agusiazet Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 A przystojniak to do domku jechał? Czy może to własność prywatna?! Quote
pidzej Posted March 10, 2007 Posted March 10, 2007 Najmojsza właśność najprywatniejsza. mój Karmelek jedynak. Quote
BIANKA1 Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 pidzej napisał(a):Najmojsza właśność najprywatniejsza. mój Karmelek jedynak. Jedynak???????? Narazie:lol: Quote
Jotbe Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 pidzej napisał(a):Najmojsza właśność najprywatniejsza. mój Karmelek jedynak. Najważniejsze, że pomagasz innym. :) Twój Karmelek jest szczęśliwy mając taką Panią. Quote
Tola Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 Dzisiaj bylismy całe przedpołudnie w schronisku; zaniedbałam trochę stronę internetową i musiałam zrobić nowe zdjęcia, stąd brak porannych wiadomości o Zulce. Po powrocie z Warszawy trochę słabowała; sunia jednak bardzo reaguje na zmianę otoczenia, bardzo wrażliwa z niej dziewczynka. Bierze leki wzmacniające, bo trzeba ją powoli szykować do pierwszego szczepienia. Ma wielki apetyt, jej ulubionym miejscem jest kuchnia i wszystko co się tam dzieje. Sunia przesypia całe noce, natomiast w dzień jest czujna, robi mnóstwo km do kuchni, reaguje na odgłosy, na które Tolka zupełnie nie zwraca uwagi. Stara się cały czas być przy kimś z nas. Zrobiła się znacznie pewniejsza siebie, widac to szczególnie na spacerach, kiedy dumnie kroczy na smyczy:painting: Najbardziej zadowolona z tego jest Tolka, bo biega i buszuje po okolicy, a Zulka wtedy dzielnie strzeże swoich wyprowadzaczy. Nie mozemy jej spuscić, bo ma cieczkę (to własciwie kropeczki większej biedroneczki). Quote
Tola Posted March 11, 2007 Author Posted March 11, 2007 pidzej napisał(a):Najmojsza właśność najprywatniejsza. mój Karmelek jedynak. Przystojny ten jedynak:lol: Quote
pidzej Posted March 11, 2007 Posted March 11, 2007 Przystojny ten jedynak:lol: No już już, bo mi chłopak popadnie w samozachwyt....;) Quote
agusiazet Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Zaglądnełam na stronę zamojskiego schroniska. Bardzo sympatycznie się prezentuje. Oczywiście jest moja Jetusia, a właściwie już nie moja!!! Zuleczka też jest i tyle innych bidek!!! Quote
Tola Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Aga - Jetusia dopiero będzie w "Maja juz dom" i to zdjęcie, które mi przysłałas, będą też nowe bidulki, którym zdjęcia robiłam wczoraj, ale dopiero jutro póznym wieczorem. Zapraszam, moze kogoś tam wypatrzysz:lol: Zulka właśnie poszła z moją córą na długi spacerek, po spacerku będzie jedzonko w nowej miseczce, którą dostała od pancia. Wieczorem wstawię nowe fotki. Quote
LALUNA Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 A jak jej problemy żołądkowe? Uspakajają sie? Quote
Tola Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Była 2 razy rzadka kupka zaraz po podrózy, teraz jest juz wszystko dobrze. Wczoraj wieczorem sunia trochę zwróciła, bo chyba za dużo zjadła - je przy tym strasznie łapczywa, wprost rzuca się na jedzenie, a my nie mamy sumienia jej odmówić; dostała widocznie za dużą porcję. Potrafi tez zabrac jedzenie ze stołu lub talerza, mimo ze dostaje regularnie jeść, jest ciągle głodna. Dzisiaj rano capnęła mi kanapkę z torebki, którą miałam zjeść w pracy. Lepiej znosi jednak 3 malutkie posiłki, niz 2 troche większe. Dopóki nie osiągnie swojej wagi wet zalecił karmienie 2 - 3 razy dziennie. Quote
robkowa Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Widze ze domek juz byl ale cus wyszlo nie tak:-( bede trzymac kciuki za Zule! Imié jednak zostalo takie jak na poczatku bylo zamierzone:lol: Quote
LALUNA Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 martaa2 napisał(a):Była 2 razy rzadka kupka zaraz po podrózy, teraz jest juz wszystko dobrze. Wczoraj wieczorem sunia trochę zwróciła, bo chyba za dużo zjadła - je przy tym strasznie łapczywa, wprost rzuca się na jedzenie, a my nie mamy sumienia jej odmówić; dostała widocznie za dużą porcję. Potrafi tez zabrac jedzenie ze stołu lub talerza, mimo ze dostaje regularnie jeść, jest ciągle głodna. Dzisiaj rano capnęła mi kanapkę z torebki, którą miałam zjeść w pracy. Lepiej znosi jednak 3 malutkie posiłki, niz 2 troche większe. Dopóki nie osiągnie swojej wagi wet zalecił karmienie 2 - 3 razy dziennie. Marta a czym jest karmiona? TAk to jest że psy źle karmione rzucaja sie aby najesć na zapas. Ale ich organizm był nastawiony na inny metabolizm, dlatego trzeba bardzo uwazać. JAk karmisz Zule suchym to lepiej wczesniej moczyć, wtedy od razu będzie duża objętość i nie da rady zjeść więcej niż zmieści się w żołądku. W przeciwnym wypadku je dużo suchego ale jak to zacznie pęcznieć w żołądku nagle okazuje się ze jest tego zbyt dużo i stad te wymioty. Quote
Tola Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 LALUNA napisał(a):Marta a czym jest karmiona? TAk to jest że psy źle karmione rzucaja sie aby najesć na zapas. Ale ich organizm był nastawiony na inny metabolizm, dlatego trzeba bardzo uwazać. JAk karmisz Zule suchym to lepiej wczesniej moczyć, wtedy od razu będzie duża objętość i nie da rady zjeść więcej niż zmieści się w żołądku. W przeciwnym wypadku je dużo suchego ale jak to zacznie pęcznieć w żołądku nagle okazuje się ze jest tego zbyt dużo i stad te wymioty. Moczę Zulce suchy pokarm - oczywiście, nie dostaje samego, daję jej też wg wskazań lekarza delikatne jedzonko, ale ona i tak po zjedzeniu biega do kuchni, staje na tylnych łapkach i prosi nadal.. Mam wrażenie, ze jadłaby bez końca. Moja suka po zabraniu ze schronu jadła tak parę dni, potem zrobiła sie bardziej subtelna w jedzeniu. Zulce trzeba trzymac miskę, bo mam wrazenie, ze ją połknie. Przy tym ona jest jednak bardzo wrazliwa, reaguje na wszelkie zmiany, no i dochodzi do tego pobyt w schronie i prawdopodobnie długi okres głodowania przed. W schronie była w boksie ze szczeniakami, wiem ze maluchy dostawały mleko, wiec być moze i ona ciągle je piła...Jest troche zagazowana, ale kupki są prawidłowe. Przez pierwszy tydzien u nas przybyła 0,5 kg ale potem po tym stresie związanym z wyjazdem znowu schudła. Teraz ma cieczke, co tez trochę ją osłabia. Myślę, ze przy odrobinie cirpliwości wszystko unormuje się. Na zdjeciach tego nie widać, Zulka wyglada ładnie, ale Pidzej tez mówiła, ze ona strasznie chudzutka. Wierzę, ze malutka znajdzie wspaniały domek, a do tego czasu będziemy zajmować się tu nią jak umiemy najlepiej. Mam nadzieję, ze w nastepnym tyg. Zulka pochwali się wzrostem wagi swojego malutkiego ciałka. Quote
LALUNA Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 wiem ze maluchy dostawały mleko, wiec być moze i ona ciągle je piła...Jest troche zagazowana, ale kupki są prawidłowe. A to mozliwe z tym mlekiem. Też to jej nie pomagało. Z tym zagazowaniem, to niekiedy psy tak reagują na suche karmy. Często zmiana na inną karmę od innego producenta, daje ewidentną zmianę. Ale też mozna spróbowac jak po domowym jedzonku jest. A na żarłocznosć, nie próbowałaś dac jej marcheweczki surowej? Czy ona jest niezjadliwa?:diabloti: Quote
Czaka Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Z czasem jej to przejdzie :eating:, chociaż nasza Zadra jeszcze nie zdążyła najeść się :sabber: , a już minęły trzy tygdnie. Quote
Tola Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 Tak proszę o jedzenie A teraz pochłaniam Mam coś z dalmatynki;) Quote
agusiazet Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Ale fajna ta Zulka. A moje psy (Sony i Jeta) piły mleko z wielką chęcią! Quote
pidzej Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 nigdy jeszcze nie miałam do czynienia z takim okruszkiem dorosłym...Zulka była pierwsza. Jak można mieć tak maleńkie lapki?:eviltong: Quote
wtatara Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Cały czas śledzę ten wątek. Myślę że bedzie dobrze. Moi znajomy- myśmy trochę pomogli wzięli 7 letnią bernardynkę ze schroniska. Jest 2 tygodnie i są cały czas problemy z brzuszkie.- biegunki. Było juz lepiej , nie wiem może to ta przyczyna że w sobotę i w niedzielę musiała odwiedzić weterynarza w schronisku bo ma zapalenie uszek -robię jej zastrzyki. Dzisiaj znów ta kupa bardzo brzydka. Martwimy się. Uszka chyba lepiej, jest wesoła ma apetyt ogromny, tylko te problemy Quote
Czaka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 To jest malutki okruszek, zobaczycie, że wszysko będzie dobrze! Trzeba jej dać troszkę czasu. Poza tym ta wizyta w stolicy, to jej na dobre nie wyszła. Na Marty wikcie Zulka szybciutko dojdzie do siebie.:cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.