Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W moim przypadku nie ja pisalam pierwszy post , więc nic nie zmienię . W przypadku Kropki z mojego podpisu ,wiele razy proszę o ogłoszenie. ALLEGRO zaraz się kończy i nic:shake: . Jak będę naciskać na cioteczki , specjalistki od tekstów i ogłoszeń , to wkońcu je zrobią :evil_lol: .One mają wiele psów do ogłaszania i też nie mają czasu :roll: . Wiadomo , że jeśli jakaś bida ma zapewniony tymczas , to nie jest to nagła potrzeba . Tylko , że one po tygodniu się otwierają , po dwóch czują się pewnie , a po trzech są szczęśliwe i myślą , że to już na zawsze.:shake: Im dłuzszy tymczas , tym dramatyczniejsze rozstanie -zwlaszcza jak pies już stary :placz:
My tu gadu gadu , a Zulka na górze :evil_lol:

Posted

Znowu mam problemy z komputerem, mam dostęp tylko do tego w pracy na przerwie. Moze wieczorem juz nie bedzie problemu to uzupełnię pierwszy post u Zulki.

Posted

Zula wczoraj dostała drugą porcję tego nowego leku na odrobaczenie; nie wiem czy to jego zasługa czy diety, bo brzuś Zuli sprawuje sie bez zarzutu:lol: Za 10 dni szczepienie:lol:

Posted

martaa2 napisał(a):
Zula wczoraj dostała drugą porcję tego nowego leku na odrobaczenie; nie iwem czy to jego zasługa czy diety, bo brzuś Zuli sprarawuje sie bez zarzutu:lol: Za 10 dni szczepienie:lol:


To wspaniała wiadomość :loveu:
A u nas nici z dzisiejszego kastrowanka Punia :shake: Roki otworzyl drzwi , Puniek dostał sie do kuchni i wyczyścił wszystkie miski :mad: . Puniek jest mniejszy od jamnika , a waży 11 kg :angryy: On żyje żeby jeść :cool1:

Posted

Zulka też kocha jeść; zachowuje się przy jedzeniu tak, jakby parę chwil wczsniej była w schronisku:niewiem: Trzeba trzymac miskę, bo boje się ze ja pochłonie. Wczoraj udało jej sie złapac w locie spadającą rzodkiewkę, oczywiście rzodkiewka zniknęła w sekundzie. Nie mam drzwi w kuchni, a Zula kocha kuchnię:mad:

Posted

Tego nie wiem, napisz na PW do pajuni, ona na pewno Ci odpowie, bo wszystkie udane adopcje zagraniczne to jej zasługa!!!

a jednak dziwny, 'wszystkie udane adopcje zagraniczne to jej zasługa', znam kilka osób, które w Niemczech też znajdują wspaniałe domy. Już nie będę wymieniać nicków. BTW.

Posted

Marta przyznaję Ci rację w 100% nasze panny miały wiele szczęścia, gorzej z nami. Popatrzeć na nie , to mają raj na ziemi, nic dziwnego, że nie wzbudzają w nikim współczucia i, że nikt ich nie chce uratować. :shake:

Posted

agusiazet napisał(a):
Pidzej, to moje zdanie i wolno mi je mieć, a mnie pomogła pajunia, nikt inny, więc ja reklamuję jak mogę, bo fajna z niej babka!!!

A ja mam odmienne zdanie i z Pajunią nie chciałabym żadnych adopcji. Uważam, że Pajunia przede wszystkim pomaga sobie, a o psach które zabiera nic nie wiemy. Pajunia to nie organizacja pro zwierzęca, tylko prywatna działalność gospodarcza . Nie wiem czy Marta chciałaby oddać sunię w nieznane, ja na pewno nie choć suni nie znam

Posted

Nie mam wiadomości o mojej suni, którą oddałam do adopcji do Niemiec? Co za bzdura. Oto jej wątek, możesz poczytać, a nie pisać, co Ci ślina na język przyniesie!!! Nie wiem, jak z innymi psami, ale ja o swoje dbam i trzymam kontakt.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31897

Zresztą Marta wchodzi na ten wątek i wie, co u Jetki. I jak zdążyłam ją poznać, to zadba o swoją podopieczną jak najlepiej!!!

Posted

Cioteczki, spokojnie:lol: Pewnie ze nie oddałabym Zulki w nieznane ani do Niemiec ani w Posce, bo po tej Warszawie zrobiłam sie nieufna... Nie jestem doświadczoną dogomaniczką i niewiele wiem o adopcjach do Niemiec. Zamojska Jetka, która była na tymczasie u Agi trafiła bardzo dobrze, ale duzo zalezy tu od ludzi, którzy ją wzięli - chcą utrzymywac kontakt i piszą o suni. Wchodze tez na wątek Edny i Sahary i tez tam udało się. Ale z własnego doświadczenia wiem tez, ze nie zawsze jest tak, jakbyśmy chcieli. Do dzisiaj nie wiem nic o zamojskim bokserku, który został zabrany do Niemiec http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=30230
Nie byłam jeszcze wtedy na dogo, pomagala mi Magda, bokser marniał na naszych oczach i wtedy ten wyjazd był jedyna deską ratunku dla niego. Ale po zabraniu psa nie mamy żadnych wiadomosci, nie wiem co z nim, był chory. Nie ma dnia, abym o nim nie myślała; czy polepszyłyśmy mu mu los, czy żyje?
Teraz jadę do schroniska:-(

Posted

Martuś napisz mi na PW jakiś krótki tekścik (do 4 - 5 zdań) o Zulce to ją wystawię w Gazecie Wyborczej, bo stamtąd jest spory odzew, może coś się ruszy!!! Z telefonem kontaktowym i mailem do Was!!!

Posted

[quote name='BIANKA1']Marta , naprawdę chcesz ją oddać .?:roll: Zebyś potem nie płakala :shake:
Bianka, Ty mnie tu cioteczko nie rozczulaj:-( Pewnie ze bede płakać, ale mysle, ze powinnam dac Zulce szansę na nowy domek. Najgorze jest to, ze my tu wszyscy coraz bardziej przyzwyczajamy się do niej a ona do nas. Dzisiaj na spacerku pomagała mi kolezanka i prowadziła Zulę, a ja Tolkę. No i Zulka wcale tak chetnie nie wychodziła z domu, cały czas ogladała sie, czy tez wychodzę. A gdy w parku ten głodomór na chwile zniknął nam z oczu, bo wynalazł pod ławką resztki paluszków, to poczułam strach jak o kogos bardzo ważnego...

Ktoś bardzo ważny obserwuje :lol:


Bo my jestesmy od rana do wieczora pod kontrolą;)

Posted


Pewnie, że szkoda się rozstawać! Myśmy przechodzili przez to, już kilka razy, ale jak cudownie potem jest otrzymywać dobre wiadomości, fajne fotki i wiedzieć , że psinka ma swój własny dom. Poza tym Marta będzie mogła pomóc jakiemuś innemu psiakowi w potrzebie.

Posted

Wczoraj byłam w schronisku. Rozpacz. Ta sunia pierwsza z prawej zupełnie jak Zulka:shake: A bidulki wszystkie:-(

A tu maleńka trzęsąca sią jak galareta ratlerkowata sunia z chorą łapką

Przywieziono takiego smutasa

i mix nowofunlanda

i ta rozpaczająca mała sunia

i wiele innych
:-( Czy to sie kiedys skonczy?

Posted

Oj ile bidulek!!! Jak strasznie żałuję, że nie mogę którejś wziąć!!! Ale nikt mi nie zagwarantuje, że przed wakacjami znajdzie dom, a ja już mam bilety wykupione na wakacyjne rozjazdy. Martuś a temu czarnemu smutaskowi załóż wątek, jest taki słodki, że powinno mu się udać!!!
I napisz mi koniecznie ten tekst do wyborczej o Zulce z telefonem i meilem.

Posted

[quote name='martaa2']Wczoraj byłam w schronisku. Rozpacz. Ta sunia pierwsza z prawej zupełnie jak Zulka:shake: A bidulki wszystkie:-(

A tu maleńka trzęsąca sią jak galareta ratlerkowata sunia z chorą łapką

Przywieziono takiego smutasa

i mix nowofunlanda

i ta rozpaczająca mała sunia

i wiele innych
:-( Czy to sie kiedys skonczy?
Wątpie , żeby się skończylo :shake: Niedługo wakacje , dopiero się zacznie:cool1:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...