Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

CHCĘ POCHWALIĆ SIĘ MOIMI STWORAMI TRZY NAJPIĘKNIEJSZE PSY NA ŚWIECIE
Zacznę w kolejności jakiej zjawiały się w naszym domu
:loveu:SONIA ..
MA TRZY LATA , WREDOTA ROZPIESZCZONA JAKICH MAŁO

Sonię do domu przyprowadził mąż , dokładnie zabrał ją od jakiegoś rolnika który stwierdził że i tak zdechnie bo ostatnia z miotu i mała .Robalami aż wymiotowała u weta pod kroplówką cały dzień bidula była . A maleńka że w dłoni się mieściła , teraz typowa baba dużo szczeka i chce wszystkim rządzić


:loveu:MISIA
[SIZE=1]MISIA MA 11LAT , WYPŁOCH BEZ SOCJALIZACJI ALE ROBI POSTĘPY
[SIZE=2]Misia jest z nami od 15 lipca 2011 roku adoptowaliśmy ją z schroniska w Koninie . Początki były bardzo trudne , mała boi się panicznie ludzi i wszelkich wystrzałów , na dzień dzisiejszy daje się pogłaskać , je z ręki którą następnie dokładnie wylizuje :multi:co u mnie wywołuje łzy w oczach z radości.

http://tiny.pl/hplv1




:loveu:FAFIK od 03.08.2012 za TM
[SIZE=1] FAFIK MA 2 LATA ( ZWANY W DOMU FIFLOKIEM ) ZJAWIŁ SIĘ W NASZYM DOMU NASTĘPNEGO DNIA PO MISI , ŻARŁOK I PRZYTULAS JAKICH MAŁO, NISZCZYCIEL MEBLI I WSZYSTKIEGO CO NADAJE SIĘ DO GRYZIENIA
FF
[SIZE=2]Fifloka również znalazł mój mąż pod kołami swojej ciężarówki o mały włos zginął by tam. W ostatniej sekundzie go zauważył i przyniósł do dom . I tak z dnia na dzień zamieszkał z nami dwa nowe piesie . Fafik kocha jeść, byle dużo .


:loveu:FADO[SIZE=1]TYMCZASOWO W NASZYM STADZIE
[SIZE=1]FADO ZNALAZŁAM W LESIE MIAŁ ODMROŻONE JĄDRA I ZAPALENIE PŁUC , BYŁY WTEDY 20ST. MROZY . TO DUŻY ŁAGODNY CIELAK KTÓRY POTRAFI PRZESKAKIWAĆ OGRODZENIE O WYSOKOŚCI 1,80
[SIZE=2]FADO ma około 2 lata , jest ogłaszany i oplakatowany ale domu nie widać na horyzoncie . To bardzo łagodny i ugodowy pies . Był bity na 100% boi się szczotki butelki w ręku a na szyi ma bliznę od linki .Pewnie na lince przy budzie spędził życie .

Edited by sonia1974
  • Replies 137
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Twoje psiaki to szczęściarze! :-) Zdecydowanie przychylam się do opinii - 3 najpiękniejsze psy na świecie. :-)
Gratuluję Wam serc, jakie dla nich macie. :-)
Pozdrawiam serdecznie... :-)

Posted

Ręce opadają kolejną sukę z cieczką ktoś wywalił ,dzieciaki widziały jak podjechał samochód na przystanek autobusowy , wyrzucił sukę i odjechał .Jutro dzwonię do gminy ale blado to widzę .
Ta sunia zaraz będzie miała młode , wyć się chce z bezradności

Posted

Zaczynam w sobie obserwować niebezpieczne zjawisko: mam coraz mniej szacunku dla ludzi :shake: Nawet nie umiem skomentować zachowań takich bezmózgowców, tylko określeniem debilizm. Przepraszam za wyrażenie...

Posted

W gminie jestem w stanie załatwić pieniądze na sterylkę aborcyjną ale co z nią dalej:-(

myślałam że ktoś z mieszkańców wypuścił ją samopas żeby się wybiegała a ona bezdomna jest ,mój fado jak ją wyczuł to zaczął nawet na mnie burczeć jak na smyczy go trzymałam ( w maju pozbędzie się jajek )

Posted

Tyle tej biedy wokoło, że ręce opadają i sen z powiek zgania :shake:

Mój Riko też zachowuje się buńczucznie, gdy wyczuje gdzieś sukę w czasie cieczki, wystarczy wręcz, że akurat tedy przechodziła wcześniej. Jednak nie wiem czy poddam go kastracji. Ma czasem takie zachowania zadziorne, wywołane hormonami, ale muszę się zastanowić. Szkoda mi go, a ojcem i tak nie ma szans zostać (pilnuję go zbyt mocno).

Posted

Matko, jaka wspaniała sfora :loveu:

Co do ludzi to też mam do nich coraz mniej szacunku. Ręce opadają. Najgorsza jest ta bezsilność i brak możliwości obicia facjaty wszystkim takim idiotom...

Posted

BlackDream napisał(a):
Matko, jaka wspaniała sfora :loveu:

Co do ludzi to też mam do nich coraz mniej szacunku. Ręce opadają. Najgorsza jest ta bezsilność i brak możliwości obicia facjaty wszystkim takim idiotom...

Witamy i zaraz w odwiedziny wpadniemy

Posted

ceris napisał(a):
Tyle tej biedy wokoło, że ręce opadają i sen z powiek zgania :shake:

Mój Riko też zachowuje się buńczucznie, gdy wyczuje gdzieś sukę w czasie cieczki, wystarczy wręcz, że akurat tedy przechodziła wcześniej. Jednak nie wiem czy poddam go kastracji. Ma czasem takie zachowania zadziorne, wywołane hormonami, ale muszę się zastanowić. Szkoda mi go, a ojcem i tak nie ma szans zostać (pilnuję go zbyt mocno).

Jak patrzę na Fado kiedy chcę lecieć do dziewczyny mam pewność że kastracja to słuszna decyzja ,cierpi wtedy bardziej jak przy kastracji . Dla mnie najgorsze jest jak odbieram psa po zabiegu i jest jeszcze słaby, lekko otumaniony , wtedy naprawdę było mi szkoda moich maleńtasów .Sonia bardzo żle zniosła narkozę 2 dni robiłam jej kroplówki w domu ale rana świetnie się goiła . W czasie zabiegu wybudzała się i miała dodany jakiś inny lek i stąd te komplikacje .Chodziła bez kołnierza ale na kanapę 4 dni bała się wskoczyć więc spaliśmy na podłodze .
Natomiast Fiflok po 5 godz. piszczał pod lodówką za jedzeniem , zadzwoniła aż do weta czy mogę mu dać jeść :evil_lol:Więc z chłopakami jest trochę łatwiej bo mnie inwazyjny zabieg .
MOJA BIDULKA

Posted

No faktycznie BIDULKA :cool3:, ale ma kochaną Pańcię, więc wszystko znieść łatwiej :loveu:
Ja ze swoim przeszłam trochę bied zdrowotnych, więc nie jest mi tak prosto zawieźć go na zabieg...

Posted

Oj, biednie wygląda na tym zdjęciu, aż chciałoby się utulić. Viki do tej pory przechodziła dwa zabiegi (usuwanie kłów i sterylka), Narkozę dobrze znosiła, ale po jednym i drugim zabiegu była na mnie śmiertelnie obrażona :lol:
Ceris, fakt jak się dużo przeszło to musi być trudno zawieść psiaka na zabieg bez absolutnej konieczności...

Posted

co do bezdomnej suni to wczoraj jej szukałam ale ani widu ani słychu ,jak latała z cieczką to była gromada psów za nią a teraz się albo gdzieś przeniosła albo ukryła , dzwoniłam do gminy ale babka od bezdomniaków na urlopie

Posted

ceris napisał(a):
Soniu, ale nie moze tak być, ze ktoś w urzędzie na urlopie i nie ma komu ustawowych obowiązków wypełniać. No skandal.

tak to się dzieje w naszym kraju

Posted

przedstawiam Wam naszego psiego kuzyna adoptowanego również z dogo przez mojego bratanka

spacerowo

na koniec mój wpłoch

a może jeszcze dwie słodkie lale i dobranoc

Posted

Lale słitaśnie :loveu: A my przed godziną wróciliśmy z ogródka: musieliśmy podlać kwiatki no i obsikać co nie co :evil_lol:. Witamy w niedzielę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...