Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 546
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Podnoszę naszą zmarzniętą mordeczkę...

Pachnąca, gorąca kawusia, ciepłe kapcie i szlafroczek. Radio cicho gra, poranek z dogomanią :). Pyszne śniadanko :loveu: w miłym towarzystwie - to jest to co Kluski lubią najbardziej :loveu:

A Luka???
Kraty, zimno, wiatr.. Miska z obrzydliwą breją, która i tak staje się pusta zanim Luka zdąży ją choćby powąchać.. Zimna buda, dookoła mnóstwo szczekających, zestresowanych psów, walczących o przetrwanie..
Gdzie jest człowiek?? Gdzie jest ten, który ma tak przyjemnie ciepłe ręce, który ma tak delikatny i czuły dotyk.. Gdzie jest ten, który przytuli i poświęci choć odorbinę swojej jakże cennej dla psa uwagi.. Samotna, zmarznięta, bez nadziei na lepsze jutro :-(
Nie pozwól jej tak cierpieć!! Nie pozwól, by jej małe psie wierne serduszko pękło z samotności, smutku i tęsknoty!

Odrobina miłości, ciepły, suchy kąt i pełna miska.
Czy to naprawdę aż tak wiele??? :-(

Posted

Luka dzisiaj została adoptowana ;)

Od 2 tygodni miałam kontakt z pewną panią, która ją wypatrzyła w gazecie. Pani miała namawiać męża. No i w końcu się zgodził.
Przyjechali po nią całą rodziną. Będzie miała dom z ogrodem i 14-letnią koleżankę suczkę. Mam nadzieję, że nie będzie rozrabiać :roll: Trzymajcie więc kciuki!

Posted

<hura>
BUZIAKU DLA WSZYSTKICH!!
Wspaniali ludzie, przyjchali cala rodzina po nowego członka rodziny!! PRAWIDLOWO
Bedzie dobrze!!

to najwspanialsza wiadomosc od nie pamietam kiedy...

Posted

A z Luki to kawał baby jest. Silna się zrobiła i gruba.
Powiedziałam państwu, że dieta jej się przydała, to pan stwierdził że u nich to taka, że raczej nie schudnie :evil_lol: Bo i pan do chudych nie należał.
Luka pięknie wskoczyła do auta, usiadła na tylnym siedzeniu i pojechała.

Oby tylko kota nie zeżarła.

Posted

modliszka84 napisał(a):
hmm nie wiem czy będą fotki...

ale trochę jestem rozdarta, bo właśnie dzwonił facet z Krakowa chcący adoptować Lukę. Był bardzo zawiedziony że już nieaktualne... :roll:


ciesz się, że wreszcie sunia poszla do domu!!!!:loveu: a panu zaproponu moze Dextera - fajny, mlody....

Modliszka - psiakow jest tyle, ze hoho

Posted

Super ze Luka wkoncu znalazla sobie domek :multi: oby wszystko sie ulozylo i sunia miala sie tam dobrze :modla:

Modliszka popieram Andzie jest tyle psiakow ze hoho wiec moze pan z krakowa inna sierotke przygarnie :razz:

Posted

modliszka Ty nawet nie wiesz jak ja sie ciesze, ze Lukusia ma nowy, cieply i kochajacy domek :) obserwowalem watek od dawan :) poprostu super :) ale sie ciesze - przez taka wiadomosc bedzie mi sie bardzo dobrze spalo :multi::multi::multi::multi::multi:

Posted

andzia69 napisał(a):
ciesz się, że wreszcie sunia poszla do domu!!!!:loveu: a panu zaproponu moze Dextera - fajny, mlody....

Modliszka - psiakow jest tyle, ze hoho


zaproponowałam mu Dextera, ale on miał asmtaffa 12-letniego (który juz za TM) o umaszczeniu identycznym jak Luka ... no i stąd sentyment.

Jakoś mu Dexter nie wpadł w oko :roll:


A odnośnie nowego domu Luki - ogólnie ludzie bardzo mili, ich druga suczka 14-letnia sypia na kanapie. Pani jest bardzo ciepła i także chciała, żeby Luka była psem kanapowym. Tylko pan się trochę nie zgadzał... wolał aby ona była na podwórzu. Ja tej pani tłumaczyłam, że Luka na dwór się nie nadaje. Pani od 2 tygodni już pracowała nad mężem, żeby ten się wreszcie zgodził. Potem wpadła na pomył, że weźme LUke i np pierwsze tygodnie będzie w budzie a potem on i tak zmięknie i już będzie w domu. Ja byłam przeciwna, bo w końcu zimno już jest. No i wczoraj zadzwoniła, że jednak się zgodził.
No i stąd moje rozterki.

Posted

modliszka84 napisał(a):

A odnośnie nowego domu Luki - ogólnie ludzie bardzo mili, ich druga suczka 14-letnia sypia na kanapie. Pani jest bardzo ciepła i także chciała, żeby Luka była psem kanapowym. Tylko pan się trochę nie zgadzał... wolał aby ona była na podwórzu. Ja tej pani tłumaczyłam, że Luka na dwór się nie nadaje. Pani od 2 tygodni już pracowała nad mężem, żeby ten się wreszcie zgodził. Potem wpadła na pomył, że weźme LUke i np pierwsze tygodnie będzie w budzie a potem on i tak zmięknie i już będzie w domu. Ja byłam przeciwna, bo w końcu zimno już jest. No i wczoraj zadzwoniła, że jednak się zgodził.
No i stąd moje rozterki.




a ja sie ciesze, ze znalazla domek i trzymam kciuki :) mam nadzieje, zde jakies zdjecia beda :) :cool3:

Posted

wiem, że dostęp do internetu mają, wiec poproszę za jakis czas o zdjęcia.

zadzwonię za jakiś tydzień i dowiem się co i jak.
Na pewno była to decyzja przemyślana, bo pierwszy raz pani dzwoniła do mnie 2 tygodnie temu.
Martwię się tylko trochę o te koty, bo do kota-rezydenta w schronie Luka rwała się jak głupia. Szczekała i marszczyła czoło machając przy tym ogonem jak głupia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...