Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 150
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Byłam ok. 20, nawet mi dr Jacek nie powiedział że zabrałyście Tundre :shake:
Czy ten maluszek ma kocyk? - może dzisiaj coś zaniosę do przytulania ?
Wilejkaros -na balkon (zawsze trochę chłodniej niż w domu) i w cień !

Posted

Beatka, ja mam prośbę, ile razy tam jesteś to się pchaj na zaplecze i bierz nasze psiaki na spacer... Natasza chyba tam jajo zniesie z tego siedzenia...Ciotka Wilejkaros, Ty się tak nie rozpędzaj z tym garem, bo całkiem możliwe, że i Nataszkę dzisiaj zabierzemy z Ciotką Felą do DT, czyli do karmienia zostaną nam tylko szczeniorka i PON-ek... A oni to dużo nie zjedzą...Chyba, że się komuś uda przywlec w sobotę jakąś sunię ze schronu na sterylkę...Ale nie wiem czy damy radę...

Posted

Wiem, wiem i pcham się ale wczoraj naprawdę nie było warunków na cokolwiek - sytuacja była bardzo nerwowa. To z żarciem może byc kłopot - z tego co zrozumiałam Wilejkaros ma to już ugotowane. Ja nie mam miejsca w zamrażarce .........

Posted

No niezbyt...Ten tymczas jest u obcych ludzi i nie wiadomo jak to w kroju wyjdzie, więc tymczas u kogoś z 'naszych', czyli Dogomaniaków mocno wskazany. Dodatkowo za ten tymczas płacimy, więc nie wiem czy to taki ideał....

Posted

Ciotka Wilejkaros nie zważa na nic i na zaplecze pcha się po trupach. Nawet wiadro z mopem stojące tuż za drzwiami i krzyki wetów nie były wystarczająco ostrzegawcze. Teraz już uważam...
Ciotka Beam, bardziej roztropna (dzięki Bogu). ;)

Posted

Jak Tundra zareagowała na przeprowadzkę do tymczasowych opiekunów? Mam nadzieję, że się nie będzie tam źle czuła. Tylko trzeba jej wizyty składać częściej niz na "dogomaniackich" tymczasach. A może i stały domek szybko się znajdzie?

Posted

lika napisał(a):
Jak Tundra zareagowała na przeprowadzkę do tymczasowych opiekunów? Mam nadzieję, że się nie będzie tam źle czuła. Tylko trzeba jej wizyty składać częściej niz na "dogomaniackich" tymczasach. A może i stały domek szybko się znajdzie?


No właśnie, właśnie...Trzeba wpadać z wizytami....No i żarełko i kasę dowozić...Czy ktoś sie zgłąsza na ochotnika? Tymczas ów jest na Bródnie.

Posted

KingaW napisał(a):
No właśnie, właśnie...Trzeba wpadać z wizytami....No i żarełko i kasę dowozić...Czy ktoś sie zgłąsza na ochotnika? Tymczas ów jest na Bródnie.


Mogę jeździć, ale najwygodniej mi we wtorki, środy lub piątki.

Posted

lika napisał(a):
Jak Tundra zareagowała na przeprowadzkę do tymczasowych opiekunów? Mam nadzieję, że się nie będzie tam źle czuła. Tylko trzeba jej wizyty składać częściej niz na "dogomaniackich" tymczasach. A może i stały domek szybko się znajdzie?


A jak zreagowała?Cały czas kicała radośnie! Chyba słusznie doszła do wniosku, że wszystko jest lepsze od klatki... To młoda sunia, ona się świetnie zaadaptuje w docelowym domku, tylko, kurde, dajmy jej na to szansę!Ciotki, szukajcie domku!!!

Posted

lika napisał(a):
Mogę jeździć, ale najwygodniej mi we wtorki, środy lub piątki.


Póki co - pierwsze odwiedziny to chyba jeszcze z Felką załatwimy we własnym zakresie, ale, jakby co, Ciotka Lika - trzymam Cię za słowo :-)

Posted

KingaW napisał(a):
A jak zreagowała?Cały czas kicała radośnie! Chyba słusznie doszła do wniosku, że wszystko jest lepsze od klatki... To młoda sunia, ona się świetnie zaadaptuje w docelowym domku, tylko, kurde, dajmy jej na to szansę!Ciotki, szukajcie domku!!!


Ona pewnie myśli, że to jej stały domek i już koniec tułaczki. A tu w perspektywie jeszcze jedna przeprowadzka. Oby prędka, bo się Tundra do tymczasowych opiekunek za bardzo przyzwyczai.
Jak już załatwicie pierwszą "inspekcję" i przy kolejnych będę mogła pomóc, to dajcie znać.

Posted

Miałyśmy na ten cel kasę od Koleżanki z USA jednej Pani z jednego 'psiego' pisma... :-) Pani nam przekazała 300 dolców na sterylki... Z tej kasy zapłaciłam za Kiarę (sterylkę i pobyt), i starczy na częściowe pokrycie kosztów sterylek i pobytu Tundi i Natki... Bez 250 zł, o które to trzeba będzie pomniejszyć nasze mikre (ale i tak b. istotne, wszystkim Darczyńcom - wielkie dzięki!) zapasy sterylkowe na koncie Stowarzyszenia...Czyli, na każdą sunię nam zabrakło po 100 zł za sterylkę z pobytem i po 25 zł za sczepienie przeciwko wściekliźnie... O!

Posted

Tundrusia jeszcze załatwia się w domu - znaczy czasem zdarzy jej się siii w przedpokoju. Na szczęście kobiety, u których jest, nie rozpaczają z tego powodu, boiegają po 5 razy dziennie na spacery.
Lika, odwiedziny bardzo, bardzo potrzebne. Nie wiem, czy ja dam radę w najbliższym czasie. Za dużo wszystkiego się porobiło. Myślę więc, że świeże oko przy dostawie karmy bardzo się przyda. Kto jeszcze może się zgłosić do odwiedzin kontrolnych w okolicach ul. Kondratowicza?
U tej oto panny:







Odwiedziny tym bardziej ważne i potrzebne, bo jak nam się tymczas sprawdzi, będzie miejsce dla kolejnych naszych sierot.

A jak aukcje Tundry? Trzeba pannę szybko oddać w dobre ręce, bo strasznie fajna z niej suka.

Posted

Fela napisał(a):
Lika, odwiedziny bardzo, bardzo potrzebne. Nie wiem, czy ja dam radę w najbliższym czasie. Za dużo wszystkiego się porobiło. Myślę więc, że świeże oko przy dostawie karmy bardzo się przyda. Kto jeszcze może się zgłosić do odwiedzin kontrolnych w okolicach ul. Kondratowicza?


Odwiedziny tym bardziej ważne i potrzebne, bo jak nam się tymczas sprawdzi, będzie miejsce dla kolejnych naszych sierot.



Jestem do dyspozycji. Taką pięknisię, jak Tundra z przyjemnością odwiedzę.

Posted

KingaW napisał(a):
Tundi! Tundi! Tundi! Ciotki nie zaglądają....


Zaglądają, zagladają... :lol:
A czy ktoś już był z wizytą w DT u Tundry?

Posted

Tundra jest wykąpana, śliczna i pachnąca. Bardzo zaprzyjażniła się z najmłodszymi członkami swojej rodziny zastępczej. Kiedy wracają ze szkoły jest taki taniec radości, że wszystkie łaty łaciatej Tundry łącznie z ogonem fruwają pod sufitem.
Jest tylko jeden problem, natury chyba medycznej: Tundra wytrzymuje bez sikania najwyżej 2 godziny. Na spacerek wychodzi ok. godz. 16, potem o 18-19, potem jeszcze o 22, a do rana nie wytrzymuje. Na spacerkach załatwia się ładnie, wie do czego służą. Na dłuższym spacerze siusia 7-8 razy. Co to może być? Kto wie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...