Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

U nas tez napadało i nawiało w nocy.
A Tolka była dzisiaj z TZ u weta; ma niestrawność; wet oczyscił jej przy okazji gruczoły okołoodbytowe, bo z tym tez ma problemy, dostała 2 zastrzyki no i dzisiaj głodówka.
Psina zestresowała sie strasznie, sierść wychodzi jej jeszcze do tej pory.
TZ postanowił, ze od dzisiaj Tolka w poniedziałki nie bedzie nic jadła:roll:
Chyba była ważona...
Chciał dołączyć jeszcze Zulę, ale na razie jakos sie jej upiekło...

Posted

martaa2 napisał(a):
Nic cały dzień:placz: :placz::placz:

hehe a moze niech zacznie z nia biegac codziennie rano zamiast ją glodzic?:cool3:
a tak powaznie to nic jej nie bedzie, ale ile Wy sie nasluchacie jękow i napatrzycie na te slepie z wyrzutem:shake:
a tak w ogole, to jak zamierzacie nakramic Zule a nie dac Tolci? toz to jawna dyskryminacja:eviltong:

Posted

Niki-lidka napisał(a):
hehe a moze niech zacznie z nia biegac codziennie rano zamiast ją glodzic?:cool3:
a tak powaznie to nic jej nie bedzie, ale ile Wy sie nasluchacie jękow i napatrzycie na te slepie z wyrzutem:shake:
a tak w ogole, to jak zamierzacie nakramic Zule a nie dac Tolci? toz to jawna dyskryminacja:eviltong:


I okrucieństwo :shake:

Posted

martaa2 napisał(a):

TZ postanowił, ze od dzisiaj Tolka w poniedziałki nie bedzie nic jadła:roll:
Chyba była ważona...
Chciał dołączyć jeszcze Zulę, ale na razie jakos sie jej upiekło...



Może nie aż tak drastycznie. Karmić codziennie mniejsze porcje a np 3-4 razy

Głód to straszne

Posted

Nie można głodzić pieska . Moje też grube :shake:Też mam je odchudzać . Ale to się tak tylko łatwo mówi :-(
Jaka u Was pogoda ? U nas mrożno , ale śnieg się stopił wczoraj . Jedynie na łąkach został .

Posted

U nas dzisiaj biało, mróz i bardzo wieje; na termometrze -2 ale ten wiatr sprawia, ze jest bardzo zimno.
Ja wiem, ze trudno odchudzic szczególnie sukę:roll: A moje jadłyby ciągle, tuz po zjedzeniu znowu stoją w kuchni i czekają. Jak trafią na posiłek córki, to wiadomo, ze cos im "spadnie" ze stołu...
Jak ktos jest w kuchni to obie stoją i zawodzą, jakby nie jadły tydzień.
TZ denerwuje się, zwłaszcza jak wraca od weta. Bo tam słyszy ze serce, ze nadwaga itd.
Dzisiaj w nocy znowu było chodzone z Tolką:roll:; juz nie tak często, ale noc nieprzespana.
TZ jezdził znowu do weta, bo Tolka miała dostac kolejny zastrzyk. Dostalismy karmę dla psów ze schrzeniami jelit i Tolka na razie ma jesc tylko ten pokarm.
Nie wiadomo czy cos jej zaszkodziło, czy to tak juz z wiekiem.
Z Zulą wszystko w podządku:lol:

Posted

A może to jakiś jesienny wirus . Coś jak grypa żołądkowa u ludzi .
Roki też ma sraczkę .Już 3 dzień . Dałam mu dzisiaj jakieś tabletki . Może mu przejdzie .
Wszyscy , łącznie z maluchami , zebrają z wielkim zaangażowaniem . Bardzo to irytujące :angryy:

Posted

Martusiu, jeszcze raz polecam karmy odchudzające - mój Sony zrzucił 7 kilo - i pilnowanie, żeby psice nic nie wyżebrały, a jeśli wiesz, że ulegniesz jeszcze zmniejsz porcje jedzenia, żeby to żebranie było uzupełnieniem diety, a nie jej powiększeniem. Naprawdę wart odchudzić swojego ulubieńca!!!

Posted

agusiazet napisał(a):
Martusiu, jeszcze raz polecam karmy odchudzające - mój Sony zrzucił 7 kilo - i pilnowanie, żeby psice nic nie wy żebrały, a jeśli wiesz, że ulegniesz jeszcze zmniejsz porcje jedzenia, żeby to żebranie było uzupełnieniem diety, a nie jej powiększeniem. Naprawdę wart odchudzić swojego ulubieńca!!!

Dzieki Aga - słyszałam o tych karmach odchudzających wiele dobrego, ale Tolka przyzwyczaiła się do gotowanego jedzenia, a suchą karmę dostaje w minimalnej ilosci czasami na wieczór po to tylko zeby nie żebrała:roll: Teraz ma te chrupki na jelita i nie jest zachwycona - zje, ale wedruje do kuchni i czeka na michę:roll: Oczywiscie nie dostaje nic wiecej, ale nie wiem jak to bedzie na dłuzej...
Moze przyzwyczai sie do suchej karmy. Chciałabym.
To samo dotyczy Zuli.

Posted

Nie było mnie trochę, wyjezdzalismy na Andrzejki do znajomych i i to z sukami, bo córka nie chciała zostac z nimi w domu. To trochę od Zamoscia, prawie 100 km, obie dziewczyny zniosły podróż i pobyt bardzo dobrze, my bylismy mniej zadowoleni:roll:
Z Tolka juz prawie dobrze, chociaz nadal jak tylko wyjdzie to szuka trawy i pozera wszystko co zielone:roll:
Po przyjezdzie w zycie domowe Zuli wprowadzilismy drastyczne zmiany; poza porą karmienia ma ograniczony wstep do kuchni. Jest z tego pomysłu srednio zadowolona.
Strażniczka kuchni

I Tolcia

Posted

Tola jak zwykle z miną " zbitego psa ":evil_lol:
A Zuleńka też taka cierpiąca :shake: No coś strasznego . Ograniczenia pańciostwo wprowadzili :placz: Ja Wam chyba Frytencje podrzuce , bo już ledwie chodzi :cool1:

Posted

Szkoda Fryci...Obie suki tutaj cierpią:cool3:
Poranną porcja jedzenia mają dzieloną na połowę; drugą część dostają na kolację. Pańcio zabrał sie za karmienie i już :roll:
Powiedział, ze w tym domu skonczyły sie rządy suk:cool3:
Zakupił karmę odchudzającą.
Ogłosił zakaz dokarmiania :roll:
2 suki , ja i córka zastanawiamy się ile czasu bedzie taki konsekwentny:cool3:
Syn, który przyjezdza dopiero na święta juz sie cieszy, ze Tolka schudnie.
Suki jeszcze nie rozumieją:roll:
Dzisiaj rano Tolka po zjedzenie swojej porcji przyszła znowu do kuchni; z jej miny widac było, ze nie jest pewna czy cos jadła...

Posted

Popieram poczynania Twojego męża w całej rozciągłości!!!

Suczydła z głodu nie padną, a na stracie zbędnych kilogramów zyska ich zdrowie!

Jeśli chcecie powklejam Wan zdjęcia mojego Sonusia grubaska i odchudzonego. Schudł ok. 7 kg. Ale na karmie odchudzającej będzie już na zawsze.

Jak szkoda, że dla ludzi nie ma takiej karmy!!!

Posted

:evil_lol: Chodzą, chodzą, ale cały do kuchni:evil_lol:
Dzisiaj Zula przezyła chwile niepewnosci; wracałam z pracy i ta jak zwykle wybiegła witała mnie juz na schodach. Spieszyłam sie no i zamknęłam drzwi, a Zulę zostawiłam po drugiej stronie:oops:
Siedziała tam prawie 2 godz i nie przyszło jej do tej małej łepetynki, zeby zapiszczec lub drapac w drzwi. A my zorientowalismy sie ze Zuli nie ma, jak postawiłam obiad na stole i przybiegła tylko Tolka:evil_lol:
Przeprosiłam i wymiziałam Zuleńkę:loveu:

Posted

martaa2 napisał(a):
Spieszyłam sie no i zamknęłam drzwi, a Zulę zostawiłam po drugiej stronie:oops:
Siedziała tam prawie 2 godz i nie przyszło jej do tej małej łepetynki, zeby zapiszczec lub drapac w drzwi. A my zorientowalismy sie ze Zuli nie ma, jak postawiłam obiad na stole i przybiegła tylko Tolka:evil_lol:

hahahaha...jaka Zula jest grzeczna...moj to by drzwi zjadl przez dwie godziny:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...