! Quote
Tola Posted December 3, 2007 Author Posted December 3, 2007 To dawaj Aga zdjęcia, moze przekonam sie bardziej do tej diety, bo na razie cięzko mi to wychodzi:cool3: Quote
BIANKA1 Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 Jak tam zagłodzone psiny ? Mają jeszcze siłę chodzić ?:cool3: Quote
Tola Posted December 4, 2007 Author Posted December 4, 2007 :evil_lol: Chodzą, chodzą, ale cały do kuchni:evil_lol: Dzisiaj Zula przezyła chwile niepewnosci; wracałam z pracy i ta jak zwykle wybiegła witała mnie juz na schodach. Spieszyłam sie no i zamknęłam drzwi, a Zulę zostawiłam po drugiej stronie:oops: Siedziała tam prawie 2 godz i nie przyszło jej do tej małej łepetynki, zeby zapiszczec lub drapac w drzwi. A my zorientowalismy sie ze Zuli nie ma, jak postawiłam obiad na stole i przybiegła tylko Tolka:evil_lol: Przeprosiłam i wymiziałam Zuleńkę:loveu: Quote
sacred PIRANHA Posted December 4, 2007 Posted December 4, 2007 martaa2 napisał(a): Spieszyłam sie no i zamknęłam drzwi, a Zulę zostawiłam po drugiej stronie:oops: Siedziała tam prawie 2 godz i nie przyszło jej do tej małej łepetynki, zeby zapiszczec lub drapac w drzwi. A my zorientowalismy sie ze Zuli nie ma, jak postawiłam obiad na stole i przybiegła tylko Tolka:evil_lol: hahahaha...jaka Zula jest grzeczna...moj to by drzwi zjadl przez dwie godziny:diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.