zahirka11 Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 Mam duży problem ostatnio zauważyłam ze mój szczeniak( 7 mies) zaczął się zachowywać okropnie rzuca się na inne psy. jak zobaczy jakiegoś to głuchnie na wszelkie polecenia nie można jej odciągnąć za nic w świecie zerwała już dwie smycze. prawdopodobnie nauczyła się tego od psów z sąsiedztwa ale one tylko szczekają na kogoś jak przechodzi a ona nie zna umiaru kilka razy próbując ją odciągnąć dziabnęła mnie... nic nie pomaga już nie wiem co robić proszę o pomoc... Tosia uwielbia wodę wzięliśmy ją ostatnio nad jezioro żeby się wykąpała wszystko było dobrze dopóki nie zobaczyła psa musieliśmy ją trzymać na smyczy bo ciągle się na niego rzucała dodam ze był to pinczer miniaturowy, o wiele mniejszy od niej wiec nie było to zachowanie kierowane strachem najgorsze że rodzice nie chcą jej już nigdzie zabierać bo sprawia wiele kłopotu... wygląda to mniej więcej tak zobaczy psa zaczyna ujadać i ciągnąc się w jego stronę gdy nie zdążę jej złapać zaczyna zajadle gryźć psa po szyi nie wiem co robić proszę o pomoc! Quote
Fauka Posted May 12, 2012 Posted May 12, 2012 Napisałam ostatnio długi i wyczerpujący artykuł na temat pracy z agresją w stosunku do innych psów - http://zdaniem-psa.blogspot.com , powinien pomóc. Quote
GAJOS Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Jaki to pies? Jaki ma charakter? Jak wygląda jego dzień ? Ma dużo aktywności ? Nie zabieranie go nigdzie bo stwarza problemy, problemu nie rozwiąże, a tylko go nasili... Quote
zahirka11 Posted May 18, 2012 Author Posted May 18, 2012 Jest to prawdopodobnie płochacz niemiecki (mówię prawdopodobnie bo została ona znaleziona, wyglądem przypomina tą rasę ale jest trochę za niska więc nie ma pewności) Tośka jest bardzo ruchliwa wszędzie jej pełno, codziennie rano przez pół godziny biega przy siatce razem z psem z sąsiedztwa:) gdy wracam ze szkoły bawię się z nią rzucam jej aport tak długo aż się porządnie zmęczy najczęściej około 30 min, wychodzę z nią wieczorem na długi spacer około godziny. w ciągu dnia gdy mnie nie ma biega po podwórku. dodam że jest ono bardzo duże. na początku próbowałam odwrócić jej uwagę smaczkami ale to nie pomagało więc najczęściej jak zaczyna ujadać odchodzę z nią dalej, szarpie się w tamtą stronę ale próbuje spokojnie iść dalej po paru minutach uspakaja się i zachowuje normalnie. dziękuje Fauka ale już stosuję się do tych rad niestety nic na razie nie pomaga dodam jeszcze że wygląda to tak jakby próbowała tego psa odgonić jednocześnie zagradzając mu drogę ucieczki Quote
GAJOS Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 (edited) Twoja sunia ma po prostu za mało aktywności psychofizycznych. Bieganie koło siatki, czy w kółko na podwórku, nic jej nie daje. Samo aportowanie podobnie, mimo że wygląda na zmęczona, zmęczona jednak nie jest. Sunia nagromadziła w sobie za dużo energii, którą próbuje wyładować w jedyny jej znany sposób – atakując. Ja radziłbym wstać o godzinę wcześniej, wziąć sunie na 45 minutowy spacer starając się zmieniać trasy spacerów (co 2-3 dni iść w inne miejsca) , w tym czasie uczyć ją komend, możesz wykorzystać kliker i smaczki. Po powrocie ze szkoły, również aktywny spacer, nauka komend z 30 min. No i wieczorkiem, godzinny spacerek, już mniej aktywny – ten ostatni spacer traktuj jako DLA SIEBIE. Masz możliwość zabrać od czasu do czasu sunie nad wodę ? Są to psy wodne, i pływanie, i taplanie się w wodzie jest dla nich czystą przyjemnością :) Edited May 18, 2012 by GAJOS Quote
Beatrx Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 dodałabym do tego jeszcze frustrację spowodowaną niemożliwością wyładowania energii i to dolewa oliwy do ognia przy atakach. tak jak mówi Gajos, zapewnij temu psu dużo ruchu, solidny spacer przed szkołą, po szkole i wieczorem. nie samo aportowanie ale też nauka innych komend. i pamiętaj, że nawet największe podwórko nic nie daje jak pies jest na nim sam pozostawiony. bo przecież sam za własnym ogonem biegać nie będzie;) Quote
Sybel Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 To ganianie wzdłuż płotu z psem sąsiada - jaki ma charakter? Towarzyski, czy agresywny? Najlepiej by było właśnie psa wybiegać, wymęczyć, a potem spróbować oswajać go z widokiem innych psów, potem stopniowo nawiązując kontakt z łagodnymi psami znajomych - najlepiej w kontrolowanych warunkach, z kagańcem itd. Zmęczenie, takie totalne, może pomóc. No i warto zacząc bardzo intensywnie pracować z psem, żeby zaczął patrzeć w Ciebie, jak w obrazek, z totalnym oddaniem - a więc zajecia z nagrodami, zasada Nic Za Darmo - pies zawsze na wszystko musi zapracować choćby reakcją na komendę. Quote
zahirka11 Posted May 18, 2012 Author Posted May 18, 2012 dziekuje za rady postaram sie je wykonywac a wczesniej nie dodałam ale cwicze z nia rózne komendy od dawna jest bardzo pojetna:) trenuje z niaw wolnym czasie agility domowe zachowanie przy siatce jest dosyc dziwne biega szczeka i pszczy jednoczesnie i próbuje podgryzac p o pysku tamtego psa jest ono dosyc irytujace jak zaczna tak obydwa.... mam możliwosc co jakis czas pojechac nad jezioro zxeby popływała wspaniale jej to idzie najchętniej wcale by nie wychodziła z wody Quote
Beatrx Posted May 18, 2012 Posted May 18, 2012 [quote name='zahirka11']dziekuje za rady postaram sie je wykonywac a wczesniej nie dodałam ale cwicze z nia rózne komendy od dawna jest bardzo pojetna:)[/QUOTE] to wymyślaj nowe sztuczki, ucz ją nowych rzeczy, nawet z pozoru nieprzydatnych, byle tylko miała zajęty umysł i się zmęczyła. zmęczony pies to grzeczny pies:eviltong: Quote
GAJOS Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 [quote name='zahirka11']zachowanie przy siatce jest dosyc dziwne biega szczeka i pszczy jednoczesnie i próbuje podgryzac po pysku tamtego psa [/QUOTE] No i tutaj doszukiwałbym się sedna problemu. Ona przez 30 minut dziennie próbuje dopaść psa sąsiadów, siatka jej to uniemożliwia, więc narasta w niej chęć walki, wie że w taki sposób udaje jej się choć troche rozładować. Więc gdy wychodzisz z nią na nudny spacer,który praktycznie nic jej nie daje, próbuje się rozładować w taki sam sposób jak z psem sąsiadów. Musisz na to reagować. Jak wygląda jej postawa przy siatce? Ogon, uszy, kark? Jakbyś to opisała? A tak w ogóle, fenomenem dla mnie jest myślenie ludzi "pies ma duże podwórko, więc się wybiega" Duże podwórko niczym nieróżni się od dużego domu, czy mieszkania. Quote
Sybel Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 Fakt, że chodzi o jakość spaceru. Człowiek też by oszalał, jak by non stop siedział głównie w swoim ogrodzie, nie mógl zobaczyć czegoś nowego. Suka musi mieć ciekawe spacery, jak najbardziej stymulujące. Warto pomyśleć o zabawach w szukanie, o aportowaniu, a teraz moze o biegach przy rowerze, czy innych takich. Do tego dużo dużo nauki. Quote
xxxx52 Posted May 19, 2012 Posted May 19, 2012 A moze tak zapisac psa do psiej szkoly do grupy w ktorej jest wiecej psow. Albo umowiec sie na codzienne spacery z sasiadami co maja swoje psy.mysle ,ze psu brakuje nie tylko zajecia ale kontaktow z innymi psami. Bieganie zza plotem z innym psem ,a nie z psem na ogrodku ,go tylko nakreca i powoduje agresje. Quote
GAJOS Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 Sybel, zgadzam się... Wiem sam po sobie , że chodzenie z psem jedną trasą staje się nudne nawet dla człowieka, ja przez 7 dni nie miałem możliwości zmian tras przez rozkopane okopy (ulice). W siódmym dniu, na spacerze, doszedłem do wniosku, że szlag mnie trafi, bo mimo ze trasa miała około 5 km. to po prostu była nudna. Po psie też było widać, że nie rozładowuje się w taki sposob jak zawsze, i nawet nauka komend, czy patyczki były dla niego mało atrakcyjne.. Więc co by było gdyby 90% życia spędzał się nudząc? ROZWALAŁBY wszystko co ma pod pyskiem. xxxx52, z psią szkołą super co do psów sąsiadów to trzeba by było wybrać takie psy, które nie odpowiedzą agresją na agresję...ale fakt faktem, na pewno brakuje jej kontaktu z kumplami :) Quote
zahirka11 Posted May 20, 2012 Author Posted May 20, 2012 jesli chodzi o zapisanie jej do szkoly to nie ma bardzo jak bo w radomiu raczej jakowej nie ma jest tylko jakiś kurs dla psów ale już dawno się zaczął a jesli chodzi o psy z sąsiedztwa to raczej takich nie ma takie sa uroki mieszkania na wsi ludzi obchodzi tylko zeby szczekał i pilnował posesji:\ Tosia ma kolege na podwórku mojego drugiego psa razem ganiają się i bawią ale widać dla niej to za mało....:) Quote
xxxx52 Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 (edited) [quote name='zahirka11']jesli chodzi o zapisanie jej do szkoly to nie ma bardzo jak bo w radomiu raczej jakowej nie ma jest tylko jakiś kurs dla psów ale już dawno się zaczął a jesli chodzi o psy z sąsiedztwa to raczej takich nie ma takie sa uroki mieszkania na wsi ludzi obchodzi tylko zeby szczekał i pilnował posesji:\ Tosia ma kolege na podwórku mojego drugiego psa razem ganiają się i bawią ale widać dla niej to za mało....:)[/QUOTE] zapytaj sie ,czy nie zalapiesz swego psa do psiej szkoly?tam ciebie i twego pieska mysle dobrze pokieruja,no i bedzie twoj czworonozny czlonek rodziny mial radosc pobawic sie z innymi kumplami. Moze spytasz sie sasiada czy by sie nie wybral na spacer ze swoim psem, z toba i twoim psem?od czegos nalezy zaczac ,zeby zmienic ta "buraczana mentalnosc" Edited May 20, 2012 by xxxx52 Quote
GAJOS Posted May 20, 2012 Posted May 20, 2012 [quote name='xxxx52']zapytaj sie ,czy nie zalapiesz swego psa do psiej szkoly?tam ciebie i twego pieska mysle dobrze pokieruja,no i bedzie twoj czworonozny czlonek rodziny mial radosc pobawic sie z innymi kumplami. Moze spytasz sie sasiada czy by sie nie wybral na spacer ze swoim psem, z toba i twoim psem?od czegos nalezy zaczac ,zeby zmienic ta "buraczana mentalnosc"[/QUOTE] Ale tu nie chodzi o "buraczaną mentalność" a raczej o psy, których właścicele z nimi nie pracują - więc i psy są niestabilne, a co za tym idzie pewnie dojdzie do wielkich awantur 2,3,4 niewybiegane psy i będzie wielkie boooom ... Do takich eksperymentów można brać psy, z którymi ludzie pracują, bo żaden pies sam się nie wychowa. Quote
zahirka11 Posted May 21, 2012 Author Posted May 21, 2012 Dokładnie Gajos u mnie ludzie z sąsiedztwa nie ćwiczą ze swoimi psami. Nie są one wybiegane... ale zaczęłam chodzić na spacery przed szkołą i po szkole plus do tego krótki 10min bieg koło roweru taki spokojny wolny trucht i jest trochę lepiej. nie rzuca się tak na inne psy ale zauważyłam że bardzo stresuje się w miejscu którego nie zna. Byliśmy wczoraj nad jeziorem przez jakiś czas siedziała spięta i warczała na wszystkich tylko ja mogłam się do niej zbliżyć. Czy myślicie że jest to lęk z przeszłości? (Tosie ktoś wyrzucił na pole:\.) Quote
Beatrx Posted May 21, 2012 Posted May 21, 2012 raczej to, ze nie zabieracie ją w masę różnych dziwnych, nieznanych miejsc. pracuj nad nią spokojnie, powolutku, niech się oswaja ze wszystkim. z czasem będzie lepiej;) musicie tylko nad nią bardzo dużo pracować, ale pamiętaj nic na siłę. najpierw nauczcie ja spokoju nad woda, potem wymyślcie inną wycieczkę, ciągle w różne miejsca, z różnymi zapachami, ludźmi, zwierzętami. to dla niej nowosć, dlatego reaguje strachem, a ze strachu agresją. Quote
GAJOS Posted May 22, 2012 Posted May 22, 2012 (edited) Nie, to nie jest lęk z przeszłości, chyba że ktoś jej zrobił krzywdę w tym akurat miejscu - ma skojarzenia. "Zbliży się tutaj jakiś człowiek, to mnie zbije". Tu jest po prostu brak socjalizacji, tak jak pisze Beatrix. Ja radzę, nie mówić do psa gdy jest w stresie, bo jej to nic nie da. Możesz wziąć jej ulubioną zabawkę, i po prostu z nią poszaleć, a ludzie niech sobie przygarną psiaka ze schronu jak lubią :) A nie się czepiają obcego psiaka :) zahirka11, Musisz ludziom mówić, tłumaczyć żeby nie zaczepiali Twojego psa, możesz rzucić im coś w stylu, że pies jest w trakcie szkolenia, i lepiej będzie jeśli nie będą go zaczepiać :) I za nic w świecie nie pozwalaj ludziom nawiązywać kontaktu wzrokowego. Możesz kupić na allegro takie "szelki' z napisem "SZKOLENIE" czy coś takiego... Jest jeszcze opcja, ze smakołykami. Ktoś podchodzi, nim zacznie nawijać bezsensu do psa dajesz , ludzikowi smakołyk - niech go da psu, bez gadania i patrzenia w oczy. To stworzy skojarzenie - OBCY = SMAOŁYK. Tylko, nie wiem czy w ogóle pies będzie zainteresowany jedzonkiem, bo jeśli to faktycznie wielki stres, to pies nie weźmie....ale spróbować można. Edited May 23, 2012 by GAJOS Quote
zahirka11 Posted June 3, 2012 Author Posted June 3, 2012 hej:) codziennie pracuje z moja psinka i jest troche lepiej omija inne psy dosyc spokojnie tylko obwachuje je (czasami zdaza sie jej wpadka ale dosyc rzadko) zaczełam z nia pracowac w ten sposób ze za kazdym razem jak zobaczy psa i smycz jest napieta kaze jej usiasc i zachecam aby spojrzała na mnie jak to wykona ruszamy dalej ia tak wkoło:) mysle ze to dobra metoda bo działa jak tylko widzi jakiegos psa zaczyna sama siadac albo odrazu na mnie spojrzenie ja ja chwale i natychmiast sie rozluznia:) Quote
Beatrx Posted June 3, 2012 Posted June 3, 2012 i oby tak dalej:) niedługo dojdziecie do momentu bez jakichkolwiek wpadek:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.