Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Ja tez mam problemy z nieufnością Cesara do obcych, a stało się to po kilku wypadkach ze złymi ludźmi w roli głównej :roll:
Postanowiłam sobie, dokładnie dzisiaj wpadłam na ten pomysł, aby obcy, a szczególnie dzieci nie głaskały Cesara tylko ja dam im smaczka i one dadzą go psu, za jakąś komendę, albo tak poprostu ;) Myślę, że za jakiś czas powinien skojarzyć, że obcy dają fajne rzeczy i jest ok. Bo on nie zwraca uwagi na obcych na spacerze, w parku na festynie, ma jedynie problem przy głaskaniu.

Posted

Klaudia&Aza napisał(a):

Ale twoja nie ma takiej siwizny na bródce która by ją postarzała :evil_lol: Ja jak pierwszy raz zajrzałam do was do gal to myślałam że Mirek ma ok 3 lat :lol:

Po dzisiejszym dniu odechciało mi się wszystkiego :roll:


haha no nie przesadzajmy xD :evil_lol:

a co się stało :(

Posted

Collie napisał(a):
Obietnica nie była potrzebna, ale w razie potrzeby... mam to na ''papierze'' :diabloti:
Do listy gości dołączcie jeszcze psy wszystkich użytkowników :eviltong:

Psy obowiązkowo ;)

Posted

Klaudia&Aza napisał(a):
On garnitur mierzy a ja się tu męczę nad listą gości :roll::lol:


Ptysiak napisał(a):
Nie zapomnij zaprosić Wszystkich z dogo :evil_lol:


Jak o nas zapomnicie, to... :mad:

Posted

To na kiedy trzeba się na to weselisko szykować :cool3:

Oli strachliwy nie jest- do ludzi podleci ale z głaskania nie zawsze jest zadowolony.
U nas był inny problem, bo jak był mały to podczas nauki na spacerach razem ze znajomymi dawaliśmy smaczki w nagrodę, to potem Oli leciał do różnych obcych osób i chciał nagrodę, a oni zachwyceni tym nie byli.

Posted

[quote name='Ptysiak']Jakoś się upcha
:lol::lol::lol:
[quote name='Collie']Obietnica nie była potrzebna, ale w razie potrzeby... mam to na ''papierze''
Do listy gości dołączcie jeszcze psy wszystkich użytkowników
W sumie to ja to tej mojej suczy nie rozumie..
W niedziele zabrałam ją na boisko gdzie było więcej ludzi bo część grało w piłkę a część się przyglądało.. I na około 7 osób dała się pogłaskać wszystkim może trochę niepewnie ale całkiem dobrze się zachowywała, jedynie gdy jedna z Pań chciała pogłaskać ją drugi raz to się cofnęła i nic z pogłaskania jej nie wyszło...co za pies!:roll:;) Ale w sumie jestem z niej bardzo zadowolona w porównaniu z ostatnim spotkaniem z właścicielami Ansari gdzie podchodziła po smaka ale pogłaskać się nie dała, widać było że jest strasznie zestresowana..
[quote name='understandme']Ja tez mam problemy z nieufnością Cesara do obcych, a stało się to po kilku wypadkach ze złymi ludźmi w roli głównej
Postanowiłam sobie, dokładnie dzisiaj wpadłam na ten pomysł, aby obcy, a szczególnie dzieci nie głaskały Cesara tylko ja dam im smaczka i one dadzą go psu, za jakąś komendę, albo tak poprostu Myślę, że za jakiś czas powinien skojarzyć, że obcy dają fajne rzeczy i jest ok. Bo on nie zwraca uwagi na obcych na spacerze, w parku na festynie, ma jedynie problem przy głaskaniu.
Też tak właśnie próbowałam, że dzieci nagradzały Azz. za dobrze wykonaną komendę i w sumie wykonywała polecenia, może nie dawała się pogłaskać ale śmiało do nich podchodziła:)
[quote name='Ada_Mirra']haha no nie przesadzajmy xD

a co się stało
No serio serio mówię :evil_lol:

Uświadomiłam sobie, że Aza jest dość nieufnym psem :roll:
[quote name='meow']witamy się

śliczny jabłkożerca
Hej:)
Dzięki za wizytę i zapraszamy częściej ;)
[quote name='Ptysiak']Psy obowiązkowo
Dokładnie - bez psów to nie byłaby impreza :evil_lol:
[quote name='magdabroy']Jak o nas zapomnicie, to... :mad:
Nie zapomnimy na pewno, Ty jesteś pierwsza na liście gości :loveu::lol:
[quote name='Kaaasia']To na kiedy trzeba się na to weselisko szykować

Oli strachliwy nie jest- do ludzi podleci ale z głaskania nie zawsze jest zadowolony.
U nas był inny problem, bo jak był mały to podczas nauki na spacerach razem ze znajomymi dawaliśmy smaczki w nagrodę, to potem Oli leciał do różnych obcych osób i chciał nagrodę, a oni zachwyceni tym nie byli.
Termin jeszcze nie ustalony :evil_lol:

Dlatego też fajnie jest tak jak pisała Collie dać znajomym piłkę żeby w taki sposób pies się nimi zainteresował..
[quote name='unikatowydiament']miłego popołudnia
Dzięki i miłego wieczoru:)
[quote name='Molowe']hej hej

jak tam rozpoczęcie szkoły? :D
Hej:)

W sumie nie najgorzej, mieliśmy tylko odprawioną Msze Św. później wychowawczyni dała nam plan i pościła nas do domu.. Czyli jednym słowem w ogóle mogłam nie iść na rozpoczęcie :lol:

A Ty jak tam? Jak nie pomyliłam to ty teraz idziesz do 1 liceum, jak wrażenia, jak nowa klasa?:)
[quote name='phase']Klaudia już pewnie się uczy, bo wspominała, że chce ładnie iść z nauką. :grins::evil_lol:
Nie no aż takiego zapału do nauki nie nabrałam żeby się od razu pierwszego dnia uczyć:lol::evil_lol:


Jeżeli chodzi o Ansarii to niestety chyba zaczynają się utrudnienia :roll:
Dzisiaj zanim zabrałam ją z podwórka, poćwiczyłam z nią na aportach ok 30min(włącznie z zabawa) i w sumie nie było źle, była w miarę dobrze skupiona, przynosiła aporty i wgl. Ale jak poszłyśmy na spacer to aż mnie przybiło, niby fajnie szła przy nodze ale gdy tylko coś poczuła w trawie to tam się zatrzymywała nie chcą iść dalej, jak mi takie cyrki będzie odstawiała na zawodach to tylko będzie z nie korzyścią dla nas :roll: Później na łąkach zaczęłyśmy ćwiczyć na aportach i powiem szczerze było strasznie słabo:-( mała w większości była bardziej zainteresowana węszeniem niż tym że ma przynieść aport, pierwszy raz ją widziałam tak rozkojarzoną, zero motywacji do pracy. Boję się, że nie będę mogła nad nią zapanować, wiem że nie jestem jej właścicielką ale ze względu na współprace chciałam żeby jednak wiedziała że ja tu rządzę a dzisiaj jednak wyglądało to tak jakby miała mnie gdzieś, robiła co chce i tj mało ją obchodziło co do niej mówię:roll: Tak się zastanawiam czy to może nie jest przyczyna tego, że ostatni raz ćwiczyłam z nią w czwartek..nie wiem jak mam to wszystko odebrać, dzisiaj właściciela nie było ale jutro koniecznie muszę z nim porozmawiać.. Od jutra też zamierzam zmienić jej smakołyki, zazwyczaj była to parówka itp a jutro może spróbuję z normalnym mięskiem, może to ją pobudzi do pracy :roll: W sumie to byłoby chyba za łatwo jakby nie było pod górkę :roll: ale coraz bardziej się obawiam że sobie nie poradzę

Posted

Klaudia&Aza napisał(a):


W sumie to ja to tej mojej suczy nie rozumie..
W niedziele zabrałam ją na boisko gdzie było więcej ludzi bo część grało w piłkę a część się przyglądało.. I na około 7 osób dała się pogłaskać wszystkim może trochę niepewnie ale całkiem dobrze się zachowywała, jedynie gdy jedna z Pań chciała pogłaskać ją drugi raz to się cofnęła i nic z pogłaskania jej nie wyszło...co za pies!:roll:;) Ale w sumie jestem z niej bardzo zadowolona w porównaniu z ostatnim spotkaniem z właścicielami Ansari gdzie podchodziła po smaka ale pogłaskać się nie dała, widać było że jest strasznie zestresowana..

Jak dla mnie bardzo się przełamała, 7 osób to na prawdę dużo, Aza musiała mieć cierpliwość. :lol: Wiadomo, że od razu nie będzie z radością witać się z każdym napotkanym obcym, ale stopniowo, stopniowo... Jeżeli się nastawisz pozytywnie to i Aza odbierze być może takie nastawienie. :cool3:


Klaudia&Aza napisał(a):

Jeżeli chodzi o Ansarii to niestety chyba zaczynają się utrudnienia :roll:
Dzisiaj zanim zabrałam ją z podwórka, poćwiczyłam z nią na aportach ok 30min(włącznie z zabawa) i w sumie nie było źle, była w miarę dobrze skupiona, przynosiła aporty i wgl. Ale jak poszłyśmy na spacer to aż mnie przybiło, niby fajnie szła przy nodze ale gdy tylko coś poczuła w trawie to tam się zatrzymywała nie chcą iść dalej, jak mi takie cyrki będzie odstawiała na zawodach to tylko będzie z nie korzyścią dla nas :roll: Później na łąkach zaczęłyśmy ćwiczyć na aportach i powiem szczerze było strasznie słabo:-( mała w większości była bardziej zainteresowana węszeniem niż tym że ma przynieść aport, pierwszy raz ją widziałam tak rozkojarzoną, zero motywacji do pracy. Boję się, że nie będę mogła nad nią zapanować, wiem że nie jestem jej właścicielką ale ze względu na współprace chciałam żeby jednak wiedziała że ja tu rządzę a dzisiaj jednak wyglądało to tak jakby miała mnie gdzieś, robiła co chce i tj mało ją obchodziło co do niej mówię:roll: Tak się zastanawiam czy to może nie jest przyczyna tego, że ostatni raz ćwiczyłam z nią w czwartek..nie wiem jak mam to wszystko odebrać, dzisiaj właściciela nie było ale jutro koniecznie muszę z nim porozmawiać.. Od jutra też zamierzam zmienić jej smakołyki, zazwyczaj była to parówka itp a jutro może spróbuję z normalnym mięskiem, może to ją pobudzi do pracy :roll: W sumie to byłoby chyba za łatwo jakby nie było pod górkę :roll: ale coraz bardziej się obawiam że sobie nie poradzę


Może przed treningiem, na tym danym terenie np. na lince daj jej kilak minut na obwąchanie, zapoznanie się z miejscem. Fajnie, że Ci zależy na dobrym kontakcie i dobrej pracy z Ansarii, to widać. :) Ćwiczyłyście skupianie uwagi na przewodniku? Najlepszą komendą jak pies się "za wącha" jest chyba przychodzenie na zawołanie np. wróć. Nowy teren, mnóstwo zapachów to i rozproszeń dużo, spróbujcie na bardziej znanym terenie poćwiczyć, albo z ograniczoną ilością bodźców rozpraszających. Nie ma co się bać na zapas. Dacie radę, a Ty sobie poradzisz, weź zmień w końcu to negatywne nastawienie. :mad: :diabloti:



Powodzenia w szkole, tak na koniec :p

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...