Oscar Patric Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 ale piękne focie:) pozdrawiamy cieplutko Quote
Fantowa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 [quote name='Klaudia&Aza']Ale ona ma zapał i chęć do pracy:loveu:[/QUOTE] Noo, genialna jest :loveu: I to umaszczenie! :loveu: Quote
Milena9 Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Właśnie mam problem z wyborem psa. Interesują mnie ONy, maliniaki i wilczaki. ;) Quote
Fantowa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 (edited) [quote name='Milena9']Właśnie mam problem z wyborem psa. Interesują mnie ONy, maliniaki i wilczaki. ;) Hmmmm, ja wybrałabym maliniaka :evil_lol: Ale według wielu osób najbardziej plastyczny charakter mają ONki. O wilczaku kiedyś marzyłam, ale wiem, że nie jest to pies, z którym mogłabym wiele osiągnąć pod względem agility - może kiedyś się na wilczaka zdecyduję, jak zacznę myśleć o dogtrekkingu czy też canicrossie to zaedytowałam, bo miałam na myśli canicross, a nie coursing - jak początkowo napisałam :oops: Edited July 19, 2012 by Fantowa nie coursing, tylko canicross Quote
Klaudia&Aza Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 [quote name='Milena9']Właśnie mam problem z wyborem psa. Interesują mnie ONy, maliniaki i wilczaki. ;)[/QUOTE] No to interesują nas podobne rasy psów;) w sumie to prawię każda z dużych ras mi się podoba, a jeżeli chodzi o małe psy to już nie aż tak mnie do nich ciągnie chociaż to nie zmienia faktu że całkiem mnie nie interesują:) ONa też bym kiedyś chciała mieć jednak wydaje mi się to rasa za mało aktywna dla mnie, ja potrzebuję psa z którym sama muszę się wymęczyć np. przy bieganiu czy ćwiczeniu innych sportów;) [quote name='Fantowa']Hmmmm, ja wybrałabym maliniaka :evil_lol: Ale według wielu osób najbardziej plastyczny charakter mają ONki. O wilczaku kiedyś marzyłam, ale wiem, że nie jest to pies, z którym mogłabym wiele osiągnąć pod względem agility - może kiedyś się na wilczaka zdecyduję, jak zacznę myśleć o dogtrekkingu czy też coursingu.[/QUOTE] Wilczaki też mi się bardzo podobają, kiedyś były nawet w Dzień Dobry TVN i jak pamiętam to chyba właścicielka mówiła, że te psy mają trudny charakter, dla kogoś kto jest obeznany z tą rasą więc też nie dla początkujących... Ja z racji, że kondycję mam bardzo dobrą to zawsze zabieram Azę i biegamy sobie po łąkach i wydaje mi się, że dobrze nam idzie:) Nawet ostatnio przeszła mi myśl nad wystartowaniem w jakiś zawodach canicross tak po prostu dla sprawdzenia sił, ale nigdzie jak narazie nie znalazłam info o zawodach dla początkujących;) Quote
Molowe Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 https://lh5.googleusercontent.com/-rvS_M53BSyE/UAVxXzD8qOI/AAAAAAAACRU/aTFoM5U02JM/s640/DSCF6004.JPG piękne :) https://lh4.googleusercontent.com/-ntqGoubLUdg/UAVxIDGuVbI/AAAAAAAACP4/VwVVGlbPXVs/s640/DSCF5917.JPG ach żaglówki jezioro moje ulubione widoki <33 na szczęście już za niedługo :D Quote
Fantowa Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 [quote name='Klaudia&Aza']Wilczaki też mi się bardzo podobają, kiedyś były nawet w Dzień Dobry TVN i jak pamiętam to chyba właścicielka mówiła, że te psy mają trudny charakter, dla kogoś kto jest obeznany z tą rasą więc też nie dla początkujących... Ja z racji, że kondycję mam bardzo dobrą to zawsze zabieram Azę i biegamy sobie po łąkach i wydaje mi się, że dobrze nam idzie:) Nawet ostatnio przeszła mi myśl nad wystartowaniem w jakiś zawodach canicross tak po prostu dla sprawdzenia sił, ale nigdzie jak narazie nie znalazłam info o zawodach dla początkujących;)[/QUOTE] Hmm o canicrossie też nie słyszałam, ale dogtrekkingu jest duużo. W jakich szelkach biega Aza? Jaki masz pas biodrowy? Quote
kalyna Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 [quote name='Milena9']Właśnie mam problem z wyborem psa. Interesują mnie ONy, maliniaki i wilczaki. ;)[/QUOTE] ooo u mnie Owczarki Niemieckie i tylko one :loveu: choć teraz już wątpliwości nie ma ;) Maliny jak i Wilczaki to nie są psy dla każdego, obawiałabym się ich charakteru. U malin to nakręcenie na pracę, widziałam na YT jak one latają na rękawie no to masakra. Wilczaki maja bardzo niezależne charaktery, a ja takich nie lubię... Owczarki Niemieckie nadają się do wszystkiego. Jak weźmiesz z linii pracującej to możesz spodziewać się pracusia, który jest nie do zajechania. Sama obecnie bałabym się takiego psa brać, ale z drugiej strony to aż dech zapiera charakter i budowa ciała :loveu: ONy sprawdzają sie i w agi, frisbe a także obi, ipo ;) Ba nawet DONy sobie ładnie radzą :) No ale żeby pies sprawdzał się w sportach to trzeba wiele pracy z niego włożyć, i ciągle coś z nim robić ;) Quote
dianusia921 Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 [quote name='Klaudia&Aza']Na belgowe forum zaglądam, i też uważam, że JJ jest pięknym psem:) Fajnie jak byś kiedyś zawitała tutaj z belgiem bo mało tutaj belgomaniaków;) Ale fakt jeżeli obecnie mogłabyś mieć mało czasu na szczeniaka to możesz się przez jakiś czas wstrzymać. W Azy przypadku, to jest to prawdę czasochłonne, ciągle chce być w centrum zainteresowania, ciągle chce być przy człowieku dlatego też nie lubi zostawać długo sama, u mnie zdarza się że nieraz zaczyna wyć. Ma multum energii którą w większej połowie chce aby straciła bo tak to strasznie się nudzi i sama znajduję sobie ciekawe zajęcia, podobno też ZMĘCZONY BELG = SZCZĘŚLIWY BELG;) Próbuję jak najaktywniej spędzać z nią czas np w weekendy czy wakacje, bo jednak rok szkolny, nauka + moje treningi zajmują trochę czasu. Zawsze w wolnej chwili biegamy, jeździmy rowerem, chodzimy na długie spacery, sztuczkujemy się, ćwiczymy podwórkowe agility, biegamy za piłką itp. Nauka przychodzi jej bardzo szybko, jednak ona sama musi tego chcieć, bo raz zniechęcona może już przestać próbować, pomimo tego, że wymęczę ją na spacerze to jak wrócimy do domu to ona znowu ma tyle samo energii:D wiadomo do każdego psa trzeba podchodzić indywidualnie dlatego ja tylko piszę jak jest u nas;) Dobrze socjalizowany pies, staje się odważny i pewny siebie. Pomimo tego jest nieufna dla obcych, ona musi pobyć z kimś przez chwilę i go poznać:) Jeżeli chodzi o pielęgnację to ja czeszę ją parę razy w tygodniu, zdarzało się, że podcinałam jej w okolicy ogona trochę sierść bo powstały małe kołtuny:) Tak tak, wszystkie suńki się ze sobą dogadują chociaż zdarzają się małe konflikty np. dzisiaj gdy Bila chciała zobaczyć co je Aza. Nieraz jest tak że Bila chce dominować nad resztą i trochę powarczy na inne, ale Aza na Colę nigdy nie naskoczyła raczej jej broni bym powiedziała:) Bila to pies nie wychowany dlatego nieraz są jakieś małe konflikty ale cały czas nad nią pracuję;) A jeśli chodzi o pochodzenie Azy to pewnie mi się tutaj oberwie:oops: bo Aza nie jest z hodowli jest raczej w typie rasy:oops: tam skąd ją wzięłam to nie była taka typowa pseudo hodowla gdzie psy były pozamykane w kojcach, wychudzone, głodzone itp. raczej psy były zadbane mieszkały w domu, nie były agresywne ani wychudzone... Wiem, że źle zrobiłam biorąc psa z pseudo ale pomimo tego że Aza nie choruję nie ma żadnych wad to wiem, że kolejny pies będzie z rodowodem;) Ja myślałam, że będę żałowała, że pojechałam na ten kabareton ale nie, było świetnie, na prawdę tak się uśmiałam że już z chęcią bym pojechała na jeszcze jakiś:D Ale się rozpisałam, nie wiem czy ci się będzie chciało przeczytać:D [/QUOTE] Oczywiście, że chciało mi się czytać ;) Jakbym zdecydowała się na belga to podejrzewam, że brałabym z hodowli z której jest JJ, albo jeszcze lepiej jakby były szczenięta po tym cudownym psie to byłabym chętna, albo import z Francji też wchodzi w grę. Na pewno byłaby to przemyślana decyzja. Musiałabym bardzo uważnie szukać hodowli, przejrzeć psy, ponieważ chcę wyeliminować ryzyko padaczki jak tylko można. Miałam już psa z tą chorobą i nie chcę przechodzić tego kolejny raz, a wiem, że u belgów zdarza się i to dość często... Ale myślę, że wystarczy dobrze poszukać, przejrzeć rodowody, popytać hodowców i dobrałabym odpowiedniego szczeniorka :) Pewnie brałabym psa, bo są znacznie większe, mają więcej sierści. Dla ludzi może się wydawać, że owczarek belgijski to duży pies, ja mając mastifa i uwielbiając molosy przywiązuję wagę do wielkości psa, co jak co ale molos a belg "nieco" się wielkością różni :evil_lol: także pomimo mojej wielkiej miłości do suniek wszystkich ras, i tak brałabym psa. Wyznaję zasadę im pies większy tym lepszy także myślę, że to zrozumiałe. Tutaj zaznaczam, że oczywiście nie mam nic do małych ras, sama mam dwa małe szkraby i je bardzo kocham ;) Myślę, że za jakiś czas zawitam do grona właścicieli belgów, jak nie w przeciągu najbliższych 2-3lat to nieco dłużej będę musiała czekać, ale kiedyś na pewno sobie psa sprawię. Mam w planach kilka ras i jestem pewna, że spełnię te marzenia, jedno już mi się spełniło :) Mnie przeraża aktywność belgów. Jestem przyzwyczajona do mojego codziennego życia z dwoma spokojnymi psami, poukładanymi, które nie pchają się non stop z zabawkami itp. Bahia to taki cudowny cielaczek, w domu śpi, snuje się w kąta w kąt, dopiero na spacerach ożywa, albo jak ja zainicjuję zabawę to wtedy się lekko uaktywnia, ale uaktywnienie molosa i belga to katastrofalna różnica ;) Vini raczej też nie należy do aktywniaków, jak już się bawimy to oczywiście jest prze szczęśliwy, biega, skacze, ale też z umiarem. Trzeci pies w moim domu, a raczej pies mojej siostry to aktywny szczenior, tego to wszędzie pełno, cały czas się domaga zabawy, łazi z piłkami, sznurkami. I przyznam, że jest to chwilami uciążliwe. A wiadomo belgi, jak sama napisałaś, chcą być w centrum uwagi, cały czas coś robić i to mnie nieco przeraża, że po prostu nie podołam tej aktywności i energii jaką te czarne cudo w sobie chowa :) Kobietka do której chodzę na szkolenie z Bahią często mówi, że powinnam mieć szybciej reagującego psa, bo często irytuję się jak Bahia musi dłuższą chwilę przemyśleć moje polecenia itp., nie zrobi czegoś gdy ją o to proszę, a jak popatrzę, że inne psy wszystko wykonują to bierze mnie lekkie zdenerwowanie, nie na psa, a na ogólnie sytuację, że ja bym coś chciała, a wiadomo pies jest spokojny, ślimakowaty i nie zareaguje momentalnie, albo nie zrobi zawsze tego o co proszę, nie ten typ psa. Biorąc Bahię myślałam, że jestem raczej typem leniwca więc molos super do mnie pasuje, a chwilami okazuje się, że nie do końca. Jednak kocham molosy całym sercem i to się nie zmieni ;) ale zawsze można do serducha wrzucić też i owczara jakiegoś :lol: U mnie belg by miał codziennie, albo co dwa dni długi spacer z resztą psów, często spotykamy się na łące ze znajomymi i ich psami, głównie haszczakami także biegać psy mają z kim. Bardzo dużą wagę przywiązuję do socjalizacji także to jak najbardziej by miał intensywnie przestrzegane. Szkolenie 3 razy w tygodniu po około 1h jeśli chodzi o posłuszeństwo, a jak podrośnie, skończy psie przedszkole to wtedy agillity w tej samej szkole. Chciałabym brać udział w zawodach obedience ;) i jakby się udało to dogoterapia też mnie kręci tylko wiem, że to bardzo męczące zajęcia dla psa. Także myślę, że jako tako i wrażeń i aktywności, pracy i zajęcia belg by u mnie trochę miał ;) ale obawy czy nie będzie się nudził i tak mam. Jeśli chodzi o pielęgnację to nie ma problemu. Nauczyłam się już na pirenejce, że jak nie wyczeszę to robią się mega kołtuny, które trzeba wycinać, wtedy chodzi z dziurami w sierści, także o systematycznej pielęgnacji nie trzeba mi mówić;) Co do pochodzenia Azy to tak podejrzewałam, że z pseudo, ale wolałam dopytać. Fajnie, że bywają pseudo w których psy są dobrze traktowane, że Ty na taką trafiłaś. Ja jednak i tak jestem anty pseudo, chociaż sama miałam i obecnie mam psa z takiego źródła. Niestety moja rodzina nie dała się przekonać najmłodszej córce, że branie psa z takiego źródła nie jest odpowiednią decyzją. Jednak cieszy mnie fakt, że teraz to zrozumieli, powiedziałam, że każdego kolejnego psa wybieram ja i skoro nie chcą go wystawiać a chcą rasowego to znajdę sposób żeby i mi i im to pasowało. ;) Myślę, że pewnie Ty też kolejnego psiaka albo weźmiesz z rodowodem albo adoptujesz. To dwa najrozsądniejsze wyjścia. :) A co do kabaretów to oglądałam w tv i jak co roku żałowałam, że mnie tam nie ma. Teraz to ja się rozpisałam :eviltong: Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do nas w odwiedziny :lol: Quote
phase Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Dzień dobry po raz pierwszy. :) Masz cudną trójcę! Będziemy z Żabką zaglądać częściej. :) Pozdrawiam. Quote
Pestka Posted July 18, 2012 Posted July 18, 2012 Trafiłam tutaj przypadkiem, ale przeczytałam tę fajną dyskusję i stwierdziłam, że muszę się wypowiedzieć :cool3: [quote name='Fantowa']Hmmmm, ja wybrałabym maliniaka :evil_lol: Ale według wielu osób najbardziej plastyczny charakter mają ONki. O wilczaku kiedyś marzyłam, ale wiem, że nie jest to pies, z którym mogłabym wiele osiągnąć pod względem agility - może kiedyś się na wilczaka zdecyduję, jak zacznę myśleć o dogtrekkingu czy też coursingu. Plastyczny w sensie? Ja bym powiedziała, że plastyczny charakter mają terviki, nie ONki. Wbrew pozorom owczarek niemiecki a belgijski to niebo a ziemia, szczególnie przyrównując tervika i malinę. Maliniak POWINIEN być twardym psem, takim serio - fest. Jak jest to się nie wypowiadam, bo socjalizacja u belgów jest bardzo ważna, a jak wiadomo nie każdy jej przestrzega. Zresztą wystarczy spojrzeć na służbę wojskową/policyjną - maliniaki tam rządzą, bo to są typowo twarde psy, aczkolwiek z tego co wiem, rasa ta przechodzi od skrajności w skrajność, tj. twardy maliniak może szybko się zeschizować na jakimś punkcie. Dla mnie to są świetne psy, strasznie mnie osobiście kręcą, ale przyznam się, że boję się posiadania tego psa, wiem, że przede mną długa droga grzebania w tzw. psim sporcie, żeby mogła sobie poradzić z maliną, ale traktuje to trochę jak osobiste wyzwanie :diabloti: Zresztą według mnie maliny są to strasznie oryginalne psy, na pewno nie dla każdego ;) A co do tervików, bo o gronkach przyznam się szczerze nie wiem za wiele :oops: Ale terviki są totalnie odkręcone od malin, niby ten sam typ rasy, a charakter i podejście o 180 stopni inne. A tak w ogóle to witam ;) Świetną masz sukę, nie przeglądałam jeszcze dokładnie Waszej galerii (co zaraz uczynię), więc się spytam - trenujesz coś z nią? ;) Quote
Izabela124. Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 https://lh6.googleusercontent.com/-OVGTbywnZLQ/UAAzKU3YDtI/AAAAAAAACL8/u-RW9lK85JY/s640/DSCF5785.JPG super razem pozują :) Zdjecia z Mazur też fajne, zazdroszczę bycia na kabaretonie :) Quote
Fantowa Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Plastyczną w sensie, że niektóre błędy możesz naprawić, a u belgów nie zawsze. Fajnie jest trafić na belga o zrównoważonych charakterze, po fajnej socjalce, ale często zdarzają się takie, które mają słabą psychikę, są niezrównoważone - o wiele częściej takie spotykam, aniżeli "normanle" belgi. A na IPO to sama przyjemność maliniaki oglądać, o wiele fajniej wg mnie wyglądają na rękawie niż ONki. Są mniejsze, ogólnie szybsze... Wiele jest osób, które twierdzą, że belg nie jest psem dla osoby początkującej, że bardziej poleca ONka użytka, bo jest po prostu psem łatwiejszym w prowadzeniu. No ale zawsze zdarzają się jakieś wyjątki, można trafić na fajnego belga i nie mieć z nim żadnych większych problemów wychowawczych oraz można trafić na ONka, który będzie miał masakryczną psychikę. Jeżeli miałabym porównać belgi, to zdecydowanie tym o najlepszej wg mnie psychice jest maliniak. No ale też dużego doświadczenia z belgami nie mam, więc to jest taka moja opinia. Z Fantą trenuję agility oraz mamy zdany egzamin PT1, jednak jeżeli chodzi o posłuszeństwo to owszem, ćwiczę z nią, ale na zawody sie nie wybieram - może obi0, jak będą za rok w Rzeszowie - będę miała pod nosem, to w sumie mogę wystartować:evil_lol: Jeszcze tak czytam i już poprawiłam wcześniej - chodzi mi o mój cytat. Gadałam ze znajomą o coursingu, tutaj myślałam o canicrossie --> zamiast coursingu miał być canicross:oops: Quote
evel Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Przepraszam za spam :oops: ale zaglądają tu belgomaniacy - chciałam zaprosić na wątek belgusiów z pseudo, porzuconych w lesie - wszelkie pomysły, wszelka pomoc mile widziane: KLIK Quote
Milena9 Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 Ja chciałabym mieć psa o charakterze jak mój obecny ON. Bardzo pewny siebie, kiedyś przy braku szkolenia trochę agresywny do suk, ale dzięki pracy omija sukę za ogrodzeniem spokojnie, a ona rzuciła się na moją z 3 razy, teraz Sara omija ją z dominującą postawą, ale nawet nie warknie. Ludzi, którzy się nią nie interesują olewa, tylko nie lubi być głaskana przez obcych. Quote
Klaudia&Aza Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 [quote name='Molowe']https://lh4.googleusercontent.com/-ntqGoubLUdg/UAVxIDGuVbI/AAAAAAAACP4/VwVVGlbPXVs/s640/DSCF5917.JPG ach żaglówki jezioro moje ulubione widoki <33 na szczęście już za niedługo :D A bo ty to chyba na ten obóz to na mazury jedziesz a w, które miejsce dokładnie?:) [quote name='dianusia921']Jakbym zdecydowała się na belga to podejrzewam, że brałabym z hodowli z której jest JJ, albo jeszcze lepiej jakby były szczenięta po tym cudownym psie to byłabym chętna, albo import z Francji też wchodzi w grę. Na pewno byłaby to przemyślana decyzja. Musiałabym bardzo uważnie szukać hodowli, przejrzeć psy, ponieważ chcę wyeliminować ryzyko padaczki jak tylko można. Miałam już psa z tą chorobą i nie chcę przechodzić tego kolejny raz, a wiem, że u belgów zdarza się i to dość często... Ale myślę, że wystarczy dobrze poszukać, przejrzeć rodowody, popytać hodowców i dobrałabym odpowiedniego szczeniorka :) Pewnie brałabym psa, bo są znacznie większe, mają więcej sierści. Dla ludzi może się wydawać, że owczarek belgijski to duży pies, ja mając mastifa i uwielbiając molosy przywiązuję wagę do wielkości psa, co jak co ale molos a belg "nieco" się wielkością różni :evil_lol: także pomimo mojej wielkiej miłości do suniek wszystkich ras, i tak brałabym psa. Wyznaję zasadę im pies większy tym lepszy także myślę, że to zrozumiałe. Tutaj zaznaczam, że oczywiście nie mam nic do małych ras, sama mam dwa małe szkraby i je bardzo kocham ;) Myślę, że za jakiś czas zawitam do grona właścicieli belgów, jak nie w przeciągu najbliższych 2-3lat to nieco dłużej będę musiała czekać, ale kiedyś na pewno sobie psa sprawię. Mam w planach kilka ras i jestem pewna, że spełnię te marzenia, jedno już mi się spełniło :) Mnie przeraża aktywność belgów. Jestem przyzwyczajona do mojego codziennego życia z dwoma spokojnymi psami, poukładanymi, które nie pchają się non stop z zabawkami itp. Bahia to taki cudowny cielaczek, w domu śpi, snuje się w kąta w kąt, dopiero na spacerach ożywa, albo jak ja zainicjuję zabawę to wtedy się lekko uaktywnia, ale uaktywnienie molosa i belga to katastrofalna różnica ;) Vini raczej też nie należy do aktywniaków, jak już się bawimy to oczywiście jest prze szczęśliwy, biega, skacze, ale też z umiarem. Trzeci pies w moim domu, a raczej pies mojej siostry to aktywny szczenior, tego to wszędzie pełno, cały czas się domaga zabawy, łazi z piłkami, sznurkami. I przyznam, że jest to chwilami uciążliwe. A wiadomo belgi, jak sama napisałaś, chcą być w centrum uwagi, cały czas coś robić i to mnie nieco przeraża, że po prostu nie podołam tej aktywności i energii jaką te czarne cudo w sobie chowa :) Kobietka do której chodzę na szkolenie z Bahią często mówi, że powinnam mieć szybciej reagującego psa, bo często irytuję się jak Bahia musi dłuższą chwilę przemyśleć moje polecenia itp., nie zrobi czegoś gdy ją o to proszę, a jak popatrzę, że inne psy wszystko wykonują to bierze mnie lekkie zdenerwowanie, nie na psa, a na ogólnie sytuację, że ja bym coś chciała, a wiadomo pies jest spokojny, ślimakowaty i nie zareaguje momentalnie, albo nie zrobi zawsze tego o co proszę, nie ten typ psa. Biorąc Bahię myślałam, że jestem raczej typem leniwca więc molos super do mnie pasuje, a chwilami okazuje się, że nie do końca. Jednak kocham molosy całym sercem i to się nie zmieni ;) ale zawsze można do serducha wrzucić też i owczara jakiegoś :lol: U mnie belg by miał codziennie, albo co dwa dni długi spacer z resztą psów, często spotykamy się na łące ze znajomymi i ich psami, głównie haszczakami także biegać psy mają z kim. Bardzo dużą wagę przywiązuję do socjalizacji także to jak najbardziej by miał intensywnie przestrzegane. Szkolenie 3 razy w tygodniu po około 1h jeśli chodzi o posłuszeństwo, a jak podrośnie, skończy psie przedszkole to wtedy agillity w tej samej szkole. Chciałabym brać udział w zawodach obedience ;) i jakby się udało to dogoterapia też mnie kręci tylko wiem, że to bardzo męczące zajęcia dla psa. Także myślę, że jako tako i wrażeń i aktywności, pracy i zajęcia belg by u mnie trochę miał ;) ale obawy czy nie będzie się nudził i tak mam. Jeśli chodzi o pielęgnację to nie ma problemu. Nauczyłam się już na pirenejce, że jak nie wyczeszę to robią się mega kołtuny, które trzeba wycinać, wtedy chodzi z dziurami w sierści, także o systematycznej pielęgnacji nie trzeba mi mówić;) Co do pochodzenia Azy to tak podejrzewałam, że z pseudo, ale wolałam dopytać. Fajnie, że bywają pseudo w których psy są dobrze traktowane, że Ty na taką trafiłaś. Ja jednak i tak jestem anty pseudo, chociaż sama miałam i obecnie mam psa z takiego źródła. Niestety moja rodzina nie dała się przekonać najmłodszej córce, że branie psa z takiego źródła nie jest odpowiednią decyzją. Jednak cieszy mnie fakt, że teraz to zrozumieli, powiedziałam, że każdego kolejnego psa wybieram ja i skoro nie chcą go wystawiać a chcą rasowego to znajdę sposób żeby i mi i im to pasowało. ;) Myślę, że pewnie Ty też kolejnego psiaka albo weźmiesz z rodowodem albo adoptujesz. To dwa najrozsądniejsze wyjścia. :) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do nas w odwiedziny :lol: Ale się wkurzyłam rozpisałam się tak o belgach a prądem mignęli więc komputer się wyłączył i się wszystko skasowało:angryy: Ja nigdy do czynienia z padaczką nie miałam ale domyślam się, że jest to uciążliwe dla włąściciela jak i dla psa. Jak dobrze się orientuję to możliwość wystąpienia padaczki może pojawić się u każdej odmiany belga, jednak podobna najmniej chorują na wszelkie choroby Maliny.. Różnica między molosem a owczarkiem w temperamencie jest ogromna:evil_lol: Tak jak jest u mnie to nawet po długiej zabawię gdzie ja nie mam już siły, wydaje mi się, że pies też nie bo leży i odpoczywa to ona dosłownie po pięciu minutach przynosi piłkę żeby znowu się pobawić.. tak samo jest ze spacerami, pójdę z nią na poro godzinny spacer ja ledwo żyję a ona po jakiejś chwili znowu mnie zaczepia żeby coś porobić, na prawdę ona jest nie do zdarcia:D A przyznam szczerze, że jest to czasami uciążliwe bo nieraz po prostu chce się zrobić coś innego lub posiedzieć chwilę na dogo to ona przychodzi i zaczepia. Szczenior twojej siostry jest pewnie podobnie żywiołowy jak i belg. Może mając już belga ty sama nauczysz się aktywności bo ja w jakimś stopniu też nauczyłam się tego w trakcie.. Gdy już Aza do nas przybyła zaczęłam chodzić na długie spacery, jeździć na rowerze, biegać czy ogólnie przebywać na świeżym powietrzu, ciągle coś robiłe a wcześniej to albo słuchałam muzyki albo siedziałam przed TV a na spacery chodziłam albo i nie. Wydaje mi się, że Aza to pierwszy pies, który nauczył mnie takiej odpowiedzialności z czego bardzo się cieszę, więc nie było to tamto że mi się nie chce. Zimno, deszcz, śnieg, wiatr pies musiał wyjść na spacer i tyle, koniec, kropka:) A poirytować to myślę że można się nawet na szkoleniu belga, bo jak pies ma pewnego rodzaju zły dzień to jak on sam nie będzie tego chciał to nie wykona danej komendy chodzi mi bardziej o trudniejsze komendy nie te podstawy. Jak się go zniechęci to można już później tego nie naprawić więc często trzeba uważać. Ja Azy nauczyłam się już na pamięć i wiem kiedy będziemy się szkolić, kiedy ćwiczyć agility a kiedy wgl się za żadne ćwiczenia nie będziemy zabierać. Fajnie, że masz już takie plany jeżeli chodzi o szkolenie i o psie sporty:) Ja po sobie widzę, że w czasie intensywnego szkolenia, spacerów mamy o wiele lepszy kontakt i więź między sobą. Jest to może mały szczegół ale dla mnie bardzo ważny i zauważalny, im więcej pracujemy to np. Aza szybciej odwoła się od psów i jest bardziej skupiona na mnie:loveu: Tak z jednej strony dobrze, że bywają takie pseudo ale z drugiej strony rozmnożyli zwykłe kundelki co nie jest ok. Mieli oni tylko psa i sukę myślę, że traktowane były dobrze tak mi się przynajmniej wydawało, właścicielka też wydała się miła. Pamiętam że dała nam parę wywołanych zdjęć Azy, książkę o psach i taki list jak mam się nią opiekować/socjalizować, jak pielęgnować, jak dbać o zdrowie, czym karmić, ogólnie pisała o aktywności. Później po jakimś czasie wymieniłam z nią parę maili jak Aza się czuje czy się zaaklimatyzowała bo prosiła o informacje. Ale pomimo tego wiem, że kolejny pies będzie albo zaadoptowany albo kupiony z rodowodem i nigdy więcej z pseudo. Dziękujemy za zaproszenie i zaraz was odwiedzimy;) [quote name='phase']Dzień dobry po raz pierwszy. :) Masz cudną trójcę! Będziemy z Żabką zaglądać częściej. :) Pozdrawiam. Dzień Dobry, cieszę się że cała trójka się podoba i oczywiście zapraszamy:) [quote name='Ptysiak']Dzień dobry :) Hej, jak tam dzisiaj u was pogoda?:) [quote name='Izabela124.']https://lh6.googleusercontent.com/-OVGTbywnZLQ/UAAzKU3YDtI/AAAAAAAACL8/u-RW9lK85JY/s640/DSCF5785.JPG super razem pozują :) Wgl się dziwię, że to zdjęcie udało mi się uchwycić bo Colka nie umie usiedzieć w miejscu tylko cały czas się kręci:D Quote
Klaudia&Aza Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 [quote name='kalyna']Maliny jak i Wilczaki to nie są psy dla każdego, obawiałabym się ich charakteru. U malin to nakręcenie na pracę, widziałam na YT jak one latają na rękawie no to masakra. Wilczaki maja bardzo niezależne charaktery, a ja takich nie lubię... Owczarki Niemieckie nadają się do wszystkiego. Jak weźmiesz z linii pracującej to możesz spodziewać się pracusia, który jest nie do zajechania. Sama obecnie bałabym się takiego psa brać, ale z drugiej strony to aż dech zapiera charakter i budowa ciała :loveu: ONy sprawdzają sie i w agi, frisbe a także obi, ipo ;) Ba nawet DONy sobie ładnie radzą :) No ale żeby pies sprawdzał się w sportach to trzeba wiele pracy z niego włożyć, i ciągle coś z nim robić ;) Ja o Wilczakach się nie wypowiem bo nie wiem za dużo. Maliny tak, strasznie nakręcone na pracę. Sama nie wiem czy bym się zdecydowała na Malinę one chyba są najbardziej nakręcone z całej czwórki, gronki czy terviki są bardziej spokojniejsze.. Też często oglądam filmiki malin na YT i również jestem pod wrażeniem ich pracy, dynamiki i szybkości jaką mają.TUTAJ i TUTAJ filmik z Malinką. Ja jestem tego zdania, że uprawianie jakiegoś sportu opiera się wyłącznie na więź między psem a przewodnikiem i tak jak mówisz to ciągła praca z psem;) Tak jak właśnie w canicrossie jeżeli jest dobry, szybik i mocny pies a przewodnik ze słabą kondycją, raczej nie biegnący a wlekący się to z takiego czegoś moim zdaniem nic nie wyjdzie bez pracy. Fantowa, Pestka Myślę, że każda z was ma jakąś racje, belgi bez dobrej socjalki nie będą miały twardej psychiki, nawet jak będą to źle prowadzony tak jak mówi pestka może szybko zeschizowac. Zgodzę się z tym, że u belgów nie zawsze i nie każdy błąd da się naprawić. Dużo zależy od właściciela jak psa wychowa i socjalizuje. Ja nie będę udawała bardzo wielkiego znawcy jeżeli chodzi o belgi bo nim nie jestem mówię raczej z doświadczenia i z życia codziennego. Jeśli chodzi o IPO to też fajniej mi się ogląda maliniaki niż ONy, co nie oznacza że uważam je za gorsze;) [quote name='Pestka']A tak w ogóle to witam ;-) Świetną masz sukę, nie przeglądałam jeszcze dokładnie Waszej galerii (co zaraz uczynię), więc się spytam - trenujesz coś z nią? ;-) Witam i z chęcią będziesz tutaj widywana:) nie wiem czy to było kierowane do mnie czy do fanty ale co tam:D my trenujemy ale tylko tak po domowemu, posłuszeństwo, agility, canicross, sztuczkujemy się spędzamy w ogóle aktywnie czas:lol: parę stron wcześniej dodawałam filmiki w linku jak będziesz miała chęć to sobie obejrzyj;) [quote name='evel']Przepraszam za spam :oops: ale zaglądają tu belgomaniacy - chciałam zaprosić na wątek belgusiów z pseudo, porzuconych w lesie - wszelkie pomysły, wszelka pomoc mile widziane: KLIK Nie ma problemu zaraz zajrzę i poczytam:) Quote
Ptysiak Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 O matko ale się napisałaś :crazyeye: A pogoda śliczna, słoneczko i ciepło :) Nie za gorąco tak w sam raz ;) Quote
Klaudia&Aza Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 [quote name='Ptysiak']O matko ale się napisałaś :crazyeye: A pogoda śliczna, słoneczko i ciepło :) Nie za gorąco tak w sam raz ;)[/QUOTE] A no rozpisałam się, a jak mi prąd wyłączyli bo burza szła to myślałam, że zaraz tym komputerem o ścianę rzucę:D jak już drugim razem pisałam to sobie w Wordzie zapisywałam co jakiś czas:D A u nas dzisiaj niestety pochmurno i wietrznie :roll: Quote
Izabela124. Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 (edited) A co do wesela to było zajebiście :D Nie zrobiłam ani jednego zdjęcia ha ha, ale aparat wzięłam i dzieci robiły fotki :D Niektóre nawet fajne im wyszły. Rozładowały mi całą baterię i zrobiły 509 zdjęć z czego tylko ok.70 nadaje się do czegoś ha ha Niebawem wstawię na swój wątek fotki jak wyglądałam :D Edited July 19, 2012 by Izabela124. Quote
Ptysiak Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='Klaudia&Aza']A no rozpisałam się, a jak mi prąd wyłączyli bo burza szła to myślałam, że zaraz tym komputerem o ścianę rzucę:D jak już drugim razem pisałam to sobie w Wordzie zapisywałam co jakiś czas:D A u nas dzisiaj niestety pochmurno i wietrznie :roll:[/QUOTE] Na kartce mogłaś pisać to by nie wcięło :evil_lol: Quote
phase Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 [quote name='Molowe']a może jakieś nowe foteczki? :)[/QUOTE] Właśnie miałam prosić też o jakieś fotki. :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.