Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ang napisał(a):
widzę, że niepotrzebnie zakładałam bazarek imionkowy, skoro nikt nie potrzebuje kasy dla suni, a imię dostała już z pominięciem tego bazarku....szkoda, że wczoraj nikt tego nie napisał i się tylko wygłupiłam. w takim razie zamykam ten bazarek i proszę vega17 o potwierdzenie, że mam go zamknąć. następnym razem nie będę się pchała przed szereg...oby tylko się nie okazało, że 100 czy 200 zł nie wystarczy na karmę, diagnostykę i leczenie, bo wtedy może już chętnych do wystawienia bazarków być mniej. pozdrawiam:)


ang napisał(a):
spoko, bazarek zamknięty (ciężko bazarek z wyborem imienia przeznaczać na innego psa...)
niech się Zuzannie-nieZuzi wiedzie:)


vega17 napisał(a):
dokladnie akcja z sunia bardzi szybko sie potoczyla. oczywiscie pieniazki jesli to nie bedzie wbrew regulaminowi mozna przekazac na innego psiaka.ja sie ciesze ze psinka ma dom, pieniazkow nigdy dosc.

ja Wam bardzo dziekuje za pomoc i wsparcie.


A ja nie mam nic przeciwko żeby moje marne 15 złociszy za imię Zuzy przenieść na potrzeby psów pod opieką erki - np Albinki :)
I nie myślę wcale że ciężko pieniądze z wyborem imienia przeznaczyć na innego psa ...
Powiem tak jeśli o mnie chodzi - ja to chciałabym mieć takie problemy :)
Ang kochana luzik :)
Zuzie się udało a nie raz już tak było że kasę przeznaczało się na innego psa niż na początku bazarku a i nadanie imienia ma tylko wyraz symboliczny , wszyscy wiemy że to taka inteligentniejsza forma żebraniny ;)

ZUZA zdrowia Ci maleńka życzę bo szczęście już chyba znalazłaś :)

  • Replies 119
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

vega17 napisał(a):
dokladnie akcja z sunia bardzi szybko sie potoczyla. oczywiscie pieniazki jesli to nie bedzie wbrew regulaminowi mozna przekazac na innego psiaka.ja sie ciesze ze psinka ma dom, pieniazkow nigdy dosc.

ja Wam bardzo dziekuje za pomoc i wsparcie.

Vega17 - tak jak napisałam na wątku bazarkowym - nie ma co przekazywać, bo do nikogo nie wysyłałam mojego numeru konta, więc nikt nic nie wpłacił....

Posted

:crazyeye::crazyeye::loveu::iloveyou::bye::bye:o matenkooo stal sie cudzik! Goraco i calem sercem dziekujemyyyyyy domkowi nowemu :thumbs:i sciskamy kciuki caluni czas , za leczenie Zuzenki , za zdrowenko Zuzenkowe i calego cudnego stadeczka ! Ciociu Vego gdzie wynalazlas taki domusssssssss, trzeba sklonowac kochani!!geba sie smieje naokolo glowy , jak czytam :multi::multi::multi: Domeczku Zuzenkowy - sciskamy sercem za was wszystkich piszcie kochani co u Zuzenki:loveu:zdrowenka wszelkiego

Posted (edited)

Takiego szczęsliwego obrotu sprawy chyba nikt sie nie spodziewał. Ja nawet nie zdązyłam zrobic przelewu, bo net mi sie na pare godzin zbuntował.
Ale mam nadzieje, ze bedziemy miec wiadomosci na temat zdrowia sunieczki, i gdyby nie daj Boze potrzebne było wsparcie, to piszcie koniecznie.
Jeszcze chciałam zapytac, czy Zuza zostanie u Zdzisi na stale, czy to tylko DT i potrzebne będą ogloszenia ?
Musze przyznac, ze juz dawno, zadne psie oczy tak bardzo mnie nie urzekły.:lol:


Edited by bela51
Posted

jesli dogada sie z kurami to zostanie, jesli nie wtedy trzeba bedzie szybciutko szukac domku. a psinka fakt a cos w tych oczyskach, i ma chec woli zycia. ja sie nadziwic nie moge ze tak szybko dom znalazła. bede Was informowac co u niej.

Posted

vega17 napisał(a):
jesli dogada sie z kurami to zostanie, jesli nie wtedy trzeba bedzie szybciutko szukac domku. a psinka fakt a cos w tych oczyskach, i ma chec woli zycia. ja sie nadziwic nie moge ze tak szybko dom znalazła. bede Was informowac co u niej.

wygląda na to,że się dogada :lol:
Zdzisława napisał(a):
Chodzi koło gęsi, kur i kotów jak księżniczka - z wyższością.


będzie dobrze.....już jest
oby tylko do zdrówka tak szybko doszła jak szybko domek znalazła

a tak na marginesie vega ,gdzie Ty znalazłaś taką Panią Zdzisię w naszym regionie to aż nie do wiary.:crazyeye:

Posted

Dla jasności: Monika napisała mi o suni późno wieczorem WCZORAJ, decyzja zapadła prawie o północy. Pies przyjechał do mnie ok. 11 dzisiaj. KIEDY był więc czas na "odkręcanie" bazarku?
Oczywiście założenie jest takie, że zostanie u nas na zawsze, jak inne psy. Ale mieszkamy na wsi i gdyby się okazało, że Zuza przeskakuje przez płot i zjada kury sąsiadom, to trzeba ją ewakuować do miasta, bo psa na łańcuchu u nas nie było i nie będzie.
Mieszkamy tutaj: www.zagroda.info
Prócz psów, mamy gęsi (4), kury (16), kurczęta z kwoką, gołębie, koty, czasem też kozę, wietnamskie świnki czy króliki. Każda ta istotka chce tu żyć spokojnie, a nie martwić się o pióra...
Myślę jednak, że Zuza jest PONAD to wszystko, ma klasę, dumę, szlachetną łagodność. Można jej tego nawet pozazdrościć.

Posted

Zdzisława napisał(a):
Dla jasności: Monika napisała mi o suni późno wieczorem WCZORAJ, decyzja zapadła prawie o północy. Pies przyjechał do mnie ok. 11 dzisiaj. KIEDY był więc czas na "odkręcanie" bazarku?
Oczywiście założenie jest takie, że zostanie u nas na zawsze, jak inne psy. Ale mieszkamy na wsi i gdyby się okazało, że Zuza przeskakuje przez płot i zjada kury sąsiadom, to trzeba ją ewakuować do miasta, bo psa na łańcuchu u nas nie było i nie będzie.
Mieszkamy tutaj: www.zagroda.info
Prócz psów, mamy gęsi (4), kury (16), kurczęta z kwoką, gołębie, koty, czasem też kozę, wietnamskie świnki czy króliki. Każda ta istotka chce tu żyć spokojnie, a nie martwić się o pióra...
Myślę jednak, że Zuza jest PONAD to wszystko, ma klasę, dumę, szlachetną łagodność. Można jej tego nawet pozazdrościć.


piękną macie stronkę:) Mam nadzieję, że szlachetna łagodność Zuzy jest nieustająca, bo to dla niej znaczy wygrane życie u Was...

Posted

Ja nie mogę:multi: ale w magiczne miejsce trafiła sunieczka:loveu::lol:....Dobrze wiedzieć,że takie są!!! To krzepi i raduje serce, np. moje:loveu: Sunia, pozostań księżniczką, chodź dumnie pośród wszelakiego drobiu, ptactwa, kotów, kózek, świnek wietnamskich. Przyzwyczaisz się do ich widoku i będziesz żyła jak księżniczka:loveu::loveu:

Posted

Agata P napisał(a):
wygląda na to,że się dogada :lol:


będzie dobrze.....już jest
oby tylko do zdrówka tak szybko doszła jak szybko domek znalazła

a tak na marginesie vega ,gdzie Ty znalazłaś taką Panią Zdzisię w naszym regionie to aż nie do wiary.:crazyeye:



Pani Zdzisia znalazła nas, dokładnie ogłoszenie na allegro psiary34 i adoptowała od nas Puńke vel zołzę bez oczka (zdjecia powyzej) a potem jakos poszlo:)

i wlasnie to juz nie nasz region:( to małopolska, inny stan umysłu, inna cywilizacja inna mentalnosc

Posted (edited)

super cieszę się z tej expresowej adopcji:) mam nadzieję że będzie wszystko ok i sunia dojdzie do siebie i pokocha ludzko-psio-ptasia rodzinę. Takich ludzi jak Zdzisia i jej rodzina ze świcą szukać, więc czuję się wyróżniona że mogłam ich poznać osobiście i są mi i vedze bardzo bliscy-mamy nadzieję że vice versa.....tylko cholera jedna nie chce się klonować jakoś:).....no ale nikt nie jest doskonały:)

z ostatnich wieści Benek bernardyn z guzem zakochany w suni, a ona strzela fochy-ale się przekona do niego taki dżentelmen w stylu lat 20stych:), a rodzina zachwycona psiną-że grzeczna, wrażliwa i cudna.....wiadomo sunia jeszcze nie pokazała swojego charakteru, bo i nowe miejsce i chora....ale jesteśmy z vega dobrej myśli i wielki szacun dla niej że zajęła się psiną i uratowała jej życie.....z tymi babami to konie kraść:)

Edited by psiara34
Posted

Zuza miała jakiś ciężki dzień, była rozdrażniona - powarkiwała na kota, na nas, na Benka. Ale rano poszłyśmy wypuszczać kury, celowo je pogoniłam, żeby frunęły (charty reagują na wszystko, co się szybko rusza). Zuza nie drgnęła, choć nie była ani spłoszona ani przestraszona.
Aż do wieczora była słabiutka, głównie leżała, kiedy się ją wołało, podnosiła łebek, ale nie miała siły wstać. Jadła cztery razy w ciągu dnia, aż za piątym zostawiła miskę nietkniętą. Teraz wyraźnie ożyła, biega znów za nami, podstawia łeb, żeby ją drapać wokół rany, wyraźnie sprawia jej to ulgę, może ją swędzi. Rana jest ładnie zasklepiona, widać czystą bliznę.
Ma jeszcze niewielkie zawroty głowy, mamy nadzieję, że przejdzie. W poniedziałek wieczorem jedziemy do wet - zaszczepić i "rzucić okiem".
Co do klonowania, to domownicy są zdecydowanie PRZECIW. Jednego egzemplarza mają serdecznie dosyć...

Posted

super dzieki za wiesci, mysle ze powarkiwanie to ze zmeczenia i rozdraznienia. jest jeszcze słaba i ciągle nie wypoczęta. ciesze sie ze juz troche sie najadla. a jak z jej jzykiem, czy ciagle jest suchy na brzegach? zieje? oj teskni mi sie za nia:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...