Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No pani jakby zamilkła, a ja nie chcę naciskać. Jutro jadę do schroniska i zobaczę co się dzieje. Pani miała teraz prowadzić rozmowy ze schroniskiem i TOZem. Zobaczymy. Bardzo sie tym wszystkim denerwuję.

  • Replies 375
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Może korzystają z innych opcji? Zaptaj jutro w schronisku, jakie było zainteresowanie Nerem. A maili do wolontariuszki nikt nie pisze? Masz z nią kontakt?

Posted

:placz: Dzwoniła koleżanka z TOZu w Obornkiach. Pani była dziś pod schroniskiem! Ale za późno.... Nie zobaczył chyba Nero :placz: Co za życie! Zobaczymy co z etgo wyniknie. :cool1:

Posted

Prostuję...
Pani jest ze mną umówiona na niedzielę. Ale pewnie nie mogła się doczekać i już dzis podjechała. Niestety nikogo nie zastała. :cool1:

Posted

Hala napisał(a):
Prostuję...
Pani jest ze mną umówiona na niedzielę. Ale pewnie nie mogła się doczekać i już dzis podjechała. Niestety nikogo nie zastała. :cool1:


No ok... Mam nadzieję, że tak jest...:cool1:

Posted

Wieści z wczoraj wieczór...
dzwoniła do mnie wolontariuszka z TOZu obornickiego i powedziała, że pani do niej zadzwoniła i zapytała..czy może zabrać Nero na spacer. Chce się z nim zaprzyjaźnić no i zobaczyć jak pies będzie na nią reagował. Bo to przecież bardzo ważne. Dlatego koleżanka zabiera Nero do siebie do domu. A ta pani do niej prztyjedzie po skończonych zajęciach. I pójdą sobie na spacer, trochę się pomiziają :loveu: . I wtedy podejmie decyzję ostateczną.
Neruś...bądź kochany :multi:

Posted

Nero sprawuj się wzorowo!!! To jest miłośc od pierwszego wejrzenia, skoro pani przyjechala taki kawał drogi. (bo to ta od 300 km?)

Posted

wiem co masz na myśli. Ale to tak samo jakby szedł na spacer. Też przecież wraca do schroniska. To przecież z ta pania też na spacer sobie idzie. Ja tak to sobie tłumaczę.:cool1:

Posted

nie no na spacer tak - oczywiscie ze tak

tylko to zabranie do domu mnie troche zmartwiło..
no chyba, ze wolontariuszka go wexmie juz po decyzji Pani..
bo ja zrozumiałam, ze wolontariuszka wexmie nerusia do domu na noc a pani dopiero na nasteny dzien zdecyduje..
i jesli decyzja byłaby na nie to dla nero powrót byłby straszny..:-(

Posted

z tego co wiem pani przyjedzie dzis ok 17:) Nerus grzeczny badz:) hala nie martw sie-fajnie ze babeczka:
a)nie mogla sie doczekac
b)AZ taki kawal drogi przejechala
c)chce zaprzyjaznic sie z nerem i go lepiej poznanc-szkoda ze u nas w schronie nie ma takiej opcji:(:(:(

ona popatrzy na pieska a ty sobie popatrzysz na nia;)
trzymam mocno kciuki!!

Posted

ja tez mysle, ze to odpowiedzialna osoba
to naprawde bardzo pozytywne, ze Pani przyjechała sama po psa, chce go zobaczyć i poznac..
ja mysle, ze będzie dobrze - nero przecież taki łagodny na tych zdjęciach z hala wygladał

czy w razie czego Pani zabierze go dzisiaj do domu?

Posted

No własnie dziś nie. Bo ona jest tu na studiach zaocznych. Zabrać może go dopiero jutro jak będzie wrwcać do domu. :cool3: Nie może z nim spać w jakimś hotelu czy na stancji, zalezy gdzie tam sobie mieszka w Poznaniu.

Posted

ale w takim razie rozumiem, ze Pani dzisiaj zdecyduje i jesli bedzie zgoda to wtedy dopiero nero zanocuje u wolontariuszki, czy tak?
już bedzie wiadomo, ze opuscił schronisko na zawsze..?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...