Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[FONT=arial]04.05.2012 Majeczka przemierzyła dzielnie ponad 500 km, aby trafić do najcudowniejszej osoby na Świecie do MARI23 [/FONT]:loveu::loveu::loveu:[FONT=arial]
W podróży była bardzo grzeczna :)
Na postojach zaciekawiona okolicą, ale posłuszna i kochana :)
Marysiu
[/FONT]:loveu:[FONT=arial], Majeczko [/FONT]:loveu:[FONT=arial] mam nadzieję, że dane nam jeszcze będzie się spotkać - marzę o tym :)

Maja, śliczna malutka ruda sunia podrzucona (porzucona) [/FONT]:-([FONT=arial] na terenie POLBRUKU w Lublinie.[/FONT]

Majeczka waży zaledwie 6,800 kg.
Nie sięga nawet do połowy łydki.
Ma lekką anemię.
Jutro przejdzie zabieg sterylizacji. Koszt sterylizacji - 100 złotych
Jej wiek oceniany jest na podstawie starcia ząbków na 6-8 lat (choć ząbki są bialutkie).
Wielokrotnie rodziła.
Miała otarcia po najprawdopodobniej łańcuchu :crazyeye:
8 mocno napitych kleszczy (zabezpieczyłam ją obrożą Kiltix)
Wszelkie zabiegi znosiła bardzo cierpliwie.

Miała okropny łupież, ale kąpiel w szamponie "dr Seidel" poskutkowała.
Majeczka ma ślad na szyjce po pogryzieniu oraz liczne ślady trafień rzucanych za nią kamieni :-(


Majeczka jest bardzo kontaktowym psiaczkiem. Uwielbia towarzystwo ludzi i zwierząt.
Kiedy się nad nią pochylisz zostaniesz zasypana(y) mnóstwem buziaków :loveu:
Nie niszczy, nie brudzi :)
Reaguje na komendy: czekaj, idziemy, siad.
Lubi jeździć samochodem i potrafi się w nim zachować :)

Majeczka przebywa od 21.04.2012r. w gabinecie weterynaryjnym pod opieką wspaniałej pani doktor :)
Ja odwiedzam ją niemal codziennie :)

Kiedy odprowadzam ją ze spacerku i odpinam smycz Majeczka wie, że od tej chwili nie wolno jej wychodzić poza lecznicę.

Wszelkie koszty związane z jej pobytem w lecznicy (karma, zabiegi, również sterylizacja) pokrywam sama. Za sam pobyt w lecznicy nie płacę nic.
Sterylizacja odbędzie się już w domu, bo niestety stan Majeczki nie pozwolił na sterylkę w Lublinie.

Cudowna Kundelkowa Skarbonka :loveu: właśnie podarowała mi 100 złotych na podróż Majeczki do DOMU :)
[FONT=comic sans ms]Dziękuję ślicznie[/FONT] :):Rose::Rose::Rose:

13.06. zwróciłam 15 złotych zgodnie z regulaminem Kundelkowej skarbonki :)

W sumie koszt transportu wyniósł 600 złotych
z czego zapłaciłam 500 złotych - to moja wyprawka na nową drogę życia dla cudnej Majeczki :)

Edited by Marinka
Posted (edited)

Jota67 napisał(a):
A daleko do tego nowego domku? Może przyszli właściciele mogliby pokryć koszty przejazdu? Jeśli nie to ogłaszamy jakąś zrzutkę.


Z Lublina do Malczyc na Dolnym Śląsku, więc dość daleka... Nowi właściciele nie będą pokrywać tych kosztów
Od Kundelkowej Skarbonki :loveu: otrzymałam właśnie zapomogę w wys. 100 złotych :), a więc do przodu :)

Edited by Marinka
Posted

Marinka napisał(a):
Z Lublina do Malczyc na Dolnym Śląsku, więc dość daleka...
Od Kundelkowej Skarbonki :loveu: otrzymałam właśnie zapomogę w wys. 100 złotych :), a więc do przodu :)



sterylizacja będzie na koszt Stowarzyszenia Help Animals, a o transport jeszcze zapytam rodzinkę - może się ktoś do Kazimierza Dolnego wybiera ( mój mąż sie tam urodził i ma tam prawie 100-letnia Babcię)

Posted

mari23 napisał(a):
sterylizacja będzie na koszt Stowarzyszenia Help Animals, a o transport jeszcze zapytam rodzinkę - może się ktoś do Kazimierza Dolnego wybiera ( mój mąż sie tam urodził i ma tam prawie 100-letnia Babcię)


Nie Marysiu, nie chcę obciążać Stowarzyszenia tym kosztem - pokryję je sama :) - choć tyle mogę zrobić dla suni, która skradła moje serce :)

100 Lat - Piękny wiek :) - ja pewnie tylu nie dożyję...

Posted

Marinka napisał(a):
Nie Marysiu, nie chcę obciążać Stowarzyszenia tym kosztem - pokryję je sama :) - choć tyle mogę zrobić dla suni, która skradła moje serce :)

100 Lat - Piękny wiek :) - ja pewnie tylu nie dożyję...


Babci jeszcze troszeczkę do setki brakuje, ale "sto lat" już Jej śpiewać raczej nie wypada...
nie widzi już niestety, za to pamięć ma całkiem dobrą, jest chyba najstarszą mieszkanka Kazimierza Dolnego

a co do kosztów - naprawdę dużo ich już poniosłaś, więc niech chociaż o ten jeden mnie będzie
czy Majeczka będzie miała sterylke podczas cieczki? bo na wątku Argusia czytałam, że ma cieczkę

Posted (edited)

mari23 napisał(a):
Babci jeszcze troszeczkę do setki brakuje, ale "sto lat" już Jej śpiewać raczej nie wypada...
nie widzi już niestety, za to pamięć ma całkiem dobrą, jest chyba najstarszą mieszkanka Kazimierza Dolnego

a co do kosztów - naprawdę dużo ich już poniosłaś, więc niech chociaż o ten jeden mnie będzie
czy Majeczka będzie miała sterylke podczas cieczki? bo na wątku Argusia czytałam, że ma cieczkę


Tak, ma cieczkę, ale końcówkę i podjęliśmy decyzję o sterylizacji.

Edited by Marinka
Posted

Marinka napisał(a):
Jest wyjątkowa pod każdym względem :) Spacer z nią na smyczce to sama przyjemność :)


naprawdę wyjątkowa!
26 lipca minie 11 lat od śmierci mojej ukochanej Majeczki
  • - pierwszego przygarniętego psiaka ( tak naprawdę znalazł ją i przygarnął mój 10-letni wówczas syn)

    ta Majeczka ( naprawdę nie ja jej to imię nadałam!) jest bardzo podobna do tamtej..... i do Kilerka
  • Posted

    Awit napisał(a):
    Nie spotkałam się, wet się nie boi sterylizować?
    Czy ma wstrzymaną cieczkę?


    Ale to już końcówka i kto wie może początek ciąży, więc to wręcz konieczne.

    Posted

    Marinka napisał(a):
    Tak :)
    Już znalazł się chętny :)


    mari23 napisał(a):
    naprawdę wyjątkowa!
    26 lipca minie 11 lat od śmierci mojej ukochanej Majeczki
  • - pierwszego przygarniętego psiaka ( tak naprawdę znalazł ją i przygarnął mój 10-letni wówczas syn)

    ta Majeczka ( naprawdę nie ja jej to imię nadałam!) jest bardzo podobna do tamtej..... i do Kilerka

  • No i zapewne to Twoja Maryś Majeczka i Neruś przyniosły szczęscie tej kruszynce...nie często sie zdarza, że tak szybko znajduje się domek stały dla psiunia:):) Powodzenia!!! (ale fakt- nie spotkałam się dotąd z wykonywaniem streylki w czasie cieczki:/)

    Posted

    mari23 napisał(a):
    naprawdę wyjątkowa!
    26 lipca minie 11 lat od śmierci mojej ukochanej Majeczki
  • - pierwszego przygarniętego psiaka ( tak naprawdę znalazł ją i przygarnął mój 10-letni wówczas syn)

    ta Majeczka ( naprawdę nie ja jej to imię nadałam!) jest bardzo podobna do tamtej..... i do Kilerka


  • A to był taki trochę przypadek z jej imieniem:D
    Nasza znajoma wetka zapytała: "A jak będzie miała na imię?" A ja popatrzyłam na nią i bez chwili zastanowienia powiedziałam: "Maja. Bo tak jej pasuje".:)

    Posted

    gonia66 napisał(a):
    No i zapewne to Twoja Maryś Majeczka i Neruś przyniosły szczęscie tej kruszynce...nie często sie zdarza, że tak szybko znajduje się domek stały dla psiunia:):) Powodzenia!!! (ale fakt- nie spotkałam się dotąd z wykonywaniem streylki w czasie cieczki:/)



    Majeczka ma mieć domek u mojej mamy, tam jest tylko 1 spory pies i dlatego sunieczka będzie bezpieczna, bo pieskowi to Ares mógłby krzywdę zrobić

    Mama ostatnio ma problemy ze zdrowiem, jeśli to się pogorszy - Majeczka dołączy do kolegi z Lublina czyli Puszka

    a jeśli chodzi o cieczkę - zapytałam właśnie dlatego, że wcześniej się z takim przypadkiem nie spotkałam
    ale skoro wetka podjęła taka decyzję to Majeczce nic nie grozi - w końcu jest w rękach fachowca i wspanialej osoby ( ma DT u wetki w lecznicy przecież)

    Posted

    gonia66 napisał(a):
    No i zapewne to Twoja Maryś Majeczka i Neruś przyniosły szczęscie tej kruszynce...nie często sie zdarza, że tak szybko znajduje się domek stały dla psiunia:):) Powodzenia!!! (ale fakt- nie spotkałam się dotąd z wykonywaniem streylki w czasie cieczki:/)


    Ale ona już że tak powiem nie krwawi. Jak ją zabierałyśmy to psy po niej skakały...
    I nadal jest taki jeden co siedzi i czeka na nią pod drzwiami i "żyć" jej nie daje, a ona już jest zmęczona i zła:(
    Jeżeli jest szczenna to zawsze lepiej jak sterylka jest wcześniej niż później.
    A wetka uważa, że Maja najprawdopodobniej już jest... szczególnie po tym co widziałyśmy.

    Posted

    Marinka napisał(a):
    Ale ona już że tak powiem nie krwawi. Jak ją zabierałyśmy to psy po niej skakały...
    I nadal jest taki jeden co siedzi i czeka na nią pod drzwiami i "żyć" jej nie daje, a ona już jest zmęczona i zła:(
    Jeżeli jest szczenna to zawsze lepiej jak sterylka jest wcześniej niż później.
    A wetka uważa, że Maja najprawdopodobniej już jest... szczególnie po tym co widziałyśmy.



    w takim przypadku to rzeczywiście im wcześniej, tym lepiej

    Posted

    mari23 napisał(a):
    Majeczka ma mieć domek u mojej mamy, tam jest tylko 1 spory pies i dlatego sunieczka będzie bezpieczna, bo pieskowi to Ares mógłby krzywdę zrobić

    Mama ostatnio ma problemy ze zdrowiem, jeśli to się pogorszy - Majeczka dołączy do kolegi z Lublina czyli Puszka

    a jeśli chodzi o cieczkę - zapytałam właśnie dlatego, że wcześniej się z takim przypadkiem nie spotkałam
    ale skoro wetka podjęła taka decyzję to Majeczce nic nie grozi - w końcu jest w rękach fachowca i wspanialej osoby ( ma DT u wetki w lecznicy przecież)
    Ahahahhaah:):) Czemu ja się w ogóle nie dziwię temu, co przeczytałam???;) Maryś, ale napisałaś, że jeśli zdorwie Mamy się pogorszy (nie daj Bóg), to Majeczka dołączy do kolegi z Lublina..??czyli gdzie???:)

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

    ×
    ×
    • Create New...