Ziutka Posted May 23, 2012 Posted May 23, 2012 Aniu, Tomku - dopiero odczytałam sms'a o Kleksie :( Jak on się miewa ? Piszcie proszę...jutro zadzwonie.... Quote
gallegro Posted May 24, 2012 Author Posted May 24, 2012 Nie martwcie się, niebezpieczeństwo zażegnane. Tylko tyle, bo za chwilę pędzę na pociąg... Quote
agatamakowska6@wp.pl Posted May 24, 2012 Posted May 24, 2012 no to już jestem spokojna myślałam że coś poważnego zagrażającego życiu Kleksunia Quote
gallegro Posted May 28, 2012 Author Posted May 28, 2012 Problemy z Sinusem przyćmiły nieco Kleksia... Niniejszym więc nadrabiam zaległości. Kilka dni temu psiak dostał raptownie wysokiej temperatury. Kompletnie nie chciał jeść, więc sprawdziłem śluzówki, które okazały się blade. Podejrzenie padło na babeszję. To był nasz ostatni dzień bez auta, więc po leki pojechałem rowerem. Kilka godzin po podaniu leków Kleks dostał biegunki i torsji. Zbaranieliśmy. Było już dobrze po 21-szej, więc w pobliskich Siedlcach nie było już można uzyskać pomocy. Kiedy głowiliśmy się skąd pożyczyć samochodu, aby pojechać z psiakiem do całodobowej kliniki do Warszawy, stan Kleksa raptownie uległ poprawie. Jeszcze kilkanaście minut wcześniej leżał jak "szmatka", a po chwili wstał, podszedł do żarcia Inki i zaczął je chrupać z apetytem. Potem napił się wody i zamerdał ogonkiem - chciał się bawić... Temperatura wróciła do normy. Byliśmy zszokowani tak nagłymi zmianami, zarówno w jedną, jak i drugą stronę. Do dziś jest O.K. Do wczoraj też mieliśmy nadzieję na wyadoptowanie go do DS w Warszawie, ale zainteresowana Pani, tuż przed umówioną godziną przyjazdu (chciała obejrzeć psiaka w realu), poinformowała nas, że adoptowała właśnie szczeniaka od znajomych, którzy go niedawno przygarnęli. Jeśli to prawda, to nie ma czego żałować, bo jakaś inna bida będzie mieć swój dom. Quote
_ogonek_ Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 No to ładne kwiatki... Szkoda że brak zainteresowania chłopakiem, jest śliczny, dawno powinien mieć DS... Quote
gallegro Posted May 30, 2012 Author Posted May 30, 2012 Liczymy na ogłoszenia, w tym anons w lokalnej prasie. Niedawno w ten sposób udało się nam wyadoptować Łajta. Quote
_ogonek_ Posted May 30, 2012 Posted May 30, 2012 gallegro napisał(a):Liczymy na ogłoszenia, w tym anons w lokalnej prasie. Niedawno w ten sposób udało się nam wyadoptować Łajta. trzymam kciuki, musi się udać :) Quote
gallegro Posted June 13, 2012 Author Posted June 13, 2012 A w taki oto sposób, po całodniowych szaleństwach, wpadają w objęcia Morfeusza dwaj nasi niestrudzeni harcownicy - Kleks i Hamlet ;-): Poniżej zaś artykuł, jaki ukazał się dziś w Tygodniku Siedleckim, który traktuje o wszystkich naszych psiakach, w tym Kleksiku, który wciąż czeka na swój osobisty domek... Quote
Mazowszanka13 Posted June 14, 2012 Posted June 14, 2012 Świetny artykuł :) Oby przyciągnął do Was dobrych ludzi. A żli a kysz !! Quote
gallegro Posted June 26, 2012 Author Posted June 26, 2012 Kleks rozbisurmanił się okropnie. Z Hamletem są jak papużki nierozłączki. Szaleją całymi dniami, a wieczorem padają jak nieżywi. Brakuje tylko domku... Quote
PaulinaBemol Posted July 30, 2012 Posted July 30, 2012 Halo!! Kleksik ma już domek? Jakoś zapadł mi w pamięć, cudeńko Quote
Mazowszanka13 Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 No właśnie. Czy coś się dzieje w sprawie adopcji ? Quote
gallegro Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 Niestety nie ma domku, ani nikt w jego sprawie nie dzwoni. Dziwi nas to, bo jest prześliczny i mądry. A wczoraj "wzbogaciliśmy się" o maleńkiego kotka. Sąsiada kociczka urodziła w naszej szopie, sąsiad-burak nie chce kociątka (powiedział, że i tak się go pozbędzie) a mamusia kociątko olała. Karmimy więc oseska butelką co 4 godziny, Tomek pojechał po mleko dla kociąt. A oto Milka, ma pewnie ok. 3 tygodnie, jest maciupeńka i słodziutka. Oddamy w dobre ręce. Uploaded with ImageShack.us Quote
PaulinaBemol Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 to ja od razu dopytam jak Kleks się z kotami dogaduje? i podrósł już trochę ? Naprawdę nie ma zainteresowania?? Taki młody, elegancki gentlemen. Ja niby gustuję w większych bydlątkach ale Kleks jest super chętnie bym go zobaczyła na żywo. Quote
gallegro Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 Kleks podrósł, waży 20 kg. Z kotami ok. W nim w ogole nie ma agresji, jest tylko chęć zabawy i przytulania. Jest słodki. On jest średniej wielkości, nie jest mały, ale też nie jest z wielkich ;-) Średniego wzrostu facecik. uwielbia biegać i pływać. W ogóle nie boi się wody, pływa jak ryba. Nie ma w ogóle żadnych telefonów, co nas dziwi, bo Kleks naprawdę jest super pod każdym względem. Paulina, zapraszamy do nas :-) Quote
PaulinaBemol Posted July 31, 2012 Posted July 31, 2012 (edited) gallegro masz pełną skrzynkę :eviltong: ostrzegam że zaproszenie potraktowałam poważnie Edited July 31, 2012 by PaulinaBemol Quote
gallegro Posted July 31, 2012 Author Posted July 31, 2012 Skrzynka odetkana. Zaproszenie podtrzymuję z wszystkimi tego konsekwencjami ;-). Quote
gallegro Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 [LEFT]Dziś zawieźliśmy Kleksa do nowego domu. Nie pisałem o tym wcześniej, ponieważ nie chciałem zapeszyć ;-). Jego nowi opiekunowie przyjechali zapoznać się z nim w środę, a dziś sami zawieźliśmy go do nich, aby przy okazji sprawdzić warunki i podpisać umowę adopcyjną. Domek jest bardzo fajny, a Kleks będzie rasowym kanapowcem. Pani baaardzo wrażliwa i kochająca czworonogi. W domu (raczej na posesji) jest jeszcze kilkunastoletni mix ON-ka, a w mieszkaniu ogromny kocur. Z psiakiem dogadali się bez problemów, a kot prężył się na widok ciekawskiego Kleksa. Posesja niezbyt duża, ale za ok. rok ukończona zostanie budowa nowego domu na dużej działce ze stawem, a ponieważ Kleks uwielbia kąpiel, z pewnością będzie bardzo zadowolony. Mamy obiecane systematyczne info, a w pierwszym sms'sie pani napisała, że Kleks póki co pozostawiony samemu sobie, spokojnie zwiedza dom. Kiedy go zostawialiśmy wyglądał na zagubionego, ale prawdopodobnie już jutro będzie lepiej, ponieważ pani ofiarowuje mu dużo czułości. Niebawem dam znać jak przebiega jego aklimatyzacja.[/LEFT] Quote
docha Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 no i super!:) Kleks ma nowy dom, a rozstania dla obu stron są stresujące i nieprzyjemne. Trzymam kciuki aby się zadomowił na nowym, bo na pewno to jest świetny dom. Nie masz jego zdjęć z ostatniego czasu? Ciekawe jak wyrósł. Quote
gallegro Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 Poniżej fotka Kleksa z sierpnia (tuż po wyjściu ze stawu, gdzie prawie co dzień zażywał kąpieli). Przez 5 miesięcy pobytu u nas nieco podrósł i zmężniał: Quote
Mazowszanka13 Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 To dobra wiadomość z DS Kleksa :) A już myślałam, że go sobie zostawiliście. Ale wiecie, że natura próżni nie lubi ? :eviltong: Quote
gallegro Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 [quote name='Mazowszanka'](...) A już myślałam, że go sobie zostawiliście. Ale wiecie, że natura próżni nie lubi ? :eviltong:[/QUOTE] W przeddzień wstępnej wizyty państwa, poprzedzonej telefonem, wspomnieliśmy o tym, że Kleksio pewnie na dłużej zapuści u nas korzenie... Jeśli zaś chodzi o cytowaną próżnię, nawet o tym nie myśl :mad: ;). A teraz kolejne info z nowego domu. Kleks spał po trosze na dywanie, kanapie oraz z panią ;-). Ok. godz. 5-tej obudził ją lizaniem, a po wypuszczeniu z domu załatwił potrzeby, oraz chwilę poganiał z Reksem, swoim nowym kumplem. Był niejaki problem z zejściem po schodach, ale kot pokazał mu drogę i potem było już z górki. Nawiasem mówiąc, stosunki z kotem są już o wiele lepsze, choć do zupełnej komitywy jeszcze daleko. Z wchodzeniem na górę były nieco większe kłopoty, ale w tym przypadku w sukurs przyszły smakowite ciasteczka ;-). Pani stwierdziła, że Kleksio jest bardzo miły i całuśny ;-). Był bardzo zadowolony, kiedy wczoraj pieszczochowała się z nim dziewczyna syna państwa. Żeby jednak nie było za słodko, Kleks zaliczył też małą wpadkę... Podczas wczorajszych porządków pani znalazła ukryty "skarb". Leżał on w małym pokoju na podłodze, a przykryty był... poduszką (UPS!!!). Nie zdziwiło jej to jednak zanadto, ponieważ psiak był zestresowany, a i spaceru nie zaliczył o typowej dla niego porze. Tak więc wygląda na to, że u Kleksia wszystko zmierza w dobrym kierunku i za kilka dni stanie się pełnoprawnym, szczęśliwym i wesołym domownikiem. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.