ewaka Posted January 22, 2004 Posted January 22, 2004 Słuchajcie, Marzena, dziewczyna z naszego klubu, która trenuje już od ponad dziesięciu lat i wiele lat temu pobierała nauki u Niemców, bo u nas jeszcze o sporcie zaprzęgowym wiedziało coś tylko parę osób. Opowiadała mi, ze była tam kiedyś na takich zawodach na zakończenie sezonu, który był czymś niczym zielona noc na koloniach. W zawodach uczestniczyli wszyscy zaprzęgowcy, bez względu na rodzaj zaprzęgu – oczywiście, ci z tymi najdłuższymi znacznie je skracali bo... Maszerzy i psy byli poprzebierani (pomysłowość przebrania była punktowana ;-), trasa była jedna ale „z przeszkodami”, trzeba był się zatrzymywać, kotwiczyć, wykonywać na poszczególnych punktach jakieś polecenia, zadania, etc. Pełen luz, zabawa. CO myślicie o takiej imprezie? Chyba było by atrakcyjnie, nie tylko dla maszerów, ale i dla ewentualnej publiczności.... Quote
Jagusia Posted January 22, 2004 Posted January 22, 2004 To musiala byc fajna imprezka, sama bym poszla na taka chociaz popatrzec :). Pozdrawiam. Jagusia i Keni Quote
Tatsu Posted January 22, 2004 Posted January 22, 2004 Wydaje mi sie ze moglyby byc peoblemy z czyms takim poniewaz niektore osoby moze zbyt powaznie podchodza do sportow zaprzegowych. Ale pomysl niezly. Ja myslalem o nocnym odcinku specjalnym :) Quote
Polin Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 Super zabawa...ale czy by sie to u nas przyjelo??? :-? Quote
Tatsu Posted January 23, 2004 Posted January 23, 2004 Moja propozycja to jakies ostatnie zawody gdzies blisko srodkowej polski - wtedy wieksza szansa na zjazd ludzi a poza tym wtedy tez mozna by z psami na rowerku jak ktos ma mniej psow i wozkach na raz :) Bez roznicy na psy i bez roznicy na pojazd - liczy sie frajda - obowiazkowe czolowki i to wszystko :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.