KingaW Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 Rozmawiałam z p. Iwoną, a nie z zainteresowanym Panem.Wiem, że Starsza Pani ma już pieska, pudelka,więc w razie czego do zaopiekowania byłyby 2 pieski, a nie 1....Nie uważam, żeby pytanie było niesmaczne. Tundra moze żyć i 16-18 lat, a na pewno jakieś 10-12. Jest psem b. żywiołowym, więc nie chcę też, żeby sprawiała starszej osobie kłopot swoim zachowaniem. Zostawiłam telefon, Pan ma sie do mnie odezwać w tym tygodniu. Bądźmy dobrej myśli, ale .... nic na siłę.... :-) Quote
mulinka Posted February 26, 2007 Posted February 26, 2007 jak długo Tundra może zostać w lecznicy ? Quote
esperanza Posted February 26, 2007 Author Posted February 26, 2007 Właściwie powinna jak najszybciej opuścić lecznicę, bo licznik bije, a pieniędzy nam brakuje :roll: Quote
KingaW Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Właśnie....Suńka jest nieduża (7-8 g wagi) i mimo, że b. żywiołowa, to chyba niezbyt kłopotliwa....Jeśli dobrze liczę, szwy ma już zdjęte, albo będzie miała zdejmowane dzisiaj, najdalej jutro... Jest młodziutka i śmieszniutka...Starsznei szkoda by było odwozić ją do schroniska... Quote
KingaW Posted February 27, 2007 Posted February 27, 2007 Małą Tundra szuka Człowieka o wielkim sercu!!! Quote
mulinka Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 pomóżcie znaleźć dom dla Tundry nie pozwólmy, żeby wróciła do schroniska Quote
esperanza Posted March 1, 2007 Author Posted March 1, 2007 Nie było telefonów po ogłoszeniu w Ofercie. Quote
mulinka Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Tundra prosi o pomoc - chociaż o dom tymczasowy !!! Quote
Enid Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 biedna, jak pomysle, ze z ytm pocietym brzusiem pojdzie na blotko i zimno to az mi lzy leca:( tyle nieszczesliwych psiakow, a moj to tylko by jadl i jadl i jak mu odmowic? bo przeciez mogl byc w zimnym schronisku nadal...eh Quote
gdgt Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 a Tundra nie jest nigdzie rozreklamowana? a co z tym panem znajomym ze sklepu? Quote
KingaW Posted March 1, 2007 Posted March 1, 2007 Pan nie jest znajomym. Pan robi zakupy w sklepie u p. Iwony.Zostawiłam namira na siebie i fotkę Tundry w sobotę w tymże sklepie i .... czekam. Quote
esperanza Posted March 1, 2007 Author Posted March 1, 2007 Tundra jest całkiem dobrze rozreklamowana, chociaż niektóre ogłoszenia pewnie przydałoby się odświeżyć. Ciągle domu brak. Quote
KingaW Posted March 2, 2007 Posted March 2, 2007 Jutro odwiedzę Tunderkę z żarełkiem...Masz. Taka słodka niunia i nikt jej nie chce? Quote
KingaW Posted March 4, 2007 Posted March 4, 2007 Tundry nie widziałam przez tydzień i cóż za zmiana... Panienka już nie ucieka, nie próbuje wyplątywać się z obroży, ładnie chodzi na smyczy i posłusznie wraca do lecznicy. Spuszczona ze smyczy szalała po lecznicy jak maleńki szczeniaczek. Ta sunia da komuś masę szczęscia... Komuś kto wpuści ją pod swój dach i obdarzy uczuciem. Jest niesamwoicie wesoła i bardzo energiczna... Na wspólnym spacerku z Nataszą, to Tundra była tą grzeczniejszą panienką... Mysia mała...:loveu: I ciągle bez domku...:placz: Quote
mulinka Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 pilnie potrzebny dom chociaż tymczasowy dla Tundry - nie pozwólmy, żeby wróciła do schroniska Quote
Zły Posted March 5, 2007 Posted March 5, 2007 cóż, gdyby nie to, że już mam trochę zwierząt w domu, to bym przygarnął biednego zwierza... Jak to słusznie stwierdziła Pani KingaW to Tundra znacznie się poprawiła w swoim charakterze :cool1: Quote
Wilejkaros Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Odwiedzam, jak tylko mi net pozwala. A jutro żarełko Tuni zawiozę. ;) Quote
KingaW Posted March 7, 2007 Posted March 7, 2007 Wilejkaros napisał(a):Odwiedzam, jak tylko mi net pozwala. A jutro żarełko Tuni zawiozę. ;) A możesz sie wstrzymać do piątku? Hę? Quote
beam6 Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Melduję posłusznie - ferajna zaopatrzona wczoraj 2,5 kg ryżu z wiadomymi dodatkami. Kinga Twój podopieczny z Placu Szembeka w kondycji, wg słów doktora, dobrej. Nie miałam jak dowiedzieć się czegoś więcej bo akurat była sytuacja awaryjno-operacyna ( z płaczącymi właścicelami w poczekalni i biegającymi lekarzami) więc......... :shake: Quote
Wilejkaros Posted March 8, 2007 Posted March 8, 2007 Ok. To ja piątek, tylko że mi net rozłżczyło i dopiero teraz doczytałam. Żarełko mam już w garnkach pogotowane, tylko kwestia przełożenia i wymieszania. Czy wytrzyma do jutra? Jak tak, to jutro się zjawię dopiero. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.