Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Nie należę do osób załatwiających wszystko siłą, ale niestety czasem trzeba, bo perswazja nie trafia do delikwenta. Na spacerach w parku, z moją sunią, często spotykałam babcię z wnuczkiem, rozbuchanym do niemożliwości (łamanie gałęzi, walenie kijem w co popadnie przy pobłażliwej aprobacie babci). Kiedyś gówniarz postanowił stłuc mojego psa i zaczął uganiać za nim z kijem. Babcia cieszyła się, że dziecko takie sprytne i żwawe:shock:. Poprosiłam, żeby uspokoiła bachora; usłyszałam, że jestem głupia, bo przecież nic się nie stanie jak dzieciątko przywali psu. Uprzedziłam, że przy kolejnym ataku chłopię dostanie ode mnie mocno smyczą po grzbiecie - babcia roześmiała się perliście i poleciła dziecięciu, żeby dalej "bawił się". Nie pozwoliłam bic' moją sunię, rozwydrzone pacholę dostało niewąsko smyczą, a babcia prędko porwała dziada za rękę bez słowa oddaliła się. Prośba nie pomogła, to dostał i zrozumiał

  • Replies 462
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Sybel napisał(a):
Co do tego jeża - dużo rozsądniejszym rozwiązaniem było by po prostu złapać dzieciaka za rękę i wezwać policję lub straż miejską. W ten sposób dzieciak został by ukarany, jego rodzice również, miał by nauczkę do końca życia, a nie został by skopany / kopnięty. Takie zachowanie, jak opisane, wobec dziecka pokazuje po prostu poziom osoby reagującej, który widocznie jest baaaardzo niski. Problem widocznie z kontrolą agresji, no ale widać nie każdy może się poszczycić byciem osobą cywilizowaną. Owszem, są sytuacje, kiedy sama mam ochotę dać komuś w mordę, ale na tym polega właśnie samokontrola - nie robię tego, bo takie są ogólnie przyjęte normy dla osób kulturalnych i przestrzegających ogólnie przyjętych zasad. Gdyby każdy tak reagował, ze widzi coś, co może jest złe, a moze po prostu mu nie pasuje, mieli byśmy po prostu dzicz. Że o złych wzorcach dla dzieciaka nie wspomnę.


właśnie, sama jestem osobą nerwową, ale jakoś nie chodzę i nie walę ludzi po głowach, mimo że wielu doprowadza mnie do szału. nie zniżam się do poziomu ludzi, którzy znęcają się nad zwierzętami. bo używanie przemocy to robienie dokładnie tego samego, co oni. zwłaszcza, wobec dzieci. niby dlaczego kopnięte dziecko miałoby więcej nie znęcać się nad zwierzakiem? raczej nauczy się, że kopniak to dobra metoda. przykre.


bardzo mnie ciekawi, skąd się biorą tacy ludzie, jak ta babcia :roll: a takie okropne dzieciaki sprawiają, że się we mnie gotuje. zresztą, ogólnie dzieciaki to sprawiają:lol: zwłaszcza jak się ciepło robi :lol: ale nie uderzyłabym dziecka. po prostu bym nie mogła.

Posted

Chyba masz rację, bardziej należało się babci, bo zachęcała do ekscesów. Nie wierzę w bezstresowe wychowanie, często wyrastają z tego delikatnie mówiąc niezłe łobuzy!

Posted

sybisia napisał(a):
Chyba masz rację, bardziej należało się babci, bo zachęcała do ekscesów. Nie wierzę w bezstresowe wychowanie, często wyrastają z tego delikatnie mówiąc niezłe łobuzy!


właśnie chciałam nawet napisać, że prędzej bym babci dowaliła, ale nie wiedziałam czy to aby na miejscu tak pisać :lol: jeśli mowa o skrajnie bezstresowym wychowaniu, czyli dziecko robi sobie co mu się żywnie podoba to masz rację, nic dobrego z tego nie ma. właśnie takie dzieciaki walące kijem psy

Posted

Tak sobie myślę, że jednak smycz miała "wychowawcze" ;) działanie, bo widywałam potem rozkoszną parę, ale smarkacz był o wiele spokojniejszy i nie pastwił się nad roślinami i zwierzętami.

Posted

Wiele lat temu moja ciotka pracowała latem w zoo. Przylazła babcia z wnuczkiem, wnuczek zaczął ładować paluchy bodajże do surykatek, czy innych małych zwierzątek z ostrymi zębami. Obok była tabliczka "uwaga, zwierzęta gryzą", na co ciotka zwróciła kobiecie uwagę. Baba zbyła ciotkę wzruszeniem ramion i tekstem "co ty tam wiesz", po czym rozległ się wrzask dzieciaczka, który właśnie stracił palec. Też metoda wychowawcza, tylko pytanie, kogo tu wychowywać, dlaczego dzieciak obrywa za głupotę dorosłego? I najgorsze - co wyrośnie z tego dzieciaka...

Posted

Jedno tylko tutaj mnie uderza - mówicie o tłumaczeniu, wychowywaniu. Wszystko pięknie, ale to dotyczy małych dzieci, które może (z tym, że nie na pewno) posłuchają, zastanowią się, ba, może nawet i zawstydzą. Takie dzieci to mniejszy problem. Problemem są rozwydrzone bezstresowo chowane nastolatki. Tłumaczcie uprzejmie 17-latkowi o wzroście 180cm, zatrzymajcie jego rękę, złapcie za nogę, zaprowadźcie do rodziców i naskarżcie na niego. Nauczcie prowadzić psa na smyczy. Ostatnio zwróciłam uwagę takiemu "dżentelmenowi" w wieku ok. 16-17 lat, że istnieje coś takiego jak smycz, na co usłyszałam "co ty tam brechtasz?" Zaznaczam, że chłopak jest młodszy o co najmniej 3-4 lata od mojej najmłodszej córki. Mam iść na skargę do jego rodziców? Przecież gdyby katował psa a ja bym próbowała interweniować, to mnie by tez pobił.

Posted (edited)

[COLOR=#b22222][B][/B][/COLOR][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226658-Śleputek-chciał-się-zabić-czy-przypadkiem-zasnął-na-torach-!-DT-DO-PONIEDZIAŁKU/page2"][COLOR=#800000]Czy mozemy pozwolić ,by taki mały Śleputek był skazany na śmierc? Dogomaniacy doradzcie cos..Błagamy.

[/COLOR][/URL][/B][COLOR=#b22222][B][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226658-Śleputek-chciał-się-zabić-czy-przypadkiem-zasnął-na-torach-!-DT-DO-PONIEDZIAŁKU/page2"][COLOR=#800000]
[/COLOR]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226658-Śleputek-chciał-się-zabić-czy-przypadkiem-zasnął-na-torach-!-DT-DO-PONIEDZIAŁKU/page2[/URL][/B][/COLOR][COLOR=#b22222][/COLOR]

Edited by Javena
Posted

[quote name='motyleqq']w takich sytuacjach dzwoni się na SM/policję, a nie samemu wkracza, bo jak sama zauważyłaś, również byś wtedy oberwała...[/QUOTE]
SM/policja nie reagują na takie zgłoszenia. Odsyłają dzwoniącego jedni do drugich. Musiałby mnie pobić, a policja i tak by przyjechała dawno po fakcie.

Posted

[quote name='hecia13']SM/policja nie reagują na takie zgłoszenia. Odsyłają dzwoniącego jedni do drugich. Musiałby mnie pobić, a policja i tak by przyjechała dawno po fakcie.[/QUOTE]

SM ma obowiązek zareagować. jeśli nie reagują, poproś o nazwisko przyjmującego zgłoszenie. to powinno pomóc, a jeśli nie, wtedy kontaktujesz się z przełożonym owej osoby i mówisz co zaszło.

Posted

[quote name='motyleqq']w takich sytuacjach dzwoni się na SM/policję, a nie samemu wkracza, bo jak sama zauważyłaś, również byś wtedy oberwała...[/QUOTE]

Jezeli widzisz ze ktos wiesz psa tez dzwonisz i czekasz,az przyjada....
Oczywiscie sa rozne sytuacje ale uwazam,ze dziecko jezeli ma dobre wzorce w domu nigdy nie zrobi krzywdy zadnej istocie zyjacej.Jak tlumaczyc takiemu dziecku jezeli babci,matce to nie przeszkadza....jeden raz to za malo.

Posted

[quote name='lika1771']Jezeli widzisz ze ktos wiesz psa tez dzwonisz i czekasz,az przyjada....
Oczywiscie sa rozne sytuacje ale uwazam,ze dziecko jezeli ma dobre wzorce w domu nigdy nie zrobi krzywdy zadnej istocie zyjacej.Jak tlumaczyc takiemu dziecku jezeli babci,matce to nie przeszkadza....jeden raz to za malo.[/QUOTE]

możesz zrobić co uważasz, ja nie mam zamiaru oberwać w łeb przy okazji od jakiegoś bandziora. jak stara baba biła na moich oczach swojego psa, to jej powiedziałam co myślę. ale wystarczyło mi raz wtrącić się w awantury patalogicznej rodziny, by potem bać się wychodzić z domu.

Posted

[quote name='motyleqq']możesz zrobić co uważasz, ja nie mam zamiaru oberwać w łeb przy okazji od jakiegoś bandziora. jak stara baba biła na moich oczach swojego psa, to jej powiedziałam co myślę. ale wystarczyło mi raz wtrącić się w awantury patalogicznej rodziny, by potem bać się wychodzić z domu.[/QUOTE]Wlasnie dlatego tak jest,bylo i bedzie bo ludzie sie boja....-nie zadzwonie jak slysze placz bitego dziecka,bo patologia-nie pomoge facetowi ktorego bija,bo patologia-nie pomoge katowanemu stworzeniu,bo patologia...itp.Ci co tak robia wiedza,ze ludzie sie boja i na tym bazuja.Strach jest wielka sila....

Posted

[quote name='motyleqq']SM ma obowiązek zareagować. jeśli nie reagują, poproś o nazwisko przyjmującego zgłoszenie. to powinno pomóc, a jeśli nie, wtedy kontaktujesz się z przełożonym owej osoby i mówisz co zaszło.[/QUOTE]
Próbowałaś? Ja próbowałam wielokrotnie na różne sposoby. NIGDY nikt się nie zjawił.

Posted

Zawsze można podkolorować w stylu "ktoś się znęca nad zwierzęciem podlegającym ochronie" czy jakoś tak. Ja np. mam teraz nad oknem łazienkowym gniazdo pustułek, które podlegają ochronie czynnej, więc regularnie podglądam, czy nic im się nie dzieje, czy nikt ich nie niepokoi (bo są głośne). Ja je osobiście uwielbiam, bo wypłoszyły gołębie, które mi obsrywały okna. Gdyby coś się działo, zadzwoniła bym po SM, a jeśli odmówili by działania, urządziła bym im piekło. Z drugiej strony dziś Schronisko Medor opublikowało coś takiego na fb (szukaja teraz świadków i będą działać):

[h=6]Przed chwilą zatelefonowała mieszkanka Zgierza ,że była świadkiem sprzedaży szczeniaków na rynku przy ul Aleksandrowskiej ,została wezwana Straż Miejska.Psy były w klatce po królikach,strażnicy nie dopatrzyli się łamania Ustawy o ochronie Zwierzat art.10 ZABRANIA SIĘ:1.WPROWADZANIA DO OBROTU ZWIERZĄT DOMOWYCH NA TARGOWISKACH,TARGACH I GIEŁDACH 3.WPROWADZANIA DO OBROTU PSÓW I KOTÓW POZA MIEJSCAMI ICH CHOWU LUB HODOWLI.Odwieźli pana do domu z pieskami,ktoś zapytał pana czy pieski będą małe? na co pani strażniczka odpowiedziała "nie będą duże ,bo znam psa".Apelujemy do innych świadków zdarzenia,o interwencję w tej sprawie.Postawa Straży Miejskiej ,istotnie bardzo służebna rola dla mieszkańców[/h]

Posted

[quote name='Sybel']Co do tego jeża - dużo rozsądniejszym rozwiązaniem było by po prostu złapać dzieciaka za rękę i wezwać policję lub straż miejską. W ten sposób dzieciak został by ukarany, jego rodzice również, miał by nauczkę do końca życia, a nie został by skopany / kopnięty. Takie zachowanie, jak opisane, wobec dziecka pokazuje po prostu poziom osoby reagującej, który widocznie jest baaaardzo niski. Problem widocznie z kontrolą agresji, no ale widać nie każdy może się poszczycić byciem osobą cywilizowaną. Owszem, są sytuacje, kiedy sama mam ochotę dać komuś w mordę, ale na tym polega właśnie samokontrola - nie robię tego, bo takie są ogólnie przyjęte normy dla osób kulturalnych i przestrzegających ogólnie przyjętych zasad. Gdyby każdy tak reagował, ze widzi coś, co może jest złe, a moze po prostu mu nie pasuje, mieli byśmy po prostu dzicz. Że o złych wzorcach dla dzieciaka nie wspomnę.[/QUOTE]


To rzeczywiście jest różnica kulturowa, tylko nie wiem, czy rzeczywiście twój pogląd jest jakiś lepszy...faktycznie, jak widzę jakiegou ś gimbusa, który kręci mi się koło chałupy, to nie mówię mu "bardzo przepraszam, czy mógłbyś nie kręcić....", tylko mówię: wypierdalaj szczeniaku, bo z laczka dostaniesz...po prostu tak mam; i większość ludzi ma podobnie.

Posted

Dokładnie tak, bo jest bardzo wiele "osób", które mają gdzieś grzeczne zwracanie uwagi lub reagują jeszcze większą agresją, natomiast przemówienie do nich w ich języku (a im bardziej chamsko tym większe wywiera wrażenie) wzbudza coś na kształt "respektu"; smutne, ale prawdziwe

Posted

[quote name='Ineger']tylko mówię: wypierdalaj szczeniaku, bo z laczka dostaniesz...[B]po prostu tak mam[/B];[/QUOTE]
No, to ssso się dziwisz, że potem hipotetyczny szczeniak idzie sobie jeża podpalić - jakoś musi frustrację wyładować, każdy ma własnego psa do bicia, jak mówi przysłowie.

[quote name='Ineger']i większość ludzi ma podobnie.[/QUOTE]
Najwyraźniej mieszkam wśród kosmitów :roll:

Posted

miejsca do przeżycia do czasu znalezienia ds szuka osiem szczeniaków nieświadomych tego, że kiedyś umrą, a ktoś (oby) będzie po nich tęsknić.

[URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/226785-OSIEM-szczeniaków-za-Grójcem-matka-na-dochodnym[/URL]


nawiązując do tematu watku: moim zdaniem pozbawic sie kilkunastu lat wspaniałej futrzastej przyjaźni z powodu przewidywanej tęsknoty po śmierci, to jak... w sumie nie wiem, do czego to porównać.
psa nie ma sensu mieć, jeśli po jego śmierci NIE tęskni się za nim. A nie odwrotnie.

Posted

[quote name='sybisia']Dokładnie tak, bo jest bardzo wiele "osób", które mają gdzieś grzeczne zwracanie uwagi lub reagują jeszcze większą agresją, natomiast przemówienie do nich w ich języku (a im bardziej chamsko tym większe wywiera wrażenie) wzbudza coś na kształt "respektu"; smutne, ale prawdziwe[/QUOTE]

Niestety muszę się zgodzić. Ale dla własnego sumienia zawsze zaczynam kulturalnie ;)
Na szczęście do kopania ludzi nie musiałam jeszcze dojść.

Posted

Ach, no i trzeba powiedzieć, że co innego jeśli takiemu gówniarzowi zwraca uwagę powiedzmy drobna kobietka, a co innego jeśli uprzejmie zwraca uwagę na przykład stu dwudziestokilogramowy mężczyzna z tauażami, co nie??

Posted

[quote name='lika1771']Wlasnie dlatego tak jest,bylo i bedzie bo ludzie sie boja....-nie zadzwonie jak slysze placz bitego dziecka,bo patologia-nie pomoge facetowi ktorego bija,bo patologia-nie pomoge katowanemu stworzeniu,bo patologia...itp.Ci co tak robia wiedza,ze ludzie sie boja i na tym bazuja.Strach jest wielka sila....[/QUOTE]

tylko że ja właśnie napisałam, żeby dzwonić na policję czy SM. to wszystko, co można BEZPIECZNIE w takich sytuacjach zrobić

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...