King Posted January 20, 2004 Posted January 20, 2004 Mam pytanie bo do weta idę dopiero w lutym a chciałabym już podawać witaminę D3. Szczeniak ma 5 miesięcy (samoyed) i czy taką samą dawkę można podać 5 miesięcznemu bokserowi??? Z góry dzięki.:) Do tej pory podawałam 2 krople dziennie a na forum o bokserach przeczytałam że 2 krople na tydzień więc zgłupiałam. Quote
kadziumia Posted January 20, 2004 Posted January 20, 2004 Mój Azzis wit D3 ostatnio dostawal u hodowcy, a ma prawie 6 m-cy. Puki co z kośćcem jest wszystko ok i do mikrusów to on sie bynajmniej nie zalicza. Jedynie co mu podaję dodatkowo to wapno i siarczan chondroityny zapobiegawczona stawy. Pozdrawiam Quote
lupak Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Mam pytanie bo do weta idę dopiero w lutym a chciałabym już podawać witaminę D3. Szczeniak ma 5 miesięcy (samoyed) i czy taką samą dawkę można podać 5 miesięcznemu bokserowi??? Z góry dzięki.:) Do tej pory podawałam 2 krople dziennie a na forum o bokserach przeczytałam że 2 krople na tydzień więc zgłupiałam. Czym karmisz pieska ? My mielismy duze klopoty z malamutem. Jadl eukanube, a wet zalecil podawanie D3. No i przedawkowalismy. Potem byla dluga droga zeby przy pomocy innego weta wyprowadzic piesa. Jezeli je dobra karme nie nalezy nic dodawac. Quote
basia Posted January 21, 2004 Posted January 21, 2004 Z witaminą D3 trzeba baaardzo uważać!! Moim zdaniej nie powinno się a nawet nie wolno podawać jej na własną rękę, a w szczególności szczeniakowi prawidłowo rozwijającemu się. Można tym wyrządzić wiecej szkód niż pożytku. Jeżeli pies nie jest chory, nie ma objawów niedoboru wit D3, krzywicy... ja bym nie podawała jej wcale. Mam podhalana i nigdy nie podawałam jej dodatkowo wit D3, tylko kompletny zestaw wit. i minerałów jaki dostałam od weta lub kupiłam w sklepie. Quote
King Posted January 21, 2004 Author Posted January 21, 2004 King ma 5 miesięcy - rano dostaje suchą karmę i dwa razy ryż z warzywami i mięsem, czasami twaróg, jogurt, jajko gotowane, płatki kukurydziane. Spotakałam przypadkowo hodowce samojedów i hasky i powiedziała że ma miękkie łapy, pytałam się kompetentnej osoby która mi powiedziała żeby się nie przejmować , czesto wychodzę z nim do lasu więc jest wybiegany może od tego mu się wzmocnią łapki. A najlepiej do podejdę do weta :) Dzięki za odpowiedzi PS. podaję mu wapno w tabletkach i salwikal Quote
SZAMAN Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 PS. podaję mu wapno w tabletkach i salwikal King: Dalej tak podajesz wapno+salwikal? Ja podawałam podobnie, bo psiak nie jest na suchej karmie wyłącznie, ale wet stwierdził, ze to przesada i że wystarczy sam Salwikal. Salvikal się skończył , stosuję więc jedynie 1-2 tabl. mieszanki witaminowo-mineralno-aminokwasowej. Napisz! Quote
King Posted February 16, 2004 Author Posted February 16, 2004 Witam! No więc sytuacja w obecnej chwili wygląda nastepująco. Po konsultacji z wetem który nie stwierdził krzywicy jedynie powiedział że King ma nieco za bardzo wystające na przednich łapkach kolanka(nie wiem jak fachowo się nazywają te stawy:))kazał podawać przez 2 tygodnie 2 krople dziennie D3 i witaminy firmy Beaphar - Drucal. Po 2 tygodniach podawania D3 przejść na 3 razy w tygodniu. I polecił 2 razy dziennie suchą i raz gotowane. Suchą podaje Bosha. Salvikal odstawiłam narazie . Pozdrawiam. Quote
SH Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Grube nadgarstki są charakterystyczne dla rozwijającego się szpica. Nie ma potrzeby podawania czegokolwiek jeśli karmisz karmą gotową wysokiej klasy albo gotowaną , ale dobrze zbilansowaną. Na tzw. miękkie łapy najlepszy jest wywar z kurzych łapek albo giczy cielęcej. Kto woli "syntetyki" może podawać preparat "Gelacan" w wersji dla szczeniąt - jest już dostępny w Polsce :) Moje psy i szczenięta w hodowli nigdy nie dostawały żadnych preparatów witaminowo-mineralnych, a są zdrowe i nie miały jakichkolwiek problemów zdrowotnych. Karmię Eukanubą od 6 lat. Quote
SZAMAN Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Na tzw. miękkie łapy najlepszy jest wywar z kurzych łapek albo giczy cielęcej. :D SH , jak robisz ten wywar? Ja gotuję łapki i póżniej rozdzielam te podłużne kosteczki od skóry i chrzastek, które często juz same odchodzą w czasie gotowania. Czy można podawać z tymi kostkami długimi? Tylko ile to roboty! Ale efekt kleju jest odczuwalny od razu :wink: A giczki? Przyrządzasz je jakoś specjalnie czy tak dajesz do obgryzania? Quote
SH Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Dla szczeniaków używam tylko czystego wywaru do zalewania suchej karmy, a łapki w całości wyrzucam. A dorosłym , wstyd się przyznać, bo wiem, że to niezdrowe :oops: , ale podaję czasem całe ugotowane łapki. Obcinam tylko pazury. Cielęce gicze gotuję "na miękko" i wywaru używam tak jak tego z kurzych łapek, a kości podaję dorosłym do gryzienia. Maluchy dostają za to ścięgna :) Quote
SZAMAN Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Nie wspomniałam o pazurach! Też obcinam, ale za każdym razem mam wrażenie jakbym obcinała paznokcie jakiegoś nieboszczka :-? Quote
SH Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Brrr! Też miewam takie odczucie :wink: Ale moim psiurom tak smakują te łapki, że nie mogę im odmawiać odrobinki horroru :lol: Quote
SZAMAN Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Czyli często podajesz im te specjały? Kilka razy w tygodniu czy miesiącu? Quote
SZAMAN Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Używasz w psim menu np. wyprażonych ( w mikrofali) i sproszkowanych skorupek jaj (wymytych i pozbawionych tej wewnetrznej błonki oczywiście) ? One mają taki kwaskowaty smak i niezbyt zapach, ale dziś dosypałam Szamanowi do jedzenia i zjadł bez problemu. Ktoś stosuje? Quote
SH Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 Dorosłe dostają "stopki Baby Jagi" :wink: mniej więcej co 10 dni, góra raz w tygodniu. Maluchom zalewam karmę co drugi, trzeci dzień wywarem z łapek lub giczy. Na zmianę z rosołkiem ze skrzydełek lub serc drobiowych. Quote
kadziumia Posted February 16, 2004 Posted February 16, 2004 A napiszcie mi proszę, tak z Waszego doświadczenia, czy istnieją jakieś przeciwskazania co do podawania zarówno kurzych łapek jak i giczek cielęcych na surowo? I czy istnieje różnica w zawartosci mikoelementowo-witaminowej między wersją gotowaną a surową? Pytam, bo jak gotuję łapki, to mi potem chałupa pół dnia śmierdzi i ślubny się wqrza, a giczki daję na surowo z czystego lenistwa... Pozdrawiam Quote
SH Posted February 17, 2004 Posted February 17, 2004 W opinii mojego weta giczka cielęca jest nawet bardziej wartościowa na surowo, ale wygotowana dłużej zachowuje świeżość i nie paskudzi tak mieszkania. Kiedy miałam do dyspozycji duży balkon psy dostawały surową gicz do konsumpcji :wink: właśnie na balkonie. Wszelkie "dobro" podczas gotowania przechodzi do wywaru dlatego właśnie podję go szczeniakom razem z miękką częścią chrząstki i ścięgnem. Z kolei drobiu nie powinno się podawać na surowo ze względu na zagrożenie salmonellozą. Co do zapaszku to niestety Twój ślubny nie jest odosobniony w odczuciach :lol: Można temu zaradzić gotując w szybkowarze. Zapach uwalnia się praktycznie dopiero po otwarciu, co można zrobić np. na balkonie lub na zewnątrz domu. Na dodatek gotowanie trwa o wiele krócej :D Quote
kadziumia Posted February 17, 2004 Posted February 17, 2004 Dzięki SH :D za informacje. Kiedyś nawet myślalam o szybkowarze, ale od momentu, gdy takie właśnie ustrojstwo wybuchło u mojej koleżanki, to jakoś mam obawy przed zakupem. Pozdrawiam Quote
SH Posted February 17, 2004 Posted February 17, 2004 Pewnie niezbyt dokładnie przeczytała instrukcję obsługi :D Albo jak większość z nas uznała, że jest przecież dość inteligentna by poradzić sobie bez tej zbędnej lektury :lol: Sorki za ten rechot, ale sama mam za sobą przygode z szybkowarem. Na szczęście bez traicznych konsekwencji. I mam nadzieję, że twoja kupela też uszła z życiem :wink: Quote
King Posted February 17, 2004 Author Posted February 17, 2004 Witam! Co do skoprupek to ja po ugotowaniu jajka szuszę skorupki na kaloryferze i miele i później posypuje tym jedzenie. Jak są suche to się łatwo kruszą i można nawet w palcach je rozdrobnić :) A jak skorupki są po surowych jajakach to je same gotuję a później j.w. Quote
kadziumia Posted February 17, 2004 Posted February 17, 2004 Instrukcję obsługi to ona i może przeczytała :lol: , ale postanowiła ugotować dla swojego Kaukaza płuca, wynikem czego miala 2 dni sprzątania mebli i kuchnię do malowania (najciekawiej to wygladał w tym wszystkim sufit, hmm, a co zapachy się roznosiły jeszcze przez kilka dni po domu...). No a tak apropos płuc, spotkałam się ze stwierdzeniem, że nimi najlepiej się odchudza psy :o . Czy slyszeliscie coś o tym? Pozdrawiam Quote
SH Posted February 17, 2004 Posted February 17, 2004 A to ciekawe :o Może to być nawet prawda, bo płuca, poza znaczną objętością, którą można wypełnić psi żołądek, nie mają raczej nic odżywczego. Są ponoć ciężkostrawne i długo zalegają w zołądku. Dają więc złudne poczucie sytości. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.