carolinascotties Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 hanka456 napisał(a):Ja mialam duzego psa w domu, setera irlandzkiego, bardzo okazalego. Mysle, ze nie mozna ograniczac psu szans. Mialam pokoj z kuchnia tylko i uwazam ze rasti byl szczesliwym psem. A przede wszystkim byl bezpieczny i kochany. Siwuch nie jest bezpieczny. I tak sobie mysle, ze bylby szczesliwy mieszkajac w pokoju z kuchna i przytulajac sie do swojego czlowieka. całym sercem popieram !!!!!! Quote
hanka456 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Siwuch o domek maly ale bezpieczny prosi. Quote
szajbus Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Psa wybiegać można wszędzie jak się chce.A mieszkanie ? Popieram hankę456 ma być bezpieczne. Czy obecna buda jest jego dużym domem, a boks ogrodem? Quote
Karilka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Ja mam dobermana i sznaucerka miniaturke w 2 pokojach... no problem - każde mieszkanie jest większe od psiej budy moim skromnym zdaniem. A w budzie sie nie biega... Quote
POLA75 Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 prosze napiszcie jak zrobic taki baner tez chce pomóc jednemu pieskowi a nie wiem jak go zrobić Quote
sahara Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Na off topic znajdziesz wszystkie informacje na ten temat ;) I co z tauażem, miał kto sprawdzić? Quote
szajbus Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Gdzie moje posłanie i moja miseczka? Gdzie ciepło, miłość i smakowite ciasteczka? Czym zasłużyłem na takie traktowanie, jaka to zapłata za moją wierność i oddanie? Wyje z bólu serce psie. Właścicielu mój, proszę, zabierz stąd mnie! SIWUCH Quote
Nanka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 ja przecież wiem, że jak się zapewni odpowiednią ilość ruchu to duży pies w mieszkaniu może być - sama mam owczarka niemieckiego w 3 pokojowym mieszkaniu ;) tylko że u mnie jest więcej osób do wychodzenia z psem - mam jeszcze 2 siostry :) Quote
ewick Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Miałam dwa odzewy na Siwucha z moich ogłoszeń, przekazałam Agnieszce trzymajmy kciuki za najlepszego opiekuna Quote
ghanda Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Siwusku, gdybyś tylko mógł mnie zapewnić, że nie zrobisz krzywdy mojemu dziecku, ani kotu to wziełabym cię choćby jutro, w mieszkaniu zmieściłbyś się spokojnie a biegać w parku obok jest gdzie, czemu nie umiesz mówić? Quote
mulinka Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Ciapuś odezwij się szukamy domu dla ślicznego Siwucha !!! Quote
ewick Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 dobrze być pięknym psem... ma większe szanse na domek, domku najlepszy na świecie, czekamy :) Quote
carolinascotties Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 ewick napisał(a):Miałam dwa odzewy na Siwucha z moich ogłoszeń, przekazałam Agnieszce trzymajmy kciuki za najlepszego opiekuna nooo :) trzymamy kciuki z calych sil!!!! Quote
szajbus Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Siwuch , jak nie znajdziesz domku, to ja w końcu przez ciebie osiwieje. Jazda mi tu na górę! Quote
ciapuś Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 drogie cioteczki na razie trzymajcie mocno kciuki(nie zapeszam) Quote
sahara Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 A kiedy będzie coś wiadomo?, bo ja z tych co to bardziej niecierpliwi są.:cool1: Quote
ciapuś Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 niestety pani się nie zdecydowała Quote
carolinascotties Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Będzie dobrze- znajdzie się TEN człowiek- zobaczycie!!!! Ciapuś- a co z tym hodowcą??? Quote
szajbus Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 Było blisko, a więc jest nadzieja. Czekamy nadal . Siwuch nie załamuj sie tylko chłopie. I tobie zaświeci słoneczko Quote
sahara Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 O kurcze, liczyłam na dobre wieści. Znajdziemy dla niego dom , na pewno. Quote
ciapuś Posted February 28, 2007 Author Posted February 28, 2007 cioteczki -pani(znawca wilczarzy)powiedziała że on ma niewiele z tej rasy. Poza tym pies stracił nadzieję na dom ,nawet nie chciało mu się dojść i się pokazać.Siedział na budzie i patrzył,nie przejawiając zainteresowania tym co się wokól niego dzieje.To niestety zniechęca potencjalnych chętnych. Quote
erka Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 A skąd biedaczek miał wiedzieć, że być może rozstrzyga sie jego przyszłość.:cool1: A jeżeli ta kobieta z tego powodu zrezygnowała, to bardzo dobrze, najwyrażnie nie chodziło jej o to , aby pomóc, tylko o rasowca:cool3: . Quote
Ania+Milva i Ulver Posted February 28, 2007 Posted February 28, 2007 A wyprowadziliście Siwucha poza boks jak była ta pani? Bo psy czasem sa osowiałe w klatce a jak sie je zabiera na spacer to normalnieją.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.