Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Imię: Aris


Rasa: Owczarek Niemiecki
Płeć: samiec
Wiek: ur. 2007
Rodowód: tak
Chip: brak danych
Odrobaczenie: tak
Szczepienia: tak
Płodność: kastrowany
Miejsce Pobytu: śląskie
Stosunek do dzieci: nie polecamy do domu z dziećmi
Stosunek do psów: nie toleruje innych psów
Stosunek do kotów: brak danych



Aris, to piękny owczarek niemiecki, któremu z dnia na dzień zupełnie zmieniło się życie. Z życia na wolności u boku nie do końca odpowiedzialnego opiekuna nie zostało nic. Od kwietnia 2012 r całym życiem Arisa jest schroniskowy kojec i krótkie chwile z pracownikami i wolontariuszami schroniska.

Aris jest psem, który nie do końca akceptuje sytuację, w jakiej się znalazł, nie do końca umie rozpoznać zamiary ludzi. Nie każdego człowieka akceptuje. Jednak osobie, do której nabierze zaufania pozwala na wszystko, łasi się, domaga pieszczot. Z osobami, których nie zna, do osób, które zachowują się niepewnie w jego towarzystwie trzyma dystans, " nie spoufala się", zdarza mu się burknąć, jednak nie jest agresywny. Aris sprawia wrażenie psa opanowanego, nie jest typem furiata. Aris, to pies, który nie sprowokowany nie zachowa się w niepożądany sposób.

Największą wadą Arisa jest to, że nie toleruje obecności innych psów.

Szukamy dla Arisa człowieka mądrego, odpowiedzialnego, znającego specyfikę rasy. Człowieka, który będzie umieć w opanowany i mądry sposób być przewodnikiem dla psa, człowieka, u boku którego Aris będzie się czuć pewnie.

Najlepszym rozwiązaniem dla Arisa będzie dom z ogrodem, Aris może również być stróżem. Aris może mieszkać w kojcu, jednak potrzebuje regularnego kontaktu z człowiekiem i regularnego ruchu.

Liczymy na to, że znajdzie się ktoś, komu Aris wpadnie w oko i niebawem będziemy mogli zawieźć go nowego domu, gdzie szybko zapomni o schronisku.







Kontakt w sprawie adopcji:
Kasia 606 962 357
info@skrzydlatypies.pl

-----------
pamiętaj:
- Adopcja zwierzęcia musi być przemyślana
- Złożenie oferty nie jest jednoznaczne z otrzymaniem zwierzęcia
- Wybierzemy Nowy Dom dla zwierzęcia, który będzie najbardziej odpowiedni.
- Osoba chcąca adoptować zwierzę zgadza się na wizytę przed adopcyjną oraz wizyty już po adopcji.
- Bezwzględnym warunkiem adopcji zwierzęcia jest podpisanie umowy adopcyjnej
- Wszystkie zwierzęta są kastrowane, jeśli z różnych powodów kastracja nie mogła być przeprowadzona przed adopcją, Nowy Dom jest zobowiązany do przeprowadzenia zabiegu
( wyjątkiem są zwierzęta rodowodowe, które są dopuszczone do rozrodu lub takie, których stan zdrowia nie pozwala na przeprowadzenie zabiegu).
- NIE ODDAJEMY ZWIERZĄT NA ŁAŃCUCH !!!
www.skrzydlatypies.pl

Edited by Crys
Posted (edited)

Gośka nie przesadzaj co :P
Nie strasz ludzi że on taki straszy jest :P to jest kochany psiak :)

Ponieważ Aris jutro nie wyjdzie na spacer dzisiaj dostał pyszną michę i jutro też dostanie :D

A oto zdjęcia Arisa z dziś :)


a tutaj foch za to że jutro nie wyjdzie na spacer :P

Edited by Crys
Posted

[quote name='gosia2313']No pójdę, żebyś wiedziała. Dingo jest przynajmniej proludzki :D[/QUOTE]

Aris też lubi ludzi, ale tylko tych dobrych pff :P

Posted

Czy Aris przez cały czas w schronie jest przywiązany do budy i na kolczatce? Nie ma żadnego /choćby małego/ wybiegu, kojca, żeby mógł się swobodnie poruszać?

Posted

Przez najbliższe 2 tygodnie Aris będzie do woli ruszał się po boksie, bo ma obserwację chyba pod kątem wścieklizny.
Pogryzł wolontariuszkę, przekierował na nią swoją agresję skierowaną do haszczaka który biegał po schronisku.
Po obserwacji pewnie jakaś decyzja zostanie podjęta przez weterynarza i behawiorystę.

Posted

Zapisuję wątek. Gosia, jeśli to widziałaś, to napisz więcej jak to było, że Aris ugryzł wolontariuszkę. Tak sobie biegał haszczak i Aris postanowił ugryźć wolontariuszkę? Wydaje się to nieprawdopodobne.

Posted

Biegał sobie, bo zerwał się ze smyczy. Aris rzucił się na Maksa. Wolontariuszka trzymała go na smyczy i próbowała odciągnąć, a pracownik odciągał haskiego, któremu jeszcze jakby było mało pękła obroża. Nie wiem czemu w pewnym momencie Aris przekierował swoją agresję na Crys i ją ugryzł w nogę - ma szwy założone.

Posted

Ponieważ to ja jestem poszkodowaną to ja napiszę jak to na prawdę było. Gosiu bo to nie Aris się rzucił na Maksa tylko Maks na niego.

Jak zawsze wracałam sobie z Arisem ze spaceru w końcu chłopak miał się otwierać na świat i ludzi.
Weszłam na teren schroniska i szłam do budy Arisa, już niedaleko tych bud zauważyłam że jakiś husky biegnie w nasza stronę. Maks <husky> rzucił się na Arisa jak wiadomo Aris jest agresywny do psów więc i on sobie nie odpuścił. Zaczęła się jadka. Ja trzymałam Arisa na smyczy nie żebym miała nogę przy nim stałam na odległość smyczy, ale podczas kiedy się tarmosiły się przemieszczały, zaczęłam wołać kogoś na pomoc, ale zanim ktoś przybiegł Aris zdąrzył na moment zmienić obiekt agresji i to nie świadomie, nie wiedział że gryzie mnie bo przeciągną mi nogę tak jakby dalej gryzł Maksa. Później pracownik pomógł mi je odciągać od siebie. Maksowi się zerwała obroża więc było już trudniej, ale daliśmy radę. Maks pobiegł do innego psa z zębami, ale pracownicy go złapali, a ja zaprowadziłam Arisa do budy. Aris szedł łagodny przy mojej nodze, zero warczenia, pokazywania zębów, oaza spokoju. Nikt by nie pomyślał że chwilę wcześniej ten psiak prowadził zajadłą walkę z innym psem i mógł kogoś ugryźć.

Teraz Aris przebywa na obserwacji.

Mam nadzieję, że każdy zrozumiał to co napisała. Tak było, więc już nie ma wymyślania jak to mogło być. Aris nie ugryzł świadomie i to się dla mnie liczy, ale same pewnie wiecie że po takim pogryzieniu łapie się lekki dystans.
I tak jak Gosia pisała mam szwy założone na nodze, część ran goi się ładnie, a część niestety nie.

Posted

Crys, dziękuję pięknie, że napisałaś, jak to było. Ja kilka lat temu odciągałam swojego owczarka który się gryzł z innym owczarkiem i któryś mnie dziabnął porządnie w rękę, że straciłam na jeden dzień czucie w ręku. Ale to też było w ferworze walki, a nie dlatego, że pies się na mnie zezłościł i ugryzł, ja się nawinęłam i nawet sama nie wiem, który to zrobił, ani żaden z nich się nie spostrzegł, kogo gryzie. To nie ja byłam celem. No nic.
Kiedy kończy się obserwacja Arisa?

Posted

Cantadorra napisał(a):
Aris jest ładnym psem. Czy grozi mu uśpienie z powodu tego zajścia?


Dzisiaj p. doktor nic o uśpieniu nie wspomniała. Mamy osoby które chcą go zabrać na hotel i z nim pracować.
Pies po kastracji zostanie wydany jeśli osoby się zdecydują na 100% go zabrać i wezmą odpowiedzialność za jego czyny poza schroniskiem.

Posted

Crys napisał(a):
Dzisiaj p. doktor nic o uśpieniu nie wspomniała. Mamy osoby które chcą go zabrać na hotel i z nim pracować.
Pies po kastracji zostanie wydany jeśli osoby się zdecydują na 100% go zabrać i wezmą odpowiedzialność za jego czyny poza schroniskiem.


Trzymam kciuki, żeby jakaś fundacja, lub prywatne osoby wzięły Arisa i dały mu szansę. Crys, daj znać, jak będziesz coś wiedzieć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...