KingaW Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Więc tak...Najlepiej nałapać porannego moczu i pobrać krew.I po takiej podwójnej analizie powinno się wyjaśnić co i jak.Taki sam problem jest z Kingiem.A Tundra od początku sowjego pobytu w W-wie strasznie dużo sikała, ale na początku to nie budziło podejrzeń, no bo puies zimą zabrany z dworu, do ciepłego pomieszczenia, zawsze zaczyna więcej pić i sikać... No, ale teraz, to juz faktycznie dziwne... Quote
Fela Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 W takim razie mam prośbę: czy ktoś może nam pomóc w przeprowadzeniu badań? Sunia jest na Bródnie przy Kondratowicza, siku jej pewnie złapią, ale trzeba któregoś dnia rano ją zabrać (razem z siku w słoiku) na badanie krwi. Moim zdaniem najlepiej na Gagarina, bo od razu wyniki będą. Pls., kto pomoże? Bo ja nie dam rady :-((( Quote
mulinka Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Fela napisał(a):W takim razie mam prośbę: czy ktoś może nam pomóc w przeprowadzeniu badań? Sunia jest na Brudnie przy Kondratowicza, siku jej pewnie złapią, ale trzeba któregoś dnia rano ją zabrać (razem z siku w słoiku) na badanie krwi. Moim zdaniem najlepiej na Gagarina, bo od razu wyniki będą. Pls., kto pomoże? Bo ja nie dam rady :-((( kto może pomóc ? Quote
KingaW Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Pomoc w porannym transporcie na pobranie krwi pilnie potrzebna! Quote
KingaW Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Tundra sika jak najęta, jeśli jej nie wyleczymy, wywalą nas na zbity p..k z tego tymczasu. Super, że się tak wszyscy Tundrą interesują. Quote
ronja Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 interesują, ale jak pomóc?rano wszyscy do pracy, i wiekszość z nas bez samochodu... Quote
Wilejkaros Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Nie jestem w stanie ogarnąć Bródna rano. Mieszkam w Centrum i najczęściej zajęcia mam po tej stronie Wisły. Quote
KingaW Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Podobno Tundra już nie sika!:multi: Tzn. sika ale już normalnie, nie tak często... Czyli, darujemy sobie badania, ale trzeba koniecznie podjechać do suni, sprawdzić jak się ma, no i podrzucić kasę. Czy ktoś się zgłasza do pomocy? Kasę, oczywiście damy. Quote
lika Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 KingaW napisał(a):Podobno Tundra już nie sika!:multi: Tzn. sika ale już normalnie, nie tak często... Czyli, darujemy sobie badania, ale trzeba koniecznie podjechać do suni, sprawdzić jak się ma, no i podrzucić kasę. Czy ktoś się zgłasza do pomocy? Kasę, oczywiście damy. Mogę pojechać w środę. Mam wolny cały dzień i jeśli coś potrzeba, to jestem do dyspozycji. Quote
KingaW Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 Super! Skontaktujesz się z Felą, żeby Ci podała adres?I kasę Ci musi przelać, żebyś miała czym zapłacić! Quote
lika Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 KingaW napisał(a):Super! Skontaktujesz się z Felą, żeby Ci podała adres?I kasę Ci musi przelać, żebyś miała czym zapłacić! Adres znam, ale i tak wieczorem zadzwonię do Feli uzgodnić szczegóły. Quote
lika Posted March 21, 2007 Posted March 21, 2007 Byłam dziś w domku tymczasowym Tundry. Widać, że jest tam bardzo szczęśliwa. Niestety, nadal trzeba z nią często chodzić na spacery, bo zbyt długo nie może utrzymać moczu. Panie, u których mieszka spacerują z nią pięć razy dziennie - dzięki temu ona załatwia się na dworzu. Tundra bardzo się wstydzi, jeśli jej się nie uda wytrzymać i nabrudzi w domku. Spacerować uwielbia. Gania bezdomne koty i gołębie, ale boi się psów, które są sporo od niej większe. Dobrze byłoby znaleźć dla niej domek bez innych zwierząt. Tundra pilnuje też już domu i swoich tymczasowych państwa. Szczeka na obcych, którzy zbyt blisko podchodzą do jej Pani podczas spaceru. Ulubionym jej hobby jest kopanie dołków na spacerach, a w domu zabawa piszczącym bananem. Przydałoby się podwieźć jej trochę gryzaczków i jakieś psie zabawki. Tundra niechętnie je suchą karmę, woli puszki. Bardzo lubi zabiegi pielęgnacyjne. Podczas kąpieli nawet nie drgnęła. Codziennie jest szczotkowana i to jej się podoba. Jest szalenie towarzyska. Stara się być jak najwięcej z ludźmi, nawet gdy idą do łazienki. :lol: Na szczęście cały dzień ktoś z domowników jest w domu i nie zostaje sama. Próbowałam zrobić jej zdjęcia, ale była taka rozbrykana, że nie wiem, czy się udały. Jeśli tak to później wstawię. Quote
KingaW Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 Lika, wielkie dzieki za odwiedzinki u Tundi....Rozbrykanej Tundi...:-) Quote
lika Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 KingaW napisał(a):Lika, wielkie dzieki za odwiedzinki u Tundi....Rozbrykanej Tundi...:-) Nie ma za co dziękować. Tundra to sama słodycz i warto pojechać przez całe miasto, żeby zobaczyć jak ślicznie podaje łapkę i zawstydza się, jak o niej mówią. :lol: Jednym słowem, jeśli potrzebne będą u niej dalsze wizyty, to jestem do dyspozycji. A tak z ciekawości chciałam spytać, czy dzwonił już ktoś chętny ją zaadoptować? Jaki odźwięk ma aukcja z Allegro? Martwię się, że ona zbyt bardzo przyzwyczai się do swoich tymczasowych opiekunek i rozstanie będzie potem bardzo bolesne. Quote
lika Posted March 24, 2007 Posted March 24, 2007 Mam nowe informacje od opiekunki Tundry. Sunia była dziś u lekarza, ma zapalenie pęcherza, wysoką temperaturę. Miała pobrany mocz do analizy. Dostała antybiotyk w zastrzyku. Biedna mała. :placz: Quote
lika Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Felu, jak dzisiejsza wizyta u Tundry? Jak się czuje bidulka? Quote
Fela Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Tundra szaleje z piszczącymi zabawkami. Broni swoje panie, ale mnie - o dziwlo - poznała i witała się radośnie. :loveu: Sama słodycz, tak jak pisała Lika. Wcześniej już Tudi miała kłopot z siusianiem. Batrdzo się wstydziła, jak nie wytrzymała i zrobiła siku w domu, ale nie mogła wytrzymać do spacerku. Choć spacery ma co najmniej 5 razy dziennie. Przedwczoraj miała suchy, gorący nos, bardzo dużo piła i z siusianiem problem się nasilił. Panie poszły z nią do pobliskiego weta. Dostała antybiotyk. Dziś powtórka, a jutro zaniosą mocz do zbadania (bo w sobotę i niedzielę nie było jak do badania wysłać) i zobaczymy, co dalej. Temperatura spadła, już jest znacznie lepiej, ale na dywanikach w przedpokoju plamy mokre są... Tundra dostała zapas żarełka - dobre puszeczki, sucha karma też "lepsiejsza" i kostka do gryzienia i smako,łyki, jak ładnie łapkę podaje. A podaje łapinke ślicznie i w ogóle mądra jest, choć tak szczenięco radosna. Bardzo nadaje się do domu z dziećmi, ale bez kotów ;-) Niestety, nie miałam dziś przy sobie aparatu, ale może cioteczka Lika cosik wstawi. Odzewu w sprawie Tundry z allegro nie było żadnego. :-( A koszty nam rosną (domek płatny, nie tak jak hotel, ale zawsze, plus karma i leczenie: do tej pory na leczenie wydaliśmy 52 zł plus 20 zł na badanie moczu). Quote
Fela Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Tundra nie jest nigdzie reklamowana (jej aukcja na allegro skończyła się 8 marca, nigdzie indziej nie była wystawiana - przynajmniej tak mi się wydaje, w każdym razie nic nie znalazłam :roll: ). To jak ona ma znaleźć dom? Już się przyzwyczaiła do swoich pań, będzie tragedia rozstania. Magdarynko, Ronja, wystawicie ją? :Rose: Z góry dzięki. Quote
esperanza Posted March 25, 2007 Author Posted March 25, 2007 Ostatnia aukcja skończyła się dziś o 13.32. Tundra była regularnie wystawiana w każdym tygodniu. Miesiąc temu umieściłam ja na wielu stronach adopcyjnych, a także w Ofercie, ale do tej pory nie miałam ani jednego pytania w jej sprawie. Oczywiście należałoby powtórzyć ogłoszenia. Mógłby ją ktoś gdzieś poogłaszać? Quote
ronja Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 esperanza, wypisz gdzie jest już umieszczona - jeśli nie dubluje się z moimi miejscami, powystawiam ja Quote
Magdarynka Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Tundra na Allegro: http://www.allegro.pl/show_item.php?item=179506205 Quote
esperanza Posted March 26, 2007 Author Posted March 26, 2007 Nie pamiętam już wszystkich adresów stron, na których wystawiłam Tundrę. Brałam je z listy przyklejonej do działu psy w potrzebie. Na pewno nie ma jej na hitdog, eurocity, psy.pl i zwierzeta.low.pl, ale i na reszcie należałoby ogłoszenia odświeżyć, więc jeśli będziesz miała czas, to ogłoś gdzie dasz radę. Quote
lika Posted April 5, 2007 Posted April 5, 2007 Tundra jest już zdrowa. Całkowicie. Wystarczają jej trzy spacerki dziennie. A domek nadal potrzebny. I aukcja na allegro wygasła. Proszę, pamiętajcie o Tundrze. Ona już tak długo czeka - trzeci miesiąc w Warszawie, a domu nie ma. :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.