Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

pidzej napisał(a):
Najmojsza właśność najprywatniejsza. mój Karmelek jedynak.


Najważniejsze, że pomagasz innym. :) Twój Karmelek jest szczęśliwy mając taką Panią.

Posted

Dzisiaj bylismy całe przedpołudnie w schronisku; zaniedbałam trochę stronę internetową i musiałam zrobić nowe zdjęcia, stąd brak porannych wiadomości o Zulce. Po powrocie z Warszawy trochę słabowała; sunia jednak bardzo reaguje na zmianę otoczenia, bardzo wrażliwa z niej dziewczynka. Bierze leki wzmacniające, bo trzeba ją powoli szykować do pierwszego szczepienia. Ma wielki apetyt, jej ulubionym miejscem jest kuchnia i wszystko co się tam dzieje. Sunia przesypia całe noce, natomiast w dzień jest czujna, robi mnóstwo km do kuchni, reaguje na odgłosy, na które Tolka zupełnie nie zwraca uwagi. Stara się cały czas być przy kimś z nas. Zrobiła się znacznie pewniejsza siebie, widac to szczególnie na spacerach, kiedy dumnie kroczy na smyczy:painting: Najbardziej zadowolona z tego jest Tolka, bo biega i buszuje po okolicy, a Zulka wtedy dzielnie strzeże swoich wyprowadzaczy. Nie mozemy jej spuscić, bo ma cieczkę (to własciwie kropeczki większej biedroneczki).

Posted

Zaglądnełam na stronę zamojskiego schroniska. Bardzo sympatycznie się prezentuje. Oczywiście jest moja Jetusia, a właściwie już nie moja!!! Zuleczka też jest i tyle innych bidek!!!

Posted

Aga - Jetusia dopiero będzie w "Maja juz dom" i to zdjęcie, które mi przysłałas, będą też nowe bidulki, którym zdjęcia robiłam wczoraj, ale dopiero jutro póznym wieczorem. Zapraszam, moze kogoś tam wypatrzysz:lol:
Zulka właśnie poszła z moją córą na długi spacerek, po spacerku będzie jedzonko w nowej miseczce, którą dostała od pancia. Wieczorem wstawię nowe fotki.

Posted

Była 2 razy rzadka kupka zaraz po podrózy, teraz jest juz wszystko dobrze. Wczoraj wieczorem sunia trochę zwróciła, bo chyba za dużo zjadła - je przy tym strasznie łapczywa, wprost rzuca się na jedzenie, a my nie mamy sumienia jej odmówić; dostała widocznie za dużą porcję. Potrafi tez zabrac jedzenie ze stołu lub talerza, mimo ze dostaje regularnie jeść, jest ciągle głodna. Dzisiaj rano capnęła mi kanapkę z torebki, którą miałam zjeść w pracy. Lepiej znosi jednak 3 malutkie posiłki, niz 2 troche większe. Dopóki nie osiągnie swojej wagi wet zalecił karmienie 2 - 3 razy dziennie.

Posted

martaa2 napisał(a):
Była 2 razy rzadka kupka zaraz po podrózy, teraz jest juz wszystko dobrze. Wczoraj wieczorem sunia trochę zwróciła, bo chyba za dużo zjadła - je przy tym strasznie łapczywa, wprost rzuca się na jedzenie, a my nie mamy sumienia jej odmówić; dostała widocznie za dużą porcję. Potrafi tez zabrac jedzenie ze stołu lub talerza, mimo ze dostaje regularnie jeść, jest ciągle głodna. Dzisiaj rano capnęła mi kanapkę z torebki, którą miałam zjeść w pracy. Lepiej znosi jednak 3 malutkie posiłki, niz 2 troche większe. Dopóki nie osiągnie swojej wagi wet zalecił karmienie 2 - 3 razy dziennie.

Marta a czym jest karmiona?
TAk to jest że psy źle karmione rzucaja sie aby najesć na zapas. Ale ich organizm był nastawiony na inny metabolizm, dlatego trzeba bardzo uwazać.
JAk karmisz Zule suchym to lepiej wczesniej moczyć, wtedy od razu będzie duża objętość i nie da rady zjeść więcej niż zmieści się w żołądku. W przeciwnym wypadku je dużo suchego ale jak to zacznie pęcznieć w żołądku nagle okazuje się ze jest tego zbyt dużo i stad te wymioty.

Posted

LALUNA napisał(a):
Marta a czym jest karmiona?
TAk to jest że psy źle karmione rzucaja sie aby najesć na zapas. Ale ich organizm był nastawiony na inny metabolizm, dlatego trzeba bardzo uwazać.
JAk karmisz Zule suchym to lepiej wczesniej moczyć, wtedy od razu będzie duża objętość i nie da rady zjeść więcej niż zmieści się w żołądku. W przeciwnym wypadku je dużo suchego ale jak to zacznie pęcznieć w żołądku nagle okazuje się ze jest tego zbyt dużo i stad te wymioty.


Moczę Zulce suchy pokarm - oczywiście, nie dostaje samego, daję jej też wg wskazań lekarza delikatne jedzonko, ale ona i tak po zjedzeniu biega do kuchni, staje na tylnych łapkach i prosi nadal.. Mam wrażenie, ze jadłaby bez końca. Moja suka po zabraniu ze schronu jadła tak parę dni, potem zrobiła sie bardziej subtelna w jedzeniu. Zulce trzeba trzymac miskę, bo mam wrazenie, ze ją połknie. Przy tym ona jest jednak bardzo wrazliwa, reaguje na wszelkie zmiany, no i dochodzi do tego pobyt w schronie i prawdopodobnie długi okres głodowania przed. W schronie była w boksie ze szczeniakami, wiem ze maluchy dostawały mleko, wiec być moze i ona ciągle je piła...Jest troche zagazowana, ale kupki są prawidłowe. Przez pierwszy tydzien u nas przybyła 0,5 kg ale potem po tym stresie związanym z wyjazdem znowu schudła. Teraz ma cieczke, co tez trochę ją osłabia. Myślę, ze przy odrobinie cirpliwości wszystko unormuje się. Na zdjeciach tego nie widać, Zulka wyglada ładnie, ale Pidzej tez mówiła, ze ona strasznie chudzutka. Wierzę, ze malutka znajdzie wspaniały domek, a do tego czasu będziemy zajmować się tu nią jak umiemy najlepiej. Mam nadzieję, ze w nastepnym tyg. Zulka pochwali się
wzrostem wagi swojego malutkiego ciałka.

Posted

wiem ze maluchy dostawały mleko, wiec być moze i ona ciągle je piła...Jest troche zagazowana, ale kupki są prawidłowe.

A to mozliwe z tym mlekiem. Też to jej nie pomagało.
Z tym zagazowaniem, to niekiedy psy tak reagują na suche karmy. Często zmiana na inną karmę od innego producenta, daje ewidentną zmianę. Ale też mozna spróbowac jak po domowym jedzonku jest.
A na żarłocznosć, nie próbowałaś dac jej marcheweczki surowej? Czy ona jest niezjadliwa?:diabloti:

Posted

Cały czas śledzę ten wątek. Myślę że bedzie dobrze. Moi znajomy- myśmy trochę pomogli wzięli 7 letnią bernardynkę ze schroniska. Jest 2 tygodnie i są cały czas problemy z brzuszkie.- biegunki. Było juz lepiej , nie wiem może to ta przyczyna że w sobotę i w niedzielę musiała odwiedzić weterynarza w schronisku bo ma zapalenie uszek -robię jej zastrzyki. Dzisiaj znów ta kupa bardzo brzydka. Martwimy się. Uszka chyba lepiej, jest wesoła ma apetyt ogromny, tylko te problemy

Posted

To jest malutki okruszek, zobaczycie, że wszysko będzie dobrze! Trzeba jej dać troszkę czasu. Poza tym ta wizyta w stolicy, to jej na dobre nie wyszła. Na Marty wikcie Zulka szybciutko dojdzie do siebie.:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...