Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:placz:niedawno musialam podjac ta okrutna decyzje, nikomu jej nie zycze nigdy w zyciu moj piesek chorował na serce , jak zdiagnozowano jego choróbsko to dowiedzialam sie ze kiedys ptrzyjdzie taki dzien ze bede musiala podjac ta decyjze. zylam z dnia na dzien z tygodnia na tydzien i ciagle sie ludzialam ze on wyzdrowieje ze nowu zacznie biegac niestety ... byly dni w których myslalam ze powoli wszystko wraca do normy, ale niestety choroba dawała o sobie znac coraz czesciej i z wiekszymi skutkami , kiedy pojawilo sie wodobrzusze , ostatnie stadium choroby z ktorym walczylam jak moglam i nie ustepowalo a nawet z dnia na dzien pogarszala sie stan pieska, pamietnej soboty 27,01,2007 Grafek zaczal sie dusiac bylo juz strasznie wiedzialam ze musze juz cos zrobic zeby nie cierpial , wiedizalam to w jego wzroku, byl taki blagalny...poszlam do weta który zobaczyl mnie zapłakana o nic nie pytał wiedizal po co przyszlam, bylam z nim do konca calowałam mordke,drapałam za uszkiem tak jak to uwielbiał...

Dzis jest ta wielka cisza,
to straszne milczenie
i to puste miejsce...
Ciebie Grafciu już nie było...

Tyle Twojego zostało z nami,
Tyle naszego odeszło wraz z Tobą.


"Daj nam wiarę, że to ma sens,
że nie trzeba żałować przyjaźni,
że gdziekolwiek są, dobrze im jest,
bo są z nami, choć w innej postaci.

I przekonaj, że tak ma być,
że po głosach tych wciąż drży powietrze,
że odeszli PO TO , BY ŻYĆ
i tym razem- będą żyć wiecznie

Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
- I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.
Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.

- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
- Dobrze - odparł dobry pies.
- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola.
Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu.
Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.

-----------------------------------------------------------------------------------

I w ten sposób Pies stał się aniołem, który przybrał skórę zwierzęcia i trafił na ziemię, aby uczyć Człowieka miłości, wierności i przyjaźni, ale także przemijania. Nauczyć, że jest TU i TERAZ, ale także TAM i POTEM. Odchodząc zostawia ból i pustkę, ale także nadzieję na to, że znowu go spotkamy.

[


Grafku tak bardzo mi Ciebie brakuje Bardzo smutny

...kiedy łzy mój ból ukają....

Posted

Współczuję. Wiem jak to boli, jak trudno sie pogodzic ze stratą przyjaciela. Ale chyba jeszcze trudniejsza jest bezradność wtedy, gdy cierpi a my nie potrafimy pomóc.
Twoja decyzja nie była "okrutna" dla Grafka. On dzięki Twojej miłości i odwadze już nie cierpi.

Posted

Bardzo mi przykro, ale spójrz na to z innej strony. Odszedł, po to, żeby żyć wiecznie. I tak jest.
Odszedł za TM, gdzie odzyskał zdrowie i gdzie został otoczony opieką innych psich aniołeczków. Tam odeszła jego duszyczka. Ale pozostał także w twoim sercu, twej pamięci.
Czas robi swoje, więc pielęgnuj każdą dobrą chwilę przeżytą ze swoim psiakiem, każde ważne wydarzenie. Pamiętaj go tak, jak sam by chciał być zapamiętanym.
Z doświadczenia wiem, że najpierw katujemy się tym co było złe, czyli chorobą, walką o jego życie. Zadajemy sobie pytania czy zrobiliśmy wszystko co było w naszej mocy, czy postąpiliśmy właściwie, czy nasza decyzja była uzasadniona itp.
W efekcie popadamy w depresje, obwiniamy się, mamy żal do każdego i pretensje do całego świata. Zazdrościmy widząc innych właścicieli z psiakami i zadajemy sobie pytanie "DLACZEGO to właśnie mnie spotkało"
Nie pomagamy w ten sposób naszym psiakom przekroczyć tej granicy wiecznego szczęścia. Zawieszamy je w próżni, zawraca je nasz płacz, nasza rozpacz. Pozwólmy sobie na łzy tęsknoty, ale nie rozpaczy.
Kochałaś go, więc w imię tej miłości postaraj się go nie zatrzymywać, pozwól mu odejść do krainy wiecznego szczęścia, miłości, radości i sprawiedliwości.
Widzisz, żeby to wszystko pojąć męczyłam się 1,5 roku. Dlatego chciałabym abyś uniknęła tej drogi przez mękę.
Przytoczyłaś piękną i znaną tu opowieść o tym czego uczy nas psiak i tak właśnie jest. Uczą nas bezwarunkowej miłości, radości i przemijania, cierpliwości, szacunku itd.
To jego testament, który ci pozostawił. Staraj się go wypełnić. Nie zamykaj się także na miłość do innego psiaka. Wielu z nas po odejściu pupila przygarnęła bidę w potrzebie, rzuciła się w wir pomocy takim psom itd. Wiem, że nasze psinki patrząc zza chmurek w naszym kierunku, uśmiechają się teraz i są z nas dumne.
Nie wierz, w to, że nie pokochasz już innego psiaka. Twoje serce ma wiele kącików i tej miłości starczy dla wielu, wielu psów w twoim życiu.
Głowa do góry i pamiętaj, jesteśmy z tobą w tych trudnych chwilach. Tu możesz pisać do niego listy, przelać swoje uczucia, palić mu świeczuszki. To pomaga.

Grafku, biedaj wolny i szczęśliwy po soczystych łąkach za TM z naszymi psinkami.

Posted

Świeczka:

Spij spokojnie.... Grafy...
widzisz, ja do tej pory nie odrozniam lzy rozpaczy od lez z tesknoty, dla mnie to ten sam nieznosny wielki bol.... moze to wszystko jest zaswieze...

uwazam ze dobrze ze podjelas taka decyzje, bo ja nie moglam z niewiedzy ... niewiedzy z winy wetow, akuerat wszyscy byli przypadkowi, bo to byl dzien przed Wigilia i moj wyjechal gdzies sobie... czulam ze zycie Erny wisi na wlosku, ale wet mi kazal jechac dodomu i przyjsc na wizyte rano, pomimo ze przed chwila Ernusia byla na tlenie bo juz tracila przytomnosc... powiedzial tez ze mozna sciagnac plyn z pluc ale na to jeszcze zawszesnie.... ogolnie byl jakis zmeczony i zniechecony.... a ja nie wiedzialam co jest z Erna do konca i na ile to powazne... 15 min po tym jak wrocilam od weta, zawracalam z powrotem, Erna zaczela umierac, z uduszenia... krew i piana z buzi, drgawki... przezylam szok z bezsilnosci i rozpaczy, z bolu od straty kochanej istoty.... za 10 min wnioslam ja na rekach, krew kapala z jej buzi, krzyczalam zeby ja ratowal, ale on spokojnie podszedl i pomachal glowa... ze juz zapozno.... nie moglam jej opuscic , musieli mnie stamtad wyciagac..... nie wierzylam ze nie zyje... stalo sie tak nagle... przeciez wczoraj sie bawila jeszcze koscia.... i zle mi z tym wlasnie ze nie wiedzialam ze musze podjac ta decyzje... zeby ulzyc cierpieniu Kulki.... trzymaj sie.... a masz ochote plakac placz, kazdy musi to przejsc sam i pewne rzezczy sie zrozumie.... a jak Ci sie przysni.... sama zrozumiesz znaczenie snu, zobaczysz.... moze nie odrazu, ale zrozumiesz...
tak mysle.

Posted

Grafku wiem ze juz nie cierpisz, ze nic juz nie boli, ze mozesz spokojnie oddychac, i biegac do woli...
jest mi bardzo trudno , jego miska stoi ciagle w kuchni, jego podusia do spania leży ciagle na tym samym miejscu a ja :placz::placz::placz:



żegniaj przyjacielu...

Posted

Wiem jak bardzo boli, wszyscy przez to przechodzimy. A początki są najgorsze.
Ale nie możesz się poddać. Uwierz mi.
Kocham moją Psotkę, tęsknie za nią bardzo. Przestałam jednak rozpaczać. Jeśli zapłaczę to z tęsknoty, a nie z rozpaczy. Jest wolna i szczęśliwa.

Posted

Grafku - spij spokojnie aniołeczku. Bądz ,tam za Teczowym Mostkiem , radosnym i wolnym od cierpienia psiakiem .I przyjdz koniecznie w snach do swojej Pani i pociesz ją biedną i powiedz by nie rozpaczała. A jak spotkasz mojego maleńkiego Joy'a pobaw sie z nim , bo to dobry kompan ...


Bardzo ci wpólczuje i doskonale cie rozumiem . Trzymaj sie

Posted

Każde wasze słowa czytam i staram sie , bardzo sie staram, ale ciagle nie moge zniesc tej pustki, tej ciszy, tego pustego mijsca w moim łóżku....

Grafku byles, jestes i zawsze bedziesz w moim srecu.

Grafku ! Tylko Ty wiesz jak bardzo nam Cię brakuje !

Był członkiem naszej rodziny , niezastąpionym , najukochańszym, najcudowniejszym .... "Za dobry na człowieka ,za mądry na psa" taki właśnie był Grafek

Posted

Grafciu! Spij spokojnie Pieseczku ....
na zdjeciu wygladasz tak slodko, nie moge wstrzymac lez... tak rozumiem co czuje Twoja Pani...
jestesmy tu z Toba, trzymaj sie... kazdy z nas przechodzi ten koszmar odejscia ukochanej istoty, kazdy z nas sie nie chce z tym pogodzic, z tym wlasnie pustym poslaniem i poduszka.... ktore maja jeszcze zapach naszego psiaka....

Posted

Nie dziwie ci się, bo początki są najgorsze. Rany bardzo świeże i nie jestem taka pewna, czy dotarło do ciebie to, że on już odszedł na zawsze jako istota.Początkowo nie dopuszczamy tej myśli, nie sprzątamy miseczek, nie pakujemy zabawek, nie składamy legowiska. Tak, jakby w nas tkwiła myśl, że zaraz zobaczymy nasze psie wychodzące z drugiego pokoju.

Psinko, przyśnij się pańci i daj jej znać, że jest ci tam dobrze

Posted

a jak Ci sie przysni, to opowiesz nam swoj sen?
ja naprzyklad znilam w kolko jedno i to samo caly tydzien , albo i z 10 dni-ze jestem zawsze na dole, a to dworzec, albo metro, albo hotel gdzies na dole, patrze w gore, widze duzo schodkow, badz eskalatorow, czyli schody ruchome i szukam wyjscia, caly czas bylan zagubiona, gdzies sie wybieralam ciagle .... dopoki Erna do mnie nie przyszla... tzn pokazala mi to miejsce dokad szla,tez bylo na dole, Kraina wyrzezbiona w pieknych skalach i to piekne jezioro, takie niebieskie.... duzo slonca, prawdziwy raj... a na gorze (na gorce) cos na nia lalo albo ktos ( raczej ja ) takie drobny deszczyk ( teraz wiem ze to byly lzy) a Erna wtedy zaczynala zmieniac kierunki, gubila sie, nie wiedziala gdzie biec i w koncu spadla na dol, w ziemie...czyli ja swoimi lzami trzymam Kulke uwiozana w jej mogile, a jej dusza chce isc dalej.... znowu dzis juz jestem tego pewna,ale wtedy inaczej ten sen odebralam.... sama zobaczysz, ze przyjdzie i Ci powie i pokaze wszystko...

Posted

Wiem jaki to ogromny ból, dlatego współczuję z całego serca musisz wierzyć że tam gdzie teraz jest Grafik musi mu być lepiej, wierz mi że ból nie minie musisz tylko lub aż - znaleźć złoty środek jak z tym żyć. T ostraszne że nasi przyjaciele odchodzą cierpiąc tym bardziej trzeba mysleć że tam dokąd idą będzie im lepiej

Posted

mogę tylko powiedzieć że bardzo Ci współczuję i wiem co czujesz bosama się próbuje pogodzic z odejsciem mojego Bona. Tez był chory na serce i podczas takiego ataku dusznosci odszedł. Nadal szukam go wzrokiem w domu, na alejkach spacerowych.....wszędzie. Nadal nie mogę mówić z innymi o jego śmierci ale juz na wspomnienie o nim, jako pierwsze wspomnienie nie pojawiają sie jego ostatnie chwile, te najbardziej bolesne, ale pojawiaja sie wspomnienia naszych wspólnych szczęśliwych dni a troche sie ich uzbierało.
Musisz sie trzymać chociaż z własnego (i wszystkich tutaj) doswiadczenia juz wiem ze to chwile potrwa.
Brykaj Grafiku po tęczowych łąkach [']

Posted

Wiem co czujesz....Wszyscy tutaj to wiemy, bo też przez to przechodzimy. Twoja rana jest bardzo świeża...musi bardzo boleć. Bardzo pomaga rozmowa tutaj na TM i wiara, że nasi przyjaciele są teraz zdrowi i szczęśliwi za TM. Niech Ci się Grafek przyśni i sam to powie.

Posted

Pewnego razu Pan Bóg przechadzał się po Rajskim Ogrodzie. Nagle za krzaka wyszedł Diabeł:
- Słyszałem, że stworzyłeś człowieka... - zagadnął Szatan.
- Tak, już żyje na Ziemi. Może mieć partnera i dzieci, na razie uczy się rozpalać ogień i budować miejsce na nocleg, ale za tysiące lat będzie władcą całego globu.
- I co z tego - prychnął Diabeł- nawet za te tysiące lat i tak będzie SAMOTNY.
Zasępił się Pan Bóg, podrapał w długą, siwą brodę i powiedział:
- Więc stworzę mu przyjaciela! Wybiorę jedno ze zwierząt, które uczyniłem, aby go strzegło i było mu poddane, ale jednocześnie oddało mu całe swoje serce.
- To niemożliwe! - Diabeł się roześmiał i gdzieś przepadł. Pan Bóg natomiast zwołał zwierzęta z każdego gatunku i wybrał PSA.

- Odtąd będziesz ogrzewał człowieka swoim ciepłem, uspokajał spojrzeniem, kochał z całego serca, nawet, kiedy on Cię znienawidzi.
- Dobrze - odparł dobry pies.
- Chociaż będziesz musiał znosić wszystkie upokorzenia, staniesz się też jego najlepszym przyjacielem. To bardzo zaszczytna rola.
Niestety Twoje serce będzie musiało bić dwa razy szybciej i nie będziesz mógł żyć długo - najwyżej 15 - 20 lat.
- Ale powiedz mi, czy człowiek nie będzie cierpiał, gdy odejdę do Ciebie?
- Właśnie o to chodzi.
- Jak to? - zdumiał się pies.
- Będzie cierpiał i będzie wiele dni nie utulony w bólu. Ale to Ty nauczysz go odchodzenia i przemijania, Ty nauczysz go kochać i odchodząc zostawisz wielką miłość w jego sercu.

Jesteś aniołem, którego powołałem, aby niósł radość i nadzieję, ale także uczył wiecznego prawa przemijania, aby ludzie wierzyli, że po ich życiu, jest życie TUTAJ. Kiedy to zrozumieją, nie będą płakać, bo będą wiedzieć, że spotkają Ciebie znów.

"Daj nam wiarę, że to ma sens,
że nie trzeba żałować przyjaźni,
że gdziekolwiek są, dobrze im jest,
bo są z nami, choć w innej postaci.

I przekonaj, że tak ma być,
że po głosach tych wciąż drży powietrze,
że odeszli PO TO , BY ŻYĆ
i tym razem- będą żyć wiecznie"

  • 3 months later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...