Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Dokładnie tak! Inaczej to bedzie dla niego poprostu spacerek z nową pańcią. :evil_lol: I chłopak nie zakuma o co chodzi. :cool3: Quote
AniaB Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 no - to rozumiem:) bo ja sie bałam, ze on dzisiaj zanocuje u wolontariuszki, Pani go zobaczy dopiero jutro i zadecyduje czy tak czy nie wtedy pies byłby naprawde skołowany on i tak juz cierpi wystarczajaco w schronisku..:-( Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Ania, nic nie bój... Zrobimy tak, aby Nero nie zauważył różnicy. Po prostu pani bardzo chce go poznać i nie mogła się już do jutra doczekać. Ale wolne ma dopiero po zajęciach, czyi koło 17. O tej godzinie schronisko zamknięte. I tu wielki ukłon dla TOZu obornickiego, że dziewczyny tak bardzo chcą pomóc. Stąd pomysł, aby zabrać Nero niby na spacer taki długi. I jakby nic z tego nie wyszło. Nero wróci po długim spacerku do schroniska. Wolontariuszka ma klucze. ;) Quote
terra Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Może zapytam naiwnie. Nie ma żywej ludzkiej duszy w schronisku, przez cały weekend? Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Z tego co się orientuję, .... to w niedzielę praownik jeden przychodzi tylko psom dać jeść. I tyle. Quote
terra Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 To wielka odwaga lub brak wyobraźni, zostawiać wszystko samopas. Ech... Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Lupe jak zwykle nieoceniona :diabloti: Wielkie dzieki! Robisz piękne banerki :multi: :loveu: :Rose: Byłam dziś u nero... opowiem wszystko wkrótce! Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Wieści..wieści..wieści...ale od początku... :diabloti: Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Tak jak mówiłam rano..pojechałam do schroniska. zabrałam ze sobą Miśka :razz: . No ale nie o nim mowa. W schronisku czekała już na mnie Aśka oraz Kamila z TOZu. Kamila była umówiona z tą zainteresowaną panią, że Kamila zabierze Nero do siebie, niby na dłuzszy spacer. A pani będzie mogła się zapoznać i zdecydować. CDN Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Po krótkim spacerze nad rzeką z Miśkiem, oraz schroniskowimi :Lorą i Kozakiem...wróciliśmy do schroniska i tu się dopiero zaczęło... CDN... Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Zanim Kamila weszła na wybieg, patrzyłysmy na Nero przez płot. Ale on nic..albo lezy, albo sobie wstanie. Zadnych reakcji na wołanie. Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Kamila weszła na wybieg i złapała Nero. Co oczywiscie nie było trudne, bo przecież leżał sobie w miejscu i nic nie robił. Jednak to co zobaczylam za chwilę, zupełnie mnie osłupiło.... Kiedy Nero podniósł się z ziemi...wiele psów się na niego rzuciło z kłami. I nie było to żadne ajka ajka...tylko normalne żarcie jego dupska. Nie pomagały krzyki i odstraszania wolontariuszek. Psy uwzięły sięna Nero i koniec. Teraz wiem, dlaczego biedulek nie chciał wychodzić na spacery. :placz: Walki z psami trwały bardzo długo. JUż szczerze powiedziawszy, myślami się poddałam. Byłam prawie pewna, że dziewczynom nie uda sięwyciągnąć Nero. .... Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Ale udało się :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Dzeiwczyny są wielkie, naprawdę. Ja bardzo wątpiłam w powodzenie, kiedy zobaczyłam co tam się dzieje. A one jednak go wyciągneły... Oto w nagrodę dla stęsknionych fanów : Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 No dobrze...nie ma nikogo to i opowiadać nie będę... A co mi tam siewysilać do samej siebie? A jest co opowiadać, oj jest. :mad: Dobranoc wszystkim miłośnikom puchatego, łaciatego psa. Quote
dragoniasta Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Hala pisz, pisz, ja śledzę ;) Nie odzywam się, ale jestem w miarę na bieżąco dzięki Iwonce i Hakicie ;) Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Jak miło wiedzieć :) że ktoś jednak mysli o psisku. :loveu: Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Teraz jednak przyśpieszę opowieść, bo chora jestem i spać chcę już :evil_lol: . Jak jużNero przywitał się z Miśkiem i obwąchał okolice, Kamila wsadziła go do autka i pojechali do Kamili. Pani miała się zgłosić koło...16? Oczywiscie ja nie mogłam wytrzymać...i co jakiś czas dzwoniłam :cool3: Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 No i wreszcie o godzinie 20!! Dowiedziałam się! Pani była...ponad dwie godziny! Zapoznawała się z Nero i on z nią... Przypadli sobie do gustu, byli na spacerze, posiedzieli ze sobą i pomiziali się :). Pani powiedziała, że Nero początkowo będzie mieszkał w domu, dopóki nie zrobią budy porządnej dla niego. Przeciw odwiedzinom nie ma nic przeciw. I postara się słać fotki z nowego domku Nerusia! Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 Jutro spotykamy się wszyscy u Kamili. Bo nero w takim razie zostaje u niej na noc. Pewnie sięchłopak cieszy, że wreszcie poza schroniskiem. Jutro go pożegnamy...:placz: Quote
dragoniasta Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Jasne, że myśli.. Szkoda, że tylko myśli, a nie pomaga, ale póki co skupiam jednak uwagę na naszym Kluseczku :loveu: Ale super, że Neruś już opuścił schronisko.. Quote
Hala Posted March 17, 2007 Author Posted March 17, 2007 No dobrze kochani, muszę isć spać. Powinnam jutro dobrze wyglądać :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.