juli88 Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Pierwsza osoba - pierwsze pytanie gdzie mam przyjechać po psa :( i dzieci chcą mieć i liczą że pies się przyzwyczai :( eh... Quote
beta ata Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 (edited) juli88 napisał(a):Serdecznie dziękuję za ogłoszenia :) Już pierwsza osoba się zgłosiła. Dziś będziemy rozmawiać Więc trzymajcie kciuki. Jej siusianie może być spowodowane problemem psychicznym w sensie np. brakiem stabilizacji czy coś w tym rodzaju. Nie wiem czy klatkowanie by jej nie pomogło. Klatka by była tylko jej i pies, który z nią mieszka nie próbowałby tam wejść i tam by miała swoje miejsce, W klatce był by bezwzględny zakaz dotykania, cmokania, zaczepiania itp. Taki kącik odpoczynku. A gdy by się chciało z psem bawić można by było ją zawołać i jak wyjdzie z klatki to wtedy zabawa. No i przy wyjściu z domu nowego opiekuna mała by była w niej zamknięta, bo wiem, że zdarzyło jej się coś zniszczyć... Tak, klatka to doskonaly pomysl! Psy generalnie bardzo lubia klatki :-) naprawdę, najpierw im sie może nie podoba, ale potem jest tak, jak piszesz, to jest ich azyl, bezpieczne, spokojne miejsce. Dobrze jest wlożyc cos naprawde miękkiego, poduszke, a na górze przykryc kocem z trzech stron, tworzy sie taka "nora", "jama", w ktorej pies czuje sie najbezpieczniej. Trzeba postawic w takim miejscu, żeby pies mial spokój, ale też troche widzial, co sie dzieje w domu. To naprawde dziala :-) Rok temu mialam tymczasa, który tak pokochal tę klatkę, że w innym miejscu nie chcial zasnąć :-) nawet w ciągu dnia, gdy był zmęczony po zabawie piłką (uwielbia), wchodzil do klatki i tam zasypiał :-) Jeśli pies ma zostawać w klatce dlużej, np. podczas pracy wlaścicieli, to klatka musi byc większa, tak, żeby mial swobode ruchu i mógl sie tez troche pobawic jakims kongiem (tylko pod nieobecność wolno zostawiać tylko bezpieczne zabawki, takie których pies nie jest w stanie rozgyżć o połknąć, czarny kong, orby itp. czyli najwyższy stopień w skali "żuciomierz" ! ) Poznałam hodowczynie BC, ktora każdemu kandydatowi na dom dla jej szczenięcia stawia jasno warunek, że ma kupić klatke i w niej ma przebywać piesek w nocy i podczas nieobecności właściciela. Ona uważa, że tylko tak można maluchowi zapewnić bezpieczeństwo i uniknąć tego, że np. maluch zaklinuje sie gdzieś za szafką, połknie coś, co mu zaszkodzi lub po prostu zwyczajnie pogryzie meble itp. Mówiła, że temu, kto nie chce kupić klatki, ona po prostu szczeniaka nie sprzeda. Mozna powiedzieć, że to pod tym względem ideał hodowcy, naprawdę troszczy sie o los jej szczeniąt... A takim, co to chca pieska "dla dzieci", to serdecznie dziekujemy :eviltong: Myśle, że to jest niebezpieczeństwo dla małej, że jest malutka i śliczna. Niestety uroda bardzo wabi ludzi, ale tez niestety często na tym sie kończy cała "miłość" :angryy: Zawsze powtarzam, że małe blondynki maja ciężko ;-) Tak sobie myślę, że rozmawiając z kandydatami trzeba zadawać tzw. niewygodne pytania, które moga choć troche zweryfikowac intencje i motywy. Np.: "Co pan/pani zrobi, gdy za trzy miesiące okaże się np., że Koko jest chora na przewlekłą chorobę i leki kosztują miesięcznie 300 zł ??" To tzw. wredne pytanie, ale doskonałe :evil_lol: Wazne jest nie tylko co odpowiadają, ale tez JAK. (A swoja drogą, pytanie nie jest absurdalne, wzięłam je ze swojego życia, wczesniej miałam psa, który stracił w pewnym momencie wzrok, a teraz mam Tami, która cierpi na moczówkę i okazało sie to PO adopcji... :cool1: Nie piszę tego, żeby tu z siebie robić swięty wzór :-D , tylko chodzi mi o to, że uroda ludzi oślepia i często nawet rozsądni ludzie tracą ostrość widzenia, a co dopiero tacy, co to chcą "ślicznego pieska dla dzieci" Wrrr...) Edited June 29, 2012 by beta ata Quote
juli88 Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 Czy ja przesadzam z tymi dziećmi? Taki słyszę głosy z otoczenia. Że w ten sposób to nigdy psa nie wydam... Ale ona na prawdę się ich boi, ucieka a jak zostanie przyparta do ściany to ukąsi... Będę się rozglądać za klatką, może uda mi się kupić za jakąś niską cenę. Wtedy dam ją Koko :) Quote
beta ata Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 ...Edytowałam swój post wyżej... Tu na dogo ladyS sprzedawała klatke niedawno, nie wiem, czy jeszcze aktualne... Ogłaszała sie na wątku "sprzedam, kupię.....akcesoria" czy jakoś tak... ...Z tym, że to nowy właściciel powinien jej kupić klatkę !! :-) Quote
juli88 Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 cieszę się że mam kogoś po "swojej" stronie... bo mi mówią że nigdy nie znajdę jej domu. Ja zadaje mnóstwo pytań, dużo ludzi to odstrasza. Koko jest bardzo śliczna. Żeby tylko ten charakterek miała taki śliczny :diabloti: dodam do listy pytań "klatkę", bo w jej przypadku to chyba najlepsze rozwiązanie. Quote
juli88 Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 a więc w przyszłym tygodniu robimy wizytę przed adopcyjną. Rozmawiałam z potencjalnym domkiem, wydaje się ok. Ale wszystko do sprawdzenia. Jak nie wyjdzie to kupujemy klatkę i uczymy ją siedzenia w klatce. Quote
juli88 Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 (edited) tatankas napisał(a):No to trzymam kciuki :) to się nazywa profesjonalizm ;) Nie dość, że ogarniasz tyle ogłoszeń dziennie, to jeszcze zaglądasz do "podopiecznych" Dziękuję Ci baaaardzo :) edit. kolejny baaardzo ciekaw telefon :) Edited June 29, 2012 by juli88 Quote
tatankas Posted June 29, 2012 Posted June 29, 2012 Puki ogarniam tematy to tak,ale one wciąż dochodzą,więc powoli trzeba się starych pozbywać,ale uwielbiam zaglądać i dowiadywać się,że moja praca nie idzie na marne ;) Quote
juli88 Posted June 29, 2012 Author Posted June 29, 2012 tatankas napisał(a):Puki ogarniam tematy to tak,ale one wciąż dochodzą,więc powoli trzeba się starych pozbywać,ale uwielbiam zaglądać i dowiadywać się,że moja praca nie idzie na marne ;) chciałabym tak ogarniać ;) a tu 7 swoich i 5 podopiecznych i zaczynam się gubić ;) Ale faktycznie to cudownie widzieć, że tak czasochłonna praca się opłaca :) Quote
juli88 Posted July 4, 2012 Author Posted July 4, 2012 wybieram sie do malej jakos w przyszlym tygodniu. dzis miala byc wizyta pa ale cos nie wyszlo i jest przeniesiona na inne dni. a tak to Koko w swojej tymczasowj opikunce widzi cały świat i opiekunka z domu sie nie moze ruszyc bez niej ;) dosłownie ;) Quote
beta ata Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 Ależ trzeba kandydatom na dom dla psa zadawac duzo pytań, najlepiej podstępnych! :evil_lol: Kiedy ja adoptowalam swoja niunię, też mi zadano sporo pytan i uważam, że to dobrze. Ja kandydatom na moje tymczasy tez przetrzepałam mózgi ;-) :-D i jakos ich to nie zrażalo... Myślę, że jeśli ktos naprawdę "czuje mięte" do tego konkretnego psa, to nic go nie odstraszy, a jeśli łatwo go zniechęcić, to lepiej, żeby pies do niego nie trafił... A jak pies jest taki śliczny, to tym bardziej trzeba byc surowym przy ocenie kandydatów. Z tym, że ja jestem surowa ogólnie i zawsze, bo dla mnie prawie wszystkie psy są śliczne, a pozostałe są bardzo ładne :-D :-D Quote
juli88 Posted July 6, 2012 Author Posted July 6, 2012 [quote name='beta ata']Ależ trzeba kandydatom na dom dla psa zadawac duzo pytań, najlepiej podstępnych! :evil_lol: Kiedy ja adoptowalam swoja niunię, też mi zadano sporo pytan i uważam, że to dobrze. Ja kandydatom na moje tymczasy tez przetrzepałam mózgi ;-) :-D i jakos ich to nie zrażalo... Myślę, że jeśli ktos naprawdę "czuje mięte" do tego konkretnego psa, to nic go nie odstraszy, a jeśli łatwo go zniechęcić, to lepiej, żeby pies do niego nie trafił... A jak pies jest taki śliczny, to tym bardziej trzeba byc surowym przy ocenie kandydatów. Z tym, że ja jestem surowa ogólnie i zawsze, bo dla mnie prawie wszystkie psy są śliczne, a pozostałe są bardzo ładne :-D :-D[/QUOTE] pytań było mnóstwo, ale może za mało. Moim zdaniem w pierwszej kolejności ktoś psa musi poznać osobiście, zobaczyć że Koko w pierwszej kolejności będzie kłapać zębami, a nie tulić się jak kotek. A przy odrobinie cierpliwości psiak się otworzy na nowego właściciela i będzie najwierniejszym pieskiem na świecie. Tak było w przypadku opiekunki z DT. Najpierw kłapała zębiskami, a dopiero później się otworzyła i teraz świata nie widzi poza swoją opiekunką. Quote
tatankas Posted July 6, 2012 Posted July 6, 2012 A ja to na takie wizyty chyba za ostra jestem z tymi pytaniami i ostrzeganiem,że może być tak,że może być inaczej.Dwa razy w życiu robiłam wizyty przedadopcyjne i dwa razy pół godziny po moim wyjściu ludzie dzwonili do osoby,która oddawała psiaka do adopcji,że jednak rezygnują z adopcji,a najlepsze jest to,że ode mnie już telefonów nie odbierali,a wydawały się takie dobre domki,że z chęcią bym psiaki w nich umieściła :shake: Quote
juli88 Posted July 7, 2012 Author Posted July 7, 2012 [quote name='tatankas']A ja to na takie wizyty chyba za ostra jestem z tymi pytaniami i ostrzeganiem,że może być tak,że może być inaczej.Dwa razy w życiu robiłam wizyty przedadopcyjne i dwa razy pół godziny po moim wyjściu ludzie dzwonili do osoby,która oddawała psiaka do adopcji,że jednak rezygnują z adopcji,a najlepsze jest to,że ode mnie już telefonów nie odbierali,a wydawały się takie dobre domki,że z chęcią bym psiaki w nich umieściła :shake:[/QUOTE] moi znajomi też uważają że za dużo pytań zadaję i za dużo wypytuję... że to odstrasza ludzi. Sama nie wiem. Ale Koko nie oddamy przy jakiejkolwiek wątpliwości Quote
sharka Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Ptaszki na fb ćwierkają że maleńka ma domek, cioteczko - potwierdzisz? :D Quote
beta ata Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Długo nie mialam netu, zaglądam więc i pytam, co tam słychać u tej ślicznotki z charakterkiem? Taaak?? Cwierkają o domku?? O! Czekamy na odpowiedź... :-) Quote
juli88 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 sharka napisał(a):Ptaszki na fb ćwierkają że maleńka ma domek, cioteczko - potwierdzisz? :D Tak Kokulec ma dom :) Teraz już Zuza :) Trochę nam się sprawy pokomplikowały bo mała dostała cieczki około dwa tygodnie temu i sterylizacja odbędzie się już w nowym domku pod koniec sierpnia. Koko trafiła na wspaniałych ludzi, na mnie cały czas szczekała, odchodziła ode mnie, a nowa opiekunka którą spotkała drugi raz w życiu wzięła ją na ręce bez problemu i to na terenie Koko! Byłam pozytywnie zaskoczona. Podejście do zwierząt idealne. Suczka która towarzysz Koko jest ślepa, od razu zaakceptowała Koko i ze wzajemnością. Dostaje na bieżąco informację co i jak i powiem szczerzę że w takich chwilach jestem pewna że to co robimy ma sens!!! Dziękuję Wszystkim którzy pomogli mi zmienić los tej przepięknej psince!!! p.s. ale żeby nie było za pięknie przyszło mi pod dom w sobotę kocisko strasznie wychudzone z rozerwanym okiem... Niestety jak poszłam po dokładkę jedzenia dla niego inny kocur go przegonił ale szukam go i znajdę... Quote
natalia.aleksandrov Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Przepraszam, że nie na temat - ale bardzo potrzebujemy wsparcia! http://www.dogomania.pl/forum/threads/229809-Buba-zaniedbana-przez-pseudofundacj%C4%99-mia%C5%82a-trafi%C4%87-do-Niemiec-potrzebne-wsparcie%21 Quote
juli88 Posted September 2, 2012 Author Posted September 2, 2012 Kochani wszelkie pieniążki, które zostały po Koko przekazuje na Zefira http://www.dogomania.pl/forum/threads/225186-Zefirek-w-potrzebie!/page2 - info w poście #35 Quote
juli88 Posted January 24, 2013 Author Posted January 24, 2013 Zdjęcia z domku Kokulca vel Zuzy :) serce się raduje !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.