Tola Posted January 2, 2017 Author Posted January 2, 2017 Dziękujemy bardzo za życzenia, życzymy wszystkim, którzy tu jeszcze zaglądają Dobrego Nowego Roku! Niedługo mamy rocznicę - mija 10 lat , jak w pewien mroźny, styczniowy dzień TZ zobaczył w schronisku Zulcię... 2 Quote
Tola Posted February 21, 2017 Author Posted February 21, 2017 Wczoraj minęło 10 lat, jak TZ przywiózł Zulę z zamojskiego schroniska 1 Quote
Alaskan malamutte Posted February 21, 2017 Posted February 21, 2017 2 godziny temu, Tola napisał: Kochana Zulcia 1 Quote
terra Posted February 22, 2017 Posted February 22, 2017 Kolejnych lat w zdrowiu życzę w rocznicę nowych narodzin 1 Quote
Tola Posted February 22, 2017 Author Posted February 22, 2017 Dziękujemy za życzenia - Zulcia ma 15 lat, więc zdrowie potrzebe jak najbardziej. Quote
Tola Posted May 21, 2017 Author Posted May 21, 2017 Tak dawno tu nie zaglądałam, muszę się poprawić, bo zapomnicie, jak wygląda Zulcia :) Moja malutka ma 16 lat i jest w bardzo dobrej formie. Mordka coraz bardziej siwa, spacery na własnych łapkach coraz krótsze, ale potem dajemy radę i spacerujemy na rękach pańcia :) Zulka jeszcze sprawnie biega, bawi się zabawkami, daje radę po schodach. No i coraz przyjazniej przyjmuje tymczasy :) Tutaj Żelka, przywiązana do ławki i zostawiona na ponad 5 godz. przed zamojską Stokrotką. 1 Quote
Tola Posted May 21, 2017 Author Posted May 21, 2017 Żelka w kwietniu zamieszkała w Bydgoszczy :) 1 Quote
Tola Posted May 21, 2017 Author Posted May 21, 2017 A to Florcia z zamojskiego schroniska, która prawdopodobnie zostaje u nas;) 1 Quote
Maciek777 Posted May 28, 2017 Posted May 28, 2017 Kiedy na szybko przejrzałem te zdjęcia bez czytania to myślałem, że to jeden i ten sam pies:P Dobrze, że ich losy się tak potoczyły i jedna trafiła lepiej od drugiej:) Florcia jakby była ruda to istny lis;) Cieszę się, że Zulci zdrowie dopisuje i zaakceptował swoją przyrodnią siostrę:) Pozdrowienia:) 1 Quote
Tola Posted June 9, 2017 Author Posted June 9, 2017 Florka powoli zaczyna rozumieć, o co chodzi w tym wspólnym mieszkaniu z człowiekiem ;) Najgorzej idzie nam z nauką czystości, nie lepiej jest z wytłumaczeniem, ze na spacery chodzimy w szelkach;) Wczoraj dziewczyna dostała nowe szelecczki i mam nadzieję, ze z tych nie uda jej się wyswobodzić;) Florcia dzisiaj u nas na wsi w nowych szelkach:) na drugim końcu smyczy jestem ja, na razie inaczej się nie da. TZ kosił, ja niańczyłam Florkę, potem zamiana;) Quote
terra Posted June 10, 2017 Posted June 10, 2017 Wygląda na to, że tak, przyjaciółki :) Tolu, a próbowałaś uczyć Florkę załatwiać się, jak szczeniaka? Na gazetkę i przesuwać coraz bliżej drzwi i w konsekwencji na polko? Może tak załapie.Trzymam kciuki. Mała boi się kosiarki, czy obszczekuje? Moje mają frajdę przy koszeniu, można obszczekać potwora. Quote
Tola Posted June 11, 2017 Author Posted June 11, 2017 Dnia 10.06.2017 o 07:51, terra napisał: Wygląda na to, że tak, przyjaciółki :) Tolu, a próbowałaś uczyć Florkę załatwiać się, jak szczeniaka? Na gazetkę i przesuwać coraz bliżej drzwi i w konsekwencji na polko? Może tak załapie.Trzymam kciuki. Mała boi się kosiarki, czy obszczekuje? Moje mają frajdę przy koszeniu, można obszczekać potwora. Florka załatwia się już na spacerach, ale w domu też - ona tak jakby zupełnie jeszcze nie kojarzyła, po co wychodzi na spacerki - łazi, wącha, kluczy i dopiero po 30, 40 min coś z siebie wyciska;). Nie jest tez zupełnie zainteresowana "zapachami" pozostawionymi przez Zulę lub inne psy.... Nie wiem, czy jest aż tak bardzo zaabsorbowana nowym terenem, że na razie nie czyta podpisów innych psów? Dziwne to jej zachowanie tym bardziej rano, jak wychodzimy po nocy. Nim zrobi swoje to trzeba się porządnie nachodzić:). Podobnie jest w nocy - Zulka wychodzi za próg i już za moment może wracać, a Florka zaczyna obchód;) A na wsi Florki nie można zostawić na moment samej, bo ucieka, a u nas ulica bardzo blisko... Ogrodzenie jest, ale miedzy deskami Florka bez problemu może przejść. Próbowaliśmy przywiązywać ją chociaż na parę min - żeby coś zrobić - na werandzie, ale opanowała do perfekcji wychodzenie z szelek i wystarczy moment nieuwagi, a Florki już nie ma. Ostatnio zobaczyła, jak kotka znika pod stodołą i tez próbowała, a za stodołą pole i las... Ona chyba tak chodziła sama, bez kontroli i musi się nauczyć innego życia. Z dnia na dzień jest lepiej, ale na wsi pracujemy z TZ na zmiany, bo inaczej na razie się nie da - trzeba jej pilnować. 1 Quote
terra Posted June 13, 2017 Posted June 13, 2017 A może to zachowanie wynika ze strachu? Skupia się na tym, żeby w porę wyczuć zagrożenie a nie na "przyjemnościach" Mam nadzieję, że z czasem zrozumie. Może warto spróbować przypinać ją obok siebie w czasie robót na działce, będzie spokojniejsza przy Waszym boku. U mnie to się sprawdziło http://www.dla-psa.com.pl/palik-do-mocowania-linki-lacucha-badz-smyczy-w-ziemi-cat-12-id-624.aspx Quote
Tola Posted June 18, 2017 Author Posted June 18, 2017 Dzięki bardzo za link :) Z załatwianiem Florki trochę lepiej, od ponad 10 dni nie było nic w domu :). Na spacerach tez lepiej - chodzimy ze smakołykami i sunia pięknie przychodzi na zawołanie. Mam nadzieję że i na wsi poprawi swoje zachowanie;). Ona na wsi ucieka od nas, zupełnie nie interesuje jej nasza obecność;) Ma tyle zapachów, wszystko nowe, nawet koty inne niż w Zamościu, nie w domu tylko przed domem, więc trzeba je pogonić. Generalnie powoli uczymy się siebie:) Quote
Tola Posted June 21, 2017 Author Posted June 21, 2017 39 minut temu, Gusiaczek napisał: Pozdrowienia zostawiam :) Dziękujemy:) Florka była dzisiaj pierwszy raz w szkole, trochę bała się, ale sprawowała się świetnie. Widać, ze bardzo lubi dzieci; jest przy tym bardzo delikatna, cierpliwa Cieszymy się, bo Zulce już nie sprawiały przyjemności te wyjazdy na spotkania do szkol i przedszkoli. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.