weszka Posted February 24, 2007 Posted February 24, 2007 Byłyśmy w hotelu. Wzięłyśmy Lessie na spacerek. Poszła ale bez entuzjazmu i chętnie wróciła. Widać że tęskni :( biedna suczka... Gdyby ta jej niby kochająca pani zrobiła jej dobrą budę to suka by była najszczęśliwsza gdyby mogła do niej wrócić... Takie to już są te psy że kochają bezwarunkowo... Quote
kiwi Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 dzieki kontaktowi od weszki :Rose: collaczka pojechała juz do nowego domu:) zamieszka w mieszkaniu w bloku z rodzina z dzieckiem :) trzymajmy kciuki zeby dzikuska sie zaaklimatyzowała w domu :) Quote
Kropcia Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 kiwi napisał(a):dzieki kontaktowi od weszki :Rose: collaczka pojechała juz do nowego domu:) zamieszka w mieszkaniu w bloku z rodzina z dzieckiem :) trzymajmy kciuki zeby dzikuska sie zaaklimatyzowała w domu :) To super! :multi: i trzymam kciuki :kciuki: Quote
weszka Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Super wiadomość :multi::multi::multi: Trzymajmy kciuki żeby wszystko poszło gładko :p Quote
black sheep Posted February 25, 2007 Posted February 25, 2007 Trzymamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
AgaG Posted February 27, 2007 Author Posted February 27, 2007 Jest super!!!! Pani bardzo miła!!! wczoreaj były trzy godziny na spcerze nad Wisłą!! kropelki do oczków kupione, pani codzienie do mnie dzwoni!!! Sunia pierwszego dnia troszkę wystraszona była i spała przy drzwiach teraz już koło lóżka się wyleguje!!! pani mnie zaprasza. oczywiście pojadę... jak tylko chwilkę znajdę. Quote
kiwi Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 ojej jak fantastycznie! aga w jakiej okolicy mieszkaja? moze ja bym podskoczyła jakos? skoro nad wisle chodza to pewnie mam po drodze... Quote
Aga_Mazury Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 że ja wątek collie przegapiłam:oops: ale może i dobrze...bo trafiłam na happy end ) Dziewczyny kto bywa w Olkuszu bo podobno tam jest colak...(tak na wątku agata napisała) ...a Olkusz wiadomo... Quote
weszka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Byłam dziś u Lessie w odwiedzinach. Suczka ma się dobrze choć mieszkanko maciupeńkie. Pani jest nią zachwycona, nie ma problemów, jest bardzo cierpliwa dla dziecka. Lessie była już na wycieczce w górach i była bardzo zadowolona. Bała się wsiąść do samochodu ale jako okazło się że wszystko w porządku to grzecznie jechała. Suńka mnie chyba poznała, przytulała się, a jak wychodziłam ostro wybierała się ze mną. Pani musiała się dobrze namęczyć żeby ją przekonać że zostaje. Jedno pytanie właścicielki mnie tylko zmroziło - czy suczka może jeszcze mieć dzieci... bo kolega jej starszego syna ma psa i bardzo by chciał Lessie za żonę... Oczywiście wybiłam to pani z głowy strasząc okrutnie!!! Ale obawa pozostała... Quote
kiwi Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 dobrze ze postraszylas :) lessie nie mogla byc wysterylizowana ze wzgledu na nadwage. Quote
Ulka18 Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 weszka napisał(a): Jedno pytanie właścicielki mnie tylko zmroziło - czy suczka może jeszcze mieć dzieci... bo kolega jej starszego syna ma psa i bardzo by chciał Lessie za żonę... Oczywiście wybiłam to pani z głowy strasząc okrutnie!!! Ale obawa pozostała... Matko kochana...niech ten kolega sie żeni z kim innym, albo sobie psa wykastruje. Moze by trzeba bylo napisac mail do tej pani od Lessie? Z podaniem linkow do stron, gdzie mozna znalezc info o tym, ze suka nie musi miec raz w zyciu szczeniat. A czy Lessie nadal ma nadwage? Quote
kiwi Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 ukla, spokojnie, pani nie zrobi nic glupiego, jestem pewna Quote
Ulka18 Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Kiwi, odkad dowiedzialam sie, ze nasza mielecka Pikulinka wyadoptowana do Bochni, urodzila szczeniaki, mrozi mnie każda najdrobniejsza wzmianka jw. Jestem przewrazliwiona. Wole wydawac do adopcji sunie sterylizowane, ale nie zawsze sie da. Quote
weszka Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 Postraszyłam jak mogłam. Lessie ma dużą nadwagę. W tym stanie nie nadaje sie do sterylizacji, a cięzko czekać z adopcją jak pies schudnie... Pani jest jednak na tyle świadoma, że wierzę że nie zrobi niczego głupiego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.