agusiazet Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 martaa2 napisał(a):A we wrzesniu tniemy ten mały brzuś :roll: Najsłuszniejsza decyzja pod słońcem!!!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 no wlasnie...a ludzie sie boja brac suczki...bo nie wiem co...:( Quote
BIANKA1 Posted August 8, 2007 Posted August 8, 2007 Co słychać u ślicznotek ? Marta , szykuj kartony , idą burze :diabloti: Quote
Tola Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Karton zawsze na swoim miejscu:p A u nas leje, to raczej jakis monsun. Dziewczętom nie w głowie wychodzenie na spacer:mad: Obie teraz dosypiają przespaną noc. Wczoraj tak rozmawialismy z TZ o Zulce; w schroie była w pierwszym boksie naprzeciw wjazdu do schroiska. I cały czas patrzyła w dal za to wejście. No i wypatrzyła:evil_lol: Wspomialiśmy jej wygląd - szara sierść, sterczące kosci biodrowe i widoczne wszystkie zeberka, zrywanie sie na kazdy szelest i ruch... A teraz śpi na poduszcze i ma wszystko gdzies daleko:evil_lol: Quote
BIANKA1 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Niektórzy to mają szczęście :loveu: Taka Frytka dajmy na to . :evil_lol: A u nas upał i słońce , skąd macie te monsuny :crazyeye: Quote
wanda szostek Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 [quote name='martaa2']A we wrzesniu tniemy ten mały brzuś :roll: Tak wesoło o tym piszesz. Mnie też to czeka, ale mam dużo strachu i odwlekam sprawę. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26049&goto=newpost Quote
BIANKA1 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 [quote name='wanda szostek']Tak wesoło o tym piszesz. Mnie też to czeka, ale mam dużo strachu i odwlekam sprawę. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26049&goto=newpost[/quote ] No właśnie . Ja Kropki nie sterylizowałam . Wykastrowałam chłopaków . Zobaczę przy następnej cieczce , jak chłopcy bedą sie zachowywać . Niby gdzie Kropka miałaby zajsć w ciąze . A to jednak jest pewne ryzyko . Co innego kotka . Ta zawsze nawieje . Miałam juz suki i nigdy nie było szczeniąt . Quote
agusiazet Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Ja mam wykastrowanego chłopaka i jak Jetka miała cieczkę to się, świntuch jeden, do niej dobierał. Więc i Jeta poszła pod nóż i jej nowi właściciele mają spokój w tej kwestii! Quote
BIANKA1 Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 agusiazet napisał(a):Ja mam wykastrowanego chłopaka i jak Jetka miała cieczkę to się, świntuch jeden, do niej dobierał. Więc i Jeta poszła pod nóż i jej nowi właściciele mają spokój w tej kwestii! A fuj ........ Roki po kastrowanku nie dobierał się do Kropki . Zobaczymy czy Puniek jest zorientowany w sytuacji swoch jajek :evil_lol: Quote
agusiazet Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Jakie tam a fuj, czysta biologia i tyle. A czemu to nasza Martusia się nie odzywa, czy razem z Zulką siedzą w kartonie? Kobietki siądźcie przed komputerem i napiszcie, co słychać. Czekamy!!! Quote
sacred PIRANHA Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 no wlasnie, ja jestem ciekawa czy w koncu byla w schronisku ( pozniej sie rozpogodzilo) czy przelozona wizyta jednak na jutro:) Quote
Tola Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Do schroniska jade dopiero dzisiaj; czekam bo znowu pada. Wczoraj wieczorem na starówce miałam babskie spotkanie z kolezankami z ogólniaka:lol: Dzisiaj wieczorem cd;) Quote
Tola Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 [quote name='wanda szostek']Tak wesoło o tym piszesz. Mnie też to czeka, ale mam dużo strachu i odwlekam sprawę. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26049&goto=newpost Tak bardzo to sie nie ciesze bo to jednak operacja i boje się. Długo byłam przeciwniczką sterylki; upilnowanie suki z cieczką to nie taki znowu problem. Ale strylka chroni tez suke przed nowotworem sutka. Moja ukochana jamniczka Tekla zmarła na taki nowotwór i byc moze gdyby była wysterylizowana zyłaby duzo dłuzej. Z Tolka tez zwlekałam; przez pare lat toczyłam boje z TZ, bo słyszałam róze opinie - ze suce zmieni sie charakter, ze to ryzyko itp. No i wreszcie wet powiedział, ze to ostatni czas, potem bedzie za stara. A Tolka była w grupie ryzyka; ciągłe ciąże urojone, mleko w cycuchach, cieczki 3 razy do roku. Z Zulka podjęłismy decyzję jeszcze jak była do adopcji. Quote
agusiazet Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Pewnie, że operacja to ryzyko, ale czy całe życie nie jest ryzykiem? Moim zdaniem to ryzyko warto podjąć, sunia jest zdrowa, szczepiona, odkarmiona i kochana, na pewno pójdzie jak po maśle! Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 no ryzyko...ale z drugiej strony ryzyko, ze sie jej jednak nie upilnuje, albo ze zachoruje wlasnie na cos...bądzmy dobrej mysli!! Quote
Tola Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Wróciła.m ze schronu. Informacje o Ginie i Mimi na ich watkach:lol: Znalazłam wychudzoego jamniczka - chyba załoze mu watek i 9 slicznych suniek - szczeniaczków; 4 to zupełnie jak córeczki Zulki. No i jedna taka Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 no tez widzialam te szczeniaczki...są super:) a na watku Mimi nic nie ma:( Quote
BIANKA1 Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 To straszne że te maleństwa są w schronie . Biedactwa . Quote
Tola Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Bardzo wychudzony jamniorek:-( przywiezioy w poniedzialek. Siedzi w psim przedszkolu bo gryza go inne psy i nie moze isc do boksu:-( Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 on placze:( ...a ja widzialam taką bidę w piątek...to nastepny? Quote
Tola Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 W piatek byl jeszcze na kwarantannie; zle napisalam:oops: od poniedziałku w przedszkolu Quote
sacred PIRANHA Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 aaaa i to wszystko tlumaczy, czyli to ten sam...w piątek strasznie piszczal:( co do Mimi, to najprawdopodobniej to ona poszla do domku, ale jesli wybiore sie jutro do schroniska to jeszcze na wszelki wypadek sie za nią rozejrze... co do jamniczka to moze zalozyc by mu wątek? a co do wyprowadzaniapsów na sesje zdjęciowa...to z kim najlepiej w tej kwestii rozmawiac? Quote
agusiazet Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Ale wieści - Mimi poszła do domku, mam nadzieję, że to naprawdę super domek!!! A te maluszki są śliczne, szczególnie ten, co wygląda jak jamniczek długowłosy i to małe czarne co wyłazi z budy!!! Czy u Was adoptują szczeniaki? Quote
Tola Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 Szczeniaki adoptują, ale to same sunie!!!! I 1/3 tego co jest w schronisku:shake: Wiec maja,a małe szanse:-( A male czarne bedzie bardzo małe i jest ich 2 - identyczne dwie sunie zulko, gino, jetkoopodobne. Quote
agusiazet Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 Jak ja bym chciała je wziąć, chyba muszę pomyśleć o działce i domu!!!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.