justine. Posted March 14, 2007 Posted March 14, 2007 Kokosek dzisiaj tak prosil zebym go zabrala :( jak tam poszukiwania domeczku?? :shake: Ma teraz do towarzystwa biszkoptowa labradorke- ladnie razem wygladaja :) tego owczarka juz nie ma, jest jakis inny. Kokosek hopaj!! Quote
marie Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Inez! Jesli nie masz przy sobie telefonu, a jestes przy kompie, to sie do mnie, prosze odezwij. Albo ktokolwiek ze Szczecinkow, kto moglby dzis porozmawiac i ew. podholowac pania Ewe i jej synka po schronie i poprzez meandry formalnosci! A cala reszta trzymac lapki zwiniete w kulaki i zacisniete kciuki! ;) Quote
carolinascotties Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 marie napisał(a):Inez! Jesli nie masz przy sobie telefonu, a jestes przy kompie, to sie do mnie, prosze odezwij. Albo ktokolwiek ze Szczecinkow, kto moglby dzis porozmawiac i ew. podholowac pania Ewe i jej synka po schronie i poprzez meandry formalnosci! A cala reszta trzymac lapki zwiniete w kulaki i zacisniete kciuki! ;) O rany...trzymam kciuki!!! wyjeżdżam dziś poznym popoludniem do Niemiec... a wracam wieczorem... szkoda, ze nie moge pomoc...ale podam chociaz watek ze szczecinskimi dogomaniakami- http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=36379 AMIŚKA i GoWa - Roksana, Katarzyna Kuczewska, Atena501 - to osoby ze Szczecina, które najbardziej kojarzę :) Quote
marie Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Dupadupadupa :( Pani wlasnie dzwonila ze schronu. Pracownica schroniska powiedziala jej, ze Kokos jest agresywny. A kobita ma synka w podstawowce wiec poszli wybrac innego psa. Jak to z nim jest naprawde? I jak go stamtad wyadoptowac?... Quote
Inez Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Ja tez nie, zresztą przeciez Kokos byl wyprowadzany z boksu w celu szukania tatuazu, nie byl specjalnie zadowlony ze ktoś obcy go dotyka ale tez nie słyszałam o tym zeby przejawial agresje. Nie wiem skąd ta pracownica ma takie info. Quote
Inez Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Aha, dzwonił tez pan z Poznania, jest zainteresowany ale sie zastanawia. Quote
marie Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Super! Moze sie zastanowi. Dobrze by bylo jakby sie z ktoras z Was z wyprzedzeniem umowil i zeby go poeskortowac i ochronic przed jakas nastepna @##%&$# informatorka. Ta pani mogla i chciala dzis :( Nie zdolalam jej namowic, zeby poczekala na wolontariusza, no i wyszlo jak wyszlo :( Quote
Inez Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 A czy ta pani wspominala cos o dziecku? wiesz bo rzesto wlasnie pacownicy schorniska odradzają starsze psy do domu z dziećmi i porponują szczeniaka. Nie chca brac odpowiedzalności za potencjalną nieudaną adopcję. Quote
marie Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Tak mowila, ze ma syna w podstawowce. Nie zdziwiloby mnie gdyby pracownica powiedziala, ze nie radzi brac doroslego psa do dziecka, ale kobita zadzwonila do mnie z pretensja, ze nie powiedzialam, ze "pies jest agresywny w stosunku do ludzi"... Quote
Inez Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Nie wiem jak to było, nie chcem wyrokowac, ale ja nie widze podstaw by uznawać tego psa za agresora. To ze czasem poszczeka? Wkońcu to owczarek, jakieś zapedy do stóżowania napewno ma. Popytam jeszcze pracowników, może jest cos o czym nie wiem. W kazdym razie gdyby ta pani chciala innego psa, to ja zawsze moge doradzić. Mamy psy bardziej wylewne i otwarte na ludzi, moze takiego wlasnie szukają? Quote
Greven Posted March 15, 2007 Posted March 15, 2007 Mnie właśnie powiedzieli, że jest agresywny, gdy pojechałam sprawdzić, czy ma tatuaż. Podobno nie dał się zaszczepić po przywiezieniu do schroniska, ale z drugiej strony niektóre psy są tak zszokowane tą sytuacją, że okazują agresję. Przy mnie pracownik zupełnie normalnie złapał go na pętlę smyczy i wyprowadził, pies skakał dookoła niego z radości, pracownik podniosł go za przód, żebym mogła sprawdzić tatuaż, próbował bez większych rezultatów położyć na bok, podnieść tylną nogę itd., a pies mocował się z nim, ale nie było w tym nic agresywnego... Quote
gosia.marta Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 bo ludzie w tych miejskich schroniskach to są k**** tacy beznadziejni czasem... tak naprawdę w ogóle nie znają tych psów, ale jak pies raz warknie czy krzywo spojrzy (co nie jest dziwne, w takich warunkach...) to od razu krzyczą, że agresywny. a nic nie odstrasza potecjalnych adoptujących niż słowo "agresywny"... i do tego taka opinia błyskawicznie się rozpowszechnia i nikt już nie sprawdza jak jest naprawdę. :mad::mad::mad: Quote
zaba14 Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Greven napisał(a):Mnie właśnie powiedzieli, że jest agresywny, gdy pojechałam sprawdzić, czy ma tatuaż. Podobno nie dał się zaszczepić po przywiezieniu do schroniska, ale z drugiej strony niektóre psy są tak zszokowane tą sytuacją, że okazują agresję. Pies był odłowiony z ulicy, trafił w obce miejsce, obcy ludzie wiec jak miał sie zachowywac? Są psy ktore sa otwarte na nowe kontakty, a sa psy ktore maja swoje granice.. :roll: Moj pies u weterynarza jest bardzo przestraszony i robi się tam agresywny... w stosunku do weta a jak ja mu przeszkodze to i mnie potrafi dziabnąc... :angryy: ale w kazdej innej sytuacji nie reaguje w taki sposob, toleruje ludzi, zwierzeta, tylko dzieci nie lubi, ale tylko tych ktore do niego podchodza ;) Zwierze inaczej zachowuje sie w schronisku,a inaczej w domu... Quote
marie Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Zaba! My to wiemy, ze psy roznie reaguja. Problemy sa dwa - jakie sa jego reakcje naprawde i czy mozna polecic go do adopcji do domu gdzie jest malolat, albo starszy czlowiek itd jesli bywa agresywny to nie i trzeba to napisac w ogloszeniach, ze jest to ostry pies. Choc w przypadku bialego by mnie to bardzo zdziwilo. - jesli nie jest to w jaki sposob zapobiec takim idiotycznym wystapieniom pracownicy schroniska, bo my sie mozemy do brzydkiej smierci wysilac szukajac mu domu, ale jesli na miejscu czlowiek dostanie takie dictum na dziendobry to go nie wyadoptujemy. A szansa na trafienie na psiarza z powolania, ktory bedzie z punktu wiedzial ze z wieloma aspektami psiej agresji poradzic sobie mozna i bedzie chcial zaryzykowac, przebrnac przez to jest jak 1:100, czyli statystycznie jeszcze 97 osob co najmniej powinno sie Kokosem zainteresowac :( Quote
amelka0 Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Znam Kokoska,odkąd przyszedł i naprawdę to nie jest żaden agresywny pies! W boksie z nim był mój ukochany Puszek(ten biało-brązowy na zdj-banerku po lewej str.)i nigdy nie było tam żadnych awantur,pieski się bardzo tolerowały.Owszem,był w tym boksie jeszcze taki żółty pies i on zachował się agresywnie,bo raz rzucił się na biało-brązowego Puszka,a biedaczek nawet nie umiał się bronić.Za 4 dni jak przyszłam nie było już ani Puszka,ani Agresywnego.Został tylko Kokos i teraz kogoś mu dołożyli do klatki. Quote
carolinascotties Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Dziewczyny- mały off top :) czy w schronisku przyjmą ode mnie tabletki- Calcium z witaminą D - mam 400 sztuk - w zamkniętym opakowaniu- wazne do czerwca- zależy mi na tym, zeby się przydały - wystawiałam je na bazarku - Kasia_82wygrała licytację i przekazała je ponownie w moje ręce :) :loveu: :multi: Chcę je oddać schronisku. tutaj link z bazarku- http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=51621 Quote
Inez Posted March 16, 2007 Posted March 16, 2007 Carolina, to już trzebabyłoby zadzwonic do schroniska i się zapytać. Ja nie wiem. Quote
justine. Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 on wcale nie jest agresywny!! wyciagali dzisiaj z jego boksu ONkowatego i on tez tak bardzo bardzo chcial ale nie byl wogole agresywny! taki ladny owczarek a nikomu w oko nie wpadl... Tak samo jak jego kolezanka labradorka... Quote
Greven Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Jaka labradorka? Bo ja mam chętnego na goldena / labradora, tylko pies / suka musi być do roku. Wątek tutaj: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=47211 Quote
justine. Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 to jest dwuletnia sunia po sterylce, bardzo zywiolowa, dwa arzy juz oddana z powodu jej nadpobudliwosci, wiec musi byc ktos znajacy sie na takich psach i bez malych dzieci. Greven dalmatynka tez jest. Quote
Greven Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 Jest dalamatynka?? Inez mówiła, że nie ma... A miałam dom dla niej :shake: (widze, ze mam priv od Ciebie, ale nie moge otwierac PW) Quote
justine. Posted March 17, 2007 Posted March 17, 2007 bo ona taka niepozorna w kat sie wcisnela niestety nic o niej nie wiem, w sumie to nawet nie wiem czy to ona... :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.