kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Gdyby jeszcze były te spacerki, to warunki byłyby chyba idealne :p. No i zależy jeszcze jak starsza jest ta Pani, która chce Lukę :eviltong:. Nawet jeśli jest żywiołowa (:cool3:), to przecież będzie miała cały ogród do biegania i zabawy w rzucanie piłeczki z nową Pańcią, czy tak? :p Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 modliszka84 napisał(a):tylko ze w Pabianicach jesli chodzi o wolontariuszy to jestem tylko ja :cool1: Wiec nie ma kto wyprowadzac psów... :shake: I tereny tutaj takie beznadziejne, ze nawet nie ma gdzie isc. My wyprowadzamy zawsze po kolei wszystkie psy z boksów :p Bo naraz wziąc to trzeba zebrac kilku wolontariuszy albo byc świrem :eviltong::p Quote
dariaopole Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 kwestia adopcji jest zawsze ciężka, wiadomo że chce sie wydac psa zawsze do wspaniałego domku, czasem jakis domek odpadnie bo "mało fajny" a pies nadal siedzi w schronie czasem kilka lat jeszcze, czasem do końca życia, najważniejsze chyba żeby miał dobre warunki, jedzonko , miłość i poświęcaną mu uwagę. Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 tak sobie teraz pomyślałam, że skoro tam Pani ma hodowlę dogów niemieckich, to domek powienien byc w porządku Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 no dobra, to mam nadzieje ze ta pani jeszcze zadzwoni... miała porozmawiac z babcią i oddzwonic. Ja nie moge oddzwonic do niej za kilka dni, bo dzwoniła z jakiegos strasznie dziwnego numeru, chyba ze skype'a :roll: Quote
DarkAngels Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 modliszka84 napisał(a):tylko ze w Pabianicach jesli chodzi o wolontariuszy to jestem tylko ja :cool1: Wiec nie ma kto wyprowadzac psów... :shake: I tereny tutaj takie beznadziejne, ze nawet nie ma gdzie isc. Kurcze, szkoda. U nas to jest nas okolo 20 :) I spacerki są :) Mamy wspaniałą kierowniczke wolontariatu :) Np w jeden dzien jak idzzie nas okolo 5 to wyjdzoe okolo 30 psiaków :) A u Was by sie nie dało stworzyć jakiegoś wolontariatu? :cool3: Quote
DarkAngels Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Mam nadzieje, że się uda. :) Najważniejsze przecież jest to żeby Lukusia miała ciewpły i kochający domek z miska pełną jedzonko :) Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Jasne :) pełny brzucho i serce Pańci pełne miłości do suńci to jest to czego Luce trzeba :p Quote
dariaopole Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 modliszka84 napisał(a):no dobra, to mam nadzieje ze ta pani jeszcze zadzwoni... miała porozmawiac z babcią i oddzwonic. Ja nie moge oddzwonic do niej za kilka dni, bo dzwoniła z jakiegos strasznie dziwnego numeru, chyba ze skype'a :roll: modliszka tylko żeby potem nie było na nas !! :eviltong: tak tylko głośno myślimy, jak pani zadzwoni to daj nam znac co mówiła !!! Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 hehe no właśnie :eviltong: I koniecznie musisz zdac relację z ewentualnej rozmowy :multi: Bo jak nieee.. :mad: :diabloti: Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 przemas-ol , nie ma tu chętnych po prostu do wolontariatu ... :cool1: Ja sama tez mam ograniczone mozliwosci czasowe, z reguły (jezeli w ogole) jakies psy wyprowadzam to tylko takie, ktore sa w pojedynczych boksach. I to tez nie za duze, bo duzych po prostu nie utrzymam na smyczy. Fajnie by było gdyby chociaz jeszcze jedna osoba była, zawsze latwiej wtedy czy zdjecie zrobic, czy psa wyprowadzi, uczesac itd. Ale nie ma nikogo :roll: Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 oczywiscie, sprawozdanie bedzie na bieżąco :eviltong: Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 To niedobrze.. :shake: U nas w zeszłoroczne wakacje zrobili wolontariat nie od 18 lat, to poprzyjmowali masę dzieciaczków malutkich, które robily więcej zamieszania niż pożytku...:roll: Masakra. W tym roku już tak nie ma :p Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 modliszka84 napisał(a):oczywiscie, sprawozdanie bedzie na bieżąco :eviltong: No patrz... :eviltong: :lol: Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 tutaj u nas raz w tamtym roku byla jakas dziewczyna w schronie zapytac sie o wolontariat. Pomijajac juz fakt ze miała 15 lat ... No ale pani ze schronu dała mi jej numer tel, skontaktowałam sie z nia, ale jak sie okazało to bardziej słomiany zapał - i wiecej by było kłopotu niz pozytku. Potem juz sie wiecej nie odezwała, jak jej powiedziałam zeby na poczatku porobiła mi jakies ogloszenia w necie albo porozwieszała plakaty po miescie. I tyle było chęci. Kazdy sobie mysli, ze pojdzie sobie do schroniska, pieski pogłaszcze przez kraty, pooglada i tyle. A tu raczej nie o to chodzi... :shake: Jakby były ze dwie osoby to moze by i adopcje wzrosły. Mnie sie przez rok udało (dzieki dogomanii oczywiscie :evil_lol:) wyadoptowac ok 50 psów. Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 [quote name='modliszka84']Pomijajac juz fakt ze miała 15 lat ... Ejjj :eviltong: ja mam 16.. Jakby były ze dwie osoby to moze by i adopcje wzrosły. Mnie sie przez rok udało (dzieki dogomanii oczywiscie :evil_lol:) wyadoptowac ok 50 psów. To się chwali :cool3: Quote
DarkAngels Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 Nom. W grupie zawsze milej, lepiej i przyjemniej :) A może na jakies głównej stronie Pabianic wystawić ogłoszenie czy w gazecie, że są potrzebni ludzie, którzy kochają zwierzęta i lubie sie nimi zajmować. Które by miały dostep do netu i by oghłoszenia robiły :) Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 kluska, ale ja nie generalizuje :eviltong: ja bym po prostu widziała tutaj kogos pełnoletniego, kto pomógłby mi robic zdjecia, ogłoszenia, kto wyprowadzałby razem psy ze mna, w razie potrzebny pojechałby ze mna odwiezc gdzies psa do domu do innego miasta... itp itd. no ale cóz... :roll: Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 :lol: Nie no rozumiem o co ci chodzi. Jeśli jestes sama to do owocnej pracy w schronie potrzebna jest osoba w pełni dyspozycyjna, a nie zależna od rodziców ;) Quote
DarkAngels Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 U nas w wolontariacie jest jedna osoba pełnoletnia + kierowniczka wolontariatu. A tak to przeważnie 15-18 :) Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 słuchajcie, będę mówic :eviltong: LUKA BęDZIE MIAłA DOM! Dzwoniła do mnie teraz pani bezposrednio zainteresowana, czyli pani-babcia. Rozmawiałyśmy 25 minut, domek jest fajny. W domu jest staruszka ONka w wieku 14 lat oraz 10 letni piesek kastrat kundelek, który jest dzikuskiem i nie gryzie tylko właścicieli. Luka miałaby kochający domek, jedzonko, opieke weta. Spacerów by nie było, bo pani mówi że w okolicy biegaja czesto psy luzem i kiedys juz pogryzły jej psa na spacerze i teraz sie boi. Ale miałaby do dyspozycji ogródek, kiedy by tylko chciała. Pani swego czasu miała 6 psów. Wszystkie staruszki juz niestety poodchodziły, zostały te dwa. Widac, z pani kocha zwierzęta, suki w cieczce miały zawsze do dyspozycji własny pokój, pani boi sie kastracji/sterylizacji ale przez tyle lat mając psy i suki nie zdarzyła sie "wpadka". Uprzedziłam panią o problemach, nie wystraszyła sie. Powiedziała, że Luka moze sobie wyc ile chce, bo jej to nie przeszkadza. Podwórko dobrze zabezpieczone, wiec Luka nie ucieknie, bo jest betonowa wylewka. Fajnie by było tez, gdyby Luka lubiła dzieci, bo panią czesto odwiedzaja prawnuczki, ale to wszystko z czasem... Na umowe adopcyjna sie oczywiscie zgadza, transportu szukamy teraz - najlepiej bezpłatnego ale gdyby sie nie znalazł długo to pani pokryje tez koszty transportu. Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 przemas-ol napisał(a):U nas w wolontariacie jest jedna osoba pełnoletnia + kierowniczka wolontariatu. A tak to przeważnie 15-18 :) czuje się staro... :cool1::placz: Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 modliszka84 napisał(a):słuchajcie, będę mówic :eviltong: LUKA BęDZIE MIAłA DOM! Dzwoniła do mnie teraz pani bezposrednio zainteresowana, czyli pani-babcia. Rozmawiałyśmy 25 minut, domek jest fajny. W domu jest staruszka ONka w wieku 14 lat oraz 10 letni piesek kastrat kundelek, który jest dzikuskiem i nie gryzie tylko właścicieli. Luka miałaby kochający domek, jedzonko, opieke weta. Spacerów by nie było, bo pani mówi że w okolicy biegaja czesto psy luzem i kiedys juz pogryzły jej psa na spacerze i teraz sie boi. Ale miałaby do dyspozycji ogródek, kiedy by tylko chciała. Pani swego czasu miała 6 psów. Wszystkie staruszki juz niestety poodchodziły, zostały te dwa. Widac, z pani kocha zwierzęta, suki w cieczce miały zawsze do dyspozycji własny pokój, pani boi sie kastracji/sterylizacji ale przez tyle lat mając psy i suki nie zdarzyła sie "wpadka". Uprzedziłam panią o problemach, nie wystraszyła sie. Powiedziała, że Luka moze sobie wyc ile chce, bo jej to nie przeszkadza. Podwórko dobrze zabezpieczone, wiec Luka nie ucieknie, bo jest betonowa wylewka. Fajnie by było tez, gdyby Luka lubiła dzieci, bo panią czesto odwiedzaja prawnuczki, ale to wszystko z czasem... Na umowe adopcyjna sie oczywiscie zgadza, transportu szukamy teraz - najlepiej bezpłatnego ale gdyby sie nie znalazł długo to pani pokryje tez koszty transportu. :multi::multi::multi: :cunao::cunao: super! to kiedy mała jedzie do nowego domku? :cool3: Quote
kluska1991 Posted July 22, 2007 Posted July 22, 2007 modliszka84 napisał(a):czuje się staro... :cool1::placz: jeśli 84 to twój rocznik to jeszcze nie jest tak strasznie :razz::eviltong: JESZCZE .. :razz: :diabloti: Quote
modliszka84 Posted July 22, 2007 Author Posted July 22, 2007 kluska1991 napisał(a):jeśli 84 to twój rocznik to jeszcze nie jest tak strasznie :razz::eviltong: JESZCZE .. :razz: :diabloti: :mad::mad::mad: Szukamy transportu Łódź - Kraków - im szybciej tym szybciej Luka pojedzie! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.