dorcia44 Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 wysłałam pw i zero odzewu . Obie malizny idą pod nóż . Mam wielki problem bo nie wiem jak to ogarnąć..na 10 jadę do lecznicy na Ursynów ,zostawiam sunie i wracam i powrót po sunie....a w domu 3 kocie oseski jedzące co 2 godziny ,były długo bez mamy ,zapewne wiele dni ,nie mogę ich zostawić na tak długo..:shake: Quote
malagos Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 Szkoda, ze jestem 100 m od Warszawy, pomogłabym z tym karmieniem kociąt przynajmniej...... Quote
Asiaczek Posted May 28, 2012 Posted May 28, 2012 dorcia44 napisał(a):wysłałam pw i zero odzewu . Obie malizny idą pod nóż . Mam wielki problem bo nie wiem jak to ogarnąć..na 10 jadę do lecznicy na Ursynów ,zostawiam sunie i wracam i powrót po sunie....a w domu 3 kocie oseski jedzące co 2 godziny ,były długo bez mamy ,zapewne wiele dni ,nie mogę ich zostawić na tak długo..:shake: A daleko masz do tej lecznicy na Ursynów...? pzdr. Quote
dorcia44 Posted May 29, 2012 Author Posted May 29, 2012 Witam kochani. ja mieszkam we Włochach,na Ursynów do tej lecznic mam dojazd 3 autobusami. Dam radę ,jakoś muszę.:roll:ale planu nie mam ,jeszcze. Fajny domek który kręcił się koło Muszki wycofał się . Nadal szukamy domku dla mojej laluni ;) Quote
malagos Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 No koniec świata, skoro takie dwie cudne suczki czekaja na dom ......... Quote
dorcia44 Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 dziewczyny na sterylizacji ,okropnie sie martwię ,ale musi byc dobrze. Muszka waga 1.60 Soniak waga 1,70 drobinki . Quote
dorcia44 Posted May 31, 2012 Author Posted May 31, 2012 jestem . sunieczki dobrze przeszły sterylizcję ,dziś już jadły :multi: Muszka ma również czyszczone zęby ja wczoraj ze stresu padłam.:oops: Quote
Agnieszka Co. Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 Kolega męża jest zainteresowany adopcją jakiejś chi. Mąż twierdzi że piesek u nich miałby bardzo dobrze. Mają już psa chyba ast - nie wiem dokładnie, ale bardzo łagodny i cielowaty. Czy to nie przekreśla ich w Waszych oczach jako potencjalnych chętnych? Jeśli sznase na adopcje są to proszę o nr telefonu do kontaktu - przekażę zainteresowanemu. Quote
RUDA ZUZIA Posted May 31, 2012 Posted May 31, 2012 dorcia44 napisał(a):a gdzie te domki ?:roll: Domki się znajdą na pewno. Nie ma innej opcji:lol: Quote
dorcia44 Posted June 1, 2012 Author Posted June 1, 2012 Agnieszka Co. napisał(a):Kolega męża jest zainteresowany adopcją jakiejś chi. Mąż twierdzi że piesek u nich miałby bardzo dobrze. Mają już psa chyba ast - nie wiem dokładnie, ale bardzo łagodny i cielowaty. Czy to nie przekreśla ich w Waszych oczach jako potencjalnych chętnych? Jeśli sznase na adopcje są to proszę o nr telefonu do kontaktu - przekażę zainteresowanemu. Dziękuję za zainteresowanie moimi maliznami ,ale one tak kruche że boję się oddac tam gdzie psiak większy ,nawet niechcący łapką strzeli i krzywdę zrobi ..:oops: Ruda Z. penie że znajdą ,tylko one cierpieć będą i ja.. mnie pal lich ,ale ich szkoda ,a one już kochają :shake: Quote
Agnieszka Co. Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Zgadzam się z Tobą. Gdybyście słyszały o adopcji chi wiekszych (ok 3 kg) gabarytów to dajcie znać. Myślę, że pies w takim rozmiarze nie jest już tak narażony na "zdeptanie" - piszę to w oparciu o obserwację mojej 2,5 kg Lusi i 12 kg tymczasowiczki Rudej. Quote
malagos Posted June 1, 2012 Posted June 1, 2012 Cieszę się ! Choć tak mi się marzył jeden dom dla obydwóch, są tak zżyte - przeciez to nie dogi, zajmą maleńko miejsca....... Quote
dorcia44 Posted June 2, 2012 Author Posted June 2, 2012 one już nie takie papużki nierozłączki ;) każda poszła w swoją stronę i wybrała sobie inną grupkę tz. Sonia z całą grupą ,Muszka sama. Muszka nie martwi. coś jest nie halo,niby je ,bawi się ,rozśmiany pynio ..ale znów ją troszkę wygło :shake: Quote
Gosiapk Posted June 2, 2012 Posted June 2, 2012 dorcia44 napisał(a):one już nie takie papużki nierozłączki ;) każda poszła w swoją stronę i wybrała sobie inną grupkę tz. Sonia z całą grupą ,Muszka sama. Muszka nie martwi. coś jest nie halo,niby je ,bawi się ,rozśmiany pynio ..ale znów ją troszkę wygło :shake: Wygło? ma problemy z kręgosłupem? Quote
dorcia44 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 to wygląda troche jak padaczka ,ale jednak inaczej ,Muszka ma dziwny kręgosłup ,wygięty i zaokrąglony ,ale nie sądzę żeby to był powód. Jak zaczęło się to coś dziać to chwiejnym krokiem przyszła do mnie ,przytuliła się .. za chwilę było o wszystkim ,a dziewczynka jak by nigdy nic. Quote
Gosiapk Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 dorcia44 napisał(a):to wygląda troche jak padaczka ,ale jednak inaczej ,Muszka ma dziwny kręgosłup ,wygięty i zaokrąglony ,ale nie sądzę żeby to był powód. Jak zaczęło się to coś dziać to chwiejnym krokiem przyszła do mnie ,przytuliła się .. za chwilę było o wszystkim ,a dziewczynka jak by nigdy nic. A czy przed tym atakiem, nie jadła przypadkiem rodzynków, czekolady lub winogron? Quote
dorcia44 Posted June 4, 2012 Author Posted June 4, 2012 Gosiapk napisał(a):A czy przed tym atakiem, nie jadła przypadkiem rodzynków, czekolady lub winogron? niestety nie ,ani czekolady ani innych ww nie jadła ,ja też nie :shake: Po Sonie przyjadą jednak jutro ,przeprosili mnie i tyle ..czekam cała w stresie.:oops: Zaczyna mi już karmy brakować. Troszkę dużo nas jest . Te patyczki jedzą niesamowicie dużo ,a waga nic nie rusza :roll: ale przemiał też mają dobry ... Quote
malagos Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 sacred PIRANHA napisał(a):dorcia44 daj mi adres do siebie ;-) Ale nie chcesz Dorci podrzucić ze dwóch piesków, co? :evil_lol: Quote
sacred PIRANHA Posted June 4, 2012 Posted June 4, 2012 malagos napisał(a):Ale nie chcesz Dorci podrzucić ze dwóch piesków, co? :evil_lol: niby nie...choć jakby się tak zastanowić, to moze jej zwróce tą diablice:-D tylko kto mnie będzie od rana wkurzał, jak ją zwróce :-D kto będzie mojego TZta gryzł, kto będzie łapał mi myszy w ogródku no i kto będzie mi do łóżka sikał :-D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.