malagos Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 (edited) Jakoś tak o nim pomyślałam "Brunet, przystojniak" jak zobaczyłam psa leżącego na schodkach naszego wiejskiego sklepu w ubiegły piątek rano. A że okna mojej pracy wychodzą na ten sklep, miałam okazję rzucić okiem raz i drugi. Ewidentnie wyrzucony, bo psy wszystkie od lat znam w tej wsi. Duży, do kolana, dość kudłaty, skołtuniony, wpatrzony w przechodzących ludzi. I bardzo ładny, mimo wychudzenia i tych wychodzących kłaków. Wieczorem pojawił się na mojej ulicy i zniknął. Rano znów mi mignął, ale jak wychodziłam z Sonią, uciekł przed nią w kierunku ruchliwej szosy. Wystawiłam michę z jedzeniam i wieczorem się pojawił, zjadł, popił wodą i odszedł. A wczoraj....... bingo! Zaprosiłam go na teren posesji, otwierając bramę i czekając z michą w ręku. Sonia tylko go powąchała i wpuściła. Wszedł, bo był głodny i udało mi się go zaprowadzić do kojca Soni, obydwoje wskoczyli, dostali jedzenie i zamknęłam bramkę. Sonia ma olbrzymią budę w olbrzymim kojcu i nie raz (Biały, Kumpel, Koleś) waletowała tymczasowiczów. I tym razem nie protestowała. Jeszcze przed snem wypuściłam oboje z kojca do sadu i jak sie wybiegali, znów zamknęłam z miskami z karmą. Rano tak samo. Brunet jest młody, ma może rok, łagodny do ludzi, trochę się boi, ale do ręki podszedł, super do moich suczek ( i duzej Soni, i małych kurdupli typu ratlerek), tylko nie wiem, jak do kotów. Nie był na łańcuchu, bo ma śliczna sierść, jakby kołnierz na szyi. I jakby zna kojec właśnie, bo nie próbuje się na siłę wydostać. To co, cholerka, mam tymczasowicza?? Do ogłoszeń: Czy się sam zagubił, czy ktoś go porzucił, nie wiemy. Ale Brunet to mądry pies - sam przyszedł do domu tymczasowego, bo miał dość błąkania się po wsi. Ma 1,5 roku i jest ślicznym psem średniej wielkości. Niezwykła jest barwa jego sierści, brązowo-kasztanowa. Brunet ma pogodne usposobienie, jest karny i inteligentny. Umie już chodzić na smyczy, lubi zabawy z innymi psami, ale za kotami nie przepada. Szuka dobrego domu i dobrych ludzi. Przebywa w ok. Warszawy. Kontakt: 692 781 745 domalagos@gmail.com [SIZE=2]A może ktoś ma karmę na zbyciu, ten pies wymaga odkarmienia i będzie śliczny! I odpchlenia, odrobaczenia i dobrego wyczesania. A może jakiś bazarek, kilka groszy czy coś......... Proszę......... Edited June 30, 2014 by malagos Quote
Pyrdka Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Jestem u psiaka. Wiedział do których drzwi zapukać- cwaniak.;) Quote
catherine31 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Jestem i ja u psiaka, czekamy na zdjęcia :) Quote
malagos Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 No właśnie......... u nas na wsi raczej bezdomnym psom krzywdy nie robią, ale i nie pomogą, no, może ktoś rzuci coś do jedzenia, ale na tym się "pomoc" kończy....... Quote
storozak Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Jestem i ja u psiaka:)Myślę jak pomóc. Poszukam fantów na bazarek i dam znać:) Quote
malagos Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 siedzę w pracy, a myślami w domu - ciekawe, czy Bruni schował się do budy, bo rano, jak wypuściłam psy z kojca, to Sonia była sucha, a Bruni mokrzusieńki........ Quote
agatamakowska6@wp.pl Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 i to tak już jest jak człowiek zacznie pomagac zwierzakom to potem już z tego wyjścia nie ma jak nie ty sobie sprawisz tymczasowicza to tymczasowicz sam Cię odnajdzie :lol: Quote
cancer43 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='agatamakowska6@wp.pl']i to tak już jest jak człowiek zacznie pomagac zwierzakom to potem już z tego wyjścia nie ma jak nie ty sobie sprawisz tymczasowicza to tymczasowicz sam Cię odnajdzie :lol:[/QUOTE] Mam tak samo,zapisuje sobie,znajomy pytał o psa do domu z ogrodem,może jeszcze nie znalazł Quote
Ewa Marta Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Jestem i ja. Skoro Bruni był mokry, to może bał się wejść do budy? Jest szansa na jakieś zdjęcia? Quote
Tigraa Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Ech Małgoś, widzę, że Ty nie lepsza od nas ;-) A będą fotki tego przystojnego Bruneta? Quote
malagos Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 Mam dwa zdjecia w komórce, ale ze mnie doopka i nie umiem wstawić, dziś zrobię swym starym aparatem. Z Bruneta zrobiłam go Bruni, jak Karla :) Zaraz lecę na watek Sylwusia opisać jego dzieje :) Quote
toyota Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Ale nas tu Malagos w niepewności trzyma - jak też ten Brunio wygląda :cool1: ? Quote
EVA2406 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 On wiedział do kogo iść ;) Pokaż tego przystojniaka :) Quote
malagos Posted May 16, 2012 Author Posted May 16, 2012 Oj tam, ale ciekawskie, patrzcie! :diabloti: :eviltong: W pierwszy post wstawiłam koleżkę. Pobiegał z Sonią po ogrodzie, i wrócił do kojca na hasło "micha", a je, aż się uszy trzęsą. Quote
toyota Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Rety, Malagos ! Byłam pewna, że on czarny. Takie to ja mam 3 w domu ;). Ale może to i lepiej, czarnuszki ponoć najmniej adopcyjne. Quote
Gosiapk Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Dziękuję Soni za łaskawość i przygarnięcie waleta do swojego kojca :) Quote
Awit Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Malagos, no co powiedzieć..... Cieszę się, że jesteście razem:-) Quote
EVA2406 Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Ty masz szczęście do takich pięknych kudłaczy. Tylko trochę go odpaść, wyprać, wyczesać i szukać super kanapy :) Quote
wegielkowa Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 Carlo Bruni - wlazłeś do właściwej furtki:)) Quote
Gosiapk Posted May 16, 2012 Posted May 16, 2012 [quote name='wegielkowa']Carlo Bruni - wlazłeś do właściwej furtki:))[/QUOTE] Wegielkowa, tekst w Twoim podpisie o bazarku jest powalający :roflt: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.