taks Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Plastry Granuflex są istotnie świetne tyle że nie stosuje się ich na rany o stwierdzonej klinicznie infekcji. To są tzw opatrunki hydrokoloidowe. Są jeszcze opatrunki chłonne ale wszystkie one "zasłaniają" ranę i uniemożliwiają jej bieżąca kontrolę. Myślę jednak że wet widzący stan rany coś poradzi. Quote
Patka Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 dokładnie napisałam, że oczyszczona moze mało precyzyjnie czasem warto wetom cosik podpowiedzieć powodzenia ... U mojej suki granuflex trzyma sie max 3 dni ... Quote
resuruss Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Ok,jestesmy po wizycie u weta. Dostała : Lincospectin 2ml Hostamox 2,5 ml Metacam 2ml Wet powiedział ,ze na plastry za wczesnie mozna z nimi jeszcze poczekac.Z ranki nadal cieknie ,ale juz zdecydowanie mniej.Wet mnie nieco uspokoił ,ze lepiej zeby wyleciało to co ma wyleciec...niz zeby miało sie paskudzic w srodku. Następna wizyta dopiero w sobote ,wiec chyba juz nie jest tak zle jak to wygląda. Wstawię Wam foty dzien po zabiegu To wieczorem w dniu kiedy sie zaczeło rozłazic wszystko W nocy juz było otwarte na takiej powiezchni jaka jest szerokosc zdjecia Quote
resuruss Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 A teraz ranka wygląda tak: W tym jednym miejscu gdzie jest szparka miedzy szwami własnie najbardziej sie paskudzi. Teraz patrząc na te foty widze ,ze jest lepiej,wiec chyba jednak bedzie dobrze . Musimy jednak "popracowac" troche nad obrzekiem tkanki ,ale to chyba efekt pozabiegowy. Quote
taks Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Oj brzydkie ,brzydkie. Przykro mi to mówić ale na rekę mistrza to nie wygląda.Brzucho wygolone byle jak , szwy ech szkoda mówić.Naczynie jakieś żle podłąpane bo wyciek krwisty jak diabli. Poprawę widać rzeczywiście ale mazia sie to jeszcze bardzo. Popieram -zero plastrów teraz niech wycieka swobodnie. Czy o diecie ktoś z Tobą rozmawiał? Quote
resuruss Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Mowiłam ,ze brzydkie..... Teraz wyciek jest minimalny...tzn jest ,ale jedna plamka na podkładzie czyli jest dobrze.No i zmienia kolor z ciemnego na słomkowy bardziej .Temperatury nie ma .Suczydło czuje sie wysmienicie ....własnie doprowadziła mnie do zawału ,bo gdy pusciłam ja na koopke ( na smyczy nie zrobi za Chiny) pogoniła sobie wiewiorke :mad: . Taks !Ona jest cały czas na diecie ,ale na wątrobowej ,bo pod koniec zeszłego roku wyszły jej kiepskie wyniki.Jemy teraz delikatnie: miekki ryzyk i piers z kurczaka lub indyczka. A o jakiej diecie Ty myslisz Taks??? Quote
lothia Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 oh Ress Ty to się namartwisz,jak zwierzaki zdrowe to Zuźka chora , jak wszyscy zdrowi to Ty chora:glaszcze: Quote
resuruss Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Lothia !Martwie sie ,bo Tos juz nie młoda wiec i pewnie goic sie nie bedzie jak młody pies.Tkanka sie tak szybko nie regeneruje juz..... Quote
taks Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Myślę o diecie dla rekonwalescentów najogólniej mówiąc. Bogatobiałkowa, lekkostrawna, z uzupełnieniem witaminkowo- min. i osłoną na jelitka (uzupełnienie flory saprofitycznej).To co dajesz jest OK. Mięska dawałabym nawet 2-3 dkg/kg masy ciała ( jeśli czerwone to 1,5-2 dkg/kg masy..)i jarzynki rozgotowane i koniecznie Enterol lub coś z tej grupy i może jakiś zestaw wit.-mineralny dobry ( nie wiem co ma Twój wet i na co Cię stać) i NNKW w preparacie lub w jedzonku ( np. olej lniany) i od czasu do czasu wygotowane łapki ( wywar- galaretkę tylko trzeba wywalić tłuszcz jak wątroba słaba) to powinno dać "budulec" dla skóry. Quote
resuruss Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Taks! Toska dostaje tak: ryzyk z białym mieskiem,do tego osłonowo na wątrobe Esenciale Forte,Ranigast na osłone sluzowki zołądka ,do tego daje jej Lakcid zeby sie sucz od antybiotyku nie wyjałowiła w srodku,Gammolen i 2-3 razy w tygodniu taki coctail dla rekonwalestentow po operacji - czyli witaminki ,minerałki i wszystko co jest potrzebne.Wczesniej dostawała Paste Vita -Pet chyba - taka sama jak Uro -Pet ,ktorą mam do zakwaszania Kocura kastrata ,no i Arthro flex ,ale po sensacjach z wątroba wet kazał odstawic wszystkie suplementy. Na razie wiec staram sie "dodatki" wybierac delikatne ,zeby jej znow nie rozstroic. Najbardziej zabawne jest to ,ze ja wogole mysle tylko o tym co z nia ,martwie sie ,a Toska odmłodniała o jakies 8 lat - chce biegac ,bawic sie ,ma wesołe spokrzenie i ogolnie zero przejecia tym ,ze ma rane na brzuszku ;) Aaaaaaaaaa TAKS!!!!!! A co myslisz o Aquacelu???? Quote
taks Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 No super. Proponowałabym tylko może Lakcid zastąpić Enterolem ( u piesków lepiej się sprawdza - to lek trochę nowoczesniejszy i o szerszym składzie)A na stawy i serducho przy okazji i wogóle lepszą kondyche niezły jest zielony Caniviton( zawiera L-karnitynę m.in.) ale to chyba tylko u weta do kupienia(?) - on jest łąskawy dla flaczków i wątroby i mogą go używać pieski z b. delikatnym brzuszkiem. Aquacel to b. dobry i nowoczesny środek tylko w Twoim wypadku chyba będzie mało przydatny. Wymaga opatrunku przytrzymującego (bandaż) a tego sucz może nie wytrzymac i rozwali wszystko:evil_lol: Quote
resuruss Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Taks!Kupie tak jak polecasz Enterol i postaram sie ten Caniviton u weta jutro dostac.Dziekuje :buzi: Aquacel juz mamy przmocowany do psa :evil_lol: - podklejony Omnifixem i podłapany siatką do podtrzymywania opatrunkow u ludzi :evil_lol: Kurde moja sucz teraz modniara codziennie cos nowego na sobie ma :lol: jak nie kołniez ,to ubranko a jak nie ubranko to sexi siateczke :evil_lol: Quote
resuruss Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Wieczorkiem cykne fotke po 12 godzinach od załozenia opatrunku juz powinny byc jakies efekty.Trzymajcie kciuki. Quote
taks Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Aquacel wymienia się po 72g nawet - czy nie za często zmieniasz? Niestety znikam do poń. Quote
resuruss Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Masz racje zmienia sie po 72 godzinach, jesli mały wysieg jest z rany. A tu niby jest mniej ,ale jest ..... Poza tym na forum ludzkim onkologicznym wyczytałam ,ze pierwszy opatrunek powinien byc zmieniony po 12 godzinach - chyba zeby wykluczyc reakcje alergiczną. Zobaczymy ..... Quote
Patka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 no nieładnie ale Lil miała 3 razy taką :razz: jak sączy sie jasne to juz z górki będzie dobrze ... zazdroszczę Wam, bo u nas coraz gorzej .... zrosty ją zjadają .... :-( Quote
resuruss Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 O cholera ....Patka...ja bym juz miała murowany zawał :crazyeye: U nas to tez było wieksze - zdjecie robiłam jak sie zaczynało rozłazic,bo potem to juz miałam panike ,ze zaraz cała skora mi obok psa zostanie ;) Strasznie mi przykro...ucałuj dziewczynke w nosek i nie martwcie sie - musi przeciez byc dobrze .Trzymam mocno kciuki :kciuki: Quote
Patka Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Mysle że u was będzie dobrze a przypomniało mi sie wspaniały sposób od naszej wetki ziółko o nazwie koziradka, z którego robi sie okłady gorące kataplazmy bardzo ładnie sciaga osusza i dezynfekuje ranę i taka już chyba też mozna potraktować byle nie krwawiła ... Wielkie buziaki dla dzielnej psiunki i ciebie równie dzielnej :) Quote
resuruss Posted March 20, 2007 Posted March 20, 2007 Wczoraj byłysmy znow na doszywaniu.....ja juz nie mam siły normalnie :placz: Quote
Patka Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 trzyma sie walczcie ile się da ... Lil przezyła doszywanie "dziury" papranie a zabiły ja szwy rozpuszczalne ... Quote
resuruss Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Patko...tak bardzo trzymałam kciuki.......Trzymaj sie jakos. Bardzo Nas wspierałyscie w walce ....Strasznie mi przykro....... ['] Quote
resuruss Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Ufffffffff,własnie wrociłysmy z wizyty u weta. W poniedziałek ostatni antybiotyk :multi: Rana goi sie dobrze ,a wygląda to aktualnie tak: Quote
taks Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 No wygląda lepiej. Czyli mała od jutra bez osłony antybiotykowej?:roll: Quote
resuruss Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Taks,dzis ma zapasc ostateczna decyzja.Czesc szwow z szycia na zdjeciu powyzej jest juz usunieta i nie wiem czy dzis nie bedziemy tez jakis wyjmowac,Dzieki Aquacelowi rana zagoiła sie błyskawicznie, w sumie jest juz cała zamknieta,ale wiadomo ,ze w tym miejscu trzeba uwazac. Z antybiotykiem to jest tak ,e tez z nim trzeba ostroznie i nie za długo ,bo Tosienka miała dosc powazną sytuacje z wątrobą i nie chcemy zeby znow sie ten stan powtorzył. Zobacze co zdecyduje wet ,ale mysle ,ze juz jestesmy na dobrej drodze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.