INA Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 MAM Problemik :roll: Mój Misiu gdy tylko wyjdzie na spacerek ( a jest snieg )to od razu zabiera sie za wcinanie. Może tak bym się nie przejmowała, ale psiak jest chory na nerki i kazda nawet mała infekcja może mu zaszkodzić.(Właśnie pogorszenie nastąpiło w skutek infekci gardła a ta poprzez jedzenie snieg) Daje mu Rutinoskorbin- to jedno zabezpieczenie. TERAZ po kryzysie wrócił do formy, zaczeliśmy z nim wychodzić na spacery. Cały czas jest na krótkiej smyczy ( inaczej nie można) :niewiem: jak tylko polużnie smycz łeb w dół i cały czas jest żarcie sniegu. nie mam mowy o bieganiu bez smyczy- a potrzebuje tego ma 9 miesięcy i wielki temperament. Na nasze zakazy nie reguje, zabawa tez go nie zajmuje-( w trakcie zabawy jest tak pobudzony że łeb schodzi w dół jeszcze częsciej) Wymyśliłam, żeby cos nosił w pysku (lubi)- nosi moją starą rekawiczkę ( ale nie zawsze pomaga) . POZDRAWIAM :wink: Quote
ZEMAT Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 Może kaganiec nie dopuści do łakomego wcinania śniegu :wink: Quote
Gotrek Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 INA: nasz piecho, kiedy jeszcze dokuczały mu nerki wcinał śnieg namiętnie, było to prawdopodobnie związane z tym nieustannym łaknieniem. Wiem co przeżywasz, nam też było ciężko na spacer wyjść, to taka nieustanna szarpanka. Trudno psu wytłumaczyć, żeby nie zżerał śniegu, nie pił z kałuż. A zakazami nie sposób tego pokonać, to raczej silniejsze od niego. Quote
INA Posted January 23, 2004 Author Posted January 23, 2004 ZEMAT-jak włożę mu kaganiec to dopiero ma frajdę- włoży cały pysk w śnieg a jak wyciągnie (na kagańcu i w środku kagańca) zawsze zostanie sporo śniegu i potem zajada się nim prosto z kagańca jak skończy sięga po następną porcję itd. (i jeszcze się z tego cieszy) Quote
INA Posted January 23, 2004 Author Posted January 23, 2004 Acha mgd_a - jak z Twoim pieskiem? Wiem, że leczyliście go w grudniu. Wyszedł z tego ? Jak sie czuje? POZDRAWIAM Quote
Gotrek Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 INA: ostatnie wyniki badania krwi z 6 stycznia są poprostu wzorcowe, aż nam się wierzyć nie chce. Już dawno nie czuł się tak dobrze. Pod koniec miesiąca powtórzymy badania, żeby się upewnić, czy coś się nie zmienia :). Ale za to w poniedziałek miał zabieg usunięcia guzka, który mu się zrobił z rozdrapywanej namiętnie krostki i teraz biedaczysko szwy ma. Urlop sobie, musiałam wziąść, żeby dopilnować bydlątko, bo już zdążył jeden zerwać...ehhh. Quote
INA Posted January 23, 2004 Author Posted January 23, 2004 Powiedz mi jeszcze czy cały czas dostawał leki czy tez takie ładne wyniki osiągnął poprzez dietę i tylko diete i czy wogóle stosujesz dietę. No i GRATULACJE :klacz: Quote
Vencelek Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 Czesc, Moj bernenczyk wcina snieg namietnie. Probowalem roznych sztuczek. To jest silniejsze od niego :D Niektore psy tak maja. Jak je snieg to z kolei nie pije wody Nie ma prblemow z gardlem. chyba sie przyzwyczail Pozdrawiam :) Quote
Gotrek Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 INA: odpiszę w topicu: "KTO MIAŁ LUB MA PSA CHOREGO NA NERKI ?", bo to bardziej tam pasuje :). Quote
Demos Posted March 19, 2004 Posted March 19, 2004 Psiory muszą mieć trochę "zarazów" w żołądku, w przeciwnym razie zaczynają jeść estremalne świństwa. Polecam temacik obok "fuj fuj fuj". Na zjadanie śniegu w ogóle nie reaguję, chce mu się pić to je śnieg. Woda z kałuży też przeważnie ujdzie, i tak trzeba psa regularnie odrobaczać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.