jusstyna85 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 agamika napisał(a):Tez Mysle Ze Warto Zapytać, Bo Im Wiecej Pieniedzy Sie Uda Uzbierac Tym Lepiej Dla Mabel 450 zł na polskie, to nie jest dużo...:) naprawde :) na tym winie ważne jest tylko etykietka :) Alhama se Aragon(zaragoza) i nr RE. itd nie wiem jakie jest w smaku.Nie pamiętam dokładnie,ale chyba było wydane z powodu któregoś lecia tego miasta. W tamtym roku miałam okazje spróbować wina za ponad 3 tysiące.W miasteczku, gdzie moja siostra miesza była aukcja charytatywna i każdy kto wykupił cegiełke brał udział w losowaniu.Wybrano 10 osób, w tym mnie :) dostałam lampke wina...to był smak :) Quote
agamika Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=74494 link do bazarku Quote
jusstyna85 Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 ARKA napisał(a):Nie spiesz się ze sprzedaza a im starsze wino tym lepsze;) a i jest naprawdę na wagę ZYCIA. Ja zapytam znajomego a jest koneserem win i kocha zwierzeta, pomaga im, wiec moze polączyc dwie sprawy, dobre wino i pomoc;) Jakąś nazwę ma to wino?:oops: Ja już winko wystawiłam na bazarek i licytacja ruszyła.Naprawde winko, to winko :) Jak pójdzie po mojej myśli, to dostane ok czwratku dwa inne, ale tym razem tańsze :) mój szwagier przyjeżdża,a jak to on...wszystkim potem rozdaje winka. Quote
agamika Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 :modla: :modla: :modla: Mabel , maleńka sunia potrzebuje pilnie DT Quote
jusstyna85 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Tyle pisania o winko, a sunia potrzebuje domku...:( Quote
agamika Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 ale dzieki pisaniu o winku, wątek był na górze ;) Quote
jusstyna85 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 agamika napisał(a):ale dzieki pisaniu o winku, wątek był na górze ;) No tak :) Quote
Pianka Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 Jutro chyba będe w schronie, a jak nie jutro to we wtorek. Jak znajde jakies szeleczki i jak Mabel nie będzie reagowac agresją to spróbuje wyciągnąć ją na łąke;) Quote
agamika Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Pianka ,tylko uwarzaj z szejlkami tez, bo mi Truska raz się wywinęła, ale juz mi na szczescie ufała i przyszla grzecznie, a na poczatku to wogóle na rekach była noszona . Pamietaj ze jakby zaczela ći sie wywijąc raczej staraj sie tak trzymac zeby ja troszke do góry podciagnac na smyczy , wtedy nie powinno sie jej udac. (chyba ze ona do smyczy juz w miare przyzwyczajona ??) Z Truska to była tragedia na poczatku ze smycza, JustynaK moze potwierdzic . Te sunie nie wiedza co to smycz i panicznie sie boja, ja kilka dni ganiałam za Truska po mieszkaniu z szelkami (tak na 3 dzien dopiero przestała uciekac przed zapinaniem, a teraz to sama leci jak swidzi ze szelki sie bierze). Quote
jusstyna85 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 agamika napisał(a):Pianka ,tylko uwarzaj z szejlkami tez, bo mi Truska raz się wywinęła, ale juz mi na szczescie ufała i przyszla grzecznie, a na poczatku to wogóle na rekach była noszona . Pamietaj ze jakby zaczela ći sie wywijąc raczej staraj sie tak trzymac zeby ja troszke do góry podciagnac na smyczy , wtedy nie powinno sie jej udac. (chyba ze ona do smyczy juz w miare przyzwyczajona ??) Z Truska to była tragedia na poczatku ze smycza, JustynaK moze potwierdzic . Te sunie nie wiedza co to smycz i panicznie sie boja, ja kilka dni ganiałam za Truska po mieszkaniu z szelkami (tak na 3 dzien dopiero przestała uciekac przed zapinaniem, a teraz to sama leci jak swidzi ze szelki sie bierze). Nie potrafie sobie wyobrazić, jak te biedne pieski muszą sie bać, jeśli reagują agresją :( Quote
agamika Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Truska nie reagowała agresją,( ona akurat nie ma nawet lekowej agresji nie przejawia, ale bałam sie ze zawału dostanie jak ja z samochodu do domu niosłam). Własnie wystawiam tez bazarek dla niej , ale taki skromny) NA RAZIE TYLKO TYLE UDAŁO MI SIE ZDOBYC, NA MABEL http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=6263823#post6263823 Quote
Mysia_ Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 agamika , a jakie miałaś szeleczki dla Truski? :roll: Quote
Pianka Posted July 1, 2007 Author Posted July 1, 2007 No ja własnie chciałam zabrać jej szeleczki, żeby mi przypadkiem z oboży głowy nie wyciągła i nie zwiała. Nie wiem jak Mabel zareaguje, ale Szansa reagowała agresją. Chcociaz Mabel jeszcze ani razu na mnie nie warczała, z tym, że nigdy jej się nie narzucałam. Dziewczyny dziękuje za te bazarki:loveu: Quote
Mysia_ Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Speranzie szelki zakładałyśmy w dwie i była z nią mała wojna, ale jako, że my jesteśmy wytrwałe bestie, a pogryzień się nie boimy (no chyba, ze by to był jakiś duży pies) to się udało ;) Speranza nigdy w zyciu na smyczy nie chodziła, zapięta na nią dusiła się i szamotała, a w szeleczkach pięknie na spacery chodziła ;) Quote
agamika Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 zwykłe, (ale nie tylko mi pies z szelek sie wywinął,) mi sie wywinęła tak, ze zaczela cos jesc ja chciałam przykucnąć i ją zawołac zeby jej nie szarpac, i niechcacy nadepłam na smycz, i wtedy się wywineła. Najbezpieczniej podobno zapiąć psa na smycz i szelki, tak słyszałam. Quote
Justynak Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 [quote name='agamika']Najbezpieczniej podobno zapiąć psa na smycz i szelki, tak słyszałam.Myślę, że Aga miała na myśli szelki i obróżkę ;) o tak: A szelki, które ma ta sunia ponoć są bardzo dobre (choć niepozorne), bo psu bardzo trudno się z nich wywinąć. Quote
agamika Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 dokładnie o to, sama nie wiem jak to sie stało ze mi sie napisało szelki i smycz :oops: :oops: :oops: Quote
zaba14 Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Justyna szelki które pokazałaś to pierwszy model jaki kupiłam swojemu psu, szybko je rozpracował :lol: po nich były 3 pary inny, różnie zapinanych ale i tak ze wszystkiego mi wychodził ;) z tym że pies wolniej wywinie się z szelek niż z obroży i można szybciej zaaragować ;) a szelki + obroza to super rozwiązanie tak samo jak 2 obroże :) Quote
Puchatek Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 Są jeszcze takie "kaftaniki" dla psów przewodników z uchwytem na grzbiecie. Jakby co, to jak walizkę można do góry podnieść :-) Quote
agamika Posted July 1, 2007 Posted July 1, 2007 [quote name='Puchatek']Są jeszcze takie "kaftaniki" dla psów przewodników z uchwytem na grzbiecie. Jakby co, to jak walizkę można do góry podnieść :-) ciekawe jakby dog wygladał w roli walizeczki :diabloti: Mabel , malutka sunia czeka na pomoc :-( , ona musi mieć stały kontakt z człowiekiem , to dla niej jedyna szansa !!!!! Quote
Mysia_ Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Myślę, że spacery mogłby bardzo pomóc, tylko potrzebny jest odpowiedni i bezpieczny "sprzęt" ;) Quote
zuziaM Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 jusstyna85 napisał(a):Mabel szuka domku.... Jak najpilniej ..... spacery w schronisku moga pomoc, bo sunia zacznie inaczej pojmowac czlowieka, a jesli jest rozumna, to skojarzy szybko, ze czlowiek, to na chwile oderwanie od klatki i ... swoboda. Tylko, jak sobie radzicie z wprowadzaniem potem znowu psiaka do kojca ? Inne psy nie robia krzywdy temu wracajacemu ? Quote
zaba14 Posted July 2, 2007 Posted July 2, 2007 Jeśli wraca się z spaceru należy z psem wejść do boksu i zająć się innymi psami a spacerowiczowi pozwolić się przywitać z innymi psami. Najlepiej głaskać te biedulki które nie były na spacerze... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.