Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Powiem szczerze, że też rozważałam kota, łatwiejsze zwierzę do utrzymania na studiach, ale kurcze no, ja jestem typową psiarą, koty mnie nie kręcą :diabloti:

  • Replies 199
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Niestety nie znam się na kotach :( co prawda, przez kilka lat miałam kota, który zresztą trochę wychował Peps, ale koty to dla mnie taaaakie dziwne zwierzęta :crazyeye:
Chociaż jedyny jakiego mogłabym mieć to taki:



:loveu:

A na szczeniaczka mam dwie opcje, ale znając mnie znowu ulituję się nad jakąś bidą ;)

Posted

natija napisał(a):
co tam ciekawego porabiacie,ze tutaj nie zagladacie:cool3:


Remontujemy się :roll: przeprowadzka i te sprawy, mam już dość, ale już bliżej niż dalej :multi:


Pusiakowa napisał(a):
Hej, hej! :)
http://imageshack.us/a/img33/8200/txsa.jpg zakochałam się, przepiękna jest! :loveu:


Witamy i bardzo dziękujemy :cool3:

Na nowy kwadrat postanowiłam namalować obraz z Peps, ja jej zrobiłam podkład, a ona namalowała resztę. Tak wyglądała w trakcie (w rzeczywistości kolory były bardzo żywe, ale niestety aparat mi sie akurat rozładował i został tylko telefon)

  • 4 weeks later...
Posted

Jakby co - u nas totalne nudy. Ostatnie kilka miesięcy jestem troszkę w domu i dużo się remontuję w innym mieście (niecały tydzien temu remont oficjalnie skonczony ;) ), więc i na zdjęcia Peps bardzo mało czasu. Teraz przeżywam przeprowadzkę. Wyjeżdżam na studia do innego miasta i Pepsi musi zostać w moim rodzinnym domu. Oczywiście tata mnie wyganiał i polecał, żebym wzięła z domu wszystkie swoje rzeczy - łącznie z samochodem i psem, ale oboje wiemy, że to niewykonalne. Centrum miasta dla psa, który całe życie mieszka w niedużym i spokojnym miasteczku to kiepski pomysł. Już te ciągłe wypady do nadzorowania remontu dały mi w kość, bo nigdy moja rozłąka z Peps nie trwała dłużej niż jakieś wycieczki szkolne czy inne wypady. 5 dni to był maks, swój rekord pobiłyśmy rok temu kiedy rozstałyśmy się na tydzień, z czego 3 ostatnie dni marudziłam bratu, że chcę do Peps :lol: jak się zaczął remont, to nie było mnie w domu 3 tygodnie i naprawdę, bardzo za nią tęskniłam. Później się przeplatało, 10 dni tam, 7 w domu i tak w kółko. Przyzwyczaiłam się trochę, teraz tydzień potrafię spokojnie bez niej wytrzymać, ale później robią się schody, bo łapie tęsknota :(

Na szczęście nie muszę się o nia martwić, bo tak naprawdę oczkiem w jej głowie jest moja mama, dlatego wiem, że Peps będzie szczęśliwa.

Gorzej ze mną. Jak siedzę na swoim mieszkaniu to dom bez zwierzaka jest tak strasznie pusty. I dodatkowo boli to, że wiem, że Pepsi tam nie będzie.

Posted

No właśnie i to mnie strasznie dobija...... Cały czas myślę nad psem, ale pies + studia jakoś słabo mi się widzi. Może bardziej ciągła zmiana miejsca, plus to, że Peps nie zaakceptuje drugiego zwierzaka w rodzinnym domu, bo tak też się może zdarzyć.

  • 4 weeks later...
Posted

Wybacz :oops:
Mam nadzieję, że zbyt prędko nie umieszcze tutaj takiej informacji ;)

Fakt, za niecałe 3 miesiące Pepsi kończy 10 lat, ale wygląda jakby drugie tyle miała jeszcze sobie pożyć ;)

Póki co mam informacje z domu, że piszczy i mnie szuka. Chociaż ja i tak wiem, że jak wrócę to pierwsze dwa dni będzie obrażona za moją nieobecność.

Posted

Cześć ;) Super masz psinkę.
Ja też zostawiłam rodzicom psa, jak wyjeżdżałam i straaaaaasznie za nim tęsknię. :placz: Nawet nie myślałam, żeby go zabrać ze sobą, bo po pierwsze nie byłoby to za bardzo możliwe, a po drugie - wątpię, by ojciec mi go oddał :lol: W każdym razie widzę go raz na rok :-( i zawsze się boję, że mnie nie pozna... Na szczęście zawsze poznaje. Także wiem co czujesz i współczuję, bo ciężko tak bez futra ;) Pocieszam się tylko tym, że pies ma najlepsza opiekę, jaką może mieć.

Posted

O rany, raz w roku, bardzo współczuję!
Ja teoretycznie moge być na weekendy w domu, ale wiadomo, nie zawsze chce się wracać. Ale i tak za nią tęsknię. No i też nie mam możliwości wziąć jej tutaj, bo po pierwsze to pies podwórkowy, nie chciała być w domu. Dwa z małego miasteczka do centrum miasta, dla niej byłby to za duży szok. Może gdyby była młodsza.... ale to i tak nierozsądne, ona by była tu nieszczęśliwa.

  • 3 weeks later...
Posted

No jakoś sobie radzę. Nie widziałam jej od dwóch tygodni, zobacze dopiero w przyszły czwartek. Ale naprawdę, aż trudno mi uwierzyc, ze swoego psa mozesz widziec tylko raz w roku, to bardzo smutne :(

Posted

ojjjj, zamuliłam, rzadko zaglądam w nasz temat ;) w ostatni weekend niestety nie miałam czasu dla Peps, ale teraz staram się wszystko nadrobić :D

We wtorek odbieram nowego członka rodziny :cool3:

Posted

Ta piękna panienka ;)

Została znaleziona w foliowym worku na śmietniku, razem ze swoimi dwiema siostrami. Jutro ją odbieram od przemiłej pani, która ją znalazła i 'przechowała' u siebie do mojego powrotu.



Chciałam dodać, że mała ma biały pędzelek na końcu ogona - tak samo jak Peps ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...