Marta i Wika Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Wika sporo szczekała domagając się czegoś, szczególnie jak siedziałam przy kompie a ona szczekała bo coś chciała, było to wybitnie wkurzające :-) Nauczyłam ją prosić o coś przez oparcie sie na mnie łapami. Wszystkie szczeki olewałam, po prostu byłam głuchym pniem drzewa, chociaż uszy bolały :shake: a jak tylko wspięła sie łapkami na mnie, zaraz była moja żywa reakcja, pytanie "no co chce piesek?" i spełnienie życzenia, choćby miała to być krótka zabawa piłeczką albo sznurkiem, albo połączenie przyjemnego z pożytecznym czyli sesja klikerowa. Albo spacer, jeśli akurat pora. Trochę jeszcze szczeka w tej sytuacji, ale już dużo ciszej i właściwie jest to jęczenie, a nie szczekanie. Teraz największym problemem jest szczekanie z podniecenia w zabawie z kotem :-) Quote
Evelina Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 [quote name='Puli']je zaniepokoiło to najpierw był krótki szczek a potem szybko biegły po nagrodę. Owszem,chwaliłam,ale nagrody były juz tylko wtedy, jak meldowały o "niebezpieczeństwie" bez szczekania. Teraz czasem szczekna wyłącznie wtedy gdy ktos stuka do drzwi. Wszystkie inne hałasy kwituja co nawyzej niuchaniem pod drzwiamiWspaniale psiaki :loveu: Nauczenie psa rozsadnego struzowania jest bardzo przydatne np na kampingach. Jakie sciany ma namiot kazdy wie ;) Moja Talka cudnie zachowuje sie w takich sytuacjach. :loveu: Zostala nauczona, ze pod namiotem szczekanie nie jest konieczne, co wcale nie pozbawia jej uczucia, ze pilnuje domostwa i chroni gospodarzy. ;) Noca sypia nie uwiazana. Namiot mamy ogromny wiec i przestrzeni duzo pod dachem. Gdy ktos przechodzi, czujnie naslu[SIZE="2"]chuje i zaleznie od oceny sytuacji nie reaguje wcale albo wydaje cichutkie warkniecie sygnalizujace obecnosc "stroza". Kocham ja za to i przy kazdej okazji chwale takie zachowanie, bo widze, ze czuje sie potrzebna w swojej roli, a mnie daje swoiste poczucie bezpieczenstwa. Aby wlaczyla szczekanie, ktos obcy musialby probowac wejsc od namiotu. :p W domu swojej psicy ustalilam limit: 5 szczekow w budynku i nie i wiecej niz 8 w ogrodzie :cool3: :lol: Limit dotyczy normalnych sytuacji. Wyjatkiem jest zabawa, szczekniecie typowo struzujace czy na komende. Gdy mi pies w domu szczeknie za duzo z mety obsztorc dostaje rodzina nie pies :diabloti: bo na ogol to rodzina jest powodem przekroczenia limitu. Przyklad: pies gania z pilka, rodzinka ja rzuca (pilke) do aportu. Zdarza sie ze pilka przypadkiem wpadnie tam skad pies nie moze jej wyjac lub do pomieszczenia gdzie nie ma prawa wstepu. Wtedy rozpoczyna sluszny lament. :p Jesli rodzina psu nie pomoze dostaje ochrzan :evil_lol: [quote name='Marta i Wika']Teraz największym problemem jest szczekanie z podniecenia w zabawie z kotem :)Ja osobiscie lubie szczekanie z podniecenia. Tzn w rozsadnych granicach ;) Quote
kaLOlina Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 ja mam tez pytanko... wiec mam u siebie juz starszego pieska ok 6lat...moze nawet 7...przygarniety-szukam mu domu...sznaucerowaty kundelek:) samiec-bedzie kastrowany...:cool3: pies jest ogolnie posluszny...reaguje na 'siad' 'zostan' 'idz tam'-z wsakzaniem palem miejsce oraz 'chodz'-jako zawolanie zeby przyszedl..tez szybko sie uczy i co najwazniejsze chce sie uczyc...:cool3: jak go oswoic z kotami?????????????????? ja nie mam pojecia a izolacja lub ciagle pilnowanie jest uciazliwe!! pies nie jest agresywny-chce sie z nimi bawic-co konczy sie szczekaniem skakaniem-i co przeraza moje koty a nawet budzi w nich agresje-juz pare razy dostal z lapy... wiem ze to prawie nie do zrobienia-ale czy moge jakos zapanowac nad nim zeby nie polowal na krolika??(przypominam pies jest raczej usluchany wiec moze jest jakas minimalna szansa???) jak go nauczyc zeby nie ciagnal na smyczy do innych psow?????(chce sie ze wszystkimi witac po drodze co tez bywa uciazliwe)...jak jest spuszczony idzie poslusznie przychodzi na wolanie-lepiej niz na smyczy ale nie moge z nim tak czesto chodzic bo u nas policja spisuje:( i ostatnie-w nocy szczeka przy oknie, a pozniej przychodzi do nas zadowlony po pochwaly za to ze tak ladnie pilnuje-nie bede go karala ze to ze pilnuje ale co noc o 3 szczekanie-to jest uciazliwe...w innych sytuacjach nie szczeka(jeszcze)...:diabloti: pomozecie?? Quote
elainfo Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 kaLOlina napisał(a):ja mam tez pytanko... wiec mam u siebie juz starszego pieska ok 6lat...moze nawet 7...przygarniety-szukam mu domu...sznaucerowaty kundelek:) samiec-bedzie kastrowany...:cool3: pies jest ogolnie posluszny...reaguje na 'siad' 'zostan' 'idz tam'-z wsakzaniem palem miejsce oraz 'chodz'-jako zawolanie zeby przyszedl..tez szybko sie uczy i co najwazniejsze chce sie uczyc...:cool3: jak go oswoic z kotami?????????????????? ja nie mam pojecia a izolacja lub ciagle pilnowanie jest uciazliwe!! pies nie jest agresywny-chce sie z nimi bawic-co konczy sie szczekaniem skakaniem-i co przeraza moje koty a nawet budzi w nich agresje-juz pare razy dostal z lapy... wiem ze to prawie nie do zrobienia-ale czy moge jakos zapanowac nad nim zeby nie polowal na krolika??(przypominam pies jest raczej usluchany wiec moze jest jakas minimalna szansa???) jak go nauczyc zeby nie ciagnal na smyczy do innych psow?????(chce sie ze wszystkimi witac po drodze co tez bywa uciazliwe)...jak jest spuszczony idzie poslusznie przychodzi na wolanie-lepiej niz na smyczy ale nie moge z nim tak czesto chodzic bo u nas policja spisuje:( i ostatnie-w nocy szczeka przy oknie, a pozniej przychodzi do nas zadowlony po pochwaly za to ze tak ladnie pilnuje-nie bede go karala ze to ze pilnuje ale co noc o 3 szczekanie-to jest uciazliwe...w innych sytuacjach nie szczeka(jeszcze)...:diabloti: pomozecie?? hahaha.. no toudany tentwój kmiotek a moj Olbrzymek sznaucus (tez na tymczaseie u mnie;-)) szczeka zcoraz czesciej skubaniec.. tak sie rozochocił..maleństwo.. ale zawsze jak sie czegos domaga.. .. nie idzie go uspokioic a olbrzymki maja donosne glosy.. echh.. za to na smyczy chodzi jak zaprogramowany , cuuudnie i nawet nienapina smyczy.. chyba ,ze wyniucha jakiegos smiecia zjadliwego na ziemi.. wtedy jest walka kto silniejszy i kto kogo przeciagnie;-)) za to bez smyczy tragedia.. wogóle sie niesłucha , nie patrzy , niereaguje.. hmm.. zachowuje sie jak głuchy i slepy.. jakos specjalnie nieucieka.. poprostu chodzi swoimi drogami ..;-))i tez ma 7 lat.. ale musiał byc szkolony przez poprzedniego własciciela - zna komendy.. tylko nie moge trafic w jego imię a na naowe niereaguje. wiec pewnie w tym tkwi problem z przywołaniem go jak jest bez smyczy.... Quote
Marta i Wika Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 Evelina napisał(a):Ja osobiscie lubie szczekanie z podniecenia. Tzn w rozsadnych granicach ;) Ja też nawet lubię, ale nie mieszkam sama :-) Quote
dog_master Posted March 25, 2007 Posted March 25, 2007 kaLOlina napisał(a):ja mam tez pytanko... wiec mam u siebie juz starszego pieska ok 6lat...moze nawet 7...przygarniety-szukam mu domu...sznaucerowaty kundelek:) samiec-bedzie kastrowany...:cool3: pies jest ogolnie posluszny...reaguje na 'siad' 'zostan' 'idz tam'-z wsakzaniem palem miejsce oraz 'chodz'-jako zawolanie zeby przyszedl..tez szybko sie uczy i co najwazniejsze chce sie uczyc...:cool3: jak go oswoic z kotami?????????????????? ja nie mam pojecia a izolacja lub ciagle pilnowanie jest uciazliwe!! pies nie jest agresywny-chce sie z nimi bawic-co konczy sie szczekaniem skakaniem-i co przeraza moje koty a nawet budzi w nich agresje-juz pare razy dostal z lapy... wiem ze to prawie nie do zrobienia-ale czy moge jakos zapanowac nad nim zeby nie polowal na krolika??(przypominam pies jest raczej usluchany wiec moze jest jakas minimalna szansa???) jak go nauczyc zeby nie ciagnal na smyczy do innych psow?????(chce sie ze wszystkimi witac po drodze co tez bywa uciazliwe)...jak jest spuszczony idzie poslusznie przychodzi na wolanie-lepiej niz na smyczy ale nie moge z nim tak czesto chodzic bo u nas policja spisuje:( i ostatnie-w nocy szczeka przy oknie, a pozniej przychodzi do nas zadowlony po pochwaly za to ze tak ladnie pilnuje-nie bede go karala ze to ze pilnuje ale co noc o 3 szczekanie-to jest uciazliwe...w innych sytuacjach nie szczeka(jeszcze)...:diabloti: pomozecie?? Bylo, bylo, bylo, bylo. Poszukaj... elainfo napisał(a):hahaha.. no toudany tentwój kmiotek a moj Olbrzymek sznaucus (tez na tymczaseie u mnie;-)) szczeka zcoraz czesciej skubaniec.. tak sie rozochocił..maleństwo.. ale zawsze jak sie czegos domaga.. .. nie idzie go uspokioic a olbrzymki maja donosne glosy.. echh.. za to na smyczy chodzi jak zaprogramowany , cuuudnie i nawet nienapina smyczy.. chyba ,ze wyniucha jakiegos smiecia zjadliwego na ziemi.. wtedy jest walka kto silniejszy i kto kogo przeciagnie;-)) za to bez smyczy tragedia.. wogóle sie niesłucha , nie patrzy , niereaguje.. hmm.. zachowuje sie jak głuchy i slepy.. jakos specjalnie nieucieka.. poprostu chodzi swoimi drogami ..;-))i tez ma 7 lat.. ale musiał byc szkolony przez poprzedniego własciciela - zna komendy.. tylko nie moge trafic w jego imię a na naowe niereaguje. wiec pewnie w tym tkwi problem z przywołaniem go jak jest bez smyczy.... Sorry, ale tego nie da sie czytac... Przecinki miła rzecz ;) Quote
elainfo Posted March 26, 2007 Posted March 26, 2007 dog_master napisał(a):Bylo, bylo, bylo, bylo. Poszukaj... Sorry, ale tego nie da sie czytac... Przecinki miła rzecz ;) tak tak wiem, sorry. wiele osób juz nauczyło sie czytać moje "szyfry" przepraszam za moje przestawianie literek, itd. itp.. ale czesto pisze w pospiechu , ukradkiem w pracy. Wybaczcie:evil_lol: Quote
agacia0504 Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 Hehe fajnie by bylo gdyby moj pies sie mnie slochal...on mnie olewa:( :p Pozdrawiam Quote
nathaniel Posted March 27, 2007 Posted March 27, 2007 agacia0504 napisał(a):Hehe fajnie by bylo gdyby moj pies sie mnie slochal...on mnie olewa:( :p Pozdrawiam A widzisz jakiś problem? Sam z siebie słuchać sie nie bedzie, bo żadnej w tym nie widzi. Quote
Skibka Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Witam. Mam takie pytanie odnośnie nauczenia psa aportowania. Mój pies lubi biegać za rzuconymi mu zabawkami ale ona zabiera ją, przybiega do mnie ale nie chce jej dać. (Kiedyś byłam nad wodą to pewien pies kiedy jego właściciel rzucił mu patyk do wody po czym pies pobiegł po niego a następnie domagał się żeby znów mu rzucili- aż wkładał im go do ręki:lol:). Chciałabym żeby mój pies także chętnie oddawał przedmioty które mu rzucę- Jak to zrobić ( mój pies nie zna komendy "puść")? Pies ma niecałe pół roku więc może szybko to zajarzy. Postanowiłam odświeżyć temat żeby nie zakładać podobnego wątku. Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi. :fadein: Quote
Kasia & Nemo Posted March 24, 2008 Posted March 24, 2008 Ja na twoim miejscu nauczyłabym psa komendy puść. Ale najpierw ćwiczysz ją bez aportowania, samą. Gdy pies umie ją już wykonać, zaczynasz aportowanie. Stopniowo udoskonalasz ładne oddawanie ( oczywiście jeśli ci na tym zależy ;) ). Quote
Skibka Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Ok bardzo dziękuję za pomoc :razz: Spróbuję nauczyć ją "puść", ale jak to zrobić by psowi tego nie wyrywać " na hama". Może znacie jakieś proste i skuteczne metody?;) Pozdrawiam. Quote
Kasia & Nemo Posted March 25, 2008 Posted March 25, 2008 Ja uczyłam szkociaka bez wyrywania ;) Gdy trzymał w pyszczku jakąś zabawkę, pokazywałam mu nad głową smakołyk. Żeby go chwycić, musiał puścić uchwyt, a wtedy ja od razu dawałam mu smakołyk i brałam zabawkę. Po pewnym czasie już tylko udawałam, że mam coś w ręce, a potem dołączyłam komendę: "puść ". Wyrywanie, czy przeciąganie nic nie da: pies jeszcze bardziej wzmocni uchwyt ( tak! bawimy się w przeciąganie ! ;) ). Quote
Skibka Posted March 26, 2008 Posted March 26, 2008 Dziękuje bardzo!:lol: To wykorzystam Twoją metodę :cool3: Choć z moim psiakiem nauka jest bardzo trudna bo ona nie chce się uczyć :cool1:. Ale z tym "puść" to może chwyci. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.