rita60 Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 Watek zakładam na prośbę cioteczki Kava. [FONT=lucida grande]PRZERAZLIWY APEL O POMOC[/FONT] [FONT=lucida grande]OTO TAKIEGO MAILA DOSTALAM[/FONT] [FONT=lucida grande]Mail jest datowany wczoraj, tzn 24.04.2012[/FONT] [FONT=lucida grande]cytuje: Moja znajoma była dziś w Głubczycach w firmie AGRO EFEKT Głubczyce ul Oświęcimska 15 telefon77 4856687 Tam zauważeła bardzo schorowanego psa zaniedbanego który ma problem z oddawaniem kału, gdy zapytała pracowników firmy o psa ci stwierdzili że psa ktoś zimą podrzucił pod firmę i jeść mu czasem ktoś da ale leczyć psa nikt nie chce a pies chodzi za każdym i wpatrzony w ludzi jakby błagał o pomoc. Znajoma ma już swoich psów 6 w tym tez przygarnietych -bardzo mnie prosiła żebym powiadomił kogoś kto pomoże temu psu i zawiezie do lekarza bo pies bardzo cierpi a ludzie wobec tyego cierpienia są obojętni uważają że pies we firmie jest psem niczyjim i jak dostanie czasem coś do jedzenia to już więcej mu sie od ludzi nie należy. bardzo panią proszę o nagłośnienie tego żeby ktoś jednak sie przejął losem cierpiące3go psa i poprostu zawiózł do lekarza pomógł mu. Koniec cytatu kto mieszka w okolicy i moglby natychmiast zajac sie tym biedakiem??? telefon i nazwisko pani, ktora go zglosila mam , takze pomoge nawiazac kontakt Zwrocilam sie juz o pomoc do Azylu Nadzieji, Malych Braci i Fioletowego Psa.... wiecej fundacji w tamtym regionie nie znam.... POMOZCIE PROSZE[/FONT] Quote
rita60 Posted April 25, 2012 Author Posted April 25, 2012 Czy nie ma nikogo z tych okolic ??????? Quote
Kava Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 dziewczynki...jestescie wspaniale... dziekuje wam odmowa jednej fundacji i milczenie ( czyli takze odmowie) pozostalych.... nie scielo mnie z nog.... telefonicznie ustalilam z pania ktora psiaka w Glubczycach namierzyla i zglosila, ze musimy sobie pomoc jakos same.. nie chcemy aby psina nadal cierpiala i ustlilysmy , ze bedziemy w zakresie wlasnych mozliwosci sie o dobro psiaka trosczczyc... okazalo sie , ze piesio ( bezimienny, mieszaniec , mlody) zostal w najgorsze mrozy przyjety na teren gospodarstwa prowadzonego przez wylacznie towarzystwo meskie... dostaje jesc... i ma gdzie spac.... ale odkad jest chory panowie stwierdzili, ze maja inne problemy niz jego choroba... ustalilysmy z pania, ze trzeba piesia szybko do veta... aby przestal cierpiec...przypuszane sa trudnosci z oddanem kalu... przyczyne i kuracje moze tylko lekarz stwierdzic.... panowie daja pieskowi ryz z siemiem lnianym, ale chyba to nie pomaga... Quote
pietrucha204 Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 czyli on tam moze zostac i o niego zadbają ale nie wyleczą? a jak go ta pani weźmie pod swoje skrzydła i zawiezie do weta to on dalej może mieszkać tam gdzie go przygarnęli? no to chociaz tyle by było dobrego... Quote
Kava Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 pietrucha204 napisał(a):czyli on tam moze zostac i o niego zadbają ale nie wyleczą? a jak go ta pani weźmie pod swoje skrzydła i zawiezie do weta to on dalej może mieszkać tam gdzie go przygarnęli? no to chociaz tyle by było dobrego... dokladnie tak to wyglada, on tam moze zostac , ale na leczenie trzeba pani kase podeslac Quote
pietrucha204 Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 a kiedy z nim się wybierze? a zgodzi się wyłożyć jeśli zobowiążemy się oddać? uwierzy nam na gębę? Quote
Kava Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 pietrucha204 napisał(a):a kiedy z nim się wybierze? a zgodzi się wyłożyć jeśli zobowiążemy się oddać? uwierzy nam na gębę? najpozniej w piatek.... moze jutro.... nasze geby to najlepsze zabezpieczenie....hi,hi... tylko ciii, zeby sie inne banki nie dowiedzialy... Quote
pietrucha204 Posted April 25, 2012 Posted April 25, 2012 heheh oki ;) mam nadzieję, że Pani uzna takie zabezpieczenie bez problemu;) a swoją drogą to musi być kolejna osoba o wielkim sercu patrząc na to ile ma swoich zwierząt - kolejna znajomość :) a w tamtym rejonie sa braki w dogomaniakach:/ Quote
rita60 Posted April 26, 2012 Author Posted April 26, 2012 Takie fajne "gęby" to co ma nie uwierzyć;) Quote
Kava Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 do gory piesio, dzialamy i nie zostawimy cie tam samego....bez pomocy Quote
pietrucha204 Posted April 26, 2012 Posted April 26, 2012 daj znać jak się dowiesz czy pani z nim była, co mu jest i jaki rachunek. Quote
Kava Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 wczoraj wieczorkiem nie udalo mi sie dozwonic do pani mysle, tze dzisiaj dowiem sie juz czegos konkretnie... niestety dopiero poznym wieczorem.... musimy uzbroic sie w nadzieje i cierpliwosc.... Quote
Kava Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 a wiec po kolei... wczoraj: piesek jest juz po wizycie weta... udalo sie nawet znalesc weta, ktory pojechal do pacjenta i po zbadaniu pieska , zaaplikowal mu lewatywe oraz scisla diete... dostal tez czopki, aby mogl sie calkowicie wyproznic.... piesio lezal jeszcze biedniutki i slabiutki dzis: piesio czuje sie znacznie lepiej i wyglada wedlug opini opiekuna "dobrze" jest nadal na diecie, to znaczy glodowce... dopiero jutro ma dostac ugotowane siemie lniane... gdyby stan pieska sie nie poprawial, to wet. kazal zadzwonic....przyjedzie nawet mimo dlugiego weekendu .... Quote
malagos Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Ufff, bo z takim brakiem wypróżnienia może być fatalnie - a często wiejskie psy maja takie kłopoty po jedzeniu kosci....... Quote
pietrucha204 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 dobrze, że już po wizycie ;) biedak się już nie męczy;) Quote
rita60 Posted April 28, 2012 Author Posted April 28, 2012 Dziekujemy panie doktorze...oby wiecej takich lekarzy. Mam nadzieję,że lepiej się czujesz piesku... Quote
Kava Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 mysle, ze wszystko dobrze, bo inaczej pani by juz dzwonila.... a tak obiecala zadzwonic po weekendzie.... czekam na jej telefon.... Quote
rita60 Posted May 1, 2012 Author Posted May 1, 2012 Rozumiem...brak wiadomości,to dobra wiadomość... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.