Zuzka2 Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Ale co to w ogóle za postawa,że pies MA BYĆ zaszczepiony albo go nie weźmie?Nikt nic takiego jej nie obiecywał.Psy są ogłaszane jako odrobaczone.To my mamy sobie żyły wypruwać,finansować jej szczepienie,to może łaskawie weźmie od nas psa z ulicy?Mnie się taka postawa nie podoba.Psy są ogłaszane jako bezdomne,niczyje,koczujące pod gołym niebem,a nie pieski ze schroniska z full serwisem na konto jakiejś fundacji. Quote
słodkokwaśna Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 (edited) Nie wiem czy lepiej jak psiak będzie długo czekał na dom i do tego bez szczepień. Przecież szczepienia to koszt ok 40zł, a karma na jednego maluszka na tydzień jest w podobnej cenie ,to nawet patrząc na to pod względem materialnym jest lepiej zaszczepić i małego wydać. Już nie wspomnę o tym ,że pani ma pojęcie o socjalizacji psów , ponieważ sama ma suczkę byłą dzikuskę. Pani sama ma też tu dojechać, to następny problem z głowy.Trzeba się zastanowić, ale wg mnie lepiej zaszczepić. Edited May 13, 2012 by słodkokwaśna Quote
monika083 Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 zapisuje..moge dac 20zl /przez trzy miesiace poki co. I wspomoc bazarkami. Quote
Zuzka2 Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 O.K.To ja mogę się dorzucić 10zł na to szczepienie.Komu wpłacić? A ew.DS dla tego pieska gdzie? Quote
słodkokwaśna Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Chyba na konto Ani, Ona jest tu osobą , która wszystko rozpoczęła i organizuje. Quote
Buńka Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 ok to ja tez dorzucam 10 zł na to szczepienie. może się uda i psiakowi się poszczęści. a przecież i tak trzeba je zaszczepić. tylko jak by miało być z tym szczepieniem/ w chmielniku u weta? tak by chyba było najlepiej i najszybciej bo w środę bym mogła iść z nim. Quote
słodkokwaśna Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Tak u tego weta , o którym pisała Kama.....jutro do niego zadzwonię. Buńka Jesteś kochana:loveu: Jak ja się cieszę ,że mam Ciebie w mojej ekipie pomocy słodkopsiakom. Quote
Jaaga Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Niedwno napisała o mojego Gupika Pani, która też koniecznie chciała zaszczepionego psa. Warto zapytac, dlaczego nie chce sama zaszczepić. Czasem ludzie mają przykre doświadczenia, np. wzieli nieszczepione szczenię, które rozchorowało się umarło na wirusówkę. To rozumiem. Natomiast ta pani od Gupika chciała zaszczepionego, bo nie ma pieniedzy i jest bardzo uboga. Tylko, że szczepienie szczeniaka to nie jednorazowy wydatek, tylko komplet, a później powtórki co rok, więc ta akurat osoba nie przewidywała już psa więcej szczepić. Schroniska są u nas pełne zwierząt, które się rozchorowały, a ludzie wtedy się ich pozbyli jak zepsutych zabawek, zamiast leczyć. Z różnych powodów, czasem naprawdę z biedy. Tylko zastanawiam się, dlaczego takie osoby koniecznie tą biedą muszą jeszcze ze zwierzęciem się dzielić. Podobnie było z innym tymczasowiczem Opieńkiem. Oddany jako starsze szczenię, jako roczny pies rozchorował się w DS. leczony byle jak, bo leczenie kosztowało. W końcu odebraliśmy psa. Niestety był już w takim stanie że mimo robienia wszystkiego, co się dało, Opieniek umarł. Bardzo smutna historia, bo całe życie było przed nim. czasem jednak warto zastanowić się, czy nie lepiej poczekać na ten właściwy, a nie byle jaki dom. Moze zapytacie pani od szczeniaka, czy wie, że szczenię jeszcze trzeba szczepić. Ja w takich sytuacjach proponuję że zaszczepię szczenię za zwrot kosztów. Gupika mam dalej, bo pani jakoś nie interesowało, że utrzymuję go ze swoich pieniędzy, u znajomej p. doktor udało się umówić kastrację i to wszystko, co ze swojej strony moge zaproponować. Nie jestem żadną organizacją i muszę z własnej pensji to wszystko opłacić. Quote
słodkokwaśna Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Zgadzam się z Tobą Jaga, ja też zwracam uwagę na to czy ktoś ma pieniądze na dalszą opiekę nad psem . Ja już oddałam ponad 100 psiaków do adopcji i tylko kilka razy okazało się to pomyłką. Niestety człowiek uczy się na własnych błędach. To teraz sprawdzam domki dokładnie. Pani brzmiała bardzo rozsądnie , a szczepienie to chyba dlatego ,że nie chce mieć na początku problemu ze szczepieniem dzikuska. Ale jutro ma dzwonić , to spytam jak jest na prawdę. Wiele jest takich osób co leczy i rehabilituje psiaki z własnej kieszeni, bo organizację pomagają tylko nielicznym. A w świętokrzyskim jest chyba pod tym względem najgorzej. Quote
Buńka Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 [quote name='słodkokwaśna']Tak u tego weta , o którym pisała Kama.....jutro do niego zadzwonię. Buńka Jesteś kochana:loveu: Jak ja się cieszę ,że mam Ciebie w mojej ekipie pomocy słodkopsiakom.[/QUOTE] Ja również się cieszę że mogę przychodzić i pomagać słodkopsom:) no i że poznałam dzięki temu tylu wspaniałych ludzi dla których los zwierząt nie jest obojętny. Quote
Zuzka2 Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Dogadanie kwestii ew.leczenia psa gdyby kiedyś zachorował to ważna sprawa.Teraz jest O.K.,ale co jeśli zwierzak się zepsuje...Znam parę wydawać by się mogło na pozór całkiem poczciwych ludzi,którzy dbają o zwierzę-ale tylko dopóki się nie zepsuje.Wtedy mówią brutalnie-koszty są za wysokie,nie stać nas (de facto szkoda im takich strasznych sum na leczenie psa-nawet na siebie by im było szkoda,wolą chodzić byle gdzie,ale za darmo:razz:).Nieleczenie psa,patrzenie jak kona tygodniami,czasem miesiącami,bo ledwie przebiera łapami,słabnie,bo choruje na choroby wynikające ze zużycia organizmu lub tak jak Opieniek-kiedy to państwo długo czekali aż "samo minie"-dla mnie to okrucieństwo,karygodne zaniedbanie,żeby nie powiedzieć znęcanie.Jeśli ktoś może na coś podobnego patrzeć,tłumacząc sobie i rozgrzeszając się tym,że nie mam lub szkoda mi kasy-tzn.że taki człowiek nie jest człowiekiem,bo nie ma litości i współczucia dla kogoś kto cierpi.Kwestia możliwości ew.leczenia zwierzaka dla mnie jest kluczowa,bo bez niej można się dać zwieść pozorom. Mam nadzieję,że ta kobietka jest sensowna i przejdzie pozytywnie weryfikację:-) Quote
słodkokwaśna Posted May 13, 2012 Posted May 13, 2012 Myślę ,że będzie w porządku....samo to ,że chce po psiaka przyjechać z ok Krakowa ,znaczy że jej zależy i nie żałuje pieniędzy. Quote
Jaaga Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 [quote name='słodkokwaśna'] Wiele jest takich osób co leczy i rehabilituje psiaki z własnej kieszeni, bo organizację pomagają tylko nielicznym. A w świętokrzyskim jest chyba pod tym względem najgorzej.[/QUOTE] Wiem, ale tym wszystkim dzwoniącym wydaje się, że to jakies bliżej nieokreślone "państwo" lub organizacje pokrywają te wszystkie koszty. Ostatnio napisała do mnie pani, ze chce po 4 latach zwrócic dwie kotki, bo córka wyjechała a ona naraz ma astmę. Napisałam co o tym sądzę, zaproponowałam stosowanie pomocniczych leków, które dostaje moja córeczka i zapewniłam miejsce w schronisku, z którego pochodzily, tylko poprosiłam o zaszczepienie, żeby uniknęły kwarantanny. Pani odpisała m.in., że ja z tego zyję i więcej nie odezwała się. W ciągu ostatnich kilku miesięcy wyadoptowałam ponad 30 kotów, a wszystkie były u mnie na moim utrzymaniu. Jak czytam, że z tego żyję, to nie wiem, czy się śmiac, czy płakać. W schronisku często brakuje jedzenia czy żwirku, a ja miałabym od schronu dostawac kasę? Quote
Agata P Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Która z dziewczyn jest ''bardziej czasowa''? mam trochę fantów na bazarek ,ale zupełnie nie mam czasu, mogłabym przesłać lub podrzucić . Może uzbierało by sie chociaż na szczepienia dla szczylków. No która chętna Ania102 ,Buńka ???? Quote
słodkokwaśna Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Dziękuję Wam wszystkim za okazane serduszko i kaskę dla psiaków:loveu:. Czekamy jak Ania się odezwie , to poda nr konta. Dzwoniłam do weta i zgodził się na 100zł za zaszczepienie 3 maluszków. Ma podejść do nich w środę. Nie wiem tylko co z matką? Quote
Zuzka2 Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 (edited) O,jak super się wszystko układa:-) słodkokwaśna,nie masz jakiegoś zwierzaka do wywiezienia w okolice Warszawy? Bo wynegocjowałam sobie darmowy transport,a okazało się,że kicia jednak nie może dziś jechać (tylko w weekend).Może jakiś zwierzak chce skorzystać?;-) Dziś po południu jedzie darmowy transport (śląskie-świętokrzyskie-mazowieckie): Szczekociny-Włoszczowa-Końskie-Konstancin-Piaseczno; (w Końskich ok.18-19). Edited May 14, 2012 by Zuzka2 Quote
Ania102 Posted May 14, 2012 Author Posted May 14, 2012 Konto wyślę później, teraz robię bazarek. Przekażę mojej koleżance, która będzie jechać po suczkę kasę a ona da ją Buńce. Buńko zaszczep je na krechę albo załóż a oddamy pieniądze, ok? Pamiętaj o wyrobieniu książeczek i żeby wet napisał na kartce koszt szczepień to wstawimy w rozliczenie. Quote
słodkokwaśna Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 (edited) [quote name='Zuzka2']O,jak super się wszystko układa:-) słodkokwaśna,nie masz jakiegoś zwierzaka do wywiezienia w okolice Warszawy? Bo wynegocjowałam sobie darmowy transport,a okazało się,że kicia jednak nie może dziś jechać (tylko w weekend).Może jakiś zwierzak chce skorzystać?;-) Dziś po południu jedzie darmowy transport (śląskie-świętokrzyskie-mazowieckie): Szczekociny-Włoszczowa-Końskie-Konstancin-Piaseczno; (w Końskich ok.18-19). tel.693415178 Dzięki Zuzka , że pamiętasz o moich słodkopsiakach , ale niestety nie ma nimi żadnego teraz zainteresowania. Dziś tylko udało mi się załatwić domek dla suni , która mieszka tymczasowo przy lodziarni w Skarżysku, ale to na miejscu. Adopcji zero , a psiaków pełno przybywa.W cągu 3 dni 5 nowych do mnie przyjechało....dziś wykończona sunia Bernardynka z wielkim łańcuchem na szyi.MASAKRA! Jaga do mnie dzwoniły też 2 osoby o rudą szczylkę , ale jak się dowiedziały ,że jest trochę dzika to rozmowa się skończyła.Pani od chłopczyka dziś dzwoniła , jednak jest z Krosna i mówiła że jak szybko przekona mamę(która ma kotki) , to przyjedzie po środzie....ma zadzwonić jeszcze . Kobitka jest w średnim wieku i bardzo rozsądna się wydaje, ale zobaczymy...... Aniu , to ja założę kasę, bo wet chyba na krechę się nie zgodzi,tym bardziej ,że nas nie zna. Edited May 14, 2012 by słodkokwaśna Quote
Jaaga Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 To trzymam kciuki za dom dla szczeniorka. Chyba wszędzie teraz jest tak, że psów przybywa w coraz większym tempie. Nie tylko w świętokrzyskim, u nas na każdym wątku schroniskowym widac taką tendencję. Zuzka2, przy okazji zapytam, nie masz jakiegoś domu dla domowego kota rudzielca? Widziałam, że do schroniska taki został oddany, bo własciciel nie miał go za co utrzymać. Piekny, z ładnym pysiem, miły. Ja planuję innego wziąć, więc temu nie mam jak pomóc. Domowe najgorzej sobie tam radzą. Quote
Buńka Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Dzisiaj sobie zdałam sprawę że u psiaków (Zapewne) nikt nie posprzątał./ pan miał im dać jeść i pić ale aż się boję pomyśleć co ja tam jutro zastanę po 2 dniach. Oby nie było bardzo źle bo będę miała niemiły poranek:) A z tym wetem to jak dobrze zrozumiałam to on przyjedzie do tych psiaków, tak? w środę? ja będę do dyspozycji tego dnia od 13.40-do 15.00. Quote
słodkokwaśna Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Buńka podejdź jutro lub dziś do mnie jak możesz....to ci kaskę dam i karmę. No i musimy środę omówić. Bo wet ma czas przed 14 i po 18. Quote
Buńka Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 Jutro po 15 przylezę:) Musze to wszystko mniej więcej ogarnąć, może uda mi się zostać na noc w chmielniku, tylko w tym tyg ta komunia i nie chce bratu za bardzo sobą głowy zawracać.jak bym została to będę bardziej dyspozycyjna, ale jeszcze nie wiem czy coś z tego wyjdzie. chyba że coś wymyślę i się zerwę z 10 minut wcześniej z zajęć. pasowało by wetowi o 13.30? Quote
słodkokwaśna Posted May 14, 2012 Posted May 14, 2012 [quote name='(:Buńka:)']pasowało by wetowi o 13.30?[/QUOTE] Tak , bo gabinet ma otwarty od 14 do 18 i nie chce go zamykać w tym czasie. Tylko czy 30 min Wam wystarczy ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.