Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdyby jeszcze były te spacerki, to warunki byłyby chyba idealne :p. No i zależy jeszcze jak starsza jest ta Pani, która chce Lukę :eviltong:.

Nawet jeśli jest żywiołowa (:cool3:), to przecież będzie miała cały ogród do biegania i zabawy w rzucanie piłeczki z nową Pańcią, czy tak? :p

  • Replies 546
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

modliszka84 napisał(a):
tylko ze w Pabianicach jesli chodzi o wolontariuszy to jestem tylko ja :cool1:
Wiec nie ma kto wyprowadzac psów... :shake:
I tereny tutaj takie beznadziejne, ze nawet nie ma gdzie isc.


My wyprowadzamy zawsze po kolei wszystkie psy z boksów :p Bo naraz wziąc to trzeba zebrac kilku wolontariuszy albo byc świrem :eviltong::p

Posted

kwestia adopcji jest zawsze ciężka, wiadomo że chce sie wydac psa zawsze do wspaniałego domku, czasem jakis domek odpadnie bo "mało fajny" a pies nadal siedzi w schronie czasem kilka lat jeszcze, czasem do końca życia, najważniejsze chyba żeby miał dobre warunki, jedzonko , miłość i poświęcaną mu uwagę.

Posted

no dobra, to mam nadzieje ze ta pani jeszcze zadzwoni...

miała porozmawiac z babcią i oddzwonic. Ja nie moge oddzwonic do niej za kilka dni, bo dzwoniła z jakiegos strasznie dziwnego numeru, chyba ze skype'a :roll:

Posted

modliszka84 napisał(a):
tylko ze w Pabianicach jesli chodzi o wolontariuszy to jestem tylko ja :cool1:
Wiec nie ma kto wyprowadzac psów... :shake:
I tereny tutaj takie beznadziejne, ze nawet nie ma gdzie isc.


Kurcze, szkoda. U nas to jest nas okolo 20 :) I spacerki są :) Mamy wspaniałą kierowniczke wolontariatu :) Np w jeden dzien jak idzzie nas okolo 5 to wyjdzoe okolo 30 psiaków :) A u Was by sie nie dało stworzyć jakiegoś wolontariatu? :cool3:

Posted

modliszka84 napisał(a):
no dobra, to mam nadzieje ze ta pani jeszcze zadzwoni...

miała porozmawiac z babcią i oddzwonic. Ja nie moge oddzwonic do niej za kilka dni, bo dzwoniła z jakiegos strasznie dziwnego numeru, chyba ze skype'a :roll:



modliszka tylko żeby potem nie było na nas !! :eviltong:
tak tylko głośno myślimy, jak pani zadzwoni to daj nam znac co mówiła !!!

Posted

przemas-ol , nie ma tu chętnych po prostu do wolontariatu ... :cool1:

Ja sama tez mam ograniczone mozliwosci czasowe, z reguły (jezeli w ogole) jakies psy wyprowadzam to tylko takie, ktore sa w pojedynczych boksach. I to tez nie za duze, bo duzych po prostu nie utrzymam na smyczy.

Fajnie by było gdyby chociaz jeszcze jedna osoba była, zawsze latwiej wtedy czy zdjecie zrobic, czy psa wyprowadzi, uczesac itd.
Ale nie ma nikogo :roll:

Posted

To niedobrze.. :shake:

U nas w zeszłoroczne wakacje zrobili wolontariat nie od 18 lat, to poprzyjmowali masę dzieciaczków malutkich, które robily więcej zamieszania niż pożytku...:roll: Masakra.
W tym roku już tak nie ma :p

Posted

tutaj u nas raz w tamtym roku byla jakas dziewczyna w schronie zapytac sie o wolontariat. Pomijajac juz fakt ze miała 15 lat ... No ale pani ze schronu dała mi jej numer tel, skontaktowałam sie z nia, ale jak sie okazało to bardziej słomiany zapał - i wiecej by było kłopotu niz pozytku. Potem juz sie wiecej nie odezwała, jak jej powiedziałam zeby na poczatku porobiła mi jakies ogloszenia w necie albo porozwieszała plakaty po miescie. I tyle było chęci. Kazdy sobie mysli, ze pojdzie sobie do schroniska, pieski pogłaszcze przez kraty, pooglada i tyle. A tu raczej nie o to chodzi... :shake:

Jakby były ze dwie osoby to moze by i adopcje wzrosły. Mnie sie przez rok udało (dzieki dogomanii oczywiscie :evil_lol:) wyadoptowac ok 50 psów.

Posted

[quote name='modliszka84']Pomijajac juz fakt ze miała 15 lat ...
Ejjj :eviltong: ja mam 16..


Jakby były ze dwie osoby to moze by i adopcje wzrosły. Mnie sie przez rok udało (dzieki dogomanii oczywiscie :evil_lol:) wyadoptowac ok 50 psów.


To się chwali :cool3:

Posted

Nom. W grupie zawsze milej, lepiej i przyjemniej :) A może na jakies głównej stronie Pabianic wystawić ogłoszenie czy w gazecie, że są potrzebni ludzie, którzy kochają zwierzęta i lubie sie nimi zajmować. Które by miały dostep do netu i by oghłoszenia robiły :)

Posted

kluska, ale ja nie generalizuje :eviltong:

ja bym po prostu widziała tutaj kogos pełnoletniego, kto pomógłby mi robic zdjecia, ogłoszenia, kto wyprowadzałby razem psy ze mna, w razie potrzebny pojechałby ze mna odwiezc gdzies psa do domu do innego miasta... itp itd.

no ale cóz... :roll:

Posted

słuchajcie, będę mówic :eviltong:

LUKA BęDZIE MIAłA DOM!

Dzwoniła do mnie teraz pani bezposrednio zainteresowana, czyli pani-babcia.
Rozmawiałyśmy 25 minut, domek jest fajny. W domu jest staruszka ONka w wieku 14 lat oraz 10 letni piesek kastrat kundelek, który jest dzikuskiem i nie gryzie tylko właścicieli.
Luka miałaby kochający domek, jedzonko, opieke weta. Spacerów by nie było, bo pani mówi że w okolicy biegaja czesto psy luzem i kiedys juz pogryzły jej psa na spacerze i teraz sie boi. Ale miałaby do dyspozycji ogródek, kiedy by tylko chciała.
Pani swego czasu miała 6 psów. Wszystkie staruszki juz niestety poodchodziły, zostały te dwa. Widac, z pani kocha zwierzęta, suki w cieczce miały zawsze do dyspozycji własny pokój, pani boi sie kastracji/sterylizacji ale przez tyle lat mając psy i suki nie zdarzyła sie "wpadka".
Uprzedziłam panią o problemach, nie wystraszyła sie. Powiedziała, że Luka moze sobie wyc ile chce, bo jej to nie przeszkadza.
Podwórko dobrze zabezpieczone, wiec Luka nie ucieknie, bo jest betonowa wylewka.
Fajnie by było tez, gdyby Luka lubiła dzieci, bo panią czesto odwiedzaja prawnuczki, ale to wszystko z czasem...
Na umowe adopcyjna sie oczywiscie zgadza, transportu szukamy teraz - najlepiej bezpłatnego ale gdyby sie nie znalazł długo to pani pokryje tez koszty transportu.

Posted

modliszka84 napisał(a):
słuchajcie, będę mówic :eviltong:

LUKA BęDZIE MIAłA DOM!

Dzwoniła do mnie teraz pani bezposrednio zainteresowana, czyli pani-babcia.
Rozmawiałyśmy 25 minut, domek jest fajny. W domu jest staruszka ONka w wieku 14 lat oraz 10 letni piesek kastrat kundelek, który jest dzikuskiem i nie gryzie tylko właścicieli.
Luka miałaby kochający domek, jedzonko, opieke weta. Spacerów by nie było, bo pani mówi że w okolicy biegaja czesto psy luzem i kiedys juz pogryzły jej psa na spacerze i teraz sie boi. Ale miałaby do dyspozycji ogródek, kiedy by tylko chciała.
Pani swego czasu miała 6 psów. Wszystkie staruszki juz niestety poodchodziły, zostały te dwa. Widac, z pani kocha zwierzęta, suki w cieczce miały zawsze do dyspozycji własny pokój, pani boi sie kastracji/sterylizacji ale przez tyle lat mając psy i suki nie zdarzyła sie "wpadka".
Uprzedziłam panią o problemach, nie wystraszyła sie. Powiedziała, że Luka moze sobie wyc ile chce, bo jej to nie przeszkadza.
Podwórko dobrze zabezpieczone, wiec Luka nie ucieknie, bo jest betonowa wylewka.
Fajnie by było tez, gdyby Luka lubiła dzieci, bo panią czesto odwiedzaja prawnuczki, ale to wszystko z czasem...
Na umowe adopcyjna sie oczywiscie zgadza, transportu szukamy teraz - najlepiej bezpłatnego ale gdyby sie nie znalazł długo to pani pokryje tez koszty transportu.



:multi::multi::multi:

:cunao::cunao:

super!

to kiedy mała jedzie do nowego domku? :cool3:

Posted

kluska1991 napisał(a):
jeśli 84 to twój rocznik to jeszcze nie jest tak strasznie :razz::eviltong:

JESZCZE .. :razz:
:diabloti:


:mad::mad::mad:



Szukamy transportu Łódź - Kraków - im szybciej tym szybciej Luka pojedzie!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...