miroszki Posted June 30, 2008 Author Posted June 30, 2008 Enchantress'ka Zdradzę Ci tajemicę - miałam wtedy pomalowane usta na czerwono - dlatego Pies tak się patrzył! :lol: Mudik Pies bez głowy buhahahahaha:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lo l::evil_lol: Dobrze, ze chociaż "zadzik" został!:eviltong: Quote
Inkaa Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 [quote name='miroszki']Enchantress'ka Zdradzę Ci tajemicę - miałam wtedy pomalowane usta na czerwono - dlatego Pies tak się patrzył! :lol: Aaa, to takie buty. Tylko sek w tym, ze Wenka niezbyt przepada za kolorem czerwonym, woli zielony. Tylko jak pomalować się na zielono, by nie przypominać potwora z bagien? :hmmmm: :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Ależ ja się za Wami stęskniłam! Super, że wstawiłaś fotki i filmik!:loveu: Pzdr. Quote
miroszki Posted July 1, 2008 Author Posted July 1, 2008 Enchantress'ka No nie wiem, nie wiem, takie trudne pytania zadajesz... ;) Dlatego właśnie mam psa - jest "prosty" i przewidywalny (jak to facet): jak się pomaluję na czerwono, to mu się spodoba. Z kobietami to trzeba się dopiero nakombinować :evil_lol: Asiaczek Jak się cieszę, że Cię "widzę"! :razz: Muszę do Ciebie koniecznie zaglądnać - nie mam pojęcia, co u Asiaczków się dzieje...:oops: (a moze również uda sie spotkać na warszawskiej zielonej ładnej przestrzeni... :razz:) Quote
Bzikowa Posted July 1, 2008 Posted July 1, 2008 Czemu mnie tu jeszcze nie było? :hmmmm: W każdym razie nadrabiam! Fotki i filmik super ale żywo Jaszka jeszcze fajniejszy :loveu: Quote
Inkaa Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 [quote name='miroszki']Enchantress'ka No nie wiem, nie wiem, takie trudne pytania zadajesz... ;) Dlatego właśnie mam psa - jest "prosty" i przewidywalny (jak to facet): jak się pomaluję na czerwono, to mu się spodoba. Z kobietami to trzeba się dopiero nakombinować :evil_lol: ) Fakt, masz racje - psy są bardzo proste i przewidywalne. A suki ... te wymagania, i jeszcze cieczki. Co mnine podkusiło (diabeł? :hmmmm:) by brac samice? Będę musiala malowac sie na wszystkie kolory tęczy, żeby zwróciła na mnie Wenosława kochana uwage, a i tak moze to nie wystarczyc, bo ona poczuje się brzydka bez make-up'u i będzie zazdrosna o mój wygląd. :hmmmm: :evil_lol: Ty masz sprawę jasna - sexi ciuszki i czerwona szminka - i pies jest twoj. :lol: :evil_lol: Quote
Bzikowa Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Enchantress'ka;10417266 napisał(a):Fakt, masz racje - psy są bardzo proste i przewidywalne. To mój pies jest chyba, pardon, suką :evil_lol: Quote
miroszki Posted July 2, 2008 Author Posted July 2, 2008 To mój pies jest chyba, pardon, suką :evil_lol: To jak będziesz planowała krycie, weź kandydaturę Jaszki pod uwagę!:lol: Czemu mnie tu jeszcze nie było? :hmmmm: W każdym razie nadrabiam! Fotki i filmik super ale żywo Jaszka jeszcze fajniejszy :loveu: Nie wiem, czy w ogóle jest fajny...:diabloti: A tak na poważnie, abstra***ąc od cech charakterystycznych poszczególnych ras, faktycznie jest różnica między psem a suką, polegająca właśnie na ... hmm.. "prostocie" psa ;) Chodzi o to, że pies doskonale wie, czego od niego się wymaga, co on umie a czego nie umie - i te umiejętnosci - wczesniej nabyte - wykorzystuje, trzyma się okreslonego planu (najlepiej, żeby to był plan własciciela:diabloti:). Natomiast suka potrafi te zachowania zmieniać (o wilele częsciej i z większym prawdopodobieństwem, niz samiec), będzie proponować "własną wersję" :eviltong: Pod tym względem pies jest prosty, co nie oznacza, że pies jako gatunek jest łatwy do prowadzenia.;) Quote
Bzikowa Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Możliwe. Bez jak się czegoś nauczy to potem robi zawsze jak chce coś wymusić :eviltong: Ale jest też druga strona medalu - samce są z reguły bardziej niezależne i ponoć przez to trudniejsze w szkoleniu... Sama nie sprawdziłam - nigdy nie miałam suki :lol: I dodam, że nie chcę mieć - wole męskie rozmowy :D Quote
miroszki Posted July 2, 2008 Author Posted July 2, 2008 Bzikowa napisał(a): I dodam, że nie chcę mieć - wole męskie rozmowy :D Bardzo Cię polubiłam w tym momencie! :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted July 6, 2008 Posted July 6, 2008 miroszki napisał(a): Asiaczek Jak się cieszę, że Cię "widzę"! :razz: Muszę do Ciebie koniecznie zaglądnać - nie mam pojęcia, co u Asiaczków się dzieje...:oops: (a moze również uda sie spotkać na warszawskiej zielonej ładnej przestrzeni... :razz:) Po wystawie warszawskiej (13.07.2008 r.) będe miała więcej wolnego czasu. Może jakos wtedy wyskoczymy na PM? Pzdr. Quote
miroszki Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Asiaczek napisał(a):Po wystawie warszawskiej (13.07.2008 r.) będe miała więcej wolnego czasu. Może jakos wtedy wyskoczymy na PM? Pzdr. Ja proponuję jednak Forty Bema :) Quote
miroszki Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Jakiś miesiac temu gościlismy u siebie przez kilka dni tego przepięknego goldena :loveu: (osobiście nie przepadam za tą rasą, natomiast ten Pies nawet mnie urzekł) Spójrzcie, on naprawdę jest piękny! Ten golden, wierny wielbiciel Jaszki, którym się na poważnie zafascynował, przywędrował z nami z parku Szcześliwickiego aż do Włoch! :-o Zgubił swojego własciciela - znalazł sobie pieska do kochania i nie odstepował go na krok. Pokrążyłam po parku, własciciel sie nie zgłosił... wiec poszłam z psami na piechotę a nie autobusem (nie mogłam przecież zostawic goldena samego na przystanku) do domu. Wielka Miłosć! Quote
miroszki Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Beagle - znaleziony w parku niedaleko naszego domu na porannym spacerku. Przebywał u nas... jakąś godzinkę ;) Jak widać, młodziak czuł sie jak u siebie w kuchni ;), zupełnie sie nie krępował... w zasadzie nie było czym!:eviltong: Quote
miroszki Posted July 8, 2008 Author Posted July 8, 2008 Natomiast ten malutki pieseczek - który nosi dumne imię Bober - korzystał z naszego przytulnego "hoteliku" przez ten weekend ;) A gdzie Jaszka??? :-o :lol: Zabrał Jaszce wszystkie jego zabawki, nieopatrznie pozostawione przez samego Jaszke na podłodze... (nasz piesio jest bardzo gościnny!;)) Czy nie jest słodki..? :cool3: Po spacerze... Quote
Bzikowa Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Z kiedy są te zdjęcia agilitowe ? Wow, widzę, że u Was prawdziwa przystań dla zagubionych psów, jaki Jaszka gościnny! Ja bym nie mogła tak z moim walecznym terierem, każdy pies który choćby do klatki schodowej się zbliża jest wrogiem :roll: A jak się skończyły historie tych psiaków? Wszystkie odnalazły swoich właścicieli w końcu? Quote
miroszki Posted July 9, 2008 Author Posted July 9, 2008 Dziękuję, Puchu! :loveu: Dwa pierwsze psy znalazły swoich prawdziwych włascicieli (golden miał tatuaż w uchu a beagle telefon na obróżce). Tego trzeciego włascicielka sama nam oddała na weekend pod opiekę, wiec pieseczek miał własne wczasy a właścicielka swoje! ;) Bzikowa, mamy przystań równiez dla ludzi, tak że zapraszamy! :) Czy u Was w domu kiedykolwiek gościły jakieś psy? (w obecnosci Bezika) Quote
Bzikowa Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 Nigdy nie było u nas więcej niż jednego psa naraz :evil_lol: A jakby jakiś się znalazł to zaraz i tak naturalnie ich ilość zmniejszyłaby się do jednego :diabloti: Quote
anetta Posted July 9, 2008 Posted July 9, 2008 http://i151.photobucket.com/albums/s158/miroszki/maj20080751024x768.jpg Jak bracia :evil_lol: U mnie to samo co u Bzikowej :shake: Dobrze że te dwa znalazły swoich opiekunów! Kiedyś w 03r. bardzo mroźną zime do mojego brata przybłąkał się piesek, mix amstaffa (śliczny był). Z Siekierek (jeśli dobrze pamiętam) przyszli na piechote do domu-Bielany :mdleje: Kaja jest bezproblemowa więc brat mógł sobie pozwolić na przyniesienie psa do domu. Po ogłaszaniu w GW i na Wocie po 3 tyg. znalazł nowy dom :) Ciężko było, brat nie chciał go oddawać, nawet imię mu dał....:roll: A jakie było zdziwieniu rodziców jak przyszli do domu z iimienin (był to akurat okres świąteczno-noworoczny) a tu COŚ nowego stoi w drzwiach :evil_lol: Quote
miroszki Posted July 10, 2008 Author Posted July 10, 2008 Klaudia, tak, super - Jaszka tez jest tego samego zdania! ;) anetta A jakie było zdziwieniu rodziców jak przyszli do domu z iimienin (był to akurat okres świąteczno-noworoczny) a tu COŚ nowego stoi w drzwiach :evil_lol: U nas to już stało się normalną sytuacją. Gdy małżonek wraca do domu - jezeli nie idziemy po niego z Jaszką - często się pyta "no co, mamy dziś kogoś nowego"? :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.