Jump to content
Dogomania

Syberyjski niedźwiadek... lub po prostu Jaszka


Recommended Posts

Posted

Enchantress'ka
Zdradzę Ci tajemicę - miałam wtedy pomalowane usta na czerwono - dlatego Pies tak się patrzył! :lol:

Mudik

Pies bez głowy buhahahahaha:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lo l::evil_lol:

Dobrze, ze chociaż "zadzik" został!:eviltong:

  • Replies 333
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='miroszki']Enchantress'ka
Zdradzę Ci tajemicę - miałam wtedy pomalowane usta na czerwono - dlatego Pies tak się patrzył! :lol:

Aaa, to takie buty.
Tylko sek w tym, ze Wenka niezbyt przepada za kolorem czerwonym, woli zielony. Tylko jak pomalować się na zielono, by nie przypominać potwora z bagien? :hmmmm: :evil_lol:

Posted

Enchantress'ka
No nie wiem, nie wiem, takie trudne pytania zadajesz... ;)
Dlatego właśnie mam psa - jest "prosty" i przewidywalny (jak to facet): jak się pomaluję na czerwono, to mu się spodoba. Z kobietami to trzeba się dopiero nakombinować :evil_lol:

Asiaczek
Jak się cieszę, że Cię "widzę"! :razz:
Muszę do Ciebie koniecznie zaglądnać - nie mam pojęcia, co u Asiaczków się dzieje...:oops: (a moze również uda sie spotkać na warszawskiej zielonej ładnej przestrzeni... :razz:)

Posted

[quote name='miroszki']Enchantress'ka
No nie wiem, nie wiem, takie trudne pytania zadajesz... ;)
Dlatego właśnie mam psa - jest "prosty" i przewidywalny (jak to facet): jak się pomaluję na czerwono, to mu się spodoba. Z kobietami to trzeba się dopiero nakombinować :evil_lol: )

Fakt, masz racje - psy są bardzo proste i przewidywalne. A suki ... te wymagania, i jeszcze cieczki. Co mnine podkusiło (diabeł? :hmmmm:) by brac samice?
Będę musiala malowac sie na wszystkie kolory tęczy, żeby zwróciła na mnie Wenosława kochana uwage, a i tak moze to nie wystarczyc, bo ona poczuje się brzydka bez make-up'u i będzie zazdrosna o mój wygląd. :hmmmm: :evil_lol:
Ty masz sprawę jasna - sexi ciuszki i czerwona szminka - i pies jest twoj. :lol: :evil_lol:

Posted

To mój pies jest chyba, pardon, suką :evil_lol:

To jak będziesz planowała krycie, weź kandydaturę Jaszki pod uwagę!:lol:

Czemu mnie tu jeszcze nie było? :hmmmm:
W każdym razie nadrabiam!
Fotki i filmik super ale żywo Jaszka jeszcze fajniejszy :loveu:

Nie wiem, czy w ogóle jest fajny...:diabloti:

A tak na poważnie, abstra***ąc od cech charakterystycznych poszczególnych ras, faktycznie jest różnica między psem a suką, polegająca właśnie na ... hmm.. "prostocie" psa ;) Chodzi o to, że pies doskonale wie, czego od niego się wymaga, co on umie a czego nie umie - i te umiejętnosci - wczesniej nabyte - wykorzystuje, trzyma się okreslonego planu (najlepiej, żeby to był plan własciciela:diabloti:). Natomiast suka potrafi te zachowania zmieniać (o wilele częsciej i z większym prawdopodobieństwem, niz samiec), będzie proponować "własną wersję" :eviltong: Pod tym względem pies jest prosty, co nie oznacza, że pies jako gatunek jest łatwy do prowadzenia.;)

Posted

Możliwe. Bez jak się czegoś nauczy to potem robi zawsze jak chce coś wymusić :eviltong:
Ale jest też druga strona medalu - samce są z reguły bardziej niezależne i ponoć przez to trudniejsze w szkoleniu... Sama nie sprawdziłam - nigdy nie miałam suki :lol:

I dodam, że nie chcę mieć - wole męskie rozmowy :D

Posted

miroszki napisał(a):

Asiaczek
Jak się cieszę, że Cię "widzę"! :razz:
Muszę do Ciebie koniecznie zaglądnać - nie mam pojęcia, co u Asiaczków się dzieje...:oops: (a moze również uda sie spotkać na warszawskiej zielonej ładnej przestrzeni... :razz:)

Po wystawie warszawskiej (13.07.2008 r.) będe miała więcej wolnego czasu. Może jakos wtedy wyskoczymy na PM?
Pzdr.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Po wystawie warszawskiej (13.07.2008 r.) będe miała więcej wolnego czasu. Może jakos wtedy wyskoczymy na PM?
Pzdr.

Ja proponuję jednak Forty Bema :)

Posted

Jakiś miesiac temu gościlismy u siebie przez kilka dni tego przepięknego goldena :loveu: (osobiście nie przepadam za tą rasą, natomiast ten Pies nawet mnie urzekł)

Spójrzcie, on naprawdę jest piękny!








Ten golden, wierny wielbiciel Jaszki, którym się na poważnie zafascynował, przywędrował z nami z parku Szcześliwickiego aż do Włoch! :-o Zgubił swojego własciciela - znalazł sobie pieska do kochania i nie odstepował go na krok. Pokrążyłam po parku, własciciel sie nie zgłosił... wiec poszłam z psami na piechotę a nie autobusem (nie mogłam przecież zostawic goldena samego na przystanku) do domu.


Wielka Miłosć!

Posted

Beagle - znaleziony w parku niedaleko naszego domu na porannym spacerku. Przebywał u nas... jakąś godzinkę ;)








Jak widać, młodziak czuł sie jak u siebie w kuchni ;), zupełnie sie nie krępował... w zasadzie nie było czym!:eviltong:

Posted

Natomiast ten malutki pieseczek - który nosi dumne imię Bober - korzystał z naszego przytulnego "hoteliku" przez ten weekend ;)


A gdzie Jaszka??? :-o :lol:



Zabrał Jaszce wszystkie jego zabawki, nieopatrznie pozostawione przez samego Jaszke na podłodze... (nasz piesio jest bardzo gościnny!;))




Czy nie jest słodki..? :cool3:



Po spacerze...

Posted

Z kiedy są te zdjęcia agilitowe ?

Wow, widzę, że u Was prawdziwa przystań dla zagubionych psów, jaki Jaszka gościnny! Ja bym nie mogła tak z moim walecznym terierem, każdy pies który choćby do klatki schodowej się zbliża jest wrogiem :roll:

A jak się skończyły historie tych psiaków? Wszystkie odnalazły swoich właścicieli w końcu?

Posted

Dziękuję, Puchu! :loveu:

Dwa pierwsze psy znalazły swoich prawdziwych włascicieli (golden miał tatuaż w uchu a beagle telefon na obróżce). Tego trzeciego włascicielka sama nam oddała na weekend pod opiekę, wiec pieseczek miał własne wczasy a właścicielka swoje! ;)

Bzikowa, mamy przystań równiez dla ludzi, tak że zapraszamy! :)
Czy u Was w domu kiedykolwiek gościły jakieś psy? (w obecnosci Bezika)

Posted

Nigdy nie było u nas więcej niż jednego psa naraz :evil_lol:
A jakby jakiś się znalazł to zaraz i tak naturalnie ich ilość zmniejszyłaby się do jednego :diabloti:

Posted

http://i151.photobucket.com/albums/s158/miroszki/maj20080751024x768.jpg
Jak bracia :evil_lol:

U mnie to samo co u Bzikowej :shake:
Dobrze że te dwa znalazły swoich opiekunów!
Kiedyś w 03r. bardzo mroźną zime do mojego brata przybłąkał się piesek, mix amstaffa (śliczny był). Z Siekierek (jeśli dobrze pamiętam) przyszli na piechote do domu-Bielany :mdleje:
Kaja jest bezproblemowa więc brat mógł sobie pozwolić na przyniesienie psa do domu. Po ogłaszaniu w GW i na Wocie po 3 tyg. znalazł nowy dom :) Ciężko było, brat nie chciał go oddawać, nawet imię mu dał....:roll:
A jakie było zdziwieniu rodziców jak przyszli do domu z iimienin (był to akurat okres świąteczno-noworoczny) a tu COŚ nowego stoi w drzwiach :evil_lol:

Posted

Klaudia, tak, super - Jaszka tez jest tego samego zdania! ;)

anetta

A jakie było zdziwieniu rodziców jak przyszli do domu z iimienin (był to akurat okres świąteczno-noworoczny) a tu COŚ nowego stoi w drzwiach :evil_lol:

U nas to już stało się normalną sytuacją. Gdy małżonek wraca do domu - jezeli nie idziemy po niego z Jaszką - często się pyta "no co, mamy dziś kogoś nowego"? :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...