Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam,
Chciałam Wam tylko napiać, że idziemy w niedzielę z Rufuskiem do szkoły. Zapisaliśmy się do Gostaru na Owsianej. Mam nadzieję, że wspólna nauka zaowocuje super współpracą. Nie omieszkam opisać wyników szkolenia.
Jola

  • Replies 109
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

Hej! Jesteśmy po pierwszym szkoleniu. Na początku, tak jak się spodziewaliśmy, Rufek okrzyczał i pokazał swoją biżuterię innym pieskom. Jednak w miarę upływu czasu zaczął się skupiać na nauce (trzymał się jednak po zewnętrznej). Póki co o jakiejś wielkiej rewolucji nie ma co mówić - przecierz to dopiero pierwsza lekcja. Otrzymaliśmy jednak cenne rady od trenera - wiemy, że pewnych zachowań czy wręcz instynktu (niezapowiedziane ataki na inne zwierzęta)nie zmienimy w Rufusie, ale jak się przyłożymy to przynajmniej je jakoś okiełznamy (w porę powstrzymamy Rufusa). Jeżeli chodzi o zdrowie, to doszedł już do siebie (jeszcze tylko kastracja i wycięcie narośli na nodze). W domu Rufus jest bardzo grzeczny i dobrze się zachowuje - po jedzeniu czeka a wytarcie pyska, po przyjściu ze spaceru na wytarcie łap; w tym tygodniu zostaje sam w domu na kilka godzin i jak dotychczas niczego nie zniszczył i nie wył. Uwielbia się bawić swoją zabawką i ciągle się do kogoś przytula - oczywiście z prośbą o drapanie.... Mogłabym tak o nim pisać bez końca - Rufus poprostu bez reszty podbił moje serce ... cieszę się że jest z nami i że pomogliśmy sobie wzajemnie...
Jola

Edited by joljak
  • 1 month later...
  • 4 weeks later...
  • 8 months later...
Posted

Witam,
Sorry, że się tak długo nie odzywałam. Rufusek ma się dobrze, nie ma już guza na tylnej łapie i jest pod kontrolą lekarza - myślę, że mogłybyście go teraz nie poznać. Trochę przysporzył nam zmartwień jak okazywał agresję wobec naszych gości..., ale przyjechała pani psycholog i udzieliła nam cennych rad i wskazówek oraz powiedziała co robimy źle. Zmieniliśmy też miejsce legowiska dla Rufka (i to chyba było kluczowe).Teraz już wiemy jak się zachować, gdy przychodzą goście (zwłaszcza ci, których piesek nie zna), a po zmianie legowiska biegnie radośnie do drzwi, a nie stoi nieruchomo pod drzwiami z zaciśniętą szczęką. Nie wiem jak to ująć, ale Rufek nie lubi pewnego typu ludzi - być może został skrzywdzony przez kogoś takiego. Jednak jak już kogoś zna to wdzięczy się całym sobą i składa niezapowiedziane buziaki. Tak naprawdę ten nasz łobuziak kryje w sobie wystraszonego i chętnego do zabawy szczeniaka. Strasznie boi się burzy i wszelkiego huku - kilka ostatnich nocy wskoczył nam do łóżka i trząsł się jak glareta (no cóż były burze). W domu jest bardzo grzeczny i niczego nie niszczy, no może oprócz swoich zabawek - ale to mu wolno. Na spacerach niestety ciągle doskakuje do innych psów - zwłaszcza na swoim terytorium, ale jak się już porządnie zmęczy to i chęć zaczepki mu stopniowo mija - świetnie się czuje u babci na ogródku - jak pan na włościach. Aha, wydaje mi się, że Rufus mieszkał wcześniej gdzieś obok lotniska, jak tylko słyszy samolot, to zaraz podnosi łeb do góry i szczekając biegnie w ślad za nim... No i znowu się rozgadałam..
Pozdrawiam
joljak

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...