Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

pidzej napisał(a):
Marta, a Ty biedna w co drugim poście wklejasz do wiadomości banerek?:eviltong:

No tak czasami bywa, jak na poczatku nie wszystko robi się samemu;) Ale powoli dojde i do wstawiania banerków

Posted

supergoga napisał(a):
Szkoda że Wy tak daleko, bo mam domek dla małej łagodnej delikatnej suni. Ma juz większa sunie ze schroniska w Poznaniu łagodna i ust epliwa, chciała teraz przygarnąć jeszcze jedną małą. Podobała jej się Delicja Watróbka z Radomia, ale jest ktos jeszcze chętny, a tak może by się sunieczka spodobała. Ale ta odległość masakra.


Bardzo szkoda, ale myslę, ze jakby jakis domek poczekał, to mozna by spokojnie myslec o transporcie. Mozemy tu sie tylko domyslać, co przeżyliscie z TZ, przewożąc Biankę i Maszę, bo to przeciez jeszcze było do Głogowa...
Ale tak mi się cichutko marzy dla Zulki pewny i sprawdzony domek, ona juz swoje przeszła... Jest taka cichutka, spokojna, bardzo posłuszna, uwielbia mizianko, a głosno to tylko je, a właściwie nadal pożera posiłki. Dostaje jesc 3 razy dziennie i przy kazdym posiłku zachowuje się tak, jakby dostała jesc po tygodniu głodówki. Teraz jestesmy na etapie uczenia jej delikatnego brania smakołyków z ręki:lol:
Dzisiaj Zulugula mówi juz dobranoc; własnie wróciła z ostatniego siusiania.

Posted

Aga - umiesciłam Zulkę na tym wątku u Pajunii; dzieki.
Mam tez radosną nowinkę; dzisiaj na spacerze Zulka po raz pierwszy bawila się i to jak:multi: biegała za patyczkiem, podskakiwała, robiła kóleczka i była z tego wszystkiego bardzo zadowolona. Tak sobie przy okazji tego dnia myslę, że mozna wyrządzic wielką krzywdę zwierzakowi po przejsciach, oceniając jego zachowanie zbyt pochopnie. Zulce bardzo potrzebna jest miłość, ale potrzebny jest jej tez czas; na oswojenie się, dojscie do siebie, poznanie człowieka i otworzenie się... Ta sunia ma w sobie wielkie pokłady miłości, chce ją dawać nieustannie, ale chce to robic we własnym, tylko jej znanym tempie. I oczekuje człowieka, który to zrozumie i będzie ten czas mógł jej dać. Mysle, ze uda nam sie go znależć.

Posted

To nie wiem, czy pokazywac p. Iwonie Zulkę. Wybrała już 2 sunie i obie akurat w tym momencie zostały zarezerwowane przez kogoś innego. Nie chciałabym stracic tego domku, bo fajny jest.
Dlatego sama nie wiem, czy pokazać, czy szukac innej sunieczki. Bo jesli wybierze Zulke, to co. Choc Niemcy tez nie blisko, więc może dalibyśmy jakos radę.

No mam mętklik, już nie wiem. Poradźcie

Posted

dzisiaj na spacerze Zulka po raz pierwszy bawila się i to jak:multi: biegała za patyczkiem, podskakiwała, robiła kóleczka i była z tego wszystkiego bardzo zadowolona

Brawo Zulka jeszcze nie jednym zaskoczysz

Posted

Dzisiaj pierwszy dzień wiosny; myślałam, ze zrobimy zdjęcia Zulki na spacerku, na tle swieżej trawy i wiosennych kwiatów. A tu cały dzien nie ma słońca, pada deszcz i wogole pogoda zupełnie nie radosna:shake: Zulka przyjąła to wszystko ze spokojem i przeznaczyla dzień na odpoczynek


A Tolka pilnowała posłanka...

Posted

Zulka stoczyła wczoraj walkę na śmierć i życie ze starym kapciem mojej córy; kapeć oczywiscie nie miał żadnych szans. Teraz panienki nudzą się, bo w Zamościu paskudna pogoda; zimno i cały czas pada, wyskakują tylko na siusiu i do domu. Po spacerze oczywiscie wielkie mycie, szczególnie Tolki, bo zamiata tak łapami, ze błoto ma aż na uszach. No i dzisiaj przy myciu wyszło szydło z worka - Zulka to mały złośliwiec - wykorzystała unieruchomienie Tolki i jej wannową niewolę i dawaj podskakiwac i podszczekiwać obok wanny. Tolka była wściekła i bezradna, bo Pańcio kazali siedziec w wannie.
Ogłoszenie Zulki na stronie schroniska i w lecznicy nic nie daje, telefon też milczy; podobna sytuacja jak z Jetką:shake: Parę dni temu odezwała sie pani z propozycją zabrania Zulki na wieś pod Zamość. Wizyta przedadopcyjna nie wypadła jednak pomyślnie, bo nie wyobrażam sobie suni jako psa podwórkowego:shake: Oczywiście Zuli nic nie mówilismy, bo chyba spłakałaby się.

Wspólny odpoczynek




W oczekiwaniu na cos pysznego




Wczorajszy spacerek


Posted

Zulka stoczyła wczoraj walkę na śmierć i życie ze starym kapciem mojej córy; kapeć oczywiscie nie miał żadnych szans.


Zulka pokazuje prawdziwe oblicze. Wiadomo że musi minac jakis czas, aby psiach ze schroniska poczuł się bezpiecznie. Dopóki tego nie poczuje, nie pokaże swojego prawdziwego "ja"

A co z tym domkiem na wsi? Miała mieszkać w budzie?

Posted

LALUNA napisał(a):


A co z tym domkiem na wsi? Miała mieszkać w budzie?

Na dworze i chyba w budzie, bo Pani ani kotów ani psa do domu nie wpuszcza:roll: Poszukuje psa bo duzo jedzenia jej sie marnuje...

Posted

Marta, to może do tego domku z budą zareklamujcie Pani jakiegoś innego psa ze schroniska, który sie nadaje, szkoda byłoby stracić domek - jesli oczywiście wg Was domek jest w porządku!!! Zulkę trzeba zatem wystawiać na media ogólnopolskie, bo to może potrwać!!! czy sunia jest wysterylizowana?

Posted

Na dworze i chyba w budzie, bo Pani ani kotów ani psa do domu nie wpuszcza:roll:


:angryy:

Poszukuje psa bo duzo jedzenia jej sie marnuje...

To niech prosiaki zacznie hodowac, to jej się nic nie zmarnuje.
A pies nie świnia i na odpadkach nie wyzyje.
Co za ludzie:shake:

czy sunia jest wysterylizowana?


Jest w trakcie cieczki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...