Szczurosława Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 przed chwilą dzwoniła pani z Sopotu zainteresowana Sarą,pani ma już pieska, ok.5-6 letniego Miśka z Zabrza,wypatrzonego w internecie,4 miesiące temu na guza wątroby odeszła suczka tej pani,a pani nie chcę aby Misiek sam czekał na jej powrót z pracy, wszystko cudnie, ale jest ale, pani pracuje 8h dziennie,1h zajmuje jej dojazd,więc psy są same 10 h dziennie,tamta sunia wytrzymywała,Misiek tylko na poczatku miał problemy, 10 godzin to dużo ,co o tym myślicie? pani zadzwoni jeszcze w przyszłym tyg,na razie czeka na odp z Zabrza,jak Misiek w schronisku reagował na inne psy,czy nie będzie spięć,bo Misiek to awanturnik i lubi gonić auta i rowerzystów Quote
weszka Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 10h to dużo ale do wytrzymania. Moje suczyny czasem też tyle siedzą jak miałam nawał pracy. Ważne żeby wcześniej się psiak wybiegał, najadł to pójdzie spać i będzie dzielnie czekał. Ale prawda jest taka, że nie każdy pies umie sam zostawać... Musi się czuć bezpiecznie i dobrze... Ale chyba warto spróbować! Quote
Szczurosława Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 jeśli 10h jest do wytrzymania to jest szansa......:multi: Quote
Gosiapk Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Nie ma co kręcić nosem, nie mamy dużego wyboru, powiedzmy sobie szczerze, nie mamy żadnego wyboru Quote
weszka Posted August 17, 2007 Posted August 17, 2007 Ano nie mamy ale niestety trzeba się będzie przygotować że pani może zwrócić Sarę jesli będzie broić w czasie jej nieobecności - niszczyć, brudzić, wyć itd. Oby wszystko się udało ale... same wiecie... Quote
Szczurosława Posted August 17, 2007 Author Posted August 17, 2007 pani boi się właśnie wycia i niszczenia,zdaje sobie sprawę,że z czystością na początku może być problem Quote
weszka Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Jeśli nie spróbujemy nie będziemy wiedzieć... Myślę że warto. Quote
Szczurosława Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 popytam dziewczyn z Zabrza,może któraś pamięta Quote
carolinascotties Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Pozdrowienia z Gruzji :) :multi: Co do ewentualnego domku... przepraszam - moze przesadzam...ale po coz komu psy...jesli nie ma go przez TYLE godzin dziennie... zastanawiam sie - jesli PAni B. naprawde chce Sare...tam bedzie ogrod, duzy dom i inne psy... :shake: dobrze, ze decyzja nie nalezy do mnie :) Quote
Szczurosława Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 Pozdrowienia z Polski:multi: ;) mnie trochę przeraża za ilość h, ale jeśli psy wytrzymują.... napisałam do Zabrzanki,może kojarzy tą panią... Quote
carolinascotties Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 [quote name='ANKA_89'] 4 miesiące temu na guza wątroby odeszła suczka tej pani,a pani nie chcę aby Misiek sam czekał na jej powrót z pracy, wszystko cudnie, ale jest ale, pani pracuje 8h dziennie,1h zajmuje jej dojazd,więc psy są same 10 h dziennie,tamta sunia wytrzymywała,Misiek tylko na poczatku miał problemy, 10 godzin to dużo ,co o tym myślicie? wiecie co? Aniu - jesli to jedyny argument..to ja dziekuje... czy ta pani powiedzial, ze zakochala sie w Saruni, ze jej serce mocniej do niej zabilo, czy ze chce pomoc bidulince? czy mowila tylko o towarzystwie dla Miska...? i powiem Wam.... 10 godzin to stanowczo za duzo... wychodzi na to, ze Pani prauje 10 godzin, spi 8godzin - a 6 godzin...? w tych szesciu godzinach mieszcza sie tylko dwa spacery....:-( Pani mamieszkanie, czy dom> ? Quote
carolinascotties Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Gosiapk napisał(a):Nie ma co kręcić nosem, nie mamy dużego wyboru, powiedzmy sobie szczerze, nie mamy żadnego wyboru wybor mamy - B. jest gotowa wziazc Sare,jak tylko sie przeprowadza... Ania niedawno rozmawiala z B> Quote
Gosiapk Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 To bardzo dobrze, że Sara miała by kolegę Miśka. We dwoje jest znacznie łatwiej być w domu samemy nawet przez tyle godzin. Zresztą jest to standardowa ilość godzin we wszystkich domach, gdzie ludzie pracują na etacie, bo 8 godzin to standard a przecież trzeba jeszcze tam dojechać i wrócić. Quote
carolinascotties Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 nie zgadzam sie z Toba Gosiu... ja nie wydawalam moich psow do domow, w korych ludzi nie bylo przez prawie pol doby... poza tym - ponawiam pytanie - po co tej Pani Sarunia? tylko dla Miska? Quote
weszka Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Pozdrowienia do dalekiej Gruzji Karolinko! Wiecie, moim zdaniem nie można tej Pani z góry odpuszczać. Większość ludzi pracuje i ma psy bo je kocha, sa ich przyjecielami i towarzyszami. Ja też mam 2 psy w mieszkaniu, jak miałam pracę (bo teraz niestety nie mam :() to pracowałam co najmniej 9 godz., psy wychodziły na 4 spacery - w tym rano i popołudniu długi z wybieganiem do upadłego. Chodziłam z nimi też na szkolenie nawet gnajac z wywieszonym jęzorem albo zrywając się w weekendy skoro świt ;) A ja jestem sama i nie mam pomocy w obrabianiu sforki. W międzyczasie trafili się jeszcze jacyś tymczasowicze. Wszystko się zatem da zorganizować tylko trzeba chcieć. A dwóm psom zawsze raźniej niż jednemu zwłaszcza jesli był przyzwyczajony do psiego towarzystwa. Co do domu u B. - i lepszy i nie. Jest wprawdzie ogród ale sporo psów, nie wiadomo jak sie dogadają i ile czasu B. będzie mogła poświecić na socjalizację i opiekę nad Sarą. Poza tym ten domek tak się odwleka że wcale nie wiadomo jak to z nim będzie. Quote
Szczurosława Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 hej,taką wiadomość dostałam od Patikujek z Zabrza: hej doskonale pamiętam misia który pojechał do Sopotu i uważam że świetnie trafił, mamy informacje z domku były nawet zdjęcia, pani przekochana, domek był sprawdzamy mogę serdecznie polecić tę osobę a tutaj link do wątku misia tam też są fotki z nowego domu http://www.dogomania.pl/forum/showth...Misio+z+zabrza Napisałam też do ciebie nagg jak coś jeszcze odezwij się z jednej strony pani z bloku z psim towarzyszem,z drugiej pani B.która nie wiadomo czy jeszcze w tym roku mogłaby wziąść Sarę ,no i zgraja suk, a Sarunia też ma rujki,a wtedy mogłoby być nieciekawie... jestem rozerwana psychicznie,nie mam jakiegoś dużego doświadczenia w adopcjach,nie wiem,liczę na Was... Quote
Gosiapk Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 Lepszy dom z Misiem i długim spaniem w oczekiwaniu na powrót Pani, niż schron. Tak mi sie wydaje. To, że Pani napisała, iż weźmie Sarunie do towarzystwa dla Misia, to dobrze o niej świadczy, bo myśli o swoim piesku, dba nie tylko o jego fizyczne, ale i psychiczne potrzeby. Quote
Szczurosława Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 pani miała dwa psiaki, a teraz Misiek jest samotny; jakby nie patrzeć nieczekałaby na powrót pani sama Quote
Szczurosława Posted August 18, 2007 Author Posted August 18, 2007 a oto Misio,podobny do Saruni;) Quote
Gosiapk Posted August 18, 2007 Posted August 18, 2007 [quote name='ANKA_89']a oto Misio,podobny do Saruni;) :-o Jak starszy brat Saruni! Quote
Szczurosława Posted August 19, 2007 Author Posted August 19, 2007 strasznie podobny! jeśli pani jest nadal zainteresowana to wydaje mi się,że mimo adopcji Miśka warto byłoby ją jeszcze odwiedzić; na zdjęciach z nowego domu Misiek jest usmiechnięty, aportuje ,ma długie spacery,więc wg mnie jest szansa na domek dla Saruni Quote
carolinascotties Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 Weszko - masz racje...:loveu: Aniu - przejrzalam watek Miska... wyraze "ostrzna" opinie, ze warto sprobowac.... Quote
Origami-7 Posted August 19, 2007 Posted August 19, 2007 W domku z Miśkiem chyba będzie Sara szczęśliwa. Misiu przyzwyczajony do towarzystwa, dlatego i Jemu będzie dobrze!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.