Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

dOgLoV napisał(a):
Ja tez jestem alergikiem ale na szczescie nie pokarmowym :evil_lol:


oooo super , a nóż wam zasmakuje :evil_lol:

Echhh te alergie... Też mam na słońce i to jest strasznie upierd....lala. Miałam wcześniej jeszcze na brak psa i dlatego jest Ptyś. To był mój argument jak mąż nie chciał się zgodzić z początku :evil_lol:

Jak nam zasmakuje to zamiast Kasztelana będę chłodziła w lodówce Dog Beer :D

Posted

Ptysiak napisał(a):
Echhh te alergie... Też mam na słońce i to jest strasznie upierd....lala. Miałam wcześniej jeszcze na brak psa i dlatego jest Ptyś. To był mój argument jak mąż nie chciał się zgodzić z początku :evil_lol:

Jak nam zasmakuje to zamiast Kasztelana będę chłodziła w lodówce Dog Beer :D


Ja mam na pyłki głownie bylice , jak nie wezme tabletki to nie potrafie funkcjonowac , katar swedzenie oczu swedzenie nosa , kichanie itd i na jad komarów jak mnie komar ugryzie to puchne , zawsze Sebastian ma radoche jak mnie komar w twarz ugryzie i puchne bo wtedy smiesznie wygladam np z gliwą wielkosci sliwki na czole :evil_lol:

Podobno to psie piwo jest bardzo dobre na upaly bo gasi pragnienie naszych pupili na bardzo dlugo wiec latem w upalny dzien , Ptysiowi dac Dog Beer-a a Pan z Pancią Kasztelana i na ogród :evil_lol:

a ja po drugej stronie monitora uracze sie redsem żurawinkowym :loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

dOgLoV napisał(a):
a ja po drugej stronie monitora uracze sie redsem żurawinkowym :loveu::loveu::loveu::loveu:


O tej godzinie już browra pijesz :crazyeye::evil_lol: I znowu mi smaka robi, a wie, że nie mogę pić alkoholu :mad:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Ja mam na pyłki głownie bylice , jak nie wezme tabletki to nie potrafie funkcjonowac , katar swedzenie oczu swedzenie nosa , kichanie itd i na jad komarów jak mnie komar ugryzie to puchne , zawsze Sebastian ma radoche jak mnie komar w twarz ugryzie i puchne bo wtedy smiesznie wygladam np z gliwą wielkosci sliwki na czole :evil_lol:

Podobno to psie piwo jest bardzo dobre na upaly bo gasi pragnienie naszych pupili na bardzo dlugo wiec latem w upalny dzien , Ptysiowi dac Dog Beer-a a Pan z Pancią Kasztelana i na ogród :evil_lol:

a ja po drugej stronie monitora uracze sie redsem żurawinkowym :loveu::loveu::loveu::loveu:

O mój mąż ma na imię Sebastian:D
Śmiesznie :evil_lol: ale lepiej uważać i niech te komary same siebie gryzą ;)

No ja właśnie piję zimnego Kasztelana bo straszny upał. Więc Twoje zdrowie :):beerchug:

Posted

magdabroy napisał(a):
O tej godzinie już browra pijesz :crazyeye::evil_lol: I znowu mi smaka robi, a wie, że nie mogę pić alkoholu :mad:


ups... To ja udam, że ja nie piję :roll: Ja nie wiedziałam więc mnie to chyba troszkę tłumaczy :evil_lol:

Posted

Ptysiak napisał(a):
ups... To ja udam, że ja nie piję :roll: Ja nie wiedziałam więc mnie to chyba troszkę tłumaczy :evil_lol:


Spoko ;) Ale dOgLoV odkąd jestem w ciąży, to mi ciągle robi smaka na piwko :placz: Niech no ja urodzę i wykarmię, to potem ja ją będę gnębić co piję :evil_lol:

Posted

magdabroy napisał(a):
Spoko ;) Ale dOgLoV odkąd jestem w ciąży, to mi ciągle robi smaka na piwko :placz: Niech no ja urodzę i wykarmię, to potem ja ją będę gnębić co piję :evil_lol:

Ja tam czasami w ciąży napiłam się troszkę piwa:) Nie mogłam się powstrzymać przy ciąży z córką :D


understandme napisał(a):

Milusio Nam :loveu::loveu::loveu:

Posted

magdabroy napisał(a):
O tej godzinie już browra pijesz :crazyeye::evil_lol: I znowu mi smaka robi, a wie, że nie mogę pić alkoholu :mad:


Jeszcze nie pije :eviltong: dla pocieszenia napisze Ci ze nie bylo mojego ulubionego żurawinowego :roll:


Ptysiak napisał(a):
O mój mąż ma na imię Sebastian:D
Śmiesznie :evil_lol: ale lepiej uważać i niech te komary same siebie gryzą ;)

No ja właśnie piję zimnego Kasztelana bo straszny upał. Więc Twoje zdrowie :):beerchug:


Ciekawe czy My mamy tak samo na imie wtedy bylo by śmesznie :evil_lol:

Zdrowko :beerchug: ale ja wypije troszke pozniej , teraz wrocilismy ze spacerku i nawet noga mi sie ruszyc nie chce , cos ciezkie powietrze dzisiaj mamy ;)

Posted

Ptysiak napisał(a):
Ja tam czasami w ciąży napiłam się troszkę piwa:) Nie mogłam się powstrzymać przy ciąży z córką :D


Mi się zdażyło 2-3 razy wziąść łyk jak mój mąż pił, ale to wszystko. Ale pamiętam jak mama mi opowiadała, że z moim bratem jak była w ciąży, to miała takie smaki na czerwone wino, że kilka razy wypiła po lampce winka :)

dOgLoV napisał(a):
Jeszcze nie pije :eviltong: dla pocieszenia napisze Ci ze nie bylo mojego ulubionego żurawinowego :roll:

Ciekawe czy My mamy tak samo na imie wtedy bylo by śmesznie :evil_lol:


Dobrze Ci tak :evil_lol::eviltong:

No, to by było śmieszne, jakbyście miały te same imiona :D

Posted

piwo o smaku wołowiny bryyyyyyyyyyyyyy ;)
kasztelan niepasteryzowany mniammmmmmmmmmm :)
no, ale ja też w dwupaku i póki co mogę tylko popatrzeć buuuuuuuuuuuuuuuu ;)

no na rekach to ja mogę tylko uszatkę nosić,ale ona nie za bardzo lubi :(
póki nie wprowadzimy się do domku nie ma mowy o wiekszym zoo niż jest :(

Posted

magdabroy napisał(a):
Spoko ;) Ale dOgLoV odkąd jestem w ciąży, to mi ciągle robi smaka na piwko :placz: Niech no ja urodzę i wykarmię, to potem ja ją będę gnębić co piję :evil_lol:


Ja już sobie prawie cug alkoholowy obiecuje hahaha

Ostatnio jak przegladałam zdjęcia Ptysia mój małż zapytał a gdzie to Paco mial takie zdjęcia robione?:evil_lol:

Posted

magdabroy napisał(a):
Spoko ;) Ale dOgLoV odkąd jestem w ciąży, to mi ciągle robi smaka na piwko :placz: Niech no ja urodzę i wykarmię, to potem ja ją będę gnębić co piję :evil_lol:


jak ona będzie w ciąży :lol:

ja jedyne co piję w okazje to cola itp :D a na upał jem lody :loveu:

Posted

asiunia napisał(a):
Ja już sobie prawie cug alkoholowy obiecuje hahaha


Po tak długiej abstynencji, pewnie odpłyniemy po jednym małym piwku :D

kalyna napisał(a):
jak ona będzie w ciąży :lol:


Oj, tak :diabloti:

Posted

Wy przynajmniej macie o tyle fajnie, że możecie pić na legalu. Wczoraj na naszym klasowym ognisku ciekawie nie było, bo nasi wspaniałomyślni chłopcy za dużo namieszali i zapaskudzili trawnik na podwórku kolegi, który organizował. I jego matka nas wszystkich wyganiała :evil_lol:

Posted

biscuit napisał(a):
Wy przynajmniej macie o tyle fajnie, że możecie pić na legalu. Wczoraj na naszym klasowym ognisku ciekawie nie było, bo nasi wspaniałomyślni chłopcy za dużo namieszali i zapaskudzili trawnik na podwórku kolegi, który organizował. I jego matka nas wszystkich wyganiała :evil_lol:


Nie długo Ty też będziesz mogła pić na legalu :evil_lol: Co wcale nie znaczy, że będziesz z tego korzystać ;)

Posted

dOgLoV napisał(a):
Ciekawe czy My mamy tak samo na imie wtedy bylo by śmesznie :evil_lol:

Zdrowko :beerchug: ale ja wypije troszke pozniej , teraz wrocilismy ze spacerku i nawet noga mi sie ruszyc nie chce , cos ciezkie powietrze dzisiaj mamy ;)

Ja mam Izabella to chyba nie tak samo bo tak brzydko tylko ja mogę mieć :evil_lol:


magdabroy napisał(a):
Mi się zdażyło 2-3 razy wziąść łyk jak mój mąż pił, ale to wszystko. Ale pamiętam jak mama mi opowiadała, że z moim bratem jak była w ciąży, to miała takie smaki na czerwone wino, że kilka razy wypiła po lampce winka :smile:

To w sumie zdrowo napić się czasami winka:)
Mnie ciągnęło do zupy pomidorowej, kiedyś zjadłam pól garnka i się pochorowałam. Do dziś mam niesmak i nie jadam już pomidorówki :evil_lol:

stokrotka.af napisał(a):
piwo o smaku wołowiny bryyyyyyyyyyyyyy ;-)
kasztelan niepasteryzowany mniammmmmmmmmmm :smile:
no, ale ja też w dwupaku i póki co mogę tylko popatrzeć buuuuuuuuuuuuuuuu ;-)

no na rekach to ja mogę tylko uszatkę nosić,ale ona nie za bardzo lubi :-(
póki nie wprowadzimy się do domku nie ma mowy o wiekszym zoo niż jest :-(

O to widzę, że niebawem przybędzie wiele zdjęć maluszków :)
Ptyś też nie lubi zbytnio na rękach, po schodach go noszę ale strasznie się wyrywa i chce sam :)

asiunia napisał(a):
Ja już sobie prawie cug alkoholowy obiecuje hahaha

Ostatnio jak przegladałam zdjęcia Ptysia mój małż zapytał a gdzie to Paco mial takie zdjęcia robione?:evil_lol:

Ja wczoraj wypiłam wieczorem u znajomych 2 kieliszki wódki a dziś do 18-tej byłam chora... :-( Ptysia roznosiło bo Pańcia nie miała siły się pobawić i wkurzał Wszystkich w koło :evil_lol:
Powinnam się w takim razie cieszyć, że Ptyś podobny do Paco, który jest cudny:loveu:

biscuit napisał(a):
Wy przynajmniej macie o tyle fajnie, że możecie pić na legalu. Wczoraj na naszym klasowym ognisku ciekawie nie było, bo nasi wspaniałomyślni chłopcy za dużo namieszali i zapaskudzili trawnik na podwórku kolegi, który organizował. I jego matka nas wszystkich wyganiała :evil_lol:

:evil_lol:

Posted

Ptysiak napisał(a):
Ja mam Izabella to chyba nie tak samo bo tak brzydko tylko ja mogę mieć :evil_lol:

To w sumie zdrowo napić się czasami winka:)
Mnie ciągnęło do zupy pomidorowej, kiedyś zjadłam pól garnka i się pochorowałam. Do dziś mam niesmak i nie jadam już pomidorówki :evil_lol:


No to nie macie tak samo na imię :shake:

Może i zdrowo, ale wolę nie pić nic niż potem sobie wypominać, że pijąc doprowadziłam do czegoś niedobrego. Te kilka miesięcy abstynencji mi nie zaszkodzą ;)
Ja tylko zajadałam się przez kilka dni nabiałem ;) Zjadałam 5-6 jogurtów dziennie i zapijałam to maślanką :D Teraz już takich ilości nie jadam, ale 2L mleka w tydzień wypijam ;)

Posted

magdabroy napisał(a):
No to nie macie tak samo na imię :shake:

Może i zdrowo, ale wolę nie pić nic niż potem sobie wypominać, że pijąc doprowadziłam do czegoś niedobrego. Te kilka miesięcy abstynencji mi nie zaszkodzą ;-)
Ja tylko zajadałam się przez kilka dni nabiałem ;-) Zjadałam 5-6 jogurtów dziennie i zapijałam to maślanką :-D Teraz już takich ilości nie jadam, ale 2L mleka w tydzień wypijam ;-)

To racja, lepiej nie pić i mieć pewność, że dzidziuś będzie zdrowy :)
A akurat nabiał na pewno nie zaszkodzi ani mamusi ani dzidziusiowi :)
Co do mleka to ja je tak lubię, że potrafię dziennie wypić litr przynajmniej :D

Jean napisał(a):
Ależ tu rozmowy alkoholowe :P

a gdzie nowe fotki Ptysia?

No tak alkoholowo się jakoś zrobiło przez te piwa :evil_lol:
Wczoraj byłam z Ptysiem u znajomych i jakoś tak nie pomyślałam o fotkach :oops: Jedynie mam jak usnął po zabawie z dzieciakami... A szkoda bo fajnie się bawili w trójkę:)

Najpierw ukrył się przed dzieciakami na balkonie:D


A potem Ola nawet pożyczyła mu swoją przytulankę :D




A dziś jedyne zdjęcie jakie zrobiłam to było wtedy jak spał pod łóżkiem przy mnie, bo cały dzień leżałam chora i ledwo się ruszałam...


Dopiero wieczorem udało mi się wywlec z domu i iść na mały spacerek. Nie wiem czy psiak czuje, że ze mną coś nie tak ale nawet jeść nie chciał jak mu mąż dawał, sama musiałam wstać i dać to zjadł. Teraz cały czas za mną chodzi, kładzie się przy moich nogach i usypia dopiero jak widzi, że nigdzie się już nie ruszam. W sumie to miłe :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...