kaerjot Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 A Wy tak specjalnie zbieracie: dwie łaciate kotki i dwie łaciate suczki jeden czarny kocurek i jeden czarny pies? Poszukać Wam pręgowanego psa i beżowej kotki? Quote
kinga Posted July 19, 2012 Author Posted July 19, 2012 [quote name='kaerjot']A Wy tak specjalnie zbieracie: dwie łaciate kotki i dwie łaciate suczki jeden czarny kocurek i jeden czarny pies? Poszukać Wam pręgowanego psa i beżowej kotki? Brawa dla tej Pani za spostrzegawczośc :klacz::klacz::klacz:. Tak, z tego mam największą uciechę, że wszystkiego jest do pary - i właśnie Yeti brakowało mi do kolekcji :p. Jak już uprawiać zbieractwo, to z jakąś ideą ;). Z drobnym jednak sprostowaniem: bura kotka Rakija (ona tylko od dołu jest pręgowana i w kropki - od góry po prostu bura) i beżowa Tajga tworzą właśnie parę, i nic zupełnie nie trzeba uzupełniać. Obie najdłuższe stażem w swoim gatunku i obie charakterologicznie walnięte :niewiem:. Quote
joaaa Posted July 19, 2012 Posted July 19, 2012 A propos imienia Delicja, u mnie w hotelu jest pies ze schroniska w Radomiu, którego dziewczyny nazwały Szejk, dlatego, że miał ogromną ranę na szyi, a w niej wielkie pokłady ropy. :evil_lol: Quote
brazowa1 Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 (edited) Ale sie ubawiłam,hahahahahahhahaha.Papier w psiaki !:lol: czy wizyta PA wykonana przed pięcioma laty się liczy? Nie pamietam nadruku na papierze,ale pamietam,że kaerjot miała swoja własną sunię cały czas przy sobie,żeby kontrolować jej zachowanie i do tejże łazienki z papierem,także poszły razem. I Tajgę pamietam,robiła wrażenie. Znikała i pojawiała sie w tempie błyskawicy,znikąd, a jak juz była pod nogami to jodłowała.Benkę świętej pamięci,tą z awataru, chodzilismy ogladać po kolei, żeby psy sie nie spiknęły. Kinga,a ja w kwietniu znalazłam kicie chorą,7 tygodni,ale wiesz co?TRICOLOROWĄ :) :) Joaaaa,hahahhaha,doskonałe to imię. My w schronie mamy malamutopodobnego psa o imieniu Biegun. Wszyscy z zewnatrz myslą,ze to dlatego,że jest mieszańcem ras północy...a to wcale nie tak...po prostu gdy przyszedł miał przez kilka dni duże rozwolnienie. Edited July 21, 2012 by brazowa1 Quote
Aimez_moi Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Wszystko bardzo ladnie ale gdzie jest Yeti? Juz Ja widza na rej rabatce z kwiatkami? Kinga....:) ja dalej twierdze, ze powinnas napisac ksiazke.....:):) Quote
szuwar Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 Niby wszystko pieknie wygląda, ale jedno mnie nadal niepokoi - koty sikające do miski Yeti. Niby wiem, że to wredne zwierzęta, ale to już chyba przesada... A poza tym jestem w szoku, że większość z obecnych tu "dogomaniaczek" nie posiada w domu papieru w pieski. Skandal. To powinien być standard. A na wizytach PA w pierwszej kolejności powinno się chodzić do toalety i sprawdzać co tam wisi... Quote
brazowa1 Posted July 23, 2012 Posted July 23, 2012 szuwar napisał(a):A poza tym jestem w szoku, że większość z obecnych tu "dogomaniaczek" nie posiada w domu papieru w pieski. Skandal. To powinien być standard. A na wizytach PA w pierwszej kolejności powinno się chodzić do toalety i sprawdzać co tam wisi... Wczoraj sprawdziłam papier Gamety. ZALICZYŁA. Nie zartuje,sama mi zwróciła uwagę na te pieski. Quote
Alojzyna Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 ja poproszę o zdjęcie tego papieru w toalecie, bez obróbki w fotoshopie, bo nie wierzę... ;) Quote
kinga Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 Aimez_moi napisał(a):Wszystko bardzo ladnie ale gdzie jest Yeti? Z Yeti mam pewien problem: już sama zaczynam się zastanawiać, czy ona aby na pewno nie jest sztuczna........ :niewiem:. Pamiętam, kiedyś w sklepach z zabawkami pojawiły się takie wielkie lezące pluszowe bernardyny, wpadłam wtedy w zupełny amok - tyle, ze miałam już lat naście, i rodzice wybili mi z głowy podobne fanaberie (zwłaszcza, ze sporo to kosztowało). No i los mi teraz zadośćuczynił, mam taki erzatz prawdziwego psa, boskie to-to do głaskania, ale... Yeti wlazła ostatnio do kuchni w rejony blatu, na którym było jakieś jedzenie, i niewiele myśląc (ona zresztą w ogóle myśli niewiele), wspięła się przednimi łapami, niuchając i poszukując łupów. Georgia - bernardynka rezydentka - oniemiała ze zgrozy, zaczęła ostrzegawczo powarkiwać - Yeti nic, ślepa i głucha. Mój maż wydał ostrzegawczą komendę, coś w rodzaju: - E-e! Yeti nic. W końcu mąż huknął, jakieś : fe! czy coś w tym rodzaju - Georgia skuliła się i odczołgała w ciemny kąt. Yeti NIC . Popatrzyła na niego jak na powietrze, dopiero trzeba było jej zdjąć łapy z tego blatu i przestawić ją w inne miejsce. Mój mąż, reanimując potem przerażoną Georgię, załamał się: - Yeti to pies bez żadnej interakcji :shake:, nic. NIC. Próbowałam ją usprawiedliwiać, ze na pewno była psem gospodarskim, nienauczona współpracy z człowiekiem, i takie tam - ale nasza Georgia nie była NAWET psem gospodarskim, tylko błąkającym się po obrzeżach wsi, i przeganianym - i jakoś kuma, o co chodzi. I jak kilka godzin później mąż wychodził z domu, (prawie) wszystkie psy odprowadzały go do bramy, a on spojrzał na Yeti - swoją Dotychczasową Pupilkę, i westchnął: - A ten Przygłup tam stoi bez ruchu... :diabloti: Quote
Aimez_moi Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Zakupilam papier w pieski........ mam go....:):) Tani to on nie jest. Kinga.....ja bardzo prosze nie obrazac mi tu beniutki.......Yeti jest bernardynka.....:):) Bernardynka....nawet nie bernardynem! Quote
kinga Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 brazowa1 napisał(a):Wczoraj sprawdziłam papier Gamety. ZALICZYŁA. Nie zartuje,sama mi zwróciła uwagę na te pieski. Zaraz, zaraz - brązowa: a Ty robiłaś tę wizytę u gamety tak bezzasadnie i bezproduktywnie , marnując Wasz wspólny czas :-(; czy ZAMIERZAMY jej (gamecie) coś wcisnąć? :multi: No bo skoro już ma ten papier - nie może się TAKI dom zmarnować :shake:. Tak samo Aimez_moi, proszę - już się zabezpieczyła przed potencjalną wizytą PA - co się jasno tłumaczy na chęć powiększenia stada :loveu:. Quote
szuwar Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 Aimez_moi napisał(a):Zakupilam papier w pieski........ mam go....:):) Tani to on nie jest. Spokojnie, jest bardzo wydajny ;) Chyba, że masz w domu małe dzieci - wtedy jest wysoce niepraktyczny... Quote
kinga Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 szuwar napisał(a):Spokojnie, jest bardzo wydajny ;) . koleżanko szuwar - czy Ty równiez przygotowujesz sie na wizytę PA? Jak weźmiesz ode mnie psa, w bonusie dostaniesz razem z nim białego kociaka 2,5 miesięcznego - na razie NIESIKAJĄCEGO psom do misek. Uwaga: ilość białych kociaków w promocji ograniczona! (zostały tylko dwa!), więc jak już masz ten papier, to określaj czym prędzej typ psa. Quote
Aimez_moi Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Dobrze, ze wydajny......dziecko mam takie male chyba lat 20 ale papier zuzywa z zapedem 5-cio latki....:) Wczoraj stwierdzila, ze nareszcie jest tak jak byc powinno.....czyli w domu jest labrador mamy papier w labradory......:) Quote
joaaa Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 A ja do dzisiaj mam takiego pluszowego boksera, którego mój były przywiózł mi z Niemiec (w Pl takich nie widziałam). :-P Quote
kinga Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Aimez_moi napisał(a):.....czyli w domu jest labrador mamy papier w labradory......:) I tym sposobem wkraczamy w wyższy stopień specjalizacji: już nie wystarczy mieć papieru w pieski, należy mieć papier w pieski DANEJ RASY. Właścicielki kundli niech nie czują się usprawiedliwione - trzeba szukać papieru z pieskami w typie, i basta. Quote
Aimez_moi Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Ta akurat....wyzszy stopien.... niech sie cieszy z tego co ma ...... ja nawet nie wiedzialam, ze tam sa labki....zreszta cena mnie przygwozdzila i chcialam juz jak najszybciej sobie pojsc....:) Quote
szuwar Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 kinga napisał(a):koleżanko szuwar - czy Ty równiez przygotowujesz sie na wizytę PA? Jak weźmiesz ode mnie psa, w bonusie dostaniesz razem z nim białego kociaka 2,5 miesięcznego - na razie NIESIKAJĄCEGO psom do misek. Uwaga: ilość białych kociaków w promocji ograniczona! (zostały tylko dwa!), więc jak już masz ten papier, to określaj czym prędzej typ psa. Ja się na wizytę PA w życiu nie zgodzę. Mam swoje zasady ;) Sama doskonale zdaję sobie sprawę, że nie spełniam żadnego z kryteriów dobrego domu dla zwierząt (no może poza papierem, ale teraz mam akurat w kwiatki dla odmiany :eviltong:) i generalnie nie potrzebuję, żeby mi ktoś do domu przychodził i ten fakt uświadamiał. Poza tym tej wiosny przyplątało się do mnie czarne kocie i bezczelnie zostało. W tej chwili ilość zwierzów w domu przekracza ilość ludzi. Proporcje są zaburzone. Quote
Aimez_moi Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 Ale chociaz czarne kocie ....szczesliwe jest....;):) Quote
gameta Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 kinga napisał(a):Zaraz, zaraz - brązowa: a Ty robiłaś tę wizytę u gamety tak bezzasadnie i bezproduktywnie , marnując Wasz wspólny czas :-(; czy ZAMIERZAMY jej (gamecie) coś wcisnąć? :multi: No bo skoro już ma ten papier - nie może się TAKI dom zmarnować :shake:. No ja już przez Brązową "coś" mam, więc teraz to są regularne PA czyli PO adopcyjne, muszę się starać, żeby nie zabrała... Chociaż ona mało chętna do zabierania - dziecka nie chce nawet na tydzień :( Quote
brazowa1 Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 ejże,ejże,kolezanko Gameto,Ty lepiej sobie przypomnij czego dzieki mnie NIE MASZ,np żółwia z salmonellozą.Opowiedz na forum,jak to było,opowiedz. Quote
gameta Posted July 26, 2012 Posted July 26, 2012 oj tam oj tam, jedno jest pewne - kobiety w ciąży straaaaaaaasznie idiocieją - sprawdzone organoleptycznie... Niestety bywają głosy (rozsądku??? a feee, co ja mówię, błeeee) i są w stanie wybić z głowy podczas zagrożonej ciaży spędzanej w pozycji horyzontalnej, na zastrzykach z progesteronu, z cytomegalią a także pomiędzy trwającymi szesć miesięcy wymiotami takie wspaniałe zwierzę jak żółw stepowy (albo grecki nie pamiętam) oczywiście bezdomny, który miał do mnie przyjechać z drugiego krańca Polski. A nie było łatwo - prawie na śmierć się obraziłam... Żeby MI zabraniać żółwia??? MI ??? No i nie mam :placz: Quote
Aimez_moi Posted July 27, 2012 Posted July 27, 2012 Faktycznie idiocieja......:) wiem to po sobie....:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.