BIANKA1 Posted April 18, 2007 Posted April 18, 2007 W moim przypadku nie ja pisalam pierwszy post , więc nic nie zmienię . W przypadku Kropki z mojego podpisu ,wiele razy proszę o ogłoszenie. ALLEGRO zaraz się kończy i nic:shake: . Jak będę naciskać na cioteczki , specjalistki od tekstów i ogłoszeń , to wkońcu je zrobią :evil_lol: .One mają wiele psów do ogłaszania i też nie mają czasu :roll: . Wiadomo , że jeśli jakaś bida ma zapewniony tymczas , to nie jest to nagła potrzeba . Tylko , że one po tygodniu się otwierają , po dwóch czują się pewnie , a po trzech są szczęśliwe i myślą , że to już na zawsze.:shake: Im dłuzszy tymczas , tym dramatyczniejsze rozstanie -zwlaszcza jak pies już stary :placz: My tu gadu gadu , a Zulka na górze :evil_lol: Quote
Tola Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 Znowu mam problemy z komputerem, mam dostęp tylko do tego w pracy na przerwie. Moze wieczorem juz nie bedzie problemu to uzupełnię pierwszy post u Zulki. Quote
Tola Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 Zula wczoraj dostała drugą porcję tego nowego leku na odrobaczenie; nie wiem czy to jego zasługa czy diety, bo brzuś Zuli sprawuje sie bez zarzutu:lol: Za 10 dni szczepienie:lol: Quote
BIANKA1 Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 martaa2 napisał(a):Zula wczoraj dostała drugą porcję tego nowego leku na odrobaczenie; nie iwem czy to jego zasługa czy diety, bo brzuś Zuli sprarawuje sie bez zarzutu:lol: Za 10 dni szczepienie:lol: To wspaniała wiadomość :loveu: A u nas nici z dzisiejszego kastrowanka Punia :shake: Roki otworzyl drzwi , Puniek dostał sie do kuchni i wyczyścił wszystkie miski :mad: . Puniek jest mniejszy od jamnika , a waży 11 kg :angryy: On żyje żeby jeść :cool1: Quote
agusiazet Posted April 19, 2007 Posted April 19, 2007 Skąś znam takich żarłoków. Mój Sonuś też kocha jeść!!! Quote
Tola Posted April 19, 2007 Author Posted April 19, 2007 Zulka też kocha jeść; zachowuje się przy jedzeniu tak, jakby parę chwil wczsniej była w schronisku:niewiem: Trzeba trzymac miskę, bo boje się ze ja pochłonie. Wczoraj udało jej sie złapac w locie spadającą rzodkiewkę, oczywiście rzodkiewka zniknęła w sekundzie. Nie mam drzwi w kuchni, a Zula kocha kuchnię:mad: Quote
pidzej Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Tego nie wiem, napisz na PW do pajuni, ona na pewno Ci odpowie, bo wszystkie udane adopcje zagraniczne to jej zasługa!!! a jednak dziwny, 'wszystkie udane adopcje zagraniczne to jej zasługa', znam kilka osób, które w Niemczech też znajdują wspaniałe domy. Już nie będę wymieniać nicków. BTW. Quote
agusiazet Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Pidzej, to moje zdanie i wolno mi je mieć, a mnie pomogła pajunia, nikt inny, więc ja reklamuję jak mogę, bo fajna z niej babka!!! Quote
Tola Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Zaglądałam na wątek Zadry i jej łózkową sesję:cool3: A oto Zulka wieczorową porą Quote
BIANKA1 Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 [quote name='martaa2']Zaglądałam na wątek Zadry i jej łózkową sesję:cool3: A oto Zulka wieczorową porą Widze ,że Zulka lubi poczytać do poduszki :diabloti: Quote
Czaka Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Marta przyznaję Ci rację w 100% nasze panny miały wiele szczęścia, gorzej z nami. Popatrzeć na nie , to mają raj na ziemi, nic dziwnego, że nie wzbudzają w nikim współczucia i, że nikt ich nie chce uratować. :shake: Quote
Czaka Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 Poza tym z tego co widzę, to panienki mało zostawiły miejsca do spania dla Ciebie i szanownego małżonka. :evil_lol: Quote
Tola Posted April 20, 2007 Author Posted April 20, 2007 Na szczęsce to nie jest łózko moje i szanownego małżonka:evil_lol: Quote
wanda szostek Posted April 20, 2007 Posted April 20, 2007 agusiazet napisał(a):Pidzej, to moje zdanie i wolno mi je mieć, a mnie pomogła pajunia, nikt inny, więc ja reklamuję jak mogę, bo fajna z niej babka!!! A ja mam odmienne zdanie i z Pajunią nie chciałabym żadnych adopcji. Uważam, że Pajunia przede wszystkim pomaga sobie, a o psach które zabiera nic nie wiemy. Pajunia to nie organizacja pro zwierzęca, tylko prywatna działalność gospodarcza . Nie wiem czy Marta chciałaby oddać sunię w nieznane, ja na pewno nie choć suni nie znam Quote
agusiazet Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Nie mam wiadomości o mojej suni, którą oddałam do adopcji do Niemiec? Co za bzdura. Oto jej wątek, możesz poczytać, a nie pisać, co Ci ślina na język przyniesie!!! Nie wiem, jak z innymi psami, ale ja o swoje dbam i trzymam kontakt. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31897 Zresztą Marta wchodzi na ten wątek i wie, co u Jetki. I jak zdążyłam ją poznać, to zadba o swoją podopieczną jak najlepiej!!! Quote
Tola Posted April 21, 2007 Author Posted April 21, 2007 Cioteczki, spokojnie:lol: Pewnie ze nie oddałabym Zulki w nieznane ani do Niemiec ani w Posce, bo po tej Warszawie zrobiłam sie nieufna... Nie jestem doświadczoną dogomaniczką i niewiele wiem o adopcjach do Niemiec. Zamojska Jetka, która była na tymczasie u Agi trafiła bardzo dobrze, ale duzo zalezy tu od ludzi, którzy ją wzięli - chcą utrzymywac kontakt i piszą o suni. Wchodze tez na wątek Edny i Sahary i tez tam udało się. Ale z własnego doświadczenia wiem tez, ze nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Do dzisiaj nie wiem nic o zamojskim bokserku, który został zabrany do Niemiec http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30230 Nie byłam jeszcze wtedy na dogo, pomagala mi Magda, bokser marniał na naszych oczach i wtedy ten wyjazd był jedyna deską ratunku dla niego. Ale po zabraniu psa nie mamy żadnych wiadomosci, nie wiem co z nim, był chory. Nie ma dnia, abym o nim nie myślała; czy polepszyłyśmy mu mu los, czy żyje? Teraz jadę do schroniska:-( Quote
agusiazet Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Pewnie, że może zdarzyć się tak jak z bokserkiem, ale trzeba próbować psy ratować, a nigdy nikogo nie można być pewnym na 100 %. Takie życie!!! Quote
agusiazet Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Martuś napisz mi na PW jakiś krótki tekścik (do 4 - 5 zdań) o Zulce to ją wystawię w Gazecie Wyborczej, bo stamtąd jest spory odzew, może coś się ruszy!!! Z telefonem kontaktowym i mailem do Was!!! Quote
BIANKA1 Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Marta , naprawdę chcesz ją oddać .?:roll: Zebyś potem nie płakala :shake: Quote
Tola Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 [quote name='BIANKA1']Marta , naprawdę chcesz ją oddać .?:roll: Zebyś potem nie płakala :shake: Bianka, Ty mnie tu cioteczko nie rozczulaj:-( Pewnie ze bede płakać, ale mysle, ze powinnam dac Zulce szansę na nowy domek. Najgorze jest to, ze my tu wszyscy coraz bardziej przyzwyczajamy się do niej a ona do nas. Dzisiaj na spacerku pomagała mi kolezanka i prowadziła Zulę, a ja Tolkę. No i Zulka wcale tak chetnie nie wychodziła z domu, cały czas ogladała sie, czy tez wychodzę. A gdy w parku ten głodomór na chwile zniknął nam z oczu, bo wynalazł pod ławką resztki paluszków, to poczułam strach jak o kogos bardzo ważnego... Ktoś bardzo ważny obserwuje :lol: Bo my jestesmy od rana do wieczora pod kontrolą;) Quote
Czaka Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Pewnie, że szkoda się rozstawać! Myśmy przechodzili przez to, już kilka razy, ale jak cudownie potem jest otrzymywać dobre wiadomości, fajne fotki i wiedzieć , że psinka ma swój własny dom. Poza tym Marta będzie mogła pomóc jakiemuś innemu psiakowi w potrzebie. Quote
Tola Posted April 22, 2007 Author Posted April 22, 2007 Wczoraj byłam w schronisku. Rozpacz. Ta sunia pierwsza z prawej zupełnie jak Zulka:shake: A bidulki wszystkie:-( A tu maleńka trzęsąca sią jak galareta ratlerkowata sunia z chorą łapką Przywieziono takiego smutasa i mix nowofunlanda i ta rozpaczająca mała sunia i wiele innych :-( Czy to sie kiedys skonczy? Quote
agusiazet Posted April 22, 2007 Posted April 22, 2007 Oj ile bidulek!!! Jak strasznie żałuję, że nie mogę którejś wziąć!!! Ale nikt mi nie zagwarantuje, że przed wakacjami znajdzie dom, a ja już mam bilety wykupione na wakacyjne rozjazdy. Martuś a temu czarnemu smutaskowi załóż wątek, jest taki słodki, że powinno mu się udać!!! I napisz mi koniecznie ten tekst do wyborczej o Zulce z telefonem i meilem. Quote
BIANKA1 Posted April 23, 2007 Posted April 23, 2007 [quote name='martaa2']Wczoraj byłam w schronisku. Rozpacz. Ta sunia pierwsza z prawej zupełnie jak Zulka:shake: A bidulki wszystkie:-( A tu maleńka trzęsąca sią jak galareta ratlerkowata sunia z chorą łapką Przywieziono takiego smutasa i mix nowofunlanda i ta rozpaczająca mała sunia i wiele innych :-( Czy to sie kiedys skonczy? Wątpie , żeby się skończylo :shake: Niedługo wakacje , dopiero się zacznie:cool1: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.