Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Mój około roczny pies zmienił ostatnio swoje zachowanie w stosunku do innych psów.
Mieliśmy problemy z przychodzeniem i skupieniem ale coraz lepiej nam idzie. CZasami ćwiczę z nim w grupie psów i jesli daje jedzenie innym psom mój zaczyna je odstraszać szczekaniem i "kłapaniem", ale myślę że robi więcej hałasu. Przestałam karmić inne psy żeby nie prowokować u mojego takich zachowań.
Mój nie bawi się z innymi psami, tylko próbuje ciągle kopulować, jesli pies nie pozwala mój zaczyna warczeć i właśnie "kłapać". nie wiem czy to są emocje czy irytacja?(nie wiem czy pies coś takiego może odczuwać)m ostatnio mnie przeraziła sytuacja gdy mój tak zareagował ta 6 miesięcznego psa. czasami mówie ostro żeby mojego uspokoić ale gdy w innych sytuacjach nie wystarczy to tu nie.
podobnie jest gdy przechodzimy obok ogrodzenia za którym jest pies, mój zaczyna szczekać, ciągnąc na smyczy, chociaż uczyłam go nie reagować na takie zaczepki, to teraz czasami muszę stosować korekte gdy nic nie pomaga.

czy to jest agresja? czy ja źle reaguje?

Edited by Kirinna
Posted

Miałam podobny problem z Werą, może nie do końca, bo nie z jej strony dochodziło do agresywnych zachowań. Ale gdy na pierwszych spacerach widziała psa, była to po prostu histeria. Jak już podbiegła, to jedna suka - naprawdę łagodny pies - prawie ją pogryzła (gdyby Wera była starsza i wiedziała po co są zęby to na bank jeden pies byłby zbierany z ziemi), inna - piszczała z przerażenia ale Wera tego nie słyszała. Po niecałych dwóch miesiącach Werze wystarczy kłapnięcie zębami by starała się "podejść" psa inaczej niż skacząc, rzadko bawi się używając bezpośredniego kontaktu fizycznego jeśli widzi że pies się boi (np. ona jest w typie ON, bawiła się świetnie z yorkiem).
Właśnie najgorsze było to skakanie. Jak tego oduczyłam? Brak kontaktu z psami przez miesiąc. Co prawda dostała cieczki i trochę ją panowie odwiedzali, ale na spacerach - kontaktu brak. Trochę ze względu na to, że nie miałyśmy szczęścia i nikogo nie spotykałyśmy, trochę na to, że jeśli już ktoś się pojawiał, to ktoś kto ewidentnie nie miałby na to ochoty. Więc powiedzmy skakała sobie z adoratorami a ze mną uczyła się, że psy nie są jej potrzebne i że trzeba uszanować ich "zdanie".
Wyjdźcie na spacer np. w celu ćwiczenia samych ogrodzeń z odległości, jaką akceptuje. My stosujemy metodę że mamy dwa psy, które cały dzień są przy płocie a w wieczorem ich nie ma. Wtedy podchodzimy i Wera "uczy" się tego psa po jego zapachu, potem jest jej łatwiej zostawić, gdy faktycznie na nią szczeka.

Co do agresji trudno powiedzieć. Szczekanie może być agresywne i nieagresywne.. ;) dużo jest "ale" w Twoim opisie.

Posted

wiem że jest dużo ale, ale:) nie wiem czy mam sie martwić jego zachowaniem czy na razie nie reagować i czekać aż się trochę uspokoi.
dzisiaj bawił się normalnie z suką , którą zna od małego najpierw coś próbował ale brak chęci z jej strony ostudził jego zapał i bawił się normalnie, bez żadnego szczekania czy warczenia, podobnie jest z sukami większymi od niego prawie zawsze normalnie się zachowuje ale z psami nie jest tak kolorowo.

Zauważyłam na spacerze coś takiego. Ide z moim na smyczy, znad przeciwka idzie drugi pies. Jeśli mojemu nie pozwolę podejść, to mój zaczyna szczekać, jeśli pozwolę to jest spokojne obwąchanie(oczywiście gdy psy są nastawione przyjażnie, jeśli nie to szybko zabieram swojego)

I nie wiem czy to są zachowania agresywne czy po prostu emocje?

Posted

rotek_ napisał(a):
czy pies nie jest nadreaktywny?
ale to musiałby zobaczyć specjalista.


jesli dobrze zrozumiałam to sądzę że nie, chodzimy do szkoły i nikt mi nic nie mówił.
a możesz wyjaśnić co dokładnie masz na myśli?

Posted

pies mojej współlokatorki miał ten "syndrom"
tzn. Pies na widok innego psa tak bardzo był podekscytowany(wyglądało to jakby miało go wysadzić od środka od tych emocji) i kiedy podchodził do psa był już cały "nabuzowany". Pies mógł wtedy zaatakować, nawet jeśli reakcja drugiego psa nie prowokowała takiej sytuacji.

edit. a w jakim wieku jesttwój pies?

Posted

rotek_ napisał(a):
pies mojej współlokatorki miał ten "syndrom"
tzn. Pies na widok innego psa tak bardzo był podekscytowany(wyglądało to jakby miało go wysadzić od środka od tych emocji) i kiedy podchodził do psa był już cały "nabuzowany". Pies mógł wtedy zaatakować, nawet jeśli reakcja drugiego psa nie prowokowała takiej sytuacji.


hm mój raczej nie podchodzi nabuzowany,aż tak bardzo chociaż poza psem nie widzi świata.
jest bardzo podekscytowany, ale myślę że nie zaatakuje(nie zaatakował nigdy), raczej robi aferę czyli szczeka i skacze wokół psa.
jeśli nie może przywitac się z psem wtedy jest najgorzej, bo zaczyna warczeć ale po podejściu od razu zmienia zachowanie
miałam kilka takich sytuacji i staram się ich unikać ale nie zawsze się da

jak podchodzi do psa, to ma ogon bardzo wysoko uniesiony, prawie dotyka grzbietu ale jednocześnie schyla głowę, wyrazu pyska nie mogę dojrzeć. Nie wiem jak odczytać takie sygnały czy to jest chęć dominacji, czy pokazanie uległości? Gdy dzieli go od psa ok 5 metrów sprintem podbiega jeśli jest na lince. Jak się przywita i jak wołam go gdy chce odejść do prawie od razu ma tego psa w "zadku". ale jeśli się nie przywita to wiesza mi się na smyczy.

Posted

ogon w górę to dominacja. psisko zaczęło Ci dorastać i z przesłodkiego, malutkiego szczeniaczka stało się psim nastolatkiem. a z nastolatkami to dość kiepsko jest, bo hormony buzują i głupoty do głowy przychodzą:cool3: popracujcie nad panowaniem nad emocjami. gdy widzisz, że pies zaczyna chcieć szczekać wokół psa, wskakiwać na niego, żeby kopulować, zachowywać się niespokojnie to natychmiast odwołuj, zapinaj na smycz i czekaj, aż się uspokoi. jak będzie spokojny puszczasz go jeszcze raz, a jak tylko znowu próbuje coś odwalić to zapinasz smycz i odchodzisz. on nie może się zachowywać w ten sposób, bo pewnego pięknego dnia sprowokuje jakiegoś większego psa tym zachowaniem i nieszczęście gotowe. już nie mówiac o tym, że jak w porę tego nie ukrócisz to tak się rozzuchwali, że złe zachowanie jeszcze się pogłębi.

kontroluj także podchodzenie do innych psów. podchodzi rozluźniony albo wcale. zaczyna szczekać, korekta, komenda na iście koło nogi i nagroda. nauka skupiania na Tobie, gdy w pobliżu jest inny pies. sytuacji nie unikaj, tylko je wypracuj tak, żeby nie były problemem, bo niestety nie da się uniknąć w żaden sposób sytuacji, gdzie idzie sobie chodnikiem inny piesek.

a do tego musicie dużo ćwiczyć jego cierpliwość rzeczami typu: siad, postawić miskę z żarciem, pies siedzi i czeka na komendę, dopiero po komendzie może jeść; rzucenie piłki/szarpaka/ukochanej zabawki i dopiero na komendę mozna po nią pójść; siad przed wyjściem z domu i czekanie na komendę pozwalającą wyjść; siad przed spuszczeniem psa ze smyczy i czekanie na komendę zwalniającą; siad przed szczekaczami zapłotowymi; siad jak pańcia karmi inne pieski i takie tam. ogólnie chodzi o to, żeby pies musiał zaczekać zanim otrzyma to, co chce oraz żeby uczył się spokoju przy rzeczach go nakręcających.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...