Hund Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 Aga i Ola bardzo dziękuję !!! Aga przepraszam że tak szybko wczoraj skończyłam rozmawiać ale jedna ręką trzymałam kroplówkę drugą kosz z psem :( Bardzo cieszyłyśmy się z bubu na te wieści. Kaju bądź szczęsliwa!! Quote
AgaG Posted October 5, 2007 Posted October 5, 2007 jutro sterylka !! trzymajcie kciuki. Ola tak się umówiła ze mną, że ona zapłaci za sterylkę,:loveu::loveu: a z kasy krakowskiej pójdzie na hotel. Quote
terra Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Jedna moja suka po sterylce krwawi i pieski ją chcą kryć. Sprawdźcie to, żeby niepotrzebnie nie była krojona. Quote
AgaG Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Na szczeście była krojona, no nie tylko była niewysterylizowana ale miała dwa duze guzy na macicy. wet powiedział, że w ostatniej chwili przyszłyśmy bo jeden guz to był przerzut. malutka czuje się dobrze. po poniedziałku rozpoczynamy wybieranie domku. :cool3: napiszczie o zmiane tytułu... że kajuni szykuje się domek!! Quote
Hund Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Kaja jak to dobrze że operacja się udała i to w ostatniej chwili !! szczęsie się do Kaji uśmiechnęła :) Quote
malagos Posted October 6, 2007 Posted October 6, 2007 Bardzo sie cieszę! Oby po operacji szybciutko doszła do siebie! Quote
AgaG Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Ola zadzwoniła z płaczem. Kaja zmarła podczas snu..:-(:-(:-(:-( mimo że po zabiegu czuła się dobrze. Straszne to... guzy były jednak duże i wetki Oli mówią, że gdyby nie operować zyłaby by bardzo krótko i umierała męcząc się... POTWORNE SĄ DWA DOMY CHĘTNE NA NIĄ...A ONA ODESZŁA... Ola nie uwaza, by był jakiś błąd wetów, bo one robiły mnóstwo operacji jej psom Lunie, Atoka też miała tam sterylkę i Ronja z tymczasu u josi... prawdoodobnie serce przestało bić... Bubu, Hund... nie wiem co powiedzieć... :-(:-(:-(tak bardzo starałysmy się jej pomóc.. jedyne pocieszenie, zemiała dom tych kilka dni, umarła na kanapie.. zadbana, wygłaskana... Quote
AgaG Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 weci Oli mówia, że to musiał byc zator. Bo wybudziła się, u oli czuła sie super, sama chodziła...itd...:-(:-( Quote
karusiap Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 o Matko:(biedactwo:( jakie szczescie,ze zdazyla zaznac milosci i prawdziwego domu u p.Oli.... Quote
Jagienka Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Rany boskie!!! :placz: Cholerne życie... mała przytulanka :-( Pani Olu dziękujemy za opiekę nad Kajunią... Quote
AgaG Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 Ola jest taka załamana. tak płakała, ona tak o nią dbała... niech to jasny szlak co to świat okrutny... były dwa domy chetne.:-(:-(:-( Quote
Jola_K Posted October 7, 2007 Posted October 7, 2007 taki slodziak.... los znow zakpil spij Kajuniu ['] ['] Quote
terra Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Mała, kochana Kajunia:-( Biegaj radośnie po zielonych łąkach. Quote
mar.gajko Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Uprę się, że to była cieczka. Że to był krwotok. QRWA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Hund Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 a mi znowu lecą łzy, mój kochany maleńki pieski śpij spokojnie i wybacz że tak późno CIę stamtąd wyciągnęłąm...:( przepraszam!! Quote
_bubu_ Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 Kajusiu ['] bardzo mi przykro że musiałaś tak długo czekać na ten dzień kiedy wyszłaś ze schroniska :( Nadal nie wierze w to co się stało.. bardzo mi smutno :( nie tak miało być.. Quote
weszka Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 O nieeeee :( Biedactwo, nie tak miało być... [*] Quote
Hund Posted October 8, 2007 Posted October 8, 2007 http://img410.imageshack.us/img410/4817/kajasu5.jpg Pamiętam o Tobie piesku!!! Quote
mar.gajko Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Wczoraj bylam Kajusiu w "twoim" kojcu, już u innego psiaka. I widziałam te oczka pełne nadzieji... Quote
Hund Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Ja też o niej myślę .....byłam pełna wiary. Quote
Agnieszka Co. Posted October 10, 2007 Author Posted October 10, 2007 Bardzo smutna wiadomość. Wydawało się, że wszystko wreszcie dobrze się zakończy. Czy te potencjalne dwa domki da się namówić na jakieś inne pieski? Szkoda by było, żeby odejście Kaji ich zniechęciło da adopcji. Kaja ma już swój niebieski domek, a tu nadal tyle biedaków czeka. Dziewczyny - kujcie żelazo póki gorące. Quote
Nela_ Posted October 10, 2007 Posted October 10, 2007 Biedne Maleństwo a już oczka się smiały :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.